25.02.06, 23:13
Przepraszam za błędy ale poniosło mnie. Cóż mogę podziękować wielkiemu bratu
za cenzurę,w pierwszej części.Patrzę na to miasto od długiego już czasu i
widzę jak w jego mieszkańcach rosnie samozadowolenie z poczucia dobrze
spełnionego obowiązku,czyli nie wychylać się i patrzeć co się dzieje.I jak
najdalej od problemów bo po co się mieszać .Wycinanie Piszczel, po co?
pytam ,jest wiele krajów które za stworzenie takiego półdzikiego zakątka
płaci miliony euro czy dolarów. A my jedną decyzją nie przemyslaną ucinamy
gałąź na której siedzimy.Ja już siedzę na końcu tej gałęzi i wielu
mieszkańców też ale przychodzą po nas nasze dzieci i wnuki i co im
zostawimy?, nic trochę ławek betonu i pustkę ,już tej wiosny nie zaśpiewają
ptaki,tak jak już nie słychać kumkania żab, Przeminęło i nikt niczego nie
zauważa, tylko pędzi za jaką ułudą a jak zetnicie ostatnie drzewo i
zatrujecie ostatnie żródło to stwerdzicie że pieniędzy jeść się nie da. A tak
poza tym to będziecie bardzo przy tym samotni życie w wirtualnym świecie nie
da Wam tej radości co kontakt z naturą.Nic nie ukoi Waszych skołatanych
nerwów stresem i walką o przetrwanie, bo nie będzie ptaków ,żab,ciszy,nawet
liście na drzewach(jak jakieś pozostaną)nie będą Was kołysać do snu.
Odejdziecie w samotności i zgryzocie, w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku
ale boję się że nie podzielą tej radości Ci co przyjdą po Was za 40 ,50 ,100
lat.Życzę zatem spokojnych snów .
Obserwuj wątek
    • wini3 Re: Piszczele 26.02.06, 07:41
      Nie wiem czy Ty masz rację? Piszczele to zaniedbany od zawsze teren. Czy ktoś
      oprócz pijaczków i zimą dzieci na sankach bywa tam? Czy uporządkowanie tego i
      ucywilizowanie to musi zaraz oznaczać beton? Czy ktoś tam spaceruje?
      Wypoczywa? Odważy się? Jestem za uporządkowaniem tego terenu i przywróceniu go
      ludziom. Podobnie jak marzy mi się park z klombami kwiatów, fontanną , altaną i
      kawiarenką czy cukiernią. Marzy mi się też prawdziwy amfiteatr bo imprezy w
      rynku to uciążliwe dla mieszkańców i miasta. Chciałoby się dojechać , mieć
      gdzie postawić samochód, usiąść i słuchać a nie znosić ryku megafonów . A jeśli
      padnie kilka drzew to trudno - coś za coś. W Sandomierzu przyroda odradza się
      szybko. Nie bądźmy niewolnikami przyrody- szanujmy ją ale używajmy dla siebie.
      • juzekwujcik Re: Piszczele 26.02.06, 11:54
        Bardzo słuszna uwaga,taka przyroda jak "Piszczele",brudna i "nasiąknięta"
        pijaczkami, chyba nikogo nie tylko w Sandomierzu nie przyciąga,wręcz przeciwnie
        i chyba nie ma się czemu dziwić.Może ta inicjatywa coś w tej materii
        zmieni,może będziemy chętniej tam zaglądać?Tak czy inaczej przekonamy się o tym
        sami po zakończeniu tych prac o których wspomnieliście.
        • d.su Re: Piszczele 26.02.06, 14:21
          No dobra, a moze jakies szczególy? Co dokladnie ma byc zrobione tam w
          Piszczelach? Czy rzeczywiscie beton i wycinanie drzew? A moze nie ma sie
          naprawde o co martwic i zrobia cos ladnego? Od kogo w ogole wyszla inicjatywa,
          kto bedzie projekt realizowal, oswieccie mnie!
          • juzekwujcik Re: Piszczele 26.02.06, 21:23
            Słyszałem tylko o kawiarence,trasie dla górali,wyciągu narciarskim z trasą
            długości około 60 metrów,chyba coś jeszcze o szalecie.Dokładnie chyba można coś
            znaleźć na stronie naszego miasta,ja słyszałem tylko echa,może to nie jest
            wszystko a może zbyt wiele?
    • kaaja2 Re: Piszczele 27.02.06, 20:31
      Oj, ponisło, Cię Marchewa, poniosło...
      Błagam, po co tyle histerii? Ja na przykład marzę o tym, żeby w Sandomierzu
      wycieli kilkadziesiat drzew (a może nawet stokilkadziesiąt), konkretnie - w
      parku. Żeby mozna było spokojnie przejść, nie ryzykując ob..ania przez
      ptaki...Żeby nie było tam ciemno i smutno, tylko - tak jak marzy się jednej z
      forumowiczek - było miejsce na klomby z kwiatami (a te, jak wiadomo, w takim
      cieniu nie urosną). Jeśli w Piszczelach nie wytną kilkunastu, czy
      kilkudziesięciu drzew - będzie tam podobnie. A pozatym czytałam gdzieś, że będą
      tam też sadzić drzewa i krzewy, właśnie takie, których owoce są pokarmem dla
      ptaków, co akurat mnie się bardzo podoba :)
      Aha. Mam pecha mieszkać w bloku, więc tegoroczne upały "dały mi w kość".
      Postanowiłam wiec któregoś dnia wybrać się z koleżanką na łono przyrody - w
      Piszczele właśnie. Niestety, jedyni ludzie których tam spotkałyśmy wprawili
      nasze serca w drżenie(ze strachu, niestety :( - byli to chłopcy ogoleni na
      łyso i spożywajacy w krzakach jakieś trunki. Wcale nie czułyśmy się
      bezpiecznie! No i ciągle musiałysmy patrzeć pod nogi, żeby w coś nie wdepnąć...
      Mam nadzieje, że już niedługo będzie tam inaczej.
    • mktrzy Re: Piszczele 28.02.06, 00:34
      w naszym mieście to najlepiej nic nie robić prawda??? Niech inne się rozwijają,
      a nasze niestety nie może,bo znajdą się wielcy wielbiciele żabek.
      Ciekawe czy w tych innych krajach ekolodzy pozwalają na kumkanie męczących się
      pod stertą śmieci zwierząt??? Bo oczywiście jak trzeba posprzatać ten "półdziki
      zakątek" to chętnych nie ma..
    • marekatlanta71 Re: Piszczele 28.02.06, 03:20
      Ja mam wiele wspomnien z piszczel bo mieszkalem wlasciwie o rzut beretem od nich
      i cale dziecinstwo tam spedzilem. Jazda na sankach w zimie, lapanie zab w lecie,
      podgladanie podpitych par uprawiajacych seks, ogniska, pozary traw, wykopywanie
      kosci zakonnikow, pociskow z II wojny, wspinanie sie na drzewa itp. Pamietam jak
      w piszczelach budowali wezel kanalizacyjny - ile wspanialych zabaw bylo zanim
      puszczono nim scieki. Pamietam tez jak ktoregos roku harcerze zbudowali tame i
      male jeziorko w piszczelach - przetrwalo ono kilka miesiecy. Z jednej strony
      szkoda ze tak piekny zakatek miasta zostanie zmieniony i ucywilizowany. Z
      drugiej strony obecny Sandomierz to nie ten sprzed lat - wiecej bandyctwa i
      chamstwa. Lepiej ucywilizowac Piszczele niz zostawic je jak wrzod na miescie.
    • mefan Re: Piszczele 02.03.06, 16:58
      jestem za podjęciem prac związanych zpracami w Piszczelach. Tzw.obroncy
      przyrody chyba nie odwiedzili tego "przybytku" . Obecny stan Piszczel jest
      odrażający .
      Smieci, rozbite szkła,zniszcone krzewy i drzewa.Strach tam wejść,jest to
      miejsce obecnie dla bandziorów ,narkomanów i pijakow. Proponowane przez miasto
      prace, na które są podobno środki - to nadzieja,że coś sie zmieni,że rodzice i
      dzieci moga tam latem spędzzac miło czas,że będą tam ścieżki spacerowe,
      rowerowe,kawiarnie,itp. Rozmawiałem z wieloma mieszkańcami miasta i wszyscy są
      za takimi projektami i pracami Władzom miasta życzę wytrwałosci i nie ulegania
      oszołomon.
    • iwonacia Re: Piszczele 07.03.06, 18:34
      Hmhmhm.... Zawsze byłam za zagospodarowaniem Piszcel, ponieważ w takim stanie
      jak były nie służyły nikomu poza tymi "pijaczkami" i tego rodzaju typami.
      Sandomierz jest miastem i nie można