easy.przemo
18.07.12, 17:09
jakie ratowanie sądów? Przecież to nie jest żadna likwidacja i dlatego nawet zwykłe pracownice sądu nie protestują. Protestują tylko samorządowcy z PSL-u. Jaki mają w tym interes? Chyba boją się utraty możliwości wpływu na wyroki. Dobrym przykładem jest tu niedawny przykład bardzo łagodnego potraktowania dyrektora PUP w Opatowie. Dyrektor oczywiście jest powiązany z PSL.
"Sąd w Opatowie warunkowo umorzył wykonanie kary na czas próby jednego roku, co oznacza, że dyrektor stracił prawo jazdy na rok. Sąd uznał dyrektora za winnego, ale mężczyzna nie został skazany. Miał też zapłacić 3 tysiące złotych na rzecz kieleckiego stowarzyszenia „Wspólnie Pomagamy”.
Ostatecznie sąd wymierzył grzywnę w wysokości 1500 złotych i zatrzymał prawo jazdy na dwa lata. Jak uzasadniał sędzia, sąd odstąpił od wymierzenia ostrzejszego środka karnego w postaci ograniczenia lub pozbawienia wolności z uwagi na wcześniejszą niekaralność. Dyrektor musi też zapłacić 470 złotych kosztów procesu.