Tunezja z 6-latką

17.05.07, 09:00
Wykupiłam wczasy w Tunezji.Rozwodzę sie i chce odreagować stres z tym
związany, dlatego zdecydowałam sie na wyjaz z córeczka do Tunezji.Sama. Czy
któraś z Was była tam, może również sama z dzieckim?Na co powinnam zwrócic
szczególną uwagę? Jakie istnieją tam zagrożenie?Po artykule o porwaniu z
hotelu 4-letniej Brytyjki przeraziłam się.Czy taki wyjazd jest rozsądny i np
jakie leki pownnam zabrać.Prosze o rady,Ewa
    • jusytka Re: Tunezja z 6-latką 17.05.07, 09:15
      No pewnie smile Tunezja to fajny pomysł na odreagowanie stresów, a córcia wróci
      zachwycona smile Nie ma specjalnych zagrożeń, weź ze sobą leki, które zwykle
      zabierasz na wakacje, i krem z dużym filtrem.
      • nieznajoma35 Re: Tunezja z 6-latką 17.05.07, 09:21
        Dziękuję Ci bardzo za te słowa pocieszenia i że odpisałaśsmilepozdrawiam ciepło
    • mal_art Re: Tunezja z 6-latką 18.05.07, 20:27
      Nie byłam wprawdzie w Tunezji, tylko w Maroku i to plecakowo, ale spróbuję coś
      Ci podpowiedzieć. Po pierwsze to co byś zabrała jadąc do Polski nad morze, krem
      z wysokim filtrem, fajna jest też woda w sprayu do popsikania sobie np. buzi czy
      brudnych łapek, a w tych temperaturach orzeźwienie jest b. przyjemne. O
      smarowaniu się kremem, i to dokładnym, musicie koniecznie pamiętać, bo słonko
      faktycznie daje popalić i łatwo o poparzenie.Uważaj, żeby Twoja córka wychodziła
      na słońce z przykrytą głową.
      W apteczce jakieś zwykłe środki przeciwgorączkowe, smecta na ból brzucha i
      biegunki, elektrolit jakiś (gastrolit np, a jeśli byłaby taka potrzeba, a nie
      dałabyś rady tego dziecku wmusić, bo smak ma ohydny, to można poić przegotowaną
      rozgazowaną colą). Syrop na kaszel, cukierki na gardło i krople do nosa,
      najczęstsze choroby turystów w tropikach to przeziębienie spowodowane
      klimatyzacją na lotnisku czy w hotelu.
      Zagrożeniem ewentualnym może być ameba, my myliśmy małemu zęby tylko
      przegotowaną wodą, lepiej też unikać lodu i wody z niepewnego źródła. No chyba
      że masz absolutne zaufanie do wodociągów i kuchni w hotelu. Ale lepiej uważać.
      Myślę, że tym porwaniem dziewuszki (zdaje się na Kanarach) nie musisz się
      martwić tzn straszne to i współczuję rodzicom, ale naprawdę świat nie jest tak
      pełen zagrożeń, jak wydaje się po przeczytaniu dowolnej gazety. Wystarczy trochę
      rozsądku, wiadomo że małych dzieci nie zostawia się bez opieki. "Tubylcy" w
      krajach Maghrebu sa zazwyczaj ogromnie przyjaźni, zwłaszcza wobec osób z
      dziećmi, ja zawsze czułam się 100% bezpieczna. Warto tylko chociaż trochę
      dostosowywać się do ich zwyczajów, pamiętać o "przyzwoitym stroju" przy
      wychodzeniu poza tereny typowo turystyczne i o zwykłym szacunku dla nich.
      Natrętni i uciążliwi bywają tylko naganiacze, ale na nich też można spojrzec
      jako na zdesperowanych ludzi, którzy z tego utrzymują siebie i swoje rodziny.
      Odpoczywaj, baw się dobrze i nie zamartwiaj, będzie dobrze. Pozdrówka M
      • nieznajoma35 Re: Tunezja z 6-latką 18.05.07, 22:55
        Dziekuje Ci za wszystkie rady i pozdrawiam ciepłosmileEwa
        • niunia51 Re: Tunezja z 6-latką 23.05.07, 21:06
          ja byłam w zeszłe wakacje z 2 letnią córeczką. było super duży plus to
          animatorzy na terenie hotelu w którym byłam. byłam tam z rodzicami ale bez
          męża. minus był taki, że bardzo mnie zaczepiali. nikomu nie przeszkadzało moje
          dziecko wręcz przeciwnie, podryw był na nie i nawet pokazywanie obrączki nic
          nie dawało no cóż taki kraj.
    • luna1000 Re: Tunezja z 6-latką 22.05.07, 10:59
      Ja nie bylam, ale kolezanka, owszem
      z 3-latkiem. Wrocil zachwycony.
      Nic sie nikomu nie stalo.
      Co do lekow, to p. bolowe/goraczkowe, plastry, woda utleniona(mi si zawsze
      przydaje), kremy z wysokim filtrem. jest tez tribiotic - antybakteryjna masc w
      malutkich saszetkach na skaleczenia.
      O Nifuroxazyd - lek na silne zatrucia biegunkowe (np. salmonelle) spytaj
      lekarza, bo jest na recepte i nie wiem, czy bedzie dzialal na tamta flore
      bakteryjna.
      No coz, historia z porwaniem tragiczna - nie bedziemy moralizowac - nie jest to
      jednak powod, by nie wyjezdzac.

      Na pewno bedzie Wam razem b. dobrze, swietny pomysl.
      pozdrawiam, 3-maj sie.
      • mal_art Re: Tunezja z 6-latką 24.05.07, 20:26
        Właśnie tu na forum znalazłam fajną stronkę o podróży z bliźniakami do Tunezji,
        wprawdzie dzieciaki młodsze, ale przygotowania podobne. Polecam!
        kuaptiki.blogspot.com
        albo wejdź na post "podróże do ciepłych krajów - poradnik" czy jakoś tak.
        M
Pełna wersja