Dodaj do ulubionych

Do i z pracy... najkrotsza droga...

26.09.03, 05:17
Wyszedlem z mieszkania. W pierwszy dzien po odpoczynku. Pierwszego dnia,
aby juz od razu dac sie stlamsic w deszczowy dzien w pachnacym mieszanka potu
i kwasnosci autobusowym zageszczeniu. Otwarly mi sie oczy. Wrocilem do zycia i
nieomal zemdlalem nieprzyzwyczajony do pory deszczowo-potowej.

Trzask! Tak oto walnal mnie w ramie Karol, kiedy tylko drzwi windy wyposcily
mnie na pietro w biurowcu. Trzask! jeszcze raz poprawil Karol, troszczac sie o
pogode podczas urlopu i nie troszczac sie o moje ramie, trzasnal gdziez to
odpoczywalem... Ale jak sie mialo okazac nie byla to najgorsza rzecz jaka
Karol dla mnie na dzisiaj przygotowal...

Na szczescie jednak Karol "lecial" do Urzedu a mnie pod oslona zbywajacych
"czesc(i)", "jak-leciow" i "w-porzadkow" udalo sie szybko przemknac do pokoju,
gdzie zaciagnalem zaluzje i padlem w ramiona fotelu. Nie milnely dwie minuty i
trrrrrrrabnal na mnie telefon. Slucham. Rozmowca okazal radosc z mojego
powrotu i zaznaczyl, ze "potrzebuje sie" szybko ze mna zobaczyc... W
normalnych okolicznosciach zamowilbym kolejnego drina, lecz jako, ze nie bylem
juz na plazy, a dzwonil moj szef, udalem sie w wiadomym kierunku...

Po obustronnych "dniach dobrych", jednostronnym "no, jak tam", i niezdazeniu z
odpowiedzia, oswiadczono... ze "mamy" problem! Podczas ostatnich tygodni
zdazylem niestety zapomniec o tym wyrazie. Na szczescie, albo i nie,
zapomnialem jeszcze, ze moj szef potrafi klasyfikowac rzeczy zwyczajne do
problematycznych i odwrotnie najswobodniej na swiecie... "Panie Kolego trzeba
jechac do Afryki!" - padlo. A cisza za-padla... Zostalem zmierzony spod byka i
przymruzu oczu nr.5. Znaczy, ze padlo nie bez badania... na mnie. Udalem, ze
nierozumiem i odpowiedzialem: - "Nierozumiem...". Z pytajnikiem i
wielokropkiem na czole, ton jednakze musze przyznac mogl mnie zdradzic...
Przyszedl faks. Trzeba to zalatwic. Nikt nie zna sie na tym jak ja. Tego
gamonia Karola nie pusci, bo wiadomo... Poza tym on cos tam osobiscie nie
domaga... i wlasciwie to bilet juz kupiony, a nie bedziemy robic ceregieli z
rezerwacja... A przeciez jak tak swietnie sobie radze z jezykami... A moze
premia bedzie wieksza... No to sie "ucieszylismy" i reszte dnia moge wziac
wolna... Do widzenia, do zobaczenia za tydzien i jak tylko... to zdam co tam
bylo... Poczulem, ze z opresji moze wybawic mnie tylko Ona... Tak, margarita...

Oczywiscie wrocilem do swojego pokoju tylko po aktowke i palto i juz
wychodzilem z budynku, kiedy to Karol na moj widok najpierw rozpromienil
usmiech a pozniej zapadl sie w siebie mowiac, ze musimy pogadac... "On stawia!
Bez dyskusji...". Juz chcialem cos boknac o tym, ze "bez dyskusji" i
"porozmawiac" daje logicznie monolog... ale nie zdazylem bo stalo sie.
I siedzac tak od tamtej godziny do bardzo ciemnej, niedawnej godziny upijac na
smutek i zal z Karolem dowiedzialem sie o zdradzie jego zony, o jego corce,
nie szanujacej niczego (wlacznie z nim), o jego zdradzie zony, o synu ktorego
zawsze chcial miec i o wszelkich tragediach... wlacznie z niepowodzeniami
polskich klubow w pucharach... Ujrzawszy calkiem odmieniony Swiat
nie moglem juz przypomniec sobie nawet nazwy plazy, na ktorej jeszcze
przedwczoraj... a moze to bylo w zeszlym roku...? Na szczescie juz za kilka
godzin lece na poludnie, pomyslalem. Musze sobie wszystko dokladnie
przypomniec... A wtedy Pan w granatowym ubraniu najpierw obiecal, ze odwiezie
nas na lotnisko... a odwiozl calkiem gdzies indziej.
Byc moze na poludnie... ale margarity do tej pory nie dostalem...

Pozdrawiam wszystkich w pracy...
loop_
Obserwuj wątek
    • loop_ Errata: 26.09.03, 05:20
      Nie uzywam slowa "drina" - to literwka :) mialo byc drinka.
      • runek Re: Errata: 26.09.03, 08:54
        każda podróż jest nowym wyzwaniem.
        Afryka czeka na Ciebie - czy czujesz zew przygody ?
        Porzuć wszelką gnuśność.
        • loop_ Re: Errata:sa takie takie dni, ktorych jeszcze... 26.09.03, 11:42
          nie znamy... :)
          Pozdrawiam!
          loop_
    • Gość: ewka Ty zyw! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.03, 12:23
      Loop, jak milo, ze zyw jestes! Trzask-prask-hop!
      ewka_z_pozdrowieniem

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka