kontestator1 15.03.04, 17:21 Jak skomentujecie tezę, jaką przedstwaił autor strony Polskiej Socjologii Krytycznej na www.mkrzystek.webpark.pl , że polski wymiar sprawiedliwości jest szkodliwy społecznie? Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: Olinek Re: Szkodliwość społeczna kuratorów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.03.04, 19:59 Za kontestuję, że szkodliwi społecznie są także kuratorzy sądowi, bo to takie same darmozjady i obiboki. A też mają kastową i korporacyjną strukturę i kolega kuarator koledze kuratorowi krzywdy nie zrobi. Wielce wyspecjalizowane Bolki po WSP w Kielcach /nauczanie początkowe lub techniczne/ albo znawcy bizensu po licencjatach /czytaj kupione za czesne/. fajnie za kontestowałem Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Szkodliwość społeczna kuratorów IP: 80.50.22.* 17.03.04, 09:14 Olinek, masz zupełną słuszność widać, że masz wgląd w to środowisko, ale nie zapominaj, iż grupa zawodowa kuratorów jest obecnie również elementem składowym wymiaru sprawiedliwości i to elementem podrzędnym. Są zwykłymi, przepraszam kuratorów za szczerość ale trzeba pisać prawdę, pachołkami sędziów. Autor socjologii krytycznej (www.mkrzystek.webpark.pl), wyraźnie wskazuje, iz obecny obraz polskiego wymiaru sprawiedliwości tworzy Ministerstwo Sprawiedliwośći i pan z SLD, adwokat z Lubelskiego, p. Kurczuk. To on jest głównie i obecnie odpowiedzialny za przejadanie naszych publicznych pieniędzy przez tych urzędasów, zarówno kuratorów jak i sędziów. Jednakże jest jedna ważna rzecz w hierarchi ministerstwa a zatem wymiaru sprawiedliwości, to sędziowie są dzisiaj przełożonymi kuratorów a nie odwrotnie, więc nawet jak sie pojawią w szeregach kuratorskich osoby chcące pracować rzetelnie to sędziowie ich szybko usuną jeszcze na aplikacji (takie są przepisy), aby nie zawyżali standardów pracy w sądach. Dlatego popatrzmy głębiej na istotę rzeczy i nie czepiajmy się dzisiaj kuratorów, gdyż oni również są ofiarami systemu, tak jak ich podopieczni. Sprawcami obecnej krzywdy ludzkiej i cierpień, przypominam za niemałe publiczne pieniądze, w wymiarze urzędniczym są dzisiaj stanowczo indolentni i pretensjonalni prawnicy, tutaj s ę d z i o w i e. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bylekto Re: Szkodliwość społeczna kuratorów IP: *.satbit.pl / 80.48.255.* 17.03.04, 10:14 Kto sra we własne gniazdo ten siedzi w gównie... Odpowiedz Link Zgłoś
kielcz Re: Szkodliwość społeczna kuratorów 17.03.04, 18:58 Gość portalu: bylekto napisał(a): > Kto sra we własne gniazdo ten siedzi w gównie... To głupie powiedzenie. Nie znam sprawy, daleki jestem od wchdzenia na teren, o którym niewiele wiem, ale wiem, ze taka generalizacja moze dporowadzic do tego, ze ten kto nie "sra we własne gniazdo" siedzi np. w mafii. Nic nie powinno być absolutne. Solidarność zawodowa (to chyba o to chodzi) również. Granice takiej solidarnosci wyznacza zwykła uczciwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olinek Racja IP: 217.220.134.* 17.03.04, 19:07 Kielczu, problem w tym, czy ktoś nie sra tylko dlatego, że sam z gniazda wypadł. Granice "podsrywania" też powinna wyznaczać zwykła uczciwość. Hej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bartek Re: Szkodliwość społeczna kuratorów IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 19:11 Własnym gniazdem dla Polaka jest Polska, i dobro publiczne całego społeczeństwa jako wspólnoty, a nie partykularny interes jednej grupy zawodowej, pławiącej się w przywilejach kosztem reszty społeczeństwa. Efekty społeczeństwa pasożytów, widzimy dookoła, krzywe chodniki, agresja wszędzie i niski dochód narodowy. I co Ty na to, mój ignorancie? Odpowiedz Link Zgłoś
gabriel-1 Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći 17.03.04, 21:17 po części można olinkowi przyznać rację względem wykształcenia kuratorów (kieleckie wsp, na którym obowiazuje zasada pokory , a wszelkie przejawy kreatywności są duszone w zarodku przez "wykładowców")Należy tylko wiedzieć Olinku, że nie wszyscy kuratorzy kończą wsp, bo nie sa aż tak ograniczeni. Byli wśród nich i tacy, którzy mieli misję do spelnienia. wyrazy uznania dla nich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olinek Re: Szkodliwość społeczna niedoszłego kuratora ? IP: *.NIPR.MIL 17.03.04, 21:54 "Kurator, to obecnie w Polsce chyba jedyny zawód o stabilnej pozycji finansowej. Wystarczy, że z miernym skutkiem ukończy WSP /pedagogika i resocjalizacja lub wychowanie technicze/ i już jako kurator może pławić się do końca życia w rozlicznych przywilejach: a to gwarancja posady do późnej starości, a to dodatkowe coroczne urlopy, a to wysoka pensja, w praktyce jedynie ośmiogodzinny t y d z i e ń „pracy” /1 dzień dyżuru w sądzie, 4 dni rzekomej pracy w terenie/, liczna sieć ośrodków wczasowych, funduszy socjalnych /niskooprocentowane pożyczki mieszkaniowe/ i nagród finansowych /trzynastka, nagrody dla administracji/. Żyć nie umierać. Prawdziwa elita przywilejów, a gdzie zasługi? Za tę wyższą kastę urzędasów, wciąż płacimy wszyscy solidarnie (prócz tych mądrzejszych, co podatków nie płacą na takie(!) państwo). Ciekawe dlaczego aktorów podobne przywileje nie spotykają; oni prawie co tydzień muszą „zakuwać” liczne strofy scenopisów. Na szpitale i pensje dla lekarzy i pielęgniarek może nie być, dla Policji pieniądze są zbyteczne, dla innych zawodów wielce społecznie użytecznych pieniędzy nie ma, ale dla kastowej struktury kuratorów rząd pieniądze zawsze znajdzie, pod płaszczykiem rzekomej resoacjalizacji skazanych. A czym jaśniepaństwo kuratorzy narodowi się rewanżują, ten wie kto miał choć raz kontakt z kuratorem. Indolencja, ignorancja, arogancja, pretensjonalizm, nepotyzm i nihilizm, to mają ci poprawiacze skazanych do zaoferowania w zamian – a my jeszcze im za to płacimy. Czy nie mamy tu do czynienia ze społecznym pasożytnictwem? Autor zdaje sobie sprawę, iż słowa powyższe nie dotyczą wszystkich kuratorów, jednakże skoro istnieje korporacyjne przyzwolenie na społeczne pasożytnictwo kuratorów, a istnieje,bo sędziowie nie są w stanie ich zmobilizować do pracy, gdyż minister pod naciskiem kuratorów powołał do życia kolejną korporację na którą nikt nie ma wpływu, to tworzenie socjopatologii kuratorów obciąża całą tę formację." Oto przykład generalizowania w stylu "socjologa małokrytycznego" Ja osobiście z wyżej prezentowanym poglądem się nie zgadzam. Chodziło mi tylko o zaprezentowanie metody i zapewniam, że wszystkie tezy na zupełnie odosobnionych, jednostkowych przypadkach jestem w stanie udowodnić, przy pełnym szacunku dla znakomitej, druzgoczącej większości ciężko zapracowanych kuratorów. Zresztą założenia "pracy doktorskiej" socjologa małokrytycznego wyraźnie wskazują, co też zamierza on pseudonaukowo udowodnić. Najpierw teza a potem dopasuje sie do niej wyniki badań / o ile je w ogóle wykonana, bo i po co ?/. Pozdrawiam. Ps. Tomaszu co do znajomości zagadnień, to wystarczy sięgnąć do ustawy /tego nie uczą na socjologii, ani w salonach samochodowych/ o kuratorach oraz poczytać w gazetach i na internecie, co o tej "kaście zawodowej" /używając twoich określeń/ piszą, podobni "socjologowi małokrytycznemu", publicyści. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: Szkodliwość społeczna niedoszłego kuratora ? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 19.03.04, 19:30 Przeczytałam tę źródłową stronę socjologii krytycznej. Nie wiem Olinku o co ci chodzi, czy jakiś kurator zrobił Ci kiedyś krzywdę? Czy odebrał Cię od mamusi prostytutki i tatusia alkoholika, a Ty chciałeś z nimi zostać? W ogóle nie mogę zrozumieć Twojej retoryki oraz jej celu. Podejrzewam, iż kierujesz się albo czystą złośliwością albo pospolitą ignorancją. Nie wiem ile masz lat, ale jak będziesz miał kiedyś dziecko w szkole publicznej, dręczone i terroryzowane przez jakiegoś kolegę-psychopatę, a może nawet zgwałcone i nikt z instytucji publicznych, na które płacisz cięzkie pieniądze (w podatkach)Ci nie pomoże ani nie będzie chciał takiemu nieszczęściu zapobiec, wtedy nie będziesz miał ochoty na złośliwości "małego Kazia". Matka skrzywdzonej 11. letniej dziewczynki. Odpowiedz Link Zgłoś
dijey Re: Szkodliwość społeczna niedoszłego kuratora ? 19.03.04, 19:51 autor strony bredzi od rzeczy nie nadaje sie na zadnego sojologa, nie umie spojrzec z dystansu moim zdaniem chce zalatwic jakies swoje male interesiki, a nie rozumie wogole calosci z tej przyczyny raczej nic nie osiagnie pozdrawiam dj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olinek Re: Szkodliwość społeczna niedoszłego kuratora ? IP: *.NIPR.MIL 19.03.04, 21:09 I na to właśnie chciałem zwrócić uwagę, ale Joanna nie zrozumiała. No cóż może jest blondynką ? Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Derek Re: Szkodliwość społeczna skrzywdzonego OLINKA IP: *.pu.kielce.pl 20.03.04, 12:48 zgadzam się z joanną. olinek jawi się nam jako skrzywdzony w dzieciństwie mały olineczek. i to ty olinku zalatwiasz swoje male porachunki, a nie socjolog na swojej stronie. poza tym można zauważyć, że cytat, który przytoczyleś ze strony socjologa na forum, został zmieniony. baaaaaaardzo brzydko olinku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olinek Re: Szkodliwość społeczna patosocjologów ? IP: 5.5R* / 213.189.83.* 20.03.04, 15:31 Brawo za spostrzegawczość,cudzysłów też zauważyłeś ? Szkoda tylko, że nie zrozumiałeś tego co napisałem w swoim wpisie. czyżbyś był socjologiem bezkrytycznym i dotknęło cię to co napisałem. a może jednak kłopoty z myśleniem, jak u pani Joanny ? Ani nie jest sędzią, ani nie jestem kuratorem, tym bardziej niedoszłym. Pokazałem tylko metodę rzekomo naukową "socjologa małokrytycznego" i w tym celu zacytowałem fargmenty jego wypocin, wstawiając zamiast słów "sędzia" słowa "kurator". Ale jeżeli chcesz może sobie tam wstawić także "policjant", "urzędnik", "nauczyciel", "ksiądz" "nauczyciel akademicki", "komornik", "ordynator", "psycholog", "architekt" itd. i w ten sposób każdy z tych zawodów może być zlinczowany bez żadnych dowodów. I jeszcze jedno Derek: "Myśl ! myślenie ma kolosalną przyszłość, nawet wówczas, gdy rzekomo myśli za ciebie jakiś socjolog małokrytyczny". Jeśli masz kłopoty ze zrozumieniem co to jest myślenie, to poczytaj na forum wpisy BBB lub Behemota /on trochę czasmi mota/, to wtedy dostrzesz róznice pomiędzy poglądami wypowiadanymi przez różne osoby a rzeczywistością. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Krzystek Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći IP: *.kie.pl 20.03.04, 22:12 Maciej Krzystek Kielce, dnia 20 marca 2004 r. Socjolog Niezależny e - mail: mkrzystek@wp.pl www.mkrzystek.webpark.pl „Polski feudalizm XXI wieku” Witam serdecznie wszystkich forumowiczów, którym na wstepie dedykuję poniższy cytat. Wybrałem go, gdyż na szczęście nie należycie do licznej grupy Polaków, którym jest „wszystko jedno”. "Nie bój się wrogów - w najgorszym razie mogą cię zabić. Nie bój się przyjaciół - w najgorszym razie mogą cię zdradzić. Strzeż się obojętnych - nie zabijają i nie zdradzają, ale za ich milczącą zgodą mord i zdrada istnieją na świecie." (w: Marian Mazur 1970 Historia naturalna polskiego naukowca) Właśnie zostałem poinformowany, że jeden z moich artykułów wywołał ciekawą dyskusję na tym Forum, choć strona Socjologii Krytycznej istnieje od niedawna. Po zapoznaniu się z toczącą się tutaj polemiką, poczułem się niejako wywołany do tablicy. Chcę podziękować „Kontestatorowi”, że poruszył ten temat na Forum, choć właściwie nie poznaliśmy jeszcze jego opinii. Rozpoczynając mój wywód, chcę jasno wyrazić intencję, która sprowokowała treść mojego kontrowersyjnego, jak się okazuje, artykułu. Wyraża się ona w trzech prostych (choć łacińskich), jakże ważnych słowach: PRO PUBLICO BONO (w interesie większości). A innymi słowy, zrobiłem to ze zwykłej uczciwości (choć faktycznie dzisiaj jest to dla wielu niezwykłe, wręcz podejrzane) i powinności o b y w a t e l s k i e j, czyli odpowiedzialności za kondycję całego społeczeństwa a nie jego małego wycinka (jakim są korporacje zawodowe). Sama socjologia krytyczna ma swoich prekursorów w tzw. socjologicznej szkole frankfurckiej w osobach, tj.: Max Horkheimer (1895-1973), Karl Grunberg (1861- 1940), Friedrich Polock (1894-1970), Theodor Adorno (1903-1969) i inni, czy Erich Fromm (1900-1980) oraz K. Marks i jego „krytyka ekonomii politycznej”. Krytyka jest tu określoną metodą poznania rzeczywistości społecznej, polega na negatywnej ocenie status quo i wykazaniu jego niezgodności z najistotniejszymi ludzkimi potrzebami, z których jednak większość członków społeczeństwa nie zdaje sobie ciągle sprawy, pozostając we władzy tzw. fałszywej świadomości. Jej przezwyciężenie jest właśnie głównym zadaniem teorii krytycznej. Myśleć krytycznie, to sięgać głębiej niż przeciętny człowiek potrafi, to dotknąć istoty rzeczy, pod „powierzchnię”, złożonych i skomplikowanych zjawisk społecznych ukrytych dla niewprawnego widza. Dalsze szczegóły z założeń owej teorii i jej historii, znajdziecie na mojej stronie (www.mkrzystek.webpark.pl/polska_socjologia_krytyczna.htm). A zatem nie odkrywam nowej metody, jedynie kontynuuję teorię krytyczną w jej polskim wymiarze. Jak powiedział Zygmunt Bauman (znakomity współczesny polski socjolog na uchodźctwie), „socjologia współczesna jest dzisiaj ciągłą interpretacją doświadczenia lub też jego komentarzem”, więc moja strona WEB jest moim komentarzem do moich doświadczeń dzielonych z szerszym społeczeństwem, m.in. w polskim wymiarze sprawiedliwości. Socjolog jest lekarzem społeczeństwa, specjalistą od zmian chorobowych (patologii) w społeczeństwie, stawia diagnozę i proponuje środki zaradcze. A pacjent, jego wola, może skorzystać z jego mądrości lub nie. Teraz chciałbym się odnieść, do Waszych wypowiedzi: „Tomasz” - podzielam Twój pogląd, chciałbym jedynie zwrócić Twoją uwagę, że wszyscy ministrowie przed Kurczukiem, nawet populista Kaczyński, nie kiwneli palcem aby zmienić przestarzałą i patologiczną strukturę i stratyfikację Ministerstwa Sprawiedliwości, które jest faktycznie źródłem wszelkiego zła i niekompetencji. Ale pamiętajmy też, że ministra wybiera premier rządu, jeśli chodzi o prapoczątki urzędniczego zła. „Bylekto” - Twoją mądrość, rodem z szaletów publicznych, zostawię bez komentarza i zaczekam na refleksję z wyższej półki, na którą na pewno Cię stać, tylko daj sobie szansę. „Kielcz” - trafna uwaga, ja ze swej strony namawiam Cię do zainteresowania się tą problematyką, gdyż chyba chciałbyś wiedzieć czemu służą płacone przez Ciebie podatki. „Gabriel-1” - faktycznie, ten zawód (jego teoretyczne założenia) przyciąga wielu ludzi z misją pracy na rzecz człowieka i ku dobru społecznemu, jednakże w praktyce ludzie ci, często młodzi, zaraz po studiach, pełni szczytnych ideałów, zastają absurdalny schemat pracy urzędnika, na łasce i niełasce sędziów (ustawowo w osobach prezesów sądów okręgowych) i wkrótce, albo z układów kadrowych wypadają, albo swoją misję chowają głęboko do szuflady, chcąc utrzymać się na etacie zabezpieczając tym finansowe bezpieczeństwo swojej rodziny (nazywaliśmy to syndromem podciętych skrzydeł). Zresztą mechanizm dobierania kadr kuratorskich właśnie przez prezesów sądów okręgowych, a nie przez kuratorów okręgowych sprawia, że dzisiaj wśród kuratorów mamy wiele tzw. synekur sędziowskich (synowa lub kuzynka, żona lub szwagierka, czy też siostra tej czy owej sędzi lub sędziego, itd.), to są fakty na sędziowski nepotyzm (mogę podać nazwiska). Niestety dobro publiczne jakim powinny być sądy powszechne, traktują obywateli jak intruzów, swoich pracowników nie-sędziów jak chłopstwo pańszczyźniane i rządzone są przez prezesów, jakby sądy były ich własnymi folwarkami. „Olinek” - to co zrobiłeś, -łaś z moim tekstem było „poniżej pasa”. Spenetrowałaś moją stronę, ale nie zauważyłaś moich propozycji zmian w „Ustawie o kuratorach sądowych”? Jeśli, jak piszesz, znasz tę ustawę to nie zauważyłeś merytorycznej wewnętrznej sprzeczności w jej zapisach, np. kuratorem może być prawnik i jednocześnie ma wykonywać „zadania o ch-rze wychowawczo- resocjalizacyjnym, diagnostycznym, profilaktycznym i kontrolnym” - na jakich studiach w Polsce prawnicy nabywają powyższych kompetencji i kwalifikacji? Ta ustawa, to zwykły „gniot”, efekt kompromisu (jak przy podziale łupów) sędziów i kuratorów. Wielki wpływ silnego sędziowskiego lobby na zapisy w ustawie jest bardzo wyraźny. Skoro lubisz studiować prawo zajrzyj do Rozporządzenia M.S. „Regulamin wewnętrzny sądów” z 1987r., bo to on określa sądową codzienność i sprawdź jak wiąże on kuratorom ręce. Kuratorów nie trzeba zaganiać do roboty, jak konstatujesz, wystarczy rozwiązać im ręce z absurdalnych prawniczych zapisów. To na kuratorskich oczach, demoralizują się całe pokolenia i dzielnice, przepisy oszczędzają tych rozterek i widoków sędziom. To obecne przepisy zafundowały kuratorom ich główną cechę -bezsilność- , bo żeby wysłać podopiecznego na badania dysleksji, na badanie predyspozycji zawodowych i całą masę innych ważnych czynności jakie niesie kuratorska codzienność pracy z klientami, nie wspomnę już o systemach psychoterapii korygujących asocjalność podopiecznych i ich rodzin, barierą przeważnie staje się sędzia, (opisuję tu doświadczenia własne i zaobserwowane) który swoją jedną nieodpowiedzialną decyzją ignoranta, niweczy czasami wieloletnie wysiłki kuratora, albo rozwleka proces decyzyjny na miesiące (czym bezpowrotnie szkodzi podopiecznym-nieletnim, a dalej społeczeństwu). Z najmniejszym „kichnięciem” trzeba biegać w ukłonach do sędziego po podpis i zgodę. A ten (częściej „ta”) spojrzy z góry, pokazując kto tu rządzi i „wykazując” wyższość prawników nad np. socjologami (jak to było w moim przypadku) i loteria: wykaże dobrą wolę (jak nie wstał/-ła lewą nogą) lub nie wykaże. Wyjaśnianie zawiłości społecznych i resocjalizacyjnych prawnikowi, jest jak tłumaczenie kucharce rachunku różniczkowego. Czy rozszyfrowanoby „Enigmę”, gdyby zadanie to zamiast matematykom, powierzono kucharkom? Oczywiście to tylko część kuratorskiej udręki, możnaby jeszcze wiele o tym pisać. A Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Krzystek Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći IP: *.kie.pl 20.03.04, 22:15 c.d. Oczywiście to tylko część kuratorskiej udręki, możnaby jeszcze wiele o tym pisać. Ale przyczyna tego wszystkiego wciąż tkwi w Ministrze Sprawiedliwości i jego wysokoopłacanych, wysokich urzędnikach państwowych - prawnikach. Co do projektu mojej pracy doktorskiej -Olinku- nie wiesz na czym polega metoda naukowa? Na studiach prawniczych chyba tego nie uczą, więc wyjaśniam: najpierw stawia się hipotezę (tu potrzebne są badania pilotażowe, aby mieć jakieś rozeznanie w obszarze i przedmiocie badań właściwych, lub obserwacja uczestnicząca jak w moim przypadku), a później w procesie badawczym za pomocą właściwych technik i narzędzi badawczych, uzyskuje się obiektywne wyniki, które potwierdzają lub falsyfikują hipotezę główną. Porzucając jednak złośliwości, Olinku, ja moje intencje wyjaśniłem na wstępie i oczekuję rzeczowej dyskusji dla wspólnego dobra, gdyż wszyscy tworzymy jedno i to samo społeczeństwo i rywalizować powinniśmy (w dobie globalizacji) ze społeczeństwami obcymi, które na ogół są lepiej od nas zorganizowane, a jeśli już krytyka to konstruktywna, bez ciosów w stylu Gołoty. A co do generalizacji, socjologia jest nauką probabilistyczną. Wystarczy, że jakieś zjawisko społeczne przybieże charakter znaczący dla życia społecznego (najlepiej większościowy) i już generalizacja socjologiczna jest uprawniona. A napotkane wyjątki od reguły, tylko tę regułę potwierdzają. Ja wiem, że sędziowie obawiają się wyników takich badań, skrupulatnie zamiatają wszystkie brudy pod dywanik, ale czas się cywilizować i porzucić feudalne tradycje, gdyż społeczeństwo się tego domaga. Dla sędziów (jak i kuratorów) pracodawcą jest społeczeństwo, i może jego przyszli reprezentanci z SAMOOBRONY, będą bardziej aktywni niż obecni z SLD, i zechcą rozliczyć się z III władzą. Gdyż ta jako jedyna pozostaje poza społeczną kontrolą. Monteskiusz, koncypując ideę trójwładztwa, nie wspominał nic o władzy poza kontrolą, gdyż taka szybko się demoralizuje. „Joanno” - współczuję Ci, ja w swojej pracy kuratorskiej spotkałem podobne przypadki, ale jako oręż w walce i profilaktyce asocjalności, Minister Sprawiedliwości i Parlament wyposażyli mnie w b e z s i l n o ś ć i związali ręce przepisami. Przykro mi. „Bartku” - masz słuszność, identyczne słowa jakich użył Twój adwersarz, codziennie słyszą ofiary mobbingu, molestowania i przemocy w rodzinie. Jeśli odważą się bronić przed psychopatami różnej maści i zaczną szukać pomocy na zewnątrz (choć są to zwykle złudne nadzieje, gdyż instytucje publiczne tworzą jedynie propagandowe pozory pomocy), zwykle czeka ich ostracyzm rodziny i sąsiedztwa, bo przecież dla Polaków najważniejsze jest aby „nie srać w swoje gniazdo” , ot przykład polskich nieszczęść. Na zakończenie, wszystkim forumowiczom dziękując za spotkanie, dedykuję pod refleksję poniższy cytat, i uwierzcie: oni zwykle zajmują ważne społecznie, wysokie stanowiska i są trudni do zdemaskowania przez laików. A są przyczyną wielu naszych cierpień. „Psychopaci istnieją zawsze i są wokół nas, ale w czasach chłodniejszych my bywamy ich sędziami, a w czasach gorących to oni panują nad nami” - Ernest Kretschmer (wybitny psychiatra, w: „Psychopatia”, Kazimierz Pospiszyl, 2000r.) Odpowiedz Link Zgłoś
dijey Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći 20.03.04, 23:22 Panie! Pan cierpi na słowotok. Temat tego watku sam w sobie jest bez sensu. Po dodaniu słowa organizacji przed wymiaru jest troche lepiej, ale dalej tragicznie. Napisał Pan: Indolencja, ignorancja, arogancja, pretensjonalizm, nepotyzm i nihilizm, to mają ci prawnicy do zaoferowania w zamian – a my jeszcze im za to płacimy. Czy nie mamy tu do czynienia ze społecznym pasożytnictwem? Panie to sie odnosi do wladzy panstwowej, sejmu, senatu, władz samorządowych i kupy urzedow i organizacji w Polsce. Kazdy samorzad zawodowy jesli jest jeden i nie mozna ich organizowac w dowolnej liczbie to mafia i wytwarza mafijne układy. Obecnie polakom państwo jest do niczego nie potrzebne, dopiero jak Pan znajdzie prawdziwa racje bytu panstwa, wtedy bedzie pan mogl ukladac wymiar sprawiedliwosci bez patologii. Inaczej to puste gadanie. zycze szczescia dobranoc dj Odpowiedz Link Zgłoś
kielcz Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći 21.03.04, 12:52 Ja myslę, że Pan Krzystek popełnił "błąd taktyczny" usiłując odpowiadac wszystkim w jednym poscie. Ale ta wypowiedź, choć rzeczywiscie za długa jest jednak całkiem sensowna. Podobnie zreszta jak artykuł na wskazanej stronie domowej. Ja nie znam ani sprawy (bo rozumiem, ze jakas jest) ani środowiska (znam je tylko "z zewnatrz"), ale zarówno w wypowiedzi na forum jak i artykule znajduje jednak spostrzezenia, które każa się trochę zastanowić. Jesli naprawde jest tak jak pisze Autor, to nie bardzo wiem komu jeszcze mogę ufac. Pisałem o tym kilkakrotnie na forum, bo moje odczucia (ale tylko odczucia, ja nie znam tego srodowiska) zwiazane z wymiarem sprawiedliwosci bywają bardzo rózne. Obawiam sie, że podobnie mysli spora część społeczeństwa, wiec problem mooże byc istotny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Derek Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći IP: *.pu.kielce.pl 22.03.04, 15:46 Panie socjologu, jednak odważył sie pan wypowiedzieć na forum. I to w ciekawy sposób. olinek pewnie przeraził się długością pańskiej wypowiedzi i zrezygnował. jestem z panem. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kontestator 1 Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći IP: *.kie.pl 21.03.04, 13:27 No coż ..., ja nie wiem bardzo co powiedzieć, wydawało mi się, że to bardzo interesujący wątek, ja jeszcze nie miałem z sądami do czynienia, może na szczęście, ale dużo słyszałem negatywnych rzeczy związanych z tym środowiskiem, w rozmowach mojego ojca (adwokata) ze znajomymi. Jeśli zawierzyć ich słowom, to świat jest na prawdę beznajdziejny. Poszukiwałem potwierdzenia jeszcze z zewnątrz, od innych osób. I teraz to myslę, że żyjemy w niezłym burdelu, chyba to bedzie najlepsza motywacja do pilniejszej nauki angielskiego, przede mną matura w tym roku i spier ...am z tego poje...nego kraju, tylko jeszcze nie wiem gdzie ...? :-((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wredny Adwokaci IP: *.NIPR.MIL 21.03.04, 13:31 to też wymiar "niesprawidliwości", poczytaj, co napisał o nich poseł Nowak a zrozumiesz. Może tata zacznie reformę od siebie ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tomasz Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći IP: *.kie.pl 22.03.04, 17:54 Dzisiaj media szeroko informują o haniebnym wyroku sądu w Szczecinie, który dokonał zamachu na wolność słowa i demokrację. Skazując na więzienie red. Marka z Polic, za pisanie prawdy i strzeżenie interesu publicznego. Sędziowie to mafia. Prawnicy pozbawieni kontroli społecznej to złoczyńcy i szmaciarze. Czas rozliczyć III władzę!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kat Szkodliwość społeczna IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.03.04, 18:00 O socjolog się odezwał. Czyżby rozdwojenie jaźni socjologu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaj BREDZICIE JAK BEZMÓZGOWE PRYMITYWY IP: *.kielce.msk.pl 22.03.04, 18:06 Tu sie nikt nie otarl nawet o opakowanie sedna sprawy, same płycizny olaj Odpowiedz Link Zgłoś
kielcz Re: BREDZICIE JAK BEZMÓZGOWE PRYMITYWY 22.03.04, 20:04 A gdzie to sedno, Kantowska "rzecz sama w sobie"(?) jest? Kazda sprawa ma wiele aspektów. I nie ma takiego, który wszyscy uznaliby za równie wazny. Ale może rzeczywiscie masz rację, ja też nie uwazam, by widzenie kazdej sprawy osobno było sensowne. Napisz jednak co masz na amysli. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: olaj Re: BREDZICIE JAK BEZMÓZGOWE PRYMITYWY IP: *.kielce.msk.pl 22.03.04, 21:11 sedno w tym, ze wladza nie ma legitymizacji realnej, w polsce panuje demokracja fikcyjna, konstytucja wymaga przerobienia, choć i obecna jest nie przestrzegana przez samo państwo, dopiero potem można wdawac sie w szczegóły samorządów zawodowych, niezawisłości i podziału władzy. opozycja sedzia - kurator jest marginalna konsekwencją bałaganu ustrojowego i bezprawia a kompletnie nieprofesjonalne jest nazwanie socjologii krytyczną, gdyż bez krytycznego spojrzenia nie ma żadnej nauki, a każda jest więcej niż tylko krytyczna. olay Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: x Re: BREDZICIE JAK BEZMÓZGOWE PRYMITYWY IP: *.pu.kielce.pl 23.03.04, 17:43 socjolog odezwał się, za to olinek dał sobie spokój. szkoda. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maciej Krzystek Re: BREDZICIE JAK BEZMÓZGOWE PRYMITYWY IP: 80.50.22.* 24.03.04, 08:59 Witaj Olay, cieszy mnie Twoje uświadomione spojrzenie na sprawy publiczne, socjologom krytycznym właśnie głównie o to chodzi, aby było jak najwięcej takich ludzi realnie świadomych, czyli: wyedukowanych, wykształconych, oświeconych. Gdyż tylko wtedy, z takim oświeconym społeczeństwem można budować prawdziwą demokrację. Dzisiaj niestety, jeszcze jest powszechne społeczne przyzwolenie w Polsce na zniewolenie, ignorancję i fałszywą świadomość. Ale „kropla drąży skałę” i właśnie m.in. to Forum jest taką demokratyczną formą wzajemnego uświadamiania się, co jest przeciwwagą dla oficjalnej propagandy mediów, które nie wydrukują niczego, co groziłoby obecnej tzw. poprawności politycznej. Nie ma możliwości zbudowania realnej demokracji w przyszłości bez uświadomienia przeciętnemu Kowalskiemu na jakim świecie (i w jakiej Polsce) żyje, właśnie dając osobiste świadectwo patologii w jakimś drobnym wycinku rzeczywistości społecznej, Kowalski zbierając w swojej świadomości wiele takich osobistych świadectw, będzie miał w głowie prawdziwy obraz rzeczywistości i nie ulegnie fałszywym informacjom z mediów. Zmieni werbalnie prymitywną mentalność sąsiada i gdy w jego otoczeniu pojawi się lider zmian „ku lepszej przyszłości”, wesprze go i zorganizują wspólnie oraz sensownie swoje lokalne otoczenie. Dopiero wtedy, uwierzcie mi, jedynie wtedy, jak Polskę ogarnie aktywność takich oddolnych ruchów, organizacji, grup osiedlowych itp. opartych na właściwej świadomości, będzie można zabierać się za budowanie instytucji publicznych, centralnych z wymiarem sprawiedliwości włącznie. Dzisiaj nie ma większego znaczenia, czy następne wybory parlamentarne wygra PO, PiS, czy Samoobrona, będzie dalej „dziadostwo”. Przy obecnym stanie przeciętnej świadomości społecznej, Parlament jest w ogóle zbędny i niepotrzebnie obciąża budżet. Wystarczyłby jedynie Prezydent ze swoim gabinetem, władza ustawodawcza i wykonawcza w jednym, osobiście odpowiedzialny przed wyborcami za cały stan państwa. Skończylibyśmy wtedy z rozproszoną odpowiedzialnością, czyli brakiem odpowiedzialności władzy. Odpowiedzialność byłaby wreszcie zogniskowana na jednej osobie. A teraz uświadamiajcie się i organizujcie oddolnie, polecam Wam np. lekturę (prenumeratę) dwumiesięcznika „OBYWATEL” (do kupienia w EMPiK, 6 zł), prowadzą go młodzi socjolodzy (i nie tylko) z Łodzi, przyłączcie się do nich, mają stowarzyszenie. Działajcie, a nie biadolcie jedynie na Forum. A na koniec: nazwa Socjologia Krytyczna jest jak najbardziej profesjonalna, jest nurtem odłamowym od tzw. „nurtu głównego” w socjologii, który sprzedał się władzy i korporacjom biznesowym (to ci których widzicie w TV). Tworzy jałową „naukę” na uniwersytetach, konserwując ideologię ucisku nieświadomych mas. Niestety, ubolewam nad tym, niewszyscy socjolodzy rozumieją treść „pro publico bono”. Nauki społeczne, zdecydowanie różnią się metodologią, zadaniami i cechami od nauk ścisłych. Tu nic nie jest oczywiste i proste, nowe szczegóły z tego zagadnienia zamieściłem na www.mkrzystek.webpark.pl/polska_socjologia_krytyczna.html Odpowiedz Link Zgłoś
kielcz To byłby sukces. 26.03.04, 18:58 Gość portalu: Maciej Krzystek napisał(a): > Nie ma możliwości zbudowania realnej demokracji w przyszłości bez uświadomienia > > przeciętnemu Kowalskiemu na jakim świecie (i w jakiej Polsce) żyje, właśnie > dając osobiste świadectwo patologii w jakimś drobnym wycinku rzeczywistości > społecznej, Kowalski zbierając w swojej świadomości wiele takich osobistych > świadectw, będzie miał w głowie prawdziwy obraz rzeczywistości i nie ulegnie > fałszywym informacjom z mediów. I to byłoby ogromnym sukcesem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Stanisław Re: BREDZICIE JAK BEZMÓZGOWE PRYMITYWY IP: *.satbit.pl / 80.48.255.* 27.03.04, 14:06 Macieju, masz poglądy anarchisty, ewolucja oczywiście znana, w jedynie słusznym kierunku. Radzę pójść do dobrego! Zakonu na medytację i nie robić ludziom wody z mózgu. Nie pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
bylu.bylu Re: BREDZICIE JAK BEZMÓZGOWE PRYMITYWY 27.03.04, 16:43 Gość portalu: Stanisław napisał(a): > Macieju, masz poglądy anarchisty, ewolucja oczywiście znana, w jedynie słusznym > > kierunku. Radzę pójść do dobrego! Zakonu na medytację i nie robić ludziom wody > z mózgu. Nie pozdrawiam. Te wypowiedź można adresować do kazdego. Do jej autora również. O co ci konkretnie chodzi? Na mój gust, to Krzystek ma w wielu miejscach racje. Jak uwazasz, że nie ma to napisz gdzie, a nie spamuj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kombo Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.03.04, 16:27 Sędziowie są szkodnikami społecznymi, to jasne. Ale prokuratorzy także. Zobaczcie na komedie z procesem Wieczerzaka z PZU Życie, albo zamach na demokrację z dziennikarzem z Polic. Takich przykładów można mnożyć. W TVN dużo jest reportaży na ten temat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jw Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći IP: *.krakow.dialup.inetia.pl 27.03.04, 09:48 Dyskusja na ważny temat no i są wpisy autorskie (Maciej Krzystek) to wazny etap w tworzeniu spoleczeństwa obywatelskiego. Nie jestem prawnikiem ale sąd mi tlumaczyl że nie jest od tego aby dochodzic prawdy, więc ja nie wiem po co są sądy. Jeśli w III RP prawo stanu wojennego jest ponad Konstytucją III RP to jest to zapaść wymiaru sprawidliwości, raczej niesprawiedliwości bo nie należy obywateli wprowadzać w błąd. Jest to szkodliwe spolecznie Jozef Wieczorek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kombo Re: Szkodliwość społeczna wymiaru sprawiedliwośći IP: *.kie.pl 28.03.04, 16:34 No właśnie, jeśli sędziowie mówią, że nie są od badania prawdy, a jedynie są od stosowania procedur postępowania sądowego. To ja przepraszam, utrzymywanie przez budżet tych ignorantów jest zwykłą defraudacją społecznych pieniędzy. czas z tyn skończyć. Albo zmienimy program nauczania na studiach prawniczych, albo sędziami będą specjaliści nauk społecznych. W Japonii, jednym z najbogatszych krajów swiata, w sądach I instancji, sędziowie nie mają studiów prawniczych. W USA sędzia jest prawnikiem, ale pełni rolę jedynie zawiadującego rozprawą (jest znawcą procedury), werdykt i ocenę formułują nie-prawnicy,ludzie z doswiadczeniem życiowym z tzw. ławy przysięgłych. W Polsce, sedziowie ludowi, czyli ławnicy pełnia rolę "paprotek" do ozdobienia sali. Cała merytoryczna ocena zawłaszczona jest przez sędziów-prawników. Wszyscy dotychczasowi ministrowie i parlamentarzyści przyzwalali na ten absurd wymierzania sprawiedliwości i zawłaszczenie władzy przez korporacje prawników. Kto z tym wreszcie skończy? Leper ...? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olinek A niech mnie znowu ten "małokrytyczny" socjolog IP: 66.161.13.* 28.03.04, 18:49 Tylko teraz jako Kombo Przerażenie mnie ogarnia, ale nie tyle z uwagi na długość wypowiedzi Pana socjologa Krzystka, ile z uwagi na propozycję rozwiązania rzekomych problemów kuratorów, wymiaru sprawiedliwości a także reformy ustroju państwa. Oto socjolog stwierdza, iż główną przyczyną wadliwego funkcjonowania wymiaru sprawiedliwości jest kastowość i korporacyjność tego środowiska. Załóżmy, że teza ta jest trafna, chociaż od socjologa tak krytycznego moglibyśmy wymagać bardziej wnikliwych ocen, a nie powielania standardowych opinii. I co socjolog proponuje społeczeństwu, na którego dobro się powołuje w trzech prostych, chociaż łacińskich słowach. A zamierza w ramach walki z patologiami korporacyjnymi powołanie kolejnej - korporacji kuratorów. Wyraźnie wynika, to z jego propozycji zmian ustawy o kuratorach. W miejsce dotychczasowego nadzoru ministra sprawiedliwości /adwokata, a nie sędziego, bo ten musiałby najpierw przestać być sędzią tzw. kazus Piwnikowej/, chce wprowadzić nadzór korporacji kuratorskiej /powoływanie, odwoływanie, awans, odpowiedzialność dyscyplinarna tylko przed kuratorami, wara społeczeństwu, które w wyborach ma wpływ na wyłonienie władzy wykonawczej, od nadzoru nad kuratorami/. Sposób powoływania kuratora okręgowego zaproponowany przez socjologa jest niczym innym, jak powieleniem zapisów już dawno nieobowiązującej, zmienionej po krytyce społecznej, ustawy o sądach powszechnych w zakresie powoływania prezesów. Dalej kurator - socjolog na swojej stronie przedstawia przywileje m.in. finansowe III władzy i czyni z tego zarzut. Ale oczywiście w założeniach do reformy zawodu kuratorskiego żąda także przywilejów /oprócz tych rozległych, które kuratorzy już mają/ znacznie wykraczających poza apanaże którejkolwiek z władz /no może z wyjątkiem tej na szczeblu centralnym i posłów/. Co do zakresu pracy to proponuje nienormowany czas pracy kuratorów /już mają/, ale tylko 35-45 spraw w nadzorze, co by się za nadto nie przemęczali. Nie wiem, ile sędziowie czy prokuratorzy lub policjanci załatwiają spraw miesięcznie, ale chyba znacznie więcej. Jednym słowem pro publico bono stwórzmy, o przepraszam powiększmy uprawnienia jeszcze jednej kasty i korporacji tyle tylko, że kuratorów. Bo kastą i korporacją kuratorzy już są. Co do metod naukowych wykorzystywanych w socjologii to faktycznie nie mam pojęcia, ale spodobała mi się ta "obserwacja uczestnicząca". Ja właśnie obserwuję, jak nauczyciele przekwalifikowują się na resocjalizatorów, w czym wybitnie pomagają im układy z dotychczasową "służbą" kuratorską. Ja sobie ze swoją trudną klasą w szkole średniej jakoś radzę, ci co sobie nie radzili, przeszli do kurateli / na razie społecznej - 700 zł miesięcznie, cha, cha społecznicy/, bo mieli układy z kuratorami. I tak można by dalej, ale już mi się nie chce przekonywać kogoś, kto ma tak wyrobione poglądy na wycinek rzeczywistości tylko dlatego, że go skrzywdziła i nie jest w stanie obiektywnie spojrzeć na problem. Prawdę