Schronisko radzi: Złap psa sam

11.07.11, 12:22
Czy ja dobrze rozumiem? Zdarzenie mialo miejsce w marcu? Czy na pewno teraz mamy lipiec?

No i znow Gazeta sie doklada "obiektywnie" do zalagodzenia konfliktow wokol schroniska, o co niedawno apelowala.

A glowny konflikt polega na tym, ze schronisko - na podstawie decyzji wladz - formalnie nie istnieje i nie ma prawa wypelniac obowiazkow, ktore kaze jej ta wladza kaze wypelniac. Ktora to wladza, dodajmy, nie wypelnia swoich obowiazko wobec schroniska i zwierzat. Wszystko jasne? Ciekawe, ze to nie ciekawi dziennikarzy. Dziennikarzyn raczej.
    • easy.kielce Schronisko radzi: Złap psa sam 11.07.11, 13:42
      Zapewnienia, że może być lepiej mają się nijak jeśli w schronisku są przypadki np. nosówki w skutek braku procedur lub braku ich przestrzegania. Lekarz Powiatowy nie otworzy w takiej sytuacji schroniska, bo było by to skrajne nieodpowiedzialne.
      Chyba, że to będzie lepiej odnosi się do kwestii odławiania.

      Nadal do wyjaśnienia pozostaje kwestia sprawdzenia ile psów zostało wydanych chorych ile nie przeżyło wkrótce po wydaniu ze schroniska oraz kwestia odpowiedzialności za burdel trwający od momentu podpisania umowy i brak elementarnych procedur.
      Wyjaśnienie leży w gestii prokuratora.

      Puk nie zarządza schroniskiem, więc oczekuję teraz profesjonalizmu a nie amatorszczyzny.



      • Gość: Franio Re: IP: *.internetunion.pl 11.07.11, 14:55
        Prokurator ma ważniejsze sprawy jak antysemityzm, ksenofobia, faszyzm, homofobia, molestowanie, przemoc w kochającej się rodzinie. Reszta jest betka.
      • kr_czytelnik Re: Schronisko radzi: Złap psa sam 11.07.11, 18:39
        te - easy - sam to powinieneś wiedzieć - przecież to TY wydawałeś te psy!!! należało to do twoich obowiązków - więc zapytaj sam siebie...
    • Gość: Kaznodzieja Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.11, 14:31
      No świetnie! I jeszcze za to, że dziewczyna miała dobre chęci, chciała pomóc oberwało jej się od psa i pracownika schroniska??
      Ciekawe czy ten pracownik nadal karze wyłapywać obcym ludziom psy, mimo, że to leży w jego obowiązkach !
      Coraz częściej dochodzą do mnie informację, że to co się tam dzieję to jest kpina i absurd.

      Czy prawdą jest że ten sam pracownik [mąż pani z zarządu śtozu] nie pojechał na polecenie lekarza z ciężko chorym psem i musiał sam lekarz pojechać? Pies nie przeżył, oczywiście umarł na nosówkę...

      Czy prawdą jest kiedy była pani Joanna Krupa pracownicy najpierw nie pomogli umierającemu kotu[jak już było pisane na łamach wyborczej], a potem nie miał kto zawieźć psa w ciężkim stanie wymiotującego krwią bo pan kierwowca z innymi zaangażowanymi osobami był na kolacji z p. Joanną.....

      Czy prawdą jest że schronisko znów się zaczyna izolować i utrudniać wejście na teren?

      Czy prawdą jest, że na 2 dni przed przyjściem trzeba się meldować [uprzedzać pracowników o wejściu na teren osoby "obcej"] Wolontariuszy jest tak niewielu przy tak wielkich potrzebach....i to jeszcze jest im utrudniane....O CO CHODZI??


