Dodaj do ulubionych

Marszałek Jarubas: "Spełnienie potrzeby wolnośc...

24.10.12, 11:20
Mało ma zajęć w pracy ... a przecież trzeba zaistnieć ???
Obserwuj wątek
    • lumpior Re: Marszałek Jarubas: "Spełnienie potrzeby wolno 24.10.12, 11:31
      A jaką pasje ma kumpel partyjny Pałys?
    • oloros Marszałek Jarubas: "Spełnienie potrzeby wolnośc... 24.10.12, 11:38
      to nie jest takie proste
      ale juz pol wieku przed nowa era w przedsionku swiatyni w Delfach gdzie stal brazowy posag Homera Pauzaniasz zapisal maksymy jakie w darze swiatyni Appoplina przyniesli medrcy Grekow - maksymy pomagajace ludziom w zyciu
      jedna jest szczegolnie warta polecenia autorowi tekstu to maksyma Pittakosa z Mityleny - "niczego zanadto"
      o tym jakie negatywy lacza sie z tzw pasja wiedziano juz od dawna
      ale ci ludzie sa ulubiencmi wladcow - to tez wiadomo od dawna
      osobiscie wole ludzi ktorzy uwazaja ze "niczego zanadto" jest trafniejszym sposobem na zycie
      a sa inne bardziej drogie wartosci
    • rita.1 Marszałek Jarubas: "Spełnienie potrzeby wolnośc... 24.10.12, 11:45
      Może zamiast bawić się w domorosłego filozofa, zająłby się tym, za co mu płacą. Mnie nie interesują przemyślenia i pasje pana marszałka. Bardziej interesuje mnie to co i jak robi dla województwa, jako marszałek.
      • Gość: o Re: Marszałek Jarubas: "Spełnienie potrzeby wolno IP: *.kielce.net.pl 24.10.12, 13:25
        Może zamiast bawić się w domorosłego filozofa, zająłby się tym, za co mu płacą.

        Nie wiem ale nigdzie nie idzie się dopatrzyć, iż swoje przemyślenia marszałek publikował z pracy, prawda??? Chyba swoim PRYWATNYM CZASEM MOŻE DYSPONOWAĆ W DOWOLNY SPOSÓB?? On mimo,że jest marszałkiem jest WOLNYM CZŁOWIEKIEM, niektórzy o tym zapominają.


        > Mnie nie interesują przemyślenia i pasje pana marszałka. Bardziej interesuje m
        > nie to co i jak robi dla województwa, jako marszałek.

        No widzisz mam dla ciebie banalne rozwiązanie twojego "problemu"- wystarczy nie czytać bloga Jarubasa i artykułów o tymże blogu...
    • osse Jarubas i Kowalczyk 24.10.12, 14:49
      Jarubasa raczej nikt z czasu pracy nie rozliczy i wykonywania swoich obowiązków, bo na blogusiu brak godzin dodawanych pseudomądrości.
      Za to dyrektora Jacek Kowalczyk między godziną 15 a 16 często pogrywa sobie w Sim Social czy Sim City na Faceboku, i to da się udowodnić ;)) Urzędnicy w ogle bardzo muszą sie nudzić w pracy, dlatego kwitnie u naszych (p)osłów tfurczość blogerska i giercowanko na fejsie. To bardzo pocieszające w końcu, przynajmniej ONI mają dobrze i sie nie nudzą. Znudzony urzędas to zły urzędas, a to jeszcze gorzej niż leniwy urzędas. Niech więc się bawią.
      • Gość: o Re: Jarubas i Kowalczyk IP: *.kielce.net.pl 24.10.12, 15:15
        No tak, skoro nie ma godzin dodawania wpisów to zapewne on to robi w czasie pracy. Nawet w prawie karnym istnieje domniemanie niewinności.
        Zresztą co za problem zdobyć 20 parę tysięcy głosów, pociągnąć za sobą ludzi i zostać marszałkiem?Wtedy będziecie sie nudzić do woli.
        A marszałkowanie to przecież same profity- kasa, zaszczyty, nuda w pracy...:/
        To ostatnie to sarkazm oczyścicie.
        • Gość: Filip Re: Jarubas i Kowalczyk IP: 65.93.217.* 24.10.12, 17:08
          ...moze sie okazac ze takie wpisy panamarszalka Jarubasa ....niejako majace harakter odkurzania starych madrosci i maksym moga miec cenny wplyw na nasza kondycje czlowieczenstwa....PSl to wkoncu partia chlopska....i w ten oto sposob realizuje sie wizja owek "ksiazki ktora trafila pod strzechy"....pan W.Pawlak dla przykladu nie mogl by sie tu popisac zbytnia bliskoscia obcowania z ksiazka starozytniej filozofii...a szkoda...dobrze by mu to zrobilo....zreszta ten stary estabiliszment z ktorego Pawlak sie wywodzi nawet najcenniejsze maksymy jest w stanie defraldowac i dostosowywac do swoich uzytkowych potrzeb.

          ..a dzis mamy to co mamy PSL to partia ktora sie glosuje....nie wierze w rzeczy ktore wymykaja sie spod kontroli.....stary ubecki estabiliszment czuwa nad zachowanie starych regul sprawowania wladzy.....nie wierze tez by ten estabiliszment byl w swych pogladach jednolity...stad podzialy na frakcje...i wewnetrzne tarcia.
          • Gość: harry Re: Jarubas i Kowalczyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 12:12
            Po tym co się stało w PSL panuje spore przerażenie. Chłopakom pękło dosłownie na pół. Dla Tuska to sytuacja komfortowa. On i tak ma alternatywę pod nazwą SLD, a w ostateczności Palikota. W świętokrzyskim PSL poziom emocji zbliżony za to do popłochu. Tym bardziej, że na stronach WP w dniu dzisiejszym przeczytać już można, że:
            - Będę deklarował panu premierowi Tuskowi, że w tym "pakiecie PSL-owskim" nie zmieniamy ani jednego ministra - zapowiedział Janusz Piechociński odnosząc się do planowanego spotkania z premierem Donaldem Tuskiem.
            Po ostatnich wyborach parlamentarnych Pan Marszałek Jarubas, nie dostawszy wymarzonego stołka ministerialnego obraził się na Waldusia, zrezygnował z mandatu posła i stał się filarem spisku przeciwko niemu. Istnieje realne prawdopodobieństwo, że po tych słowach Piechocińskiego Pan Marszałek Jarubas również poczuje się urażony choć dla publiczności będzie udawał iż nic się nie stało. Jarubas pogniewany z Pawlakiem i urażony wobec Piechocińskiego oznacza oczywistą izolację świętokrzyskiego PSL w całej partii. Nie można bowiem stabilizować pękniętego dokładnie na pół PSL z użyciem Jarubasa i świętokrzyskich struktur tej partii bowiem całe to towarzystwo było najaktywniejsze w rozbijaniu na pół całego PSL. A te pół będące twardo za Pawlakiem tego sobie nie życzy. Dało już zresztą jasny sygnał Piechocińskiemu. I ten wie, że nie utrzyma jedności całego PSL jednocześnie mając Jarubasa i rozbijackie struktury świętokrzyskiego PSL u swojego boku. Tak jak nie łączy się przerąbanego na pół stołu przy pomocy siekiery, którą wcześniej ten stół przerąbano. Zdaje się, że istotę tej sytuacji pojął w rozpaczy nowo wybrany lider Piechociński i dlatego los Pana Marszałka Jarubasa obchodzić będzie go od tej chwili stosunkowo najmniej. Słowem, Pan Jarubas będzie już tylko znacząco marginalizowany, choć by stworzyć pozory iż tak nie jest może zrobią go mało przecież znaczącym wiceprezesem PSL. Tutaj w świętokrzyskim jego struktury też pękły na pół ze wskazaniem, że więcej niż pół to zwolennicy Waldka. Nie mogą Jarubasowi wybaczyć jego znaczącego udziału w ojcobójczym spisku przeciwko Pawlakowi. W konsekwencji Pan Marszałek musi się liczyć, że już za 2 lata nikt z naczelnych władz PSL nie wystawi go nawet w wyborach samorządowych, tak jak za 3 lata nikt nie da mu szansy ponownego ubiegania się o mandat parlamentarny. Marginalizowanie Pana Marszałka służyć będzie miało ponownemu scalaniu pękniętego PSL. O ile w międzyczasie nie dojdzie do przewrotu w świętokrzyskich strukturach PSL i wówczas Pan Marszałek przestanie być marszałkiem województwa szybciej niż życzą mu tego najbardziej zajadli obecnie jego rywale. Zaraz po tym zwycięska opcja "wytnie" wszystkich jego rzekomo najbardziej oddanych mu popleczników bo w PSL - choć partia to niewielka - to apetyt na stołki przeogromny. Pozostali klęczeć będą wiernie przed każdym suwerenem byle tylko ten nie odsunął ich kiedykolwiek od "wspólnie pieczonego bochna" PSL-owskiego chlebka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka