Dodaj do ulubionych

Jedzenia dla małego turtysty

11.07.08, 14:38
zabieracie ze sobą słoiki z zupkami/obiadkami czy jedzą z wami w restauracji?
Pytam oczywiście o maluchy takie powyzej roku. Sama nie wiem co zrobić.
Jedziemy na Rodos na poczatku października a nasz Antoś bedzie mial wtedy 17
miesięcy. Za słoikami nie przepada a jest alergikiem. Sama nie wiem co zrobić.
Obserwuj wątek
    • mniemanologia Re: Jedzenia dla małego turtysty 11.07.08, 16:27
      Patryk miewa swoje humory, więc staramy się zabierać ze sobą 1
      słoiczek z jakimś obiadkiem na dzień - bo czesto bywa tak, że
      normalnego jedzenia nie ruszy, jajecznicę powypluwa, a kanapkę
      pomiętosi i zostawi.
      To, co mu ładnie do dzioba wchodzi - to serki homo, jogurty i
      deserki, ale przecież nie mogę go karmić wyłącznie słodkościami...
      Aha, no i paluszki lubi.
      Niejadek jest i tyle. Ma 16 miesięcy.
    • annajam Re: Jedzenia dla małego turtysty 11.07.08, 17:43
      Maja bedzie jadla w restauracjach , ale na szlaku w gorach bede
      probowala jej wepchnac sloiczek..u nas problem bo Maja jest
      bezglutenowcem , ale poradzimy sobie..we wrzesniu w Grecji sa pyszne
      winogrona ..jej rozmarzylam sie..w Grecji jest pyszne jedzonko, rybki
      itp, na pewno cos dobrego znajdzie sie dla maluszka..
    • agnieszka_i_dzieci Re: Jedzenia dla małego turtysty 11.07.08, 19:02
      Moi w wieku 1,5 roku jedli na wyjeździe z nami. Ale mieliśmy dostęp do kuchni i
      sama coś tam gotowałam. Głównie jedli jogurty (naturalnewink, kanapki jakieś,
      jarzyny gotowane na miejscu....
    • magmailen Re: Jedzenia dla małego turtysty 11.07.08, 21:26
      Mikołaj do niejadków nie należy - generalnie jak widzi, że ktoś rusza buzią to
      natychmiast chce. Na Rodos zabrałam dla niego obiadki w słoiczkach, bo nie
      wiedziałam co będzie w hotelowej restauracji do jedzenia i czy coś z tego będę
      mogła mu dać - bo ja mocno wybredna jestem jeśli idzie o jedzenie dla dziecka.
      Właściwie każdego dnia tak się składało, że zjadał słoik, a oprócz tego podjadał
      na inne posiłki różne rzeczy z nami. Ale chyba z takiej restauracji "na mieście"
      bałabym się dać mu coś do jedzenia...
      • kamila_21 Re: Jedzenia dla małego turtysty 11.07.08, 22:36
        W tym wieku moj Mikolaj jadl juz z nami wszystko to co w hotelowej
        restauracji lub na miescie. Jedzenie na Rodos jest przepyszne!
        • agula801 Re: Jedzenia dla małego turtysty 14.07.08, 13:58
          Moi znajomi jadąc na rodos ,tez zabrali sloiki,dla synka
          alergika..zrobiłabym tak samo..
          • lemurka3 Re: Jedzenia dla małego turtysty 16.07.08, 10:36
            po kilku konsultacjach zabiorę jeden słoik na dzień - tzn zupę bo na drugie
            zawsze coś tam skubnie.
    • justyna_w Re: Jedzenia dla małego turtysty 14.07.08, 16:38
      Mam podobny dylemat, bo też nie wiem co ze sobą z jedzenia zabrać i ile. Co
      prawda we Francji sklepy są smile, ale nie wiem czy mają tam Hippa tak jak u nas, a
      Anka zajada tylko Hippa. Czasami wciągnie mój ugotowany dla niej obiad, ale
      takiego normalnego (restauracyjnego) to w ogóle nie chce. Do bagażu do samolotu
      dużo się nie zmieści (niestety nasz samochód odpadł i musimy lecieć, bo tak to
      bym się nie martwiła o jedzenie), bo ograniczenia wagowe, a słoiczki trochę
      ważą.. sama nie wiem co robić.
      • mamusia81 Re: Jedzenia dla małego turtysty 14.07.08, 21:55
        Ja Laurze słoiczki wezmę, choć nie wiem czy będzie chciała jeść bo
        gotowane przeze mnie zupki lubi.
