mich.all 19.11.09, 12:16 I taka jest prawda czy to się komuś podoba czy nie, w ostatnich wyborach dostał prawie 72% głosów, teraz może dostać mniej, ale i tak nie ma konkurenta. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: o nie Re: Lubawski zostanie na trzecią kadencję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 12:42 przyznaje,głosowałam za L w poprzednich wyborach,to znaczy glosowałam na samorząd-bezpartyjny. miałam nadzieję,że jako samorządowcy znający miasto,dalecy od partyjnych szarad i nacisków przyczynią się do jego rozwoju,do zatarcia różnic cywilizacyjnych pomiędzy dzielnicami. Niestety partyjne koalicje,działacze przyklejający się jak wyzuta guma,przekreslają ten sam mój wybór w przyszłosci. Jak mam głosować na partię,to wybiorę jakąs? ale taką, abym przez całą kadencję wiedziała,że jest to ta sama. Komu mam teraz wystawić rachunek ? samorządowi ? pisowi? czy kieleckim biznesmanom ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: o nie nie! Re: Lubawski zostanie na trzecią kadencję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 15:51 Gość portalu: o nie napisał(a): > przyznaje,głosowałam za L w poprzednich wyborach,to znaczy glosowałam na > samorząd-bezpartyjny. > miałam nadzieję,że jako samorządowcy znający miasto,dalecy od partyjnych szarad > i nacisków przyczynią się do jego rozwoju,do zatarcia różnic cywilizacyjnych > pomiędzy dzielnicami. > Niestety partyjne koalicje,działacze przyklejający się jak wyzuta > guma,przekreslają ten sam mój wybór w przyszłosci. > Jak mam głosować na partię,to wybiorę jakąs? > ale taką, abym przez całą kadencję wiedziała,że jest to ta sama. > Komu mam teraz wystawić rachunek ? samorządowi ? pisowi? czy kieleckim biznesma > nom ? Nic dodać, nic ująć. Podpisuję się pod tymi słowami. Mojego głosu pan Lubawski nie dostanie na pewno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jakub Re: Pan Lubawski lubi Chińskie medale ? IP: 83.1.89.* 19.11.09, 14:03 Profesor zaprzysięgły Jerzy Jaskiernia tłumaczy przy pomocy chińskiego laptopa. Z Chinami związany jest od dzieciństwa. Jako dziecko, wychowywał się w chińskim przedszkolu w Sandomierzu, na co są dowody z epoki w postaci fotografii bardzo artystycznej, którą niedawno oglądałem z przedziwną przyjemnością. Pan profesor, wówczas jeszcze chińskie dziecko dość małe, ubrany był w taki typowy chiński szlafroczek i spiczasty chiński kapelusz. :) Można by pomyśleć - urocze chińskie dziecko ... :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joko Re: Pan Lubawski lubi Chińskie medale ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 16:00 To napisała "Gazeta Wyborcza" 18 bm.Czytajcie i wspominajcie Lubawskiego : Z pielgrzymów może żyć niewielkie miasteczko, jak Lourdes, Loreto czy Fatima - twierdzili organizatorzy referendum. - Nie ćwierćmilionowa Częstochowa W niedzielnym referendum wzięło udział ponad 21 proc. częstochowian - o ponad 5 proc. więcej niż wynosi konieczne minimum, by głosowanie było ważne. Za odwołaniem Tadeusza Wrony opowiedziało się ponad 39 tys. osób - o 9 tys. więcej, niż głosowało na niego podczas ostatnich wyborów. W tej kadencji samorządu w całej Polsce odbyło się 68 referendów. Tylko 12 skutecznych. Jak w Olsztynie, gdy prezydentowi zarzucono gwałt na urzędniczce. Leszek Kulawik, jeden z inicjatorów referendum: - Ale częstochowianie nie zatrudnili prezydenta, żeby nie kradł i nie gwałcił. Zatrudnili go, żeby rozwijał miasto. Nie zrobił tego, czyli źle pracował. Złego pracownika należy zwolnić. Rok temu w badaniach firmy SMG/KRC na 26 dużych polskich miast gorzej wypadł tylko Szczecin. Swego prezydenta gorzej niż w Częstochowie ocenili tylko mieszkańcy Łodzi i Szczecina. Tegoroczna "Diagnoza Społeczna" też nie wypadła dla Częstochowy korzystnie - jej mieszkańcy czują się biedni, chorzy i nieszczęśliwi. - Nie można na podstawie naszych badań odpowiedzieć, w czym władza zawiodła - zastrzega autor "Diagnozy" prof. Janusz Czapiński, psycholog społeczny. - Ale że zawiodła, nie ulega wątpliwości: poziom życia mieszkańców w znacznej mierze zależy od działań lokalnej władzy. Częstochowa dla pielgrzymów Niechętni Wronie zarzucają mu, że więcej robił dla pątników niż mieszkańców. Bo drogi remontował głównie wokół Jasnej Góry, więc kierowcy w innych częściach miasta stoją w korkach albo tłuką się po dziurach. Bo stworzył muzeum pielgrzymstwa, które mieszkańców nie interesuje, a pielgrzymi i tak poza klasztor nie wychodzą. Ludzie uważają, że to dla wygody pielgrzymów zamknął ruch w najbliższej Jasnej Górze części Alei Najświętszej Maryi Panny. I to pielgrzymów pobiegł przepraszać, wezwany przez przeora Jasnej Góry, gdy w centrum miasta filmowcy pod wodzą Tomasza Koneckiego - tego od "Testosteronu" i "Lejdis" - kręcili film "Idealny facet dla mojej dziewczyny". Przepraszał, bo uznał, że filmowcy naigrawali się z pielgrzymów i Radia Maryja. - Z pielgrzymów może żyć niewielkie miasteczko, jak Lourdes, Loreto czy Fatima - twierdzili organizatorzy referendum. - Nie ćwierćmilionowa Częstochowa. Człowiek kruchty Najstarsi samorządowcy pamiętają, że za swojej pierwszej prezydentury w latach 90. prezydent Wrona nie był aż tak kościelny i potrafił wyrazić własne zdanie niezgodne z opinią kurii czy klasztoru. - Ale teraz stał się człowiekiem kruchty - mówi jego dawny przyjaciel. Nie było uroczystości religijnej, w której nie brałby udziału. Niektóre miejskie uroczystości organizował wspólnie z Kościołem, więc składały się głównie z nabożeństw. Miasto huczy od plotek, że sprzedał klerowi pół Częstochowy. Na pewno chciał sprzedać Instytutowi Prymasowskiemu za jedną czwartą wartości działkę w sąsiedztwie Jasnej Góry. Gdy radni zaczęli się burzyć, argumentował: - Tej dyskusji nie da się prowadzić w oderwaniu od osoby kardynała Wyszyńskiego. To jego "non possumus" było początkiem drogi do niepodległości. Wspaniałomyślnie pozwolił tygodnikowi katolickiemu "Niedziela" na bezpłatne ustawienie na miejskim gruncie, tuż przy sanktuarium, wielkiej tablicy reklamowej. Kościół odwdzięczał się i bronił Wrony przed groźbą odwołania. Przeor z jasnogórskiego szczytu grzmiał na częstochowian: - Na nic próby podzielenia mieszkańców, podzielenia miasta i Kościoła. Na nic kłamstwa ubierające magistrat w komżę, a Kościół w garnitur władzy. Generał zakonu publicznie chwalił za pomoc udzielaną Jasnej Górze. "Niedziela" przyznała nagrodę Sursum Corda za wybitne zasługi dla tygodnika i publikowała listy z poparciem dla prezydenta. Na poreferendalny piątek Wrona planował sesję nadzwyczajną, podczas której metropolita częstochowski arcybiskup Stanisław Nowak w prezencie na ćwierćwiecze sakry biskupiej miał otrzymać honorowe obywatelstwo miasta. Po przegranej wniosek wycofał. A częstochowianie i mieszkańcy archidiecezji - mimo obecności Jasnej Góry - wykazują niższą niż ogólnopolska religijność. Pokazały to badania, które na zlecenie kurii prowadził Instytut Statystyki Kościoła Katolickiego SAC. - Bardzo prawdopodobne, że nie chcą być utożsamiani tylko z Jasną Górą i czują się przez nią mocno marginalizowani - ocenia dr Olgierd Annusewicz, politolog z Uniwersytetu Warszawskiego. I dlatego tak ich denerwują poddańcze gesty świeckiej władzy wobec Kościoła. Pudrowanie miasta Gdy przeciwnicy zarzucali Wronie, że nadmiernie zadłuża miasto, on niezmiennie zapewniał, że zadłużenie jest na bezpiecznym poziomie, i wyliczał, jakie kwoty poszły na inwestycje. - Ale prawdziwych inwestorów prezydent odstrasza, a jego inwestycje nie służą rozwojowi miasta - oceniali krytycy Wrony. Wyliczali, że od 2002 roku, gdy po siedmioletniej przerwie na nowo objął rządy w mieście, wyremontowano kilka reprezentacyjnych budynków (remonty kolejnych planował), postawiono kilka pomników (następny będzie gotowy za rok), otwarto kilka muzeów, odrestaurowano parki podjasnogórskie. - Ale to tylko wizerunek miasta - podkreślali prezydenccy oponenci. - A gdzie uzbrojone grunty czekające na inwestorów? Gdzie plany zagospodarowania, by wiedzieli, co gdzie wolno budować? (W Częstochowie plany ma kilka procent powierzchni miasta.) Nic dziwnego, że przedsiębiorcy wybierają np. Radomsko, a nie Częstochowę. Samotność prezydenta W obliczu referendalnego zagrożenia Tadeusz Wrona nie mógł liczyć na polityczne poparcie, bo wszystkich do siebie zraził. Mimo solidarnościowego rodowodu w jego obronie stawali pojedynczy działacze i zakładowe komisje, nie władze związku. Znaczna część przyjaciół z czasów pierwszej prezydentury w 1990 roku znalazła się po przeciwnej stronie barykady Niewykluczone, że wtedy prezydent Wrona to był mój pomysł - przyznaje Jerzy Zając, szef częstochowskiego Komitetu Obywatelskiego i pierwszy przewodniczący rady miasta, potem poseł Unii Wolności, teraz członek PO. - Myślałem: rzutki, otwarty na współpracę, ma pomysł na Częstochowę. Z perspektywy lat widzę, że to była pomyłka. Wylicza prezydenckie wady: - Ma ego rozbuchane do nieprawdopodobnych rozmiarów, nie znosi jakiejkolwiek krytyki. Każdą odmienną niż własna opinię uważa za atak. Zając twierdzi, że właśnie za te cechy w 1995 roku Wrona został odwołany ze stanowiska. • Żadna licząca się w mieście partia nie poparła prezydenta. Wszystkie wzywały do referendum. Wzywał PiS - choć poglądami i mentalnością Tadeusz Wrona pasowałby do tej partii i nawet języka używa podobnego (np. nazywając referendum bezprzykładnym i brutalnym atakiem na swoją osobę). W tle była najprawdopodobniej wzajemna niechęć Wrony i lokalnego lidera PiS posła Szymona Giżyńskiego, bo każdy miał ambicje zostać przywódcą częstochowskiej zjednoczonej prawicy i żadnemu nie wyszło. Wzywało PO - choć po wyborach 2002 dzisiejsza poseł Platformy Halina Rozpondek była w magistracie zastępcą Wrony. - Ale w tej kadencji Wrona uznał, że tylko on wie, co dla miasta dobre - ocenia dziś Rozpondek. - Nie przyjmował do wiadomości, że ktoś też może mieć dobry pomysł na Częstochowę. Do lewicy Wrona od zawsze czuł organiczną niechęć - z wzajemnością zresztą - więc do obrony został mu własny komitet wyborczy Wspólnota Samorządowa i Liga Krajowa, stowarzyszenie samorządowców, które założył w 1993 roku. Czasy świetności Liga ma jednak za sobą, bo do tylnych rzędów politycznego świata odeszła razem z AWS, w której była na tyle ważna, że w 1997 roku Wrona przez kilka godzin funkcjonował nawet jako kandydat na premiera. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: joko Re: Pan Lubawski lubi Chińskie medale ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.11.09, 16:01 Częstochowa to ja ! - Był przekonany, że Częstochowa i on to jedno - uważa Halina Rozpondek. Niebezzasadnie, skoro Wrona publicznie stwierdzał podczas kampanii referendalnej, że deprecjonowanie prezydenta to deprecjonowanie miasta. Uważał, ze podejmuje tylko dobre decyzje. Wszystkie - nawet w najdrobniejszych sprawach - osobiście, bo podwładnym nie pozwalał na samodzielność. - Urzędnicy mają gumowe rurki zamiast kręgosłupów - twierdził jeden z uczestników politycznego życia miasta. - A gdyby ktoś był nawet skłonny jakąś decyzję podjąć, na wszelki wypadek tego nie robi, bo może nie byłaby zgodna z opinią szefa - mówił inny. Nawet najbardziej nieudolnych podwładnych bronił jak niepodległości. Jedni oceniali, że to lojalność. Inni podejrzewali, że Wrona nie umiał przyznać się do błędu. Nie dopuszczał więc też myśli, że zarzuty stawiane mu przez organizatorów referendum mogą być prawdziwe. Dla niego to była tylko polityczna gra SLD, na którą nałożyły się "partykularne działania wąskiej grupy osób" sprzeciwiających się jego inwestycyjnym planom. Do dziś uważa, że odwołanie w 1995 roku także spowodowała wyłącznie polityczna akcja lewicy. I że dla miasta było to nieszczęście. Teraz przekonywał, że nie ma powodu, by opuszczał urząd, bo miasto jest dobrze zarządzane. Zapewniał, że referendum jest "nadużyciem demokracji", a jego organizatorom zarzucał "przywracanie tradycji liberum veto, która doprowadziła do upadku Rzeczypospolitej". Przeciwnicy natychmiast przypomnieli mu słowa, które w 1999 roku w imieniu klubu AWS głosił z sejmowej mównicy: - Instytucja referendum jest swoistym bezpiecznikiem chroniącym społeczność przed nadużyciem ze strony władz lokalnych, przed wprowadzeniem przez nie decyzji niezgodnych z wolą ogółu mieszkańców. A jednak - choć dziesięć lat temu zapewniał, że referendum jest "mechanizmem chroniącym polityków lokalnych przed pułapką samozadowolenia i alienacji od społeczności gminy" - gdy głosowanie miało dotyczyć jego stanowiska, zachęcał mieszańców, by w dniu referendum pozostali w domach. Odchodzi na własne życzenie? - Wygląda na to, że w znacznym stopniu to właśnie buńczuczne zachowanie prezydenta i deprecjonowanie przez niego działań i argumentów przeciwników zmobilizowało w dniu referendum jego negatywny elektorat - ocenia Annusewicz. - Ludzie pomyśleli: my ci pokażemy, i poszli głosować. Nie położył na stół wystarczająco twardych dowodów na to, że dobrze rządzi miastem. To opozycja może ograniczać się do słów. Władza musi mieć na poparcie czyny. - Widać zabrakło panu prezydentowi mądrej autorefleksji i rzetelnej oceny stawianych mu przez oponentów zarzutów - przypuszcza prof. Szczepański. Na przyszłość właśnie taką autorefleksję doradza odwołanemu prezydentowi Częstochowy. - Mądra analiza własnych słabości i mocnych stron może spowodować, że jeszcze kiedyś stanie do wyborów i nawet je wygra. Znam Tadeusza Wronę i jestem głęboko przekonany, że stać go, by wyciągnąć wnioski z tej porażki. Tadeusz Wrona przegrane przez siebie referendum nazywa jednak "efektem wielomiesięcznej kampanii kłamstw i nienawiści", a także przeniesieniem szkodliwego partyjniactwa i prywaty do samorządu. Odpowiedz Link Zgłoś
lumpior Jeszcze nie zdecydowal o kandytowaniu. 19.11.09, 16:20 Wiec moze MODLY,blagania,calowanie stop? Znajomosci w klerze ma wielkie,wiec ambony pomoga,o przepraszam :WYBIORA,moher ma dyscypline Odpowiedz Link Zgłoś
antywel Re: Jeszcze nie zdecydowal o kandytowaniu. 19.11.09, 18:41 lumpior napisał: > Wiec moze MODLY,blagania,calowanie stop? Znajomosci w klerze ma > wielkie,wiec ambony pomoga,o przepraszam :WYBIORA,moher ma dyscypline Do tego głosy miłośników piłki kopanej, dlatego trzeba iść na wybory. Przypomnę - brak kasy na żłobki, przedszkola i szkoły, ale na Koroneczkę i stadionik wydaje się lekką ręką. Dziury w jezdniach, ale kaska idzie na Łobice. Korki na ulicach, to najlepiej zamknąć ulice. Brud na ulicach ? Co tam brud - mamy przecie pomniki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: / Re: Jeszcze nie zdecydowal o kandytowaniu. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.11.09, 21:49 moze jakies nocne czuwanie przed Ratuszem zorganozuje lektorat - w koncu ilez mozna czekac az sie zdecyduje i elektorat odetchnie pelna pier,, w Obzydlowku to calkiem realne - wiekszosc kielczan to albo kibole, albo urzednicy lub ivch rodziny przy tej ordynacji i malem frekwencji kilka tysiecy ludzi to bedzie 80 procent no i oczywiscie nastepne 5 lat niebotycznych sukcersow no po prostu san frisko bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jerzy Re: Lubawski zostanie na trzecią kadencję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.11.09, 18:09 Gó..no !Polegnie przed wyborami.Siła argumentów przeciwko, będzie ogromna. Lista idiotycznych decyzji i przykładów szastania forsą jest długa. Koniec z arogancją i despotyzmem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Lubawski zostanie na trzecią kadencję. IP: *.chello.pl 23.11.09, 14:32 Prezydent Lubawski to najlepszy gospodarz miasta w powojennej historii Kielc. To widać gołym okiem, wystarczy przejść się ulicami miasta. I jednocześnie najlepszy szef, kulturalny, erudyta, człowiek z klasą. Praca dla Niego i z Nim to przyjemność, czerpanie satysfakcji z pracy. Oby pozostał na stanowisku kolejne kadencje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kielczanin Re: Lubawski zostanie na trzecią kadencję. IP: 77.223.220.* 23.11.09, 15:05 To dlaczego na forach ogólnopolskich internauci piszą, że Kielce kojarzą im się z łagrem ? Vide niezależna.pl ŚLUB w katowni gestapo - Przemysław Harczuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ja Re: Lubawski zostanie na trzecią kadencję. IP: *.chello.pl 23.11.09, 15:26 Czy Pan jeszcze mieszka w Kielcach Panie Harczuk? Ponadto Panu wszystko kojarzy się z jednym ... Żal mi Pana Odpowiedz Link Zgłoś
fulwia Co znaczy zostanie? 23.11.09, 16:56 To zależy od wyborców. Na szczęście... Nie od zaklinaczy rzeczywistości. Pan Harczuk na pewno może mieszkać gdzie mu pasuje i jak/i/aś "ja" do prywatnych spraw niech nie wścibia nosa - bo to właśnie jest żałosne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :) Re: Co znaczy zostanie? IP: 77.223.220.* 23.11.09, 17:16 Czasami jak ktoś się zasiedzi, bo mu tak dobrze jest, to może zostać na dłużej:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: :P Re: Lubawski zostanie na trzecią kadencję. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.11.09, 20:45 Gość portalu: ja napisał(a): > Prezydent Lubawski to najlepszy gospodarz miasta w powojennej > historii Kielc. To widać gołym okiem, wystarczy przejść się ulicami > miasta. I jednocześnie najlepszy szef, kulturalny, erudyta, człowiek > z klasą. Praca dla Niego i z Nim to przyjemność, czerpanie > satysfakcji z pracy. Oby pozostał na stanowisku kolejne kadencje. ŁUBU DUBU ŁUBU DUBU NIECH NAM ŻYJE PREZES NASZEGO KLUBU :D Odpowiedz Link Zgłoś