Gość: rz
IP: *.kielce.uw.gov.pl
04.03.02, 11:07
W dzisiejszej Wyborczej wyczytałem, że ogrodzenie wokół placu zabaw na
Kapitulnej ma zaproponować plastyk miejski.
A więc ta tajemnicza osoba prowadząca podziemną (bo całkowicie niewidoczną)
działalność jednak istnieje!!!
To dla mnie ważne odkrycie zważywszy na ohydne szyldy (np. na Rynku), nowe okna
w niektórych kamienicach, zastawione reklamami żeliwne zabytkowe balkony (o ile
dobrze pamiętam powstanie w UM stanowiska plastyka miało m.in. doprowadzić do
ich odsłonięcia - tymczasem jest coraz gorzej)...
Bardzo chętnie dowiedziałbym sie o sukcesach plastyka miejskiego - na co to
zaostało wydane kilkadziesiąt tysiecy złotych (pensja za ok. 2 lata pracy).
Bo jeśli np. nic mu (czy raczej Jej) nie wolno to po co to stanowisko?
rz