rurowy
21.12.12, 15:58
W Krakowie padli na kolana …Amerykanie
Takich świąt nie ma nigdzie indziej" – pisze autor artykułu Chris Gould, którego urzekły smaki i kolory krakowskiego Rynku. Spodobały mu się także zapachy suszonych grzybów, egzotycznych przypraw, piekących się kiełbasek i oscypków. "Dźwięk zderzających się szklanek wypełnionych lokalnymi piwami łączy się z dzwonieniem dzwoneczków przejeżdżających dorożek" – czytamy.
Grzaniec galicyjski – to osobny rozdział. Trudno nie zauważyć, że Rynek jest upstrzony wielkimi beczkami z tym napisem. I trudno też pominąć niepowtarzalny smak wytrawnego wina z goździkami. A wartość gorącego kubka na lodowatym powietrzu jest wręcz nie do przecenienia – zwłaszcza w połączeniu z krakowskim bajglem.
Dziennikarz CNN zachwyca się także różnorodnością regionalnych produktów i wyrobów z całej Małopolski, jakie można znaleźć w budkach na Rynku. "Ozdoby, zabawki, bożonarodzeniowe słodycze, ceramika, tkaniny i kryształy mają prawdziwie polski urok" – wymienia.
Gould zaprasza także do wzięcia udziału w procesji z okazji Trzech Króli, która de facto jest jednocześnie uroczystością zamykającą świąteczny jarmark. Nie umknęła mu także tradycja krakowskich szopek, którą szczegółówo opisuje. "Bez nich nie byłoby świąt" – podkreśla. A na koniec przybliża jeszcze zagranicznym czytelnikom historię hejnału i kilku zabytków w stolicy Małopolski.
"Z jego świątecznymi jarmarkami, grzańcem i tradycją szopek, to Polskie miasto może być najbardziej tradycyjnym miejscem świata, które można odwiedzić w grudniu" – podsumowuje dziennikarz CNN.
A kielecki kiermasz ? pustki w Rynku,garstka ludzi, kiepskie stoiska, nie ma organizatora i nie było pomysłu ... poza ustawieniem budek...