        • eliszka25 Re: Jedzenia dla małego turtysty 14.07.08, 22:43
          z punktu widzenia rozwoju dziecka w tym wieku, to do pazdziernika jeszcze
          daaaaaaaaleeeeko i jeszcze kilka razy moga sie zmienic upodobania jedzeniowe
          malucha oraz np. wyskoczyc/odpasc nowe alergizujace produkty. w wieku 17
          miesiecy wiele dzieci je juz dokladnie to samo, co rodzice, ale wiele wylacznie
          sloiczki - zalezy od ciebie, co dziecku dajesz. moi zdaniem na rodos sloiczkow
          ci nie zabraknie, a poza tym, skoro wiesz na co maluch jest uczulony, to z
          pewnoscia w hotelowej restauracji znajdzie sie cos, co bedzie mogl zjesc. babel
          w domu czasem grymasi, ale w restauracji zawsze wcina az mu sie uszy trzesa smile
          • lemurka3 Re: Jedzenia dla małego turtysty 15.07.08, 14:40
            coś w tym jest smile
    • s.dominika Re: Jedzenia dla małego turtysty 15.07.08, 17:55
      Może głupie pytanie zadam, ale podgrzewacz do tych słoiczków też bierzecie?
      • justyna_w Re: Jedzenia dla małego turtysty 16.07.08, 08:53
        Podgrzewacza nie biorę, bo nie wiem czy na podstawowe rzeczy
        wystarczy mi miejsca smile
        • lemurka3 Re: Jedzenia dla małego turtysty 16.07.08, 10:35
          Justyna, a gdzie jedziecie?
          • justyna_w Lemurka :) 16.07.08, 20:12
            Na francuską Prowansję (Aix-en-Provence, Grand Canion du Verdon, Luberon,
            Avignon, Nicea, Cannes, moze uda się wskoczyć na chwilę do Monaco).. moje
            marzenie od zawsze - mam nadzieję, że się spełni.. i już żadnych
            nieprzewidzianych niespodzianek nie będzie, bo sprawa z naszym samochodem mnie
            strasznie wnerwiła - się cholera zepsuł.. i już myślałam, że nasze plany wezmą w
            łeb.. ale na szczęście były jeszcze bilety lotnicze do Nicei i w końcu lecimy..
            A Ty gdzie się wybierasz w październiku?
            • lemurka3 Re: Lemurka :) 17.07.08, 10:53
              na Rodos (dodam ze z Mala1979 smile)
    • fairycharlotte Re: Jedzenia dla małego turtysty 19.07.08, 13:52
      Mysmy byli z Mają (wowczas miala 14 miesiecy) w czerwcu na 2 tyg na
      Fuerteventurze (Kanary). Z jedzeniem był problem. Maja też jest alergikiem,
      chociaz nie esktremalnym (jogurty jada - tylko nie codziennie, ale mleko mod.
      moze tylko Nutramigen i sojowe... nie jada tez jajek), poza tym jest wybredna...
      Wzielam z Polski jedyne sloiczki ktore ona akceptuje czyli takie male 125 g
      warzywa z kurczakiem i sliwkowym oraz jablkowym puree Bobovity (innymi pluje)
      ale wzielam ich za mało. Mielismy aneks kuchenny w apartamencie, ale co z tego,
      gotowac mi sie srednio chcialo, nie mowiac, ze z kupnem zywnosci, ktora Maja by
      chetnie zjadła, bylo kiepsko. W sumie 2 razy jej cos ugotowalam, i raz nie
      chciala a drugi raz zjadla, choc byla to dziwna mieszanka, bo warzyw takich jak
      u nas tam nie było... Pare razy nam sie udalo wcisnac jej miejscowy słoiczek
      zmieszany z miejscowym deserkiem owocowym, bez deserku miala odruch wymiotny.
      Pare razy zjadla np 1 sloiczek z Polski a potem 1 miejscowa parowke z indyka
      (byly wstretne, ale nie mialam naprawde co jej dac, a jej smakowaly...). Potem
      na obiadokolacji w jadlodajni brałam dla niej zawsze suchy makaron, warzywa
      (takie z mrożonek tam gotowali) - groszek, kukurydza, marchewka, kalafior...
      czasem zjadła od nas troche jakiegos miesa lub ryby... Ale generalnie na te
      obiadokolacje mało jadła, zwykle tylko groszek z kukurydzą. No, jakos
      przezylismy, i - o dziwo - na wyjezdzie przybrała na wadze mimo ze mało jadła!
      (Jakkolwiek juz zrzucila te dodatkowa wage). Na wakacjach w sumie sie wyluzowuje
      z jedzeniem, i dobrze...
    • wiktorka99 Re: Jedzenia dla małego turtysty 21.07.08, 10:13
      My zawsze wybieramy hotele dla dzieci w kórym sa specjalne
      menu.Jedzonko dla dzieciaków jest pyszne,raz bylismy na majorce to w
      hotelowej restauracji mozna było zamówic dla dziecka obiadek ze
      słoiczka hipp.Po za tym w kazdym panstwie s sklapy gdzie mozna kupic
      słoiczki z pysznymi obiadkami, na teneryfie nawe spotkalismy gerber-
      a.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka