j.t.kirk
23.07.10, 18:45
W poniedziałek uroczyste otwarcie a ja mam parę uwag... Mianowicie:
- czemu na całej długości ścieżki, od Bernardynek do figurki mnicha
nie ma kosza? Szczególnie jego brak zastanawia tam gdzie są
postawione ławki - wzdłuż muru. Tak samo u góry przy stoliku - brak
kosza!
- co robią te wielkie kamienne donice przy ławkach? Miało być ładnie
ale nie lepiej zamiast nich zainwestować w kosz? I czemu są one takie
duże? Przecież przez ich wielkość i wręcz znikomą odległość od ławki
siedzi się tam nie wygodnie, szczególnie w więcej osób niż dwie.
- czemu w części ścieżki od Jędrzejowskiej do końca jest nawierzchnia
ze żwiru? Jeszcze takiego, że idzie się po tym jak po piachu, noga
się zapada i łatwo o zwichnięcie. Czemu nie wyłożona została tam
kostka lub nawet mogła zostać ścieżka na normalnej ziemi tak jak się
w lesie spotyka? Tak było wcześniej, normalna 'leśna' ścieżka -
wystarczyło ją wyrównać.
Prosiłbym o jakieś odpowiedzi na te pytania. Od siebie dodam, że
przez sam fakt istnienia takich pytań znowu dochodzę do wniosku, że
burmistrz chciał zrobić coś na szybko i na pokaz, byle by było widać,
by było o nim głośno i byle by zdążyć przed wyborami.