Dodaj do ulubionych

Lot-nocnik

17.12.07, 12:16
Mamy przed sobą lot trzygodzinny. Lecieliśmy już nieraz, ale młody
był wówczas w pampku. Od dwóch tyg. ma "szkolenie" nocnikowe. Jest
coraz lepiej. Pampersów już nie używamy, ale z sygnalizowaniem jest
jeszcze problem. I teraz sedno sparawy,czy spotkaliście się z
wysadzaniem na nocniczek dziecka w samolocie? szczerze powiem że
jakoś sobie tego nie wyobrażam, ale może jest jakiś sposób, miejsce,
gdzie Jaś mógłby w razie co zalatwić potrzebę. na pewno nie
przetrzyma na sucho trzech godzin(to sam lot) a jeszcze odprawa..
Pampers będzie wyjściem ostatecznym. Z góry dzięki za podpowiedzismile
Obserwuj wątek
    • pawel_zet Re: Lot-nocnik 17.12.07, 12:33
      Nie spotkałem się nigdy.
      Gdy dziecko miałem w trakcie nauki samodzielnego sikania, na czas
      lotu samolotem zakładałem mu i tak pampersa. Wychodziłem z
      założenia, że nie zaburzy to specjalnie nauki, a inny sposób
      rozwiązania tego problemu nie przyszedł mi nigdy do głowy. Z tym że
      były to przeloty transkontynentalne, kilkunastogodzinne.
      • tropikey Re: Lot-nocnik 17.12.07, 14:05
        jeśli do czasu lotu dziecko wprawi się już w mówieniu "siusiu"
        i "kaka" (albo czegokolwiek innego, co ma oznaczać te sprawy wink
        najlepiej będzie jednak lecieć szybko do toalety. Warto zatem
        zarezerwować fotele blisko tego ustronnego miejsca. Chociaż pomysł z
        pieluchami też niczego sobie.
        Pozdrawiam, Bartek
        • mal_art Re: Lot-nocnik 17.12.07, 14:21
          Raczej bym nie próbowała bez pampersa. Lot i przygotowania do niego to jednak
          stres, zamieszanie, łatwo o zapomnienie i "wpadkę", a podczas odprawy i innych
          formalności nie bedzie toalety pod ręką... W samolocie też nie w każdym momencie
          możesz przecież wstać do toalety - startowanie, lądowanie, ewentualne
          turbulencje - zawsze to trochę trwa i już może być za późno. Przebrać dziecko
          jeszcze się da, jeśli ma się zapas ubranek, ale co z otoczeniem (np. mokry fotel)?
          To tylko 3 godziny - nie zdąży się "oduczyć"!
    • mw144 Re: Lot-nocnik 18.12.07, 08:51
      Nie spotkałam się nigdy z nocnikiem na pokładziewink Chyba jednak
      najlepszym wyjściem będzie założenie pieluchy, a jeśli dziecko się
      upomni to przecież zawsze możesz wyjść z nim do toalety.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka