Gość: Jaja kobyly
IP: *.tnt42.mia5.da.uu.net
16.08.04, 02:28
Mnie tyz wyszlo po krotkiej kalkulacji na plazy,na piachu, ze najbardziej
buraczanym miastem w swietokrzyskim wojewodztwie jest jego stolica zwana
KIELCAMI. Nigdzie takich dorodnych burakow nie widzialem. Szkoda, ze w
Kielcach nie ma dzielnicy Burakowo, w ten sposob cale miasteczko stalo sie
Burakowem Swietokrzyskim. Najbardziej smeja sie z tego w Radomiu i
Jedrzejowie nie wspominajac nawet o Pacanowie.Nie sztuka jest byc malym
miasteczkiem w kieleckim. Tam tyz zyja ludzie i to nawet duzo. Sztuka jest
byc zapyziala dziura z aspiracjami wielkiej metropolii a to sie wlasnie
stalo z Kielcami, brak umiaru i brak poczucia swojej
prowincjonalnosci miejsca w swiecie.Niech zyje Pacanow, Polaniec i
Koprzywnica, Wachock, Staszow i Chmnielnik. Kielcom nawet tramwaj i uniwerek
nie pomoga, bo tam jest buraczana swiadomosc a jej sie tak latwo wyplenic nie
da.Z powazaniem, Jaja kobyly ale nie kieleckiej.