Gość: der Ritter
IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl
18.03.04, 10:07
Profesor Lenartowicz zajmuje się Augustianami Eremitami!!!! Może warto się
zorientować kto się czym zajmuje, a potem zadawać mu pytania. Fakt pracuje na
Uniwersytecie Opolskim, ale to tak jakby np. bochemistę z Akademii
Świętokrzyskiej pytać o losy Bodzentyna!!! Tezę Labudy poparł śp. Marian
Plezia o czym naajwidoczzniej prof. P-L nie wie, ale są też argumenty
popierające Kielce. To Kielce były w XIII wieku silniejszzym ośrodkiem
(wpełni skonstruowana kapituła), posiadaliśmy już wtedy funkcjonującą szkołę,
a zatem dobre warunki do rozwoju dla młodego intelektualisty. Natomiast jeśli
chodzi o Kielczę to Wincenty byłby pierwszym (sic!) znanym człowiekiem z tego
ośrodka. Z ośrodka, który zauważmy to dobrze, dopiero co przed jego
narodzinami powstał. Wracając do Odrowążów to zaznaczam, że biskup Iwo mocno
związany był z Regionem Świętokrzyskim. No cóż, Gerard Labuda tezę dotyczącą
pochodzenia Wincentego z Kielczy postawił w dziele "Zaginiona Kronika w
Rocznikach Jana Długosza" (tu postawił też tezę, że Jan Długosz korzystał z
jakiejś nieznanej nam Kroniki - informacja pod rozwagę czytelnika). To znany
i uznany historyk, ale jak mawiali starożytni "I dobry Homer czasem się
zdrzemnie". Osobiście stawiam na pochodzenie Wincentego z Kielc, a
mieszkańców zapomnianej Kielczy pozdrawiam i życzę udanej imprezy!