      • Gość: ? Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.play-internet.pl 11.07.11, 16:10
        Jak długo Kaznodzieja a raczej Kaznodziejka będzie manipulować faktami? Jak długo jej wysłannicy będą głosić "prawdę". Zdarzenie miało nieco inny przebieg, co potwierdzają inne osoby obecne podczas zajścia. Pani, która zgłaszała suczkę nie jest przypadkową osobą, szkoda że nie powiedziała, że chciała współpracować ze Stowarzyszeniem, dodatkowo jest bliską znajomą byłej już pracownicy schroniska. Sukę usiłowało odłowić wiele osób, (także drugi ze zwolnionych pracowników). O całej sprawie Pani przypomniała sobie po trzech miesiącach. Resztę niech każdy dopowie sobie sam.
        Aha, szkoda, że Pan Redaktor wysłuchał tylko jednej strony.
        • Gość: Kaznodzieja Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.07.11, 16:25
          Rozumiem, ze na poprzednie pytania stoz nie odpowie, pewnie po co się pogrążac jeszcze bardziej. Skoro zdarzenie mialo inny przebieg to sluchamy. Podobno po zdarzeniu dzwoniły zbulwersowane sąsiadki bo p.Ewelina została z krwawiącym palcem i łzami w oczach przez obelgi jakie usłyszała od kierowcy, że nie potrafiła złapać psa....co sie dzieje z tą suką obecnie?"Sukę usiłowało odłowic wiele osób" Czy schronisko nie potrafilo poradzic sobie ze zlapaniem suki z cieczka? Może czas pomyśleć o pracownikach z prawdziwego zdarzenia? Co bedzie jesli będzie zgłoszenie naprawde agresywnego psa zagrażającego ludziom?
          • Gość: ? Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.play-internet.pl 11.07.11, 17:40
            Nie sprowokujesz mnie droga Kaznodziejko do dalszej dyskusji. Wszak jako specjalista od PR (także czarnego) jesteś w tym nie do pokonania. Jako podsumowanie pozwole sobie natomiast zacytować fragment Twoich rozważań. Choć dotyczy walki politycznej to i na innym gruncie okazuje się mieć zastosowanie.

            CZY TO JESZCZE AUTOPREZENTACJA, CZY JUŻ CZYSTA GRA?
            Autoprezentacja to forma przedstawienia wszystkich swoich zalet, atutów, cech
            i umiejetnosci, dzieki którym stanowi sie silna konkurencje dla innych. W swoim pierwotnym
            założeniu ten termin można zdefiniowac jako zamierzone prezentowanie pozytywnych
            realnych cech, eksponowanie ich. Jednak w toku politycznych walk o sympatie i kredyt
            zaufania elektoratu, a także nierzadko w wyniku braku własnych wystarczajacych
            imponujacych atrybutów, siega sie po wyimaginowane celem przysporzenia sobie
            zwolenników. W tym miejscu nasuwa sie jednak refleksja, czy taki rodzaj manipulowania
            adresatem przekazów miesci sie jeszcze w granicach autoprezentacji, czy też staje sie już
            tylko gra pozorów.

            Koloryzowanie własnych zalet
            Można dokonac rozróżnienia na dwie formy mijania sie z prawda. Mianowicie, pierwsza
            to wyolbrzymianie i koloryzowanie realnych zalet, pompowanie ich do sztucznych
            rozmiarów. Taka metode w jakims stopniu można zaakceptowac jako autoprezentacje, z tym
            że mocno wyretuszowana (analogicznie i obrazowo porównujac takie działanie do
            poprawiania fotografii za pomoca Photoshop’a – teoretycznie obiekty/osoby sa autentyczne,
            ale ich wyglad wyraznie różni sie od rzeczywistego. Co wiecej, wydaje sie, że wszyscy o tym
            wiedza, ale ten fakt bynajmniej nie przeszkadza im wierzyc w sztucznie wykreowany obraz).
            Czy takie bezkrytyczne przyjmowanie wyidealizowanych przekazów ma miejsce także
            i w zakresie polityki? To wydaje sie byc niejako uzależnione od sympatii i antypatii
            wzgledem konkretnego ugrupowania, ponieważ wtedy i tak nastepuje idealizacja cech
            członków lubianej partii przy jednoczesnym demonizowaniu oblicza konkurenta. Taka
            tendencje można zaklasyfikowac jako spogladanie przez „różowe okulary”, polegajace na
            niedostrzeganiu błedów oraz wad. A zatem powyższa forma komunikowania z elektoratem
            bez watpienia sprawdzic sie może w przypadku checi podtrzymania dotychczasowych
            sympatyków oraz ich aprobaty. Jeżeli jednak chciałoby sie pozyskac zupełnie nowa grupe
            zwolenników, jakie wtedy należałoby podjac kroki?

            Szkalowanie cudzego wizerunku
            Przede wszystkim siega sie po czarny PR. Czy jest to trafne postepowanie? Można w tej
            kwestii podjac dwutorowa dyskusje, mianowicie rozpatrujaca aspekt skutecznosci oraz aspekt
            etyki. W kwestii etyki, z pewnoscia nie jest to działanie godne pochwały. W zakresie
            skutecznosci ponownie pojawiaja sie dwie opcje. To, czy efekt bedzie zbieżny z
            zamierzonym, zależy od docelowej grupy adresatów. Jak wykazuja wyniki analiz socjopsychologicznych, jeżeli sa to ludzie wykształceni, o wysokim poczuciu własnej wartosci i
            wyraznie sprecyzowanych pogladach, skutek może byc zupełnie odwrotny
            od zamierzonego lub żaden. Jeżeli zas odbiorcami sa osoby o niskiej samoocenie, pozbawieni
            własnego zdania, pragnacy utożsamiac sie z kims silnym, władczym, oczekujacy na
            wskazanie im drogi postepowania, moga zaakceptowac prezentowany im komunikat jako
            wskazówke. Mechanizm oddziaływania opiera sie tu na schemacie: „skoro ktos nie obawia sie
            szkalowac cudzego wizerunku i walczyc, obojetne jakimi srodkami, to warto sie do niego
            przyłaczyc. Ja sam wprawdzie nie znacze nic, ale głosujac na nich, a tym samym dajac im
            władze, sam w pewnym sensie staje sie jednym z nich, a zatem moja egzystencja nabiera
            znaczenia.”
            Jak wiec można wnioskowac, niezwykle istotna staje sie analiza grupy odbiorców, z mysla
            o których konstruuje sie przekazy oraz efekt, który zamierza sie osiagnac. Maja one
            oddziaływac w konkretny sposób – budzic lek lub oburzenie, czyli uczucia aktywizujace,
            podnoszace poziom adrenaliny, motywujace do powodowania zmian. Nie sa to bynajmniej
            komunikaty o charakterze wyłacznie informacyjnym. Sa to bodzce, impulsy, komunikaty
            nacechowane emocjonalnie i do sfery emocjonalnej skierowane.

            Jednak gra
            A zatem odpowiadajac na zadane w podtytule pytanie, czy mamy do czynienia
            z autoprezentacja, czy też już bardziej ze swego rodzaju gra, można chyba raczej wskazac na
            gre. Gre nierzadko oparta na blefie, wykorzystujaca nie tylko realne argumenty,
            ale i wyimaginowane konstrukty informacyjne, sztucznie wykreowane pod katem otrzymania
            z góry okreslonych rezultatów. Podawane komunikaty nie uwzgledniaja tzw. „wolnej woli”
            wyborcy. Sa dokładnie wyprofilowane celem wygenerowania wsród grupy odbiorców
            okreslonych reakcji.
            Nawiazanie do gry widac także w intencji zniszczenia przeciwnika. W sposób zamierzony
            zostało tu zastosowane wyrażenie: „zniszczenia”, bowiem coraz czesciej w przedwyborczych
            rozgrywkach przestaje chodzic o zdobycie jak najwiekszej liczby głosów i tym samym
            wygranie, ale o zmiażdżenie adwersarza. Analogicznie, jak w boksie, można wygrac
            na punkty i można kogos znokautowac, posyłajac na deski ringu. Aktualne walki polityczne
            koncentruja sie na pełnym nokaucie. Co jest tego przyczyna? Można z pewnoscia doszukiwac
            sie jej w różnych okolicznosciach, natomiast ma sie prawo sadzic, że im partia, ugrupowanie
            czy polityk jest mniej pewny swej autentycznej przewagi i siły, która i tak dawałaby mu
            poczucie dominacji, tym silniej chce pozbyc sie ze sceny politycznej konkurenta, osmieszyc
            go, skompromitowac. Jeżeli bowiem ma sie mocne atuty, dzieki którym można udowodnic,
            iż jest sie lepszym od dobrego, nie trzeba uciekac sie do tak brutalnej walki. Jeżeli jednak
            samemu czuje sie słabym, trzeba ukazac przeciwnika w tak złym swietle, iż samemu nie
            bedzie sie potrzebowało wiecej „swiatła”, by zostac uznanym za zwyciezce.

            To prymitywny mechanizm i niestety celem uzyskania efektów stosowane sa równie
            prymitywne metody z zakresu czarnego PR, pozbawionego wszakże subtelnosci i niuansów,
            które przynajmniej w pewnym sensie uszlachetniałyby stosowane zagrania polityczne.
            • Gość: Kaznodzieja Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.07.11, 16:22
              Nie rozumiem, widzę te teksty pierwszy raz na oczy, chyba mnie z kimś pomyliłaś.

              Niestety coraz więcej ludzi się oburza tym, co się dzieje w schronisku, dla niedoinformowanych, radzę zajrzeć do raportu pokontrolnego PLW - on miał dobre zamiary, ale już nie mógł przymykać oczu. Czy PLW tez prowadzi jakiś odwet [jak mówicie o byłych pracownikach, którzy cały czas zwracali skandaliczne błędy pracując w schronisku,] czy chce was oczernić [jak to kolokwialnie się wyraża obecny [chyba już 3] p.o kierownik]]??
      • Gość: Dewa Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.11, 21:13
        Marta :>
    • Gość: gosc Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.adsl.inetia.pl 11.07.11, 15:04
      Widzę że akcja obsmarowywania z zemsty prowadzona przez byłych pracowników schroniska trwa na dobre. A schronisko nie zostanie otwarte póki miasto nie zapewni normalnych warunków do pracy, a póki co nadal pozostaje do wybudowania kwarantanna której na pewno nie zdąży wybudować w ciągu 3 tygodni. Także na pewno w lipcu schronisko nie zostanie otwarte. I miasto nadal nie uregulowało należności za hotelowanie psów.
    • sygitoyo Schronisko radzi: Złap psa sam 11.07.11, 17:16
      W lipcu schronisko znowu zostanie wpisane do rejestru i wtedy będą musiały być przestrzegane wszystkie procedury ... Schronisko musi zacząć spełniać swoją rolę.
      mówi wce prezydednt Sayor.


      Pełen szacunek dla Pana wce prezydenta, którego obowiązkiem jest o to zadbać.

      panie "ziem"

    • kr_czytelnik Schronisko radzi: Złap psa sam 11.07.11, 18:38
      Kaznodziejka - a powiedz no mi tutaj ile psów podrzuciłaś pod schronisko? ile zostawiłaś na utrzymaniu schroniska i nie tylko? no - pochwal się! to samo tyczy się reszty twoich pomagierów! manipulujesz faktami i opinią!!! Może tak do spowiedzi byś poszła...albo nie - też oszukasz najwyższego...

      co do otwarcia - jak wcześniej powiedział powiatowy - poskrobanie ścian (poprzedni "remont") i wywiezienie ziemi nie poskutkuje otwarciem schroniska! Może lepiej pan szanowny redaktor dowie się u źródła, jakie miasto musi spełnić warunki, by otworzyć schronisko! bo potem znowu będzie, ze pracownicy są winni...


      ps. ta suka nie miała cieczki - cieczki, ciąże, wypadki - bo tak jest bardziej "tragicznie"! prawda?
    • easy.kielce Re: Schronisko radzi: Złap psa sam 11.07.11, 21:41
      Bardzo interesujące.
      W ramach moich obowiązków szanowna Pani/Panie - brak jest wydawania zwierząt i nic mi o tym nie wiadomo, i o czym uprzejmie informuję.
      Pytanie w takim razie brzmi: czy obowiązkiem pracownika było wydawanie zwierząt chorych na nosówkę, lub parwowirozę? Czyli pracownik miał takie polecenie? Jeżeli tak - od kogo?

      Jaka była procedura wydawania chorych zwierząt?
      Fakt choroby, leczenia na chorobę zakaźną - był ukrywany?!
      Co widnieje w książeczkach zdrowia wyadopotowanych zwierząt, psów i kotów?

      Trzeba w takim razie koniecznie sprawdzić wszystkie umowy adopcyjne, zwierzęta wydane, które żyją, które wkrótce zachorowały. Czy to prawda, wydany piesek za pobytu pani eurodeputowanej też zachorował i zdechł - musiał zostać uśpiony?
      To należałoby wyjaśnić.

      Moim znajomym psa wydała pracownica, taka przy kości i pies nie przeżył. Nigdzie tego nie zgłaszali.
      Wycierpieli swoje, ale nigdzie i nikomu dotychczas się nie skarżyli!
      Ponieśli także wymierne koszta.
      Sądzę, że pora to jednak zgłosić, bo z tego, co obejrzałem, usłyszałem i czego się dowiedziałem, to kwalifikuje się do prokuratora i może pora skończyć z hipokryzją pod płaszczykiem miłości do zwierząt Mnie takie koalicje rodzinne się nie podobają , zawsze gdzieś rozmywa się odpowiedzialność, pojawia za to arogancja i mam do tego prawo. Polecam lekturę wniosków Lek. Powiatowego.
      Tak samo jak wstrętne jest nadużywanie przerażającej przeszłości, zasłanianie się pukiem, bo my teraz jesteśmy wspaniali. Mnie PUK interesuje w kontekście skierowania do Sądu a kto poczyta sobie szambo nie z forum a wnioski Lek Powiatowego łapie się za głowę i zastanawia kto w ten sposób, tak rządził?

      Pytanie kolejne i nie ostatnie. Czy Lekarz Powiatowy był w zmowie, bo zarzuty „mścicieli” się potwierdziły, dlaczego alarmujące pisma datują się jeszcze z okresu zatrudnienia?
      Zdaję sobie sprawę, ze Miasto ma problem, ale nie tędy droga, tj. nie za wszelką cenę i nie kosztem zwierząt.
      Jest sporo do wyjaśnienia i należy wszystko wyjaśniać.
      Bez pyskówek, a spokojnie i merytorycznie.

      Polecam zapoznanie się odpowiedziami p.o. kierownika na wnioski Lekarza Powiatowego.
      Daje do myślenia. Podstawowa dokumentacja w proszku, będzie kiedyś, wytłumaczenie obecności psa bez kwarantanny na zakażonym terenie…dada poetycka, ponury żart czy głupota? Zero logiki.
      Jeśli ktoś żąda tylko kasy i wszędzie doszukuje się odwetowców, mścicieli i wylewa szambo to pożyteczne było temu przyjrzeć dokładniej, właśnie merytorycznie i dokładnie.
    • korusiu Schronisko radzi: Złap psa sam 12.07.11, 01:03
      I bardzo dobrze. Będziecie kielczanie jeszcze długo sami łapać bezdomne psy, bo ratuszowe urzędasy nie mają zamiaru wywiązać się z umowy i przeznaczyć wystarczających i obiecanych środków finansowych na remont, aby powiatowy wet ponownie otworzył schronisko. A "wybiórcza" zapewne sowicie posmarowana przez prezia, który jak widać robi co może, żeby zdyskredytować stowarzyszenie, za to, że pomimo ciągłych szykan, nie morduje jak puknięci powierzonych zwierząt, tylko zapewnia im godziwą opiekę.
    • Gość: gosc Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.kielce.vectranet.pl 12.07.11, 20:52
      Widać, że motyw zemsty wiecznie żywy. Znamienne... A ja chciałbym na pewne pytania uzyskać odpowiedź.
      Mnie się nie podoba, że w schronisku po PUK pracują cale klany rodzinne i widzę ludzi którzy w najcięższych nie byli tam obecni.
      Chcę wiedzieć: dlaczego Miasto, (ja) - miałoby płacić za psy umieszczane w hotelikach według trudnych do określenia zasad? Z jakiej racji inni mieszkańcy mają pokrywać te koszty?
      Czy pod płaszczykiem miłości i walki z bezdomnością - nie (Z)robiono przypadkiem (?)masówki?
      Ile psów było faktycznie agresywnych, chorych? Ile z interwencji ze strony SM, a ile piesków, małych i spokojnych wyłapywano na własną rękę, bez nacisków ? i ile zdechło naprawdę? Ile po wydaniu?
      Czy nie były to działania wybiórcze?
      Czemu nadal są braki w podstawowej dokumentacji - jak wykazała kontrola? Wg odpowiedzi p.o. kierownika w necie - cała dokumentacja jest a w zasadzie będzie uzupełniana..TERAZ?!!!! Co to za bałagan i anarchia?

      Czy z tej masowej miłości zaparkowano z nosówkami inne zdrowe psy? Ile faktycznie żyje ile po wydaniu, a ile już nie ? Z kontroli wynika, że mieszanie i brak kwarantanny i brak procedur to realny FAKT. To poważne i zasadnicze nawet nie zaniedbanie a brak profesjonalizmu i niepotrzebne narażanie zwierząt - skrajna nieodpowiedzialność.

      Czemu mamy zapłacić za pieski umieszczane w hotelikach... prowadzonych podobno przez pracowników schroniska? Obecnych, byłych?
      Bo wzbudza u mnie pewne podejrzenia fakt, że pracownik jest w stanie zrezygnować po miesiącu pracy w schronisku po to, żeby nagle otworzyć hotelik, jak by nie było -biznes dochodowy, czyżby w porozumieniu z kierowniczką?
      Ja nie mam zamiaru nabijać kabzy żadnemu towarzystwu pro zwierzęcemu, jeśli kontrola wykazała piramidalną niekompetencję (mieszanie psów, nosówki, brak kwarantanny) i chamstwo pracowników z jakim się ludzie spotykają. Krzyczano zeby wywalić PUK, po co, czyżby po to aby szybko samemu zająć to miejsce? Jeśli taki transfer sie udał, to wypadałoby "troszeczkę" inaczej zadbać o psy...

      • Gość: Waldi Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.dynamic.chello.pl 12.07.11, 21:41
        A cóż ty "gościu" taką niechęcią ziejesz do prowadzących schronisko ? aż oczy bolą jak się to czyta..zdaje się że ty byś chciał to schronisko prowadzić..zgłoś się na konkurs może wygrasz..wtedy pokażesz..
    • Gość: M Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.kielce.vectranet.pl 12.07.11, 21:04
      Niestety byłam świadkiem tego zdarzenia. Ten kierowca to jakiś cham i prostak. Mam nadzieję, że już tam nie pracuje. Do dziś mam przed oczami ten obraz jak trzepie jakimś paskiem skórzanym przed tą psiną i wyzywa tą dziewczynę. Oczywiście zadzwoniłam ze skargą na tego pracownika i żeby było zabawniej kierowniczka schroniska stwierdziła, że pan jest niewyspany i bardzo nerwowy. To teraz chcę zadać pytanie, jak ktoś, kto jest nerwowy może pracować ze zwierzętami??? Mało brakowało a pobiłby tę dziewczynę.
      • Gość: konrad Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 21:46
        Drzewiej bezpański pies był odpadem komunalnym i tak był traktowany.
        Dzisiaj to zadanie własne gminy.
        Większość gmin to zadanie olewa . Nie ma schroniska - nie ma problemu.
        Jak ktoś wyszedł przed szereg i stworzył schronisko to musi podporządkować się dyktatowi ekologów .
        A wystarczyło by tylko ustawowo zaczipowac wszystkie psy i czesać kase od ich właścicieli.
        • Gość: gość Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: 84.247.136.* 12.07.11, 22:46
          Zaczipować psy - tak. Dofinansować sterylizacje, wziąć się za dzikie hodowle i romnażalnie - to zmniejszyłoby ilość psów bezdomnych. Ale "czesanie kasy" od ludzi, którzy już dali psom dom, psom niejednokrotnie wcześniej bezdomnym, a tym samym odciążyli miasto od ponoszenia kosztów utrzymania kolejnego psa w schronisku, nie jest dobrym pomysłem. Nie zachęcałoby to do adopcji, a na pewno spowodowałoby wysyp psów bezdomnych, bo ludzie wolą psa w lesie do drzewa przywiązać niż wydać na jego leczenie, a co dopiero uiszczać za psa jakieś dodatkowe opłaty. Póki mentalność ludzi się nie zmieni, to wszelkie działania niewiele dadzą.
          • Gość: konrad Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.07.11, 23:07
            Gościu mądrze prawisz- chociaż nie do końca.
            Przyjmijmy opcje zerową.
            Po roku 2011 każdy nowonarodzony szczeniak ma mieć ustawowo obowiązkowy czip przypisujący mu w centralnej bazie danych prawnego właściciela.
            Ponieważ psy żyją kilkanaście lat za owe kilkanaście lat problem bezpańskich psów przestał bu istnieć.
            A jeżeli ktoś klamkuje MOPS to już dzisiaj niech zapomni o psie skoro sam o siebie nie jest w stanie się zatroszczyć .
            • Gość: gosc2 Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.play-internet.pl 13.07.11, 00:41
              Niestety, nie mamy sytuacji zerowej i mieć nie będziemy. Dopóki psa "rasowego" można kupić za stówę na giełdzie, dopóty schroniska będą pełne. Pomijam wiejskie burki, uwiązane na łacuchu po kilkanaście lat, w tym suki, które co cieczkę wydają na świat nowy miot.
            • Gość: ania Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.dynamic.chello.pl 13.07.11, 01:27
              Podobno władze miasta i województwa całkiem niedawno dowiedziały się, że obowiązywało jakieś czipowanie w Europie:P.
    • Gość: suk Re: Schronisko radzi: Złap psa sam IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 25.07.11, 00:43
      Może jeszcze ma sobie samej założyć kaganiec?
      A tym co tak doradzali - kaftan bezpieczeństwa.
Pełna wersja