Gość: AGENT
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
25.02.04, 17:52
Obserwuję juz od dłuższego czasu to co się dzieje w Radiu Kielce i włos jeży
mi się na głowie. Najpierw toczy się postępowanie wyjaśniające w sprawie
poważnych nadużyć członków zarządu oraz pracowników działu reklamy. Już chyba
wszyscy wiedzą w mieście o tym jak DRUŻYNA CHROBOTKA kręciła lody na
reklamie. Pisał o tym, jak się domyślam, jeden z pracowników radia,
wymieniając konkretne nazwiska, kochanki itp./szkoda, że tak szybko usunięto
ten tekst/. I co ? I nic ! Rada Nadzorcza, która nadzoruje i ocenia pracę
zarządu uznała, że wszystko jest ok.! Chwilę później zarząd ogłasza konkurs
na prowadzenie biura reklamy, ponieważ dotychczasowi pracownicy wraz z ich
szefem są nieudolni i zamiast zysku generują straty !!! To chyba pierwszy w
historii mediów taki dział ! Ale spokojnie- może oni nie są tacy głupi tylko
tacy sprytni...!? Doprowadzić dział do katastrofy a później go
sprywatyzować...! I po chwili głębszego zastanowienia ma to sens. W naszym
kraju wiele mieliśmy przykładów takiego działania, to już klasyka. Pan
dyrektor Kotte najpierw tworzy warunki przetargu a później w nim startuje. W
każdej, choć odrobinę szanujacej się firmie, ci którzy tworzą konkurs nie
mają prawa w nim uczestniczyć, nawet ich rodziny. Ale nie w Radiu Kielce !
Dzięki czujności dziennikarskiej, ta parodia miała swój kres. Szkoda, że na
tak krótko ! Nieudolny dyrektor, współprzygotowujący warunki przetargu,
mający dostęp do informacji, których inni nie posiadają, takich jak obroty,
rabaty, klienci, umowy...startuje po raz drugi do boju z agencjami, które jak
się domyślam są w większości podstawione. Wystarczy sprawdzić czy dział
reklamy i promocji nie zlecał tym agencjom. Ciekawe ? Ale chyba najciekawsza
w tym wszystkim jest postawa rady nadzorczej. Czyżby polityka i republika
kolesiowa stały się istotniejsze niż honor, profesjonalizm i czysta ludzka
przyzwoitość. Wygląda, że tak, skoro w dzisiejszej wyborczej przewodniczacy
mówi,iż wszystko jest ok. Ja nie rozumiem już nic. Czy ci ludzie mają tak
małe kompetencje czy robią nas wszystkich w balona, patrząc nam prosto w oczy
i śmiejąc się. Jeżeli tak jest to ja się wyprowadzam...daleko...najlepiej na
Księżyc.
Pozdrawiam
AGENT