napisał Dijey podsumowując wypowiedź socjologa. Boże chroń nas przed takimi "lekarzami społeczeństwa", jak Pan, panie socjologu. I jeszcze jedno, kuratorzy to nie wymiar sprawiedliwości i nigdy nim nie będzie, tylko element władzy wykonawczej, tak jak więziennictwo. Pan chciałeś być po prostu taki "klawisz" tyle, że nie w zakładzie karnym, a na wolności, ale Panu nie wyszło. Te brednie, że to nie prawnicy zasiadają w sądach USA i Japonii, nich Pan wciska socjologom małokrytycznym, którzy forumułują tezy na podstawie sfałszowanych, subiektywnych /pod z góry założoną tezę/ badań albo na podstawie filmów z TV. Władza ustawodawcza połaczona z wykonawczą ? Bardzo dobry pomysł, może prezydent Lepper najpierw sobue uchwali, że by bez sądu zamknąć "małokrytycznych" socjlogów, a potem każe swoim podwładnym to wykonać. Jeśli by tak zrobił to byłby jeden z jego lepszych pomysłów i jestem gotów za nim zagłosować. PS. W swoich poprzednich wpisach nie zaatakowałem, jak Gołota, ale teraz to uczynię, skoro już tak moje poprzednie wypowiedzi zostały ocenione Jak to, rzekomo tak nepotyczne, dotychczasowe środowisko sędziowsko - kuratorskie śmiało nie zatrudnić synusia działacza partyjnego, będącego kolegą /po członkostwie/ Ministra Sprawiedliwości ? Czyżby Pan oblał jakiś egzamin ? A może pan chciał tak właśnie po znajomości bez egazminu ? czyżby to środowisko miało w d... SLD, do którego należy pański tatuś ? A może tata już jest w SD PL ? Odpowiedz Link Zgłoś
kielcz Re: A niech mnie znowu ten "małokrytyczny" socjol 28.03.04, 20:50 Gość portalu: Olinek napisał(a): > > PS. W swoich poprzednich wpisach nie zaatakowałem, jak Gołota, ale teraz to > uczynię, skoro już tak moje poprzednie wypowiedzi zostały ocenione > Jak to, rzekomo tak nepotyczne, dotychczasowe środowisko sędziowsko - > kuratorskie śmiało nie zatrudnić synusia działacza partyjnego, będącego kolegą > /po członkostwie/ Ministra Sprawiedliwości ? Czyżby Pan oblał jakiś egzamin ? A > może pan chciał tak właśnie po znajomości bez egazminu ? > czyżby to środowisko miało w d... SLD, do którego należy pański tatuś ? > A może tata już jest w SD PL ? Ja nie jestem zorientowany w temacie, ale przeraza mnie ta wypowiedź. O co tu chodzi? Skąd tyle tak ostrych sformułowań? Nie wiem czy Pan Krzystek ma racje, ale sadząc po sile reakcji dotknął czegos bardzo ważnego. I to cos miało chyba pozostac w cieniu. Moze sie myle, ale nie potrafie inaczej wytłumaczyc tej napastliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olinek Fakt IP: *.NIPR.MIL 28.03.04, 21:30 poniosło mnie i te ostatnie zdanie są chamskie i nic nie wnosza do tematu PRZEPRASZAM. Olinek. Odpowiedz Link Zgłoś
beeeee1 To bardzo dobry watek! 30.03.04, 15:00 Każda władza demoralizuje. Im wieksza, tym bardziej demoralizuje. Sedziowie maja ogromna władze i praktycznie nikt ich nie kontroluje. Do niektórych zawodów np. kierowcy czy polcjanta trzeba przejść badania psychiatryczne. podobnie jesli chce sie posiadac broń. Jest to konieczne, bo np. strażnik- sadysta moze zamęczyć więźniów, niezrównoważony policjant może postrzelic Bogu ducha winnego człowieka, chory mysliwy zastrzeli psiaka na oczach dziecka. Takich przykładów mozna podawać mnóstwo. Ciekawe czy sędziowie sa badani psychiatrycznie. Oni moga zrobić krzywde niekiedy wiekszą niż taki mysliwy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Derek Re: Fakt IP: *.pu.kielce.pl 31.03.04, 17:42 "poniosło mnie i te ostatnie zdania nic nie wnoszą do tematu. Przepraszam." napisał skrzywdzony, ale chamski olinek. olinku, jak na mężczyznę, o ile nim jesteś, nie popisałeś się. co z tego, że przepraszasz, skoro twoje słowa są już na forum. poza tym, jaki z ciebie nauczyciel, chyba, że prawnik, który nie dostał się na aplikację, który w ten sposób daje świadectwo o sobie. ale przecież to jest forum, pan nauczyciel przybrał nicka i dokopuje komu się da. bo na co dzień olinek jest miłym lub miłą panią od historii. tylko nie wiem, czy socjologowi o to chodziło, by kogoś obrazić. Odpowiedz Link Zgłoś
kielcz Ciekawe! 01.04.04, 15:06 Wiedziałem, że sprawy naszego "wymiaru sprawiedliwości" są w społeczeństwie dyskutowane, ale nie sadziłem, że budza aż takie emocje. To chyba naprawdę rzecz warta bliższego oglądu. Szkoda, ze Pan Krzystek zamilkł. Odpowiedz Link Zgłoś
kielcz To chyba wątek bardziej sensowny niz myslałem 05.04.04, 20:24 Gdy przeczytałem dzis o werdykcie tzw Komisji sejmowej ds. afery Rywina, to pomyslałem sobie, że Autor tego watku uprzedził naszą wielką niewątpliwie sprawiedliwość. A moze tylko dobrze ją zna? Odpowiedz Link Zgłoś
olds_reader Re: To chyba wątek bardziej sensowny niz myslałem 24.08.04, 21:14 To jest watek na czasie. Mamy następna komisje śledczą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sędzia Re: To chyba wątek bardziej sensowny niz myslałem IP: 81.210.16.* 24.08.04, 21:46 Odpowiadam na pytanie, czy sędziowie przechodzą badania psychiatryczne. Aby zostać sędzią nalezy poddać się badaniom psychologicznym. Samodzielnie rozwiązane testy psychologiczne - Ok. 3 godzin - są następnie analizowane, i jeśli lekarze stwierdzą, iż kandydat na sędziego ma jakiekolwiek zaburzenia nie zostanie mianowany sędzią. Do tego jest Rozporzadzenie MS. Odpowiedz Link Zgłoś