kobylybbb
27.05.04, 10:25
Dzięki uprzejmości Radia Plus wszedłem w posiadanie przeprowadzonego w dniu
dzisiejszym o godzinie 8:27 wywiadu z Panem Grzegorzem Banasiem – Radnym z
listy Porozumienia Samorządowego - Wojciech Lubawski. Oto wywiad.
Pani Redaktor - Dzień dobry.
Grzegorz Banaś - Dzień dobry.
P.R. - Dziś jest dzień samorządowca. Według Pana jaki powinien być
samorządowiec?
G.B. - Oj, to jest dobre pytanie, jaki powinien być samorządowiec. Na pewno
taki, który reaguje na potrzeby lokalnych społeczności, bo przecież po to
jesteśmy wybrani by reprezentować lokalne społeczności. Na pewno taki,
którego nie interesują apanaże, nie interesują gry polityczne tylko właśnie
ta taka, czasami trudna, mozolna, ale praca na rzecz tych problemów lokalnych.
P.R. - To jest taki ideał, który Pan tutaj przedstawia. Czy tak jest w
rzeczywistości?
G.B - Oczywiście, to jest ideał, do którego należy dążyć. Mam nadzieję, że
wielu z nas, ze mną włącznie, do niego dąży. Natomiast no rzeczywistość jest
oczywiście trudna. No znamy przykłady samorządowców, którzy no nie zapisali
się chwalebnymi kartami w dziejach samorządu. Na różne sprawy związane z
prowadzeniem nieciekawych, nieładnych interesów z wykorzystaniem choćby
mienia komunalnego. Nie mówię o Kielcach. Mówię generalnie oczywiście.
P.R – Tak, generalnie.
G.B. – Więc na pewno są też te ciemne strony, ale miejmy nadzieję, że, że
wszystko zmierza ku, ku lepszemu.
P.R. – Pan jest już radnym drugą kadencję. Według Pana obecnie samorządy maja
wystarczająco dużo kompetencji, czy za mało, aby móc sprawnie rządzić w
gminie, powiecie, województwie?
G.B. – Kompetencji to mają bardzo dużo. I te kompetencje się zwiększają, bo
co i rusz rząd spycha te obowiązki, które do tej były obowiązkami rządu na
barki samorządów. Niestety nie dając oczywiście środków, bo to jest taki
standard już jakby w tej sprawie. Nad czym my, samorządowcy mocno bolejemy,
bo niestety ta kołdra jest no określona, ona jest krótka. Tych pieniędzy nie
ma dużo i w związku z tym, jeżeli się pojawiają nowe kompetencje a środki są
te same to znaczy, że gdzie indziej musi być tych pieniędzy mniej.
P.R. – A czego uczy praca w samorządzie? Jak Pan może powiedzieć po sobie?
G.B. – Czego uczy praca w samorządzie? No, na pewno takiej wrażliwości
społecznej, którą zresztą trzeba by, trzeba ją mieć, trzeba ją mieć żeby być
dobrym samorządowcem. Na pewno uczy spoglądania na problem z wielu stron, bo
nie ma sytuacji czarno – białych. Zawsze trzeba umieć znaleźć ten złoty
środek jakby. No, a poza tym to jest ciekawe hobby. Ja bym to tak powiedział.
P.R. – Wczoraj na sesji Rady Miasta Kielc padła propozycja dofinansowania
pierwszoligowego zespołu piłki ręcznej Kolporter Kielce. Według Pana radni
pozwolą na dofinansowanie tego klubu?
G.B. – O na pewno pozwolą, dlatego że radni podjęli rezolucję w tej sprawie.
Wnioskodawcą był nasz kolega Jacek Wołowiec. Krótkie przypomnienie – sytuacja
jest dramatyczna w tej chwili w sekcji piłki ręcznej kobiet w klubie
Kolporter. Nie ma po prostu pieniędzy. Rada chce by Pan Prezydent przeznaczył
100 tys. zł. na takie pilne bieżące wydatki po to żeby po prostu ten klub
przetrwał. Oczywiście w perspektywie musi się znaleźć sponsor, bo miasto nie
może w sposób ciągły jakby sponsorować, ale ten jednorazowy zastrzyk w
postaci sporej kwoty stu tys. zł. na pewno klub dostanie.
P.R. – A kiedy zapadnie decyzja w tej sprawie, bo wczoraj nie zapadła?
G.B. – Wczoraj podjęła Rada rezolucję, dlatego że pieniądze są potrzebne
praktycznie już. Bo ja wiem, że nawet chyba jutro, w czwartek, przepraszam w
piątek, są podejmowane decyzje, co do na przykład zgłoszenia zespołu do, do
rozgrywek ligowych. Przecież te panie, które tam grają też nie mając
pewności, co będzie z klubem to pewnie będą szukać sobie innych miejsc w
kraju by realizować swoje zamierzenia. Więc te pieniądze są potrzebne
natychmiast. Upoważniliśmy tą rezolucją Pana Prezydenta by poszukał te
pieniądze i dał. Nie mogliśmy wczoraj wskazać skąd, bo takiej nie było
możliwości.
P.R. – Dziękuję, wobec tego to zadanie jest dla Prezydenta.
G.B. – Teraz Pan Prezydent tu wykaże się swoją skutecznością.
P.R. – Mamy koniec maja. Do tej pory jeszcze nie było sesji absolutoryjnej
dla Pana Prezydenta o udzielenie absolutorium Panu Prezydentowi za wykonanie
budżetu za ubiegły rok. Dlaczego tak się przeciąga sprawa?
G.B. – No, jest to trudny temat. Trzeba powiedzieć, dlatego że Komisja
Rewizyjna czekała na ostateczny raport NIK-u w sprawie sprzedaży działki tzw.
ślichowickiej w Kielcach. Państwo zapewne wiecie, o jaką działkę mówię. Nie
będę przybliżał. Ten raport nie tak dawno, jego ostateczne wnioski zostały
przesłane do, do, do nas. Dopiero teraz Komisja miała szansę się z tym
zapoznać, wobec czego myślę, że w przyszłym tygodniu na jednym z posiedzeń
Komisji Rewizyjnej, Komisja Rewizyjna już w sposób ostateczny sformułuje
wniosek absolutoryjny. No i czeka nas sesja za jakieś dwa, trzy tygodnie w
tej sprawie.
P.R. – Dziękuję bardzo za rozmowę.
G.B. – Dziękuję bardzo.