Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę

IP: *.* 07.11.02, 20:31
CZeść dziewczyny, trochę poczytałam i mam nadzieję, że są wśród was takie, które już wybrały miejsce tegorocznego urlopu. Poradźcie mi jakie biura, gdzie pojechać, mam małego synka i nie mamy auta, więc postawiliśmy na samolot, no i opczywiście najlepiej jakby cena pyła przystępna....Myślałam o biurze podróży Triada, macie jakieś doświadczenia?Pozdrawiam i życzę miłych urlopów G.
  • Gość edziecko: 8888 Weekend Majowy w Warszawie IP: *.* 26.04.02, 14:51
    Prosze, poradzcie, co tu mozna robic. Parki typu Lazienki czy Wilanow juz mi bokiem wychodza. Nie mam zupelnie pomyslu gdzie zabrac 10-miesiecznego urwisa, a musimy niestety zostac w W-wie.Moze jest cos ciekawego w okolicach miasta, co warto zobaczyc?Moze sa organizowane jakies ciekawe imprezy, na ktore warto pojsc?Z gory dziekuje, za wszelkie pomysly.Pozdrawiam,Asia
    • Gość edziecko: 8888 Re: Weekend Majowy w Warszawie - to nie mialo byc tu IP: *.* 26.04.02, 14:51
      przepraszam
  • Gość edziecko: 8888 Weekend Majowy w Warszawie IP: *.* 26.04.02, 14:54
    Prosze, poradzcie, co tu mozna robic. Parki typu Lazienki czy Wilanow juz mi bokiem wychodza. Nie mam zupelnie pomyslu gdzie zabrac 10-miesiecznego urwisa, a musimy niestety zostac w W-wie.Moze jest cos ciekawego w okolicach miasta, co warto zobaczyc?Moze sa organizowane jakies ciekawe imprezy, na ktore warto pojsc?Z gory dziekuje, za wszelkie pomysly.Pozdrawiam,Asia
  • Gość edziecko: maugosia1 do Wiesi (i Meli i innych podrozujacych Mam) IP: *.* 29.04.02, 22:28
    Witaj, przepraszam, ze sie tak dlugo nie odzywalam (maly dzidziak daje popalic - dzis konczy 5 miesiecy :)). Jeszcze raz wielkie dzieki za tekst w pazdzierniku. Jestem na etapie ostatecznego dogadywania sie z wydawnictwem - gdy dojdziemy do finalu z cala pewnoscia do Ciebie napisze. No i pamietam o egzemlarzu, gdy poradnik sie wreszcie ukarze :).Serdecznie pozdrawiammaugosia
    • Gość edziecko: Gooh Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:32
      hej Gosik - ja szukam drugiej mamy z dzieckiem, do wspólnego wyjazdu wakacyjnego...pisałam już kilka postów...ja też nie mam samochodu, jadę sama z rocznym(teraz) synkieminteresowałam sie Bułgaria, Chorwacją i nawet Grecją...cena też dla mnie musi byc bardzo przystepna :-) pozdraiwamgooh i Bruno
      • Gość edziecko: Kasia_M Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:34
        no cóż więc tak:z biur podróży polecam Neckermanna - najbardziej godne polecenia biuro z mojego doświadczenia podróżniczegonie polecam Scan Holiday - które o mały włos by nas nie nadziało na 4000zł, gdybym nie sprawdziła hotelu w bazie niemieckiej czarnej listy biur podóży i hoteli - (Scan Holiday udawał ze nic nei wie o takiej liście)co do wyjazdu - ja osobiście z dzieckiem do Turcji nie mam zamiaru jechać - z prostego powodu - niby to cywlilizowany kraj - ale jednak muzułmański :( poza tym częste trzęsienia ziemi -
        • Gość edziecko: IzaM Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:50
          Kasia_M napisała/ł:> Chorwacja - pięknie ale dość biednie - głupio się czuliśmy jadąc samochodem po biedniutkich wioskach gdzie dzieciaki wcinały suchy chleb ....U nas tez takie widoki to nie nowosc.My,turysci przyjezdzajac do Chorwacji mozemy im w ten sposob pomoc.Oni przeciez z tego zyja.pzdr.Iza
    • Gość edziecko: lisa Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:37
      Witaj, miałam okazję zobaczyć wszystkie te kraje bo pracowałam w biurze podróży. Zobaczyć od strony klienta i pracownika biura.Wprzeciwieństwie do wczęniejszych odpowiedzi ja jestem zachwycona Turcją. To jest normalny kraj!!! Byłam taM 2 razy jednego lata i można naprawdę trafić na fajne hotele i w dodatku niedrogie. Grecja - polecam wyspy np. Rodos a dla mamy z dzieciątkiem Thassos - super zielona wyspa i dosyć tania. Wiem ,że ma ją ITAKA - Chorwacja mi się nie podobała komunistyczne hotele baseny zesłoną wodą i mnóstwo kamieni -uważam że dla dzieci ok 6-7 lat ok poniżej nie za bardzoAle każdy ma swoje zdaniePozdrawiam
      • Gość edziecko: gosik.l. Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:39
        Kasiu, bardzo spodobało mi się to co powiedziałaś, ale podaj z jakoch biur można pojechać z jakich Ty jechałaś no i tak z ciekawości i dla mojego własnego porównania ile kosztuje Cię tegoroczny urlop?gosik
        • Gość edziecko: Kasia_M Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:39
          napisałam do ciebie na privasmile
    • Gość edziecko: 8888 Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:39
      Dwa lata temu bylam w Turcji, blisko Alanii z Triady. Wtedy tylko z mezem i tesciami. Mateusza jeszcze nie bylo.Miejscowosc nazywala sie Mahmutlar, a hotel ASIA **+.2 tygodniowy wyjazd z wyzywieniem (sniadania, obiadokolacje -bufet)kosztowal nas ok 1800 zl ze wszystkim.Bardzo polecam to miejsce. Turcja to przepiekny kraj, mnustwo niesamowitych zabytkow i cudowna przyroda.Na trzy dni wypozyczylismy sobie samochod i zwiedzilismy naprawde duzo. Bardzo ciekawa byla wycieczak w gory, w miejsca, ktorych nie ma na turystycznych mapkach. TYlko z drugiej strony z malym dzieckiem to raczej za duzo sie nie zwiedzi, jest to dosc meczace. W kazdym razie nie mielismy zadnych problemow ani z biurem Triada, ani z hotelem. Musze jednak powiedziec, ze jako nieliczni w calym samolocie wracalismy z tych wakacji zachwyceni. Wiekszosc ludzi narzekala przede wszystkim na to, ze nie pozwalano im nic wnosic do hoteli(tez tych 5*), nawet wody - poza ta kupiona w recepcji lub barze.Poza tym narzekali na Turkow, jedzenie itp. W naszym hoteliku, chociaz tylko 2*, nikt nam toreb nie sprawdzal, a atmosferka byla iscie rodzinna.Moim zdaniem wszystko zalezy od nastawienia.Ja polecam.Pozdrawiam,Asia
    • Gość edziecko: Magdzi Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:43
      Byłam i w Turcji i w Chorwacji i Grecji i mnie najbardziej podoba się Turcja. Obsługa wszędzie jest super miła, no wiadomo że na tym zarabiają, ale oni naprawdę są weseli. W przeciwieństwie do Greków, którzy sprawili na mnie wrażenie, jakby im zupełnie nie zależało na turystach. W Chorwacji jak dla mnie było za zimno (wieczorem i w nocy) i woda w morzu też zimna, ale byłam w północnej części.Wydaje mi się, że wybierając miejsce musisz wziąć pod uwagę termin, w jakim chcesz wyjechać. Turcji ani południa Grecji (wysp jak Rodos czy Kreta) nie polecałabym w lipcu-sierpniu, my zawsze jeżdziliśmy na początku września i były upały - dla nas ok, ale dla dziecka chyba za ciepło.W przeciwiwęstwie do Kasi ja nie moge powiedzieć złego słowa o Scan Holiday, korzystaliśmy z nich już 4 razy i za każdym byliśmy zadowoleni.
    • Gość edziecko: arcio Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:43
      TRIADA-ŻENADAByłem z tym biurem w Hiszpanii, tragiczna pomyłka. Szczytem było zostawienie samej sobie dziewczyny z opuchni ętymi nogami bez opieki przez pilota. Museliśmy sami się złożyć na lekarza i pomagać w tłumaczeniu. Pilot jeszcze we Francji czytał przewodniki Pascala o Hiszpanii, zresztą pożyczony od uczestników wycieczki.Ja byłem w Turcji z Vingiem- generalnie OK, przynajmniej realia zgadzały się z tym co było w ofercie.
    • Gość edziecko: wiesia Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:47
      Poniżej zamieszczam kopię postu ,jaki napisałam w pażdzierniku ubiegłego roku. Co prawda minęło ponad pół roku, ale moje przekonanania w tej sprawie nie zmieniły się ani trochę, a wątek tak stary, że poczuwam się uprawniona do zamieszcenia go ponownie.Moje dziecko ma obecnie 1,5 roku, a za sobą objazd prawie całej Polski i dwie dwutygodniowe podróże zagraniczne.Jacuś urodził się 28 lutego 2000 (bardzo starałam się wycelować w 29 lutego – byłaby super data, ale zabrakło mi 4,5 godziny), i myślę , że już sam fakt urodzenia się w okresie przedwiośnia wpłynął na wczesne rozpoczęcie podróży. W końcu wiosna to czas wystawiania nosa na świat dla wszystkiego co żyje.Pierwsze wycieczki „w Polskę”Zanim Misiu ukończył cztery miesiące zdążył odbyć kilka wycieczek po województwie Świętokrzyskim (mieszkamy w Kielcach), sam pojechał po wózek dla siebie do Krakowa., odwiedził znajomych pod Warszawą, pradziadka na Śląsku, oraz ciocię i wujka w Bielsku-BiałejPodróże samochodem od początku znosił dobrze, bo jeździł w wygodnym foteliku Bebe Confort, a kołysanie samochodu musiało mu przypominać wcześniejsze huśtanie w brzuchu mamy i zwykle w ciągu kilku minut od rozpoczęcia jazdy smacznie usypiał. Tu przy okazji chciałabym polecić wszystkim podróżującym rodzicom zakup fotelika-nosidełka w komplecie z wózkiem, do którego można go przypiąć. Takie rozwiązanie umożliwia szybkie przełożenie śpiącego w foteliku dziecka na stelaż wózka i udanie się na spacer, zakupy czy zwiedzanie. Jest też bardzo przydatne w czasie wakacji za granicą , o czym napiszę nieco dalej.Muszę przyznać , że wbrew wszystkim obiegowym opiniom podróżowanie z niemowlęciem nie jest wcale kłopotliwe, zwłaszcza, gdy za posiłek zazwyczaj wystarcza pierś, a w podręcznej torbie jest kilka Pampersów i chusteczek do wycierania pupy. Przewijanie odbywało się albo na rozłożonym siedzisku wózka albo w najbliższym Mc Donaldzie.Pierwsze zagraniczne wakacje - GRECJAPod koniec lata, czyli na przełomie września i października Jacuś wraz z rodzicami pojechał na swoje pierwsze zagraniczne wakacje do Grecji. Powodów na podjęcie takiej decyzji było kilka: po pierwsze skończył mi się urlop macierzyński i „z biegu” postanowiłam wykorzystać zaległy urlop wypoczynkowy; po drugie Jacuś wchodził właśnie w wiek siadania ,co jak uważam umożliwiło mu bardziej świadomy odbiór świata zewnętrznego; po trzecie koniec lata na południu Europy oznacza idealną pogodę na takie wyjazdy – już nie upalnie , a jeszcze ciepło i po czwarte – dzieci do lat dwóch podróżują za darmo, więc szkoda nie wykorzystać okazji. Do tego dodam fakt , że tym okresie oferty biur podróży są w cenach znacznie niższych niż w środku lata.Wcześniejsze doświadczenia z podróżowania po Polsce pozwoliły mi nie ugiąć się pod presją środowiska oburzonego faktem , że zamierzamy „męczyć” tak małe dziecko. Wiedziałam już co może być potrzebne, na wszelki wypadek zabrałam ze sobą też cała stertę rzeczy niepotrzebnych. Bagaż był spory, jego znakomitą większość zajmowały akcesoria i żywność i podstawowe leki dla dziecka. Wzięliśmy też ze sobą telefon komórkowy ,aby w razie konieczności móc się natychmiast skontaktować z pediatrą.W pierwszej kolejności oczywiście zabraliśmy ze sobą wózek i dopinany do niego fotelik-nosidełko. Ten zestaw przydał się zarówno w samolocie jak i później. Samego wózka nie warto zdawać na bagaż – do samolotu można podjechać nim bezpośrednio i w ostatniej chwili zostawić w specjalnym luku, zaś po zakończeniu lotu obsługa wystawia go przed wyjście. Fotelik-nosidełko wraz z dzieckiem został wniesiony do samolotu. Jak się okazało było to o wiele lepsze rozwiązanie niż gdybyśmy dziecko trzymali na ręku. Mieliśmy przy tym trochę szczęścia – obok nas w samolocie było wolne miejsce, więc po prostu przypięliśmy fotelik do wolnego siedzenia, w efekcie dziecko spało sobie wygodnie a my mieliśmy ręce wolne. W drodze powrotnej wolnego miejsca obok nie było, ale chyba tym bardziej doceniliśmy nasz fotelik- unieruchomiony między kolanami taty, a ścianą z przodu umożliwił nam wygodną podróż i spokojne zjedzenie samolotowego posiłku.Po przybyciu do hotelu ku mojemu miłemu zaskoczeniu okazało się , że w pokoju jest darmowa dostawka dla dziecka. Nie zmienia to faktu , ze rozkładane na płask siedzisko wózka przydawało się do spania wielokrotnie – choćby w trakcie spacerów czy wycieczek. Kolejną rzeczą , którą jak się okazało warto było zabrać ze sobą było nosidło na stelażu. Już przed wyjazdem z Polski zaplanowałam sobie wycieczkę do Meteorów ( klasztory na skałach, czyli miejsca trudno dostępne ). Wszelkie odcinki trasy , które należało pokonać na piechotę po wąskich ścieżkach lub wspinając się w górę Jacuś przebył jako pasażer na plecach taty.Podróże w autobusie, podobnie jak w samolocie, spędził w foteliku –nosidełku . W nim też był wynoszony w czasie krótkich przerw w trasie np. na posiłki W czasie dwutygodniowego pobytu w Grecji byliśmy na trzech wycieczkach. Wszystkie przebiegły bez najmniejszych zakłóceń, choć w dniu ich zakupu nawet rezydentka wyrażała swoje wątpliwości czy małe dziecko je dobrze zniesie. Wzorcowe zachowanie Misia zjednało mu życzliwość licznych współuczestników wycieczek – w efekcie na dłuższych odcinkach jazdy dziecko było zabawiane przez co najmniej kilkanaście osób. Kolejnym wakacyjnym wyzwaniem były kąpiele siedmiomiesięcznego bobasa w morzu. Dla jego realizacji kupiłam coś pomiędzy dmuchanym mini -pontonikiem a kółkiem ratunkowym – czyli urządzenie w którym dziecko może siedzieć , a jednocześnie mieć nóżki przełożone przez otwory w dnie i zanurzone w wodzie. Muszę przyznać , że z początku słone fale rozpryskujące się przy buzi Misia nie wywoływały jego zachwytu, jednak po jakimś czasie wydawał się umiarkowanie zadowolony z nowej sytuacji. W sumie pływanie w morzu przed pierwszymi urodzinami uważam za drobny sukces- na kilku zdjęciach jakie udało się wtedy zrobić ma w miarę ucieszony wygląd.Pod koniec pobytu skończyła się przywieziona z Polski kaszka i jadłospis dziecka należało uzupełnić o produkty dostępne na miejscu. Przebywaliśmy w małej miejscowości , w której produkty dla dzieci były dostępne zaledwie w trzech sklepikach i w bardzo ograniczonym wyborze. Dało się jednak z tego wybrać jakaś kaszkę instant, która co prawda była kilkukrotnie droższa od krajowych odpowiedników jednak okazała się bardzo smaczna.W sumie ubiegłoroczne doświadczenia z wakacji w Grecji były na tyle pozytywne , że bez żadnym obaw zdecydowałam się na kolejny zagraniczny wyjazd w tym roku.Drugie wakacje zagraniczne – TURCJAPodobnie jak w ubiegłym roku wybrałam początek października jako optymalny okres na wakacje w kraju śródziemnomorskim.Dziecko już starsze i bardziej samodzielne więc w konsekwencji podejście do wyjazdu uległo zmianie. Bagaż tym razem nie zawierał ani fotelika-nosidełka ani nosidła na stelażu (choć to drugie być może byłoby przydatne podczas zwiedzania Kapadocji). Do ostatniej chwili zastanawialiśmy się czy zabrać rozkładany na płask wózek wielofunkcyjny czy lekką spacerówkę. Zdecydowaliśmy na wózek wielofunkcyjny i dobrze na tym wyszliśmy.W tym roku zapakowaliśmy dodatkowo wiaderko i foremki do piasku. Pozostałe rzeczy były takie jak w ubiegłym, z tym , że ilość słoiczków z żywnością zmniejszyła się - w końcu półtoraroczny „chłop” może już w znacznym zakresie jeść i pić to samo co dorośli. Z perspektywy czasu oceniam , że zabranie po jednym słoiczku na dzień okazało się wyjściem prawie idealnym. Śniadania zjadaliśmy w hotelu, a Jacusiowi wyjątkowo przypadł do gustu serwowany tam jogurt i słodkie bułeczki. Swoją drogą nie bardzo rozumiem dlaczego ten jogurt tak mu smakował :jak dla mnie był zbyt kwaśmy i nie byłam w stanie przełknąć więcej niż kilka łyżek na raz, a Misiu pochłaniał
    • Gość edziecko: wiesia Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:47
      codziennie cały kubek. Obiady i kolacje też podawano w hotelu i wtedy wszyscy korzystaliśmy z lokalnej kuchni. Słoiczki przydawały się w te dni, które spędzaliśmy na wycieczkach fakultatywnych lub choćby dłuższych spacerach.Z pobytu w Turcji najmilej będę wspominać tamtejszy sposób traktowania dzieci.Już po przybyciu do hotelu mój Misiu wzbudził zainteresowanie całej (męskiej!) obsługi. W czasie posiłków kelnerzy co chwilę zagadywali do niego, brali na ręce, całowali i przytulali. Podobny entuzjazm okazywali recepcjoniści. Dotąd właściwie jeszcze się nie dziwiłam (w końcu miła obsługa to ich obowiązek służbowy), prawdziwy szok przeżyłam w czasie pierwszych spacerów po mieście. Praktycznie nie było straganu ani knajpki z których nie dochodziłyby wyrazy zachwytu i zainteresowania dzieckiem. Wystarczyło go na chwilę puścić między stragany , a zaraz wracał z jakimś upominkiem. Najczęściej przypinano mu do ubranek małe broszki - amulety, dostał też małego słonika z alabastru.Kolejny szok przeżyłam w autobusach- widok rodzica z dzieckiem powodował zrywanie się na równe nogi wszystkich pasażerów z pobliża. Co ciekawe, ustępowano miejsca rodzicowi z dzieckiem - wszystko jedno czy to matce czy ojcu. Zabawnie wyglądała sytuacja gdy Misiu na rękach taty spowodował zerwanie się z siedzenia starszej Turczynki.Życzliwe podejście do dzieci, wyrażające się również w bezpłatnym uczestnictwie w wycieczkach spowodowało , że w sporym zakresie nasze wczasy miały charakter objazdowy. Po pewnych wahaniach zdecydowaliśmy się nawet na trzydniowy objazd Kapadocji. Muszę przyznać , że mimo dobrych doświadczeń z wcześniejszych podróży trochę się tej Kapadocji obawiałam, zwłaszcza gdy rano w hotelu, z grupy osób oczekujących na autokar dobiegł do mnie komentarz jakiejś turystki „ coś podobnego , takie małe dziecko zabierać na taką męczącą wycieczkę! Co za ludzie!”. Na szczęście komentarz owej pani okazał się całkowicie chybiony. Zwiedzanie nie stanowiło najmniejszego problemu, bo nawet gdy chcieliśmy na kilka czy kilkanaście minut zajrzeć w jakieś miejsce niedostępne dla dzieci zawsze w pobliżu znalazł się Turek chętny do zajęcia się dzieckiem. Także jazda autobusem była bezproblemowa, a to w dużej mierze dzięki możliwości wypięcia siedziska z wózka i ułożenia go w poprzek siedzeń w autobusie. W ten sposób powstawało mini-łóżeczko dla dziecka. W trakcie dwutygodniowego pobytu sześć dni spędziliśmy na wycieczkach , a pozostałe na plaży. Bardzo przydatne okazały się tam zarówno zabawki do piasku jak i pontonik-kółeczko (ten sam , który w zeszłym roku pojechał z nami do Grecji). Kąpiele w morzu tym razem nie budziły już strachu i były nieodłącznym i głównym elementem zabawy na plaży. Po powrocie mogę z pełnym przekonaniem stwierdzić, że zarówno w zeszłym roku jak i w tym nie znalazłam żadnych przeciwwskazań do podróżowania z dzieckiem. A poza wszystkim innymi zaletami należy wymienić i to , że dziecko, zwykle pozostające pod opieką żłobka , babci lub w najlepszym wypadku jednego z zapracowanych rodziców wreszcie miało mamę i tatę dla siebie przez 24 godziny na dobę .
    • Gość edziecko: Honda Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę IP: *.* 07.11.02, 20:47
      cześćja właśnei wróciłam z wakacji w Turcji z 1.4 miesięcznym chłopcem. Wybrałam się z biura podróży GTI travel. Cena za osobę dorosłe 1300 PLN (tydzień ALL Incl.). Samolot mały zniósł bardzo dzielnie. Nie było problemów ze startem i lądowaniem. Godzinę mały spłą godzinę szalał po samolocie. Wzięłam ze sobą naklejki do zabawy, trochę kredek, papier i kilka innych zabawe. Własny napoje (trzy butelki) i przekąski (paluszki, krakersy, herbatniki). W hotelu Bartek dostał własne łóżeczko. Na stołówce były krzesełka do karmienia dzieci. Obsługa bardzo miła i chętna do pomocy. W hotelu znjadował się basen dla dzieci (obowiązkowe pieluchy dla swimersów lub kąpielówki) i plac zabaw (trochę mizerny) oraz organizowano mini club dla dzieciaków. Żywność OK. Ja wzięłam ze sobą mleko, czajnik i podgrzewacz do butelek. Wodę kupowałam w hotelowyum sklepie. Oprócz mleka młody jadł zupy. Mięsa nie dawałam. To chyba tyle.Generalnie z wyjazdu jestem bardzo zadowolona.Moja rada: wybierz hotel bliżej lotniska (długa jazda autokarem może dziecko zanudzić)Pozdrawiam,Eliza
      • Gość edziecko: agula Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę do Hondy IP: *.* 07.11.02, 20:50
        Wybieram się też do Turcji z 1.4 mies synkiem i jestem przerażona tym jak mały zniesie podróż oraz calym pobytem. Czy mogłabyś opisać w skrócie jak wyglądał wasz pobyt tam, co robiliście, w jakim hotelu mieszkaliscie itp Twój post trochę podniósł mnie na duchu ale gdybyś tak mogła choć kilka słów....... :love:
  • Gość edziecko: agula Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę do Wiesi IP: *.* 07.11.02, 20:43
    Oczywiście,że Twoja relacja dodała mi odwagi. Będę ją czytać zawsze gdy najdą mnie wątpliwości. Dziękuję :hello:
  • Gość edziecko: wiesia Re: Turcja, Chorwacja, Grecja.......... proszę o radę do Aguli IP: *.* 07.11.02, 20:48
    A moja relacja na duchu Cię nie podniosła :-( A tak się starałam...
Pełna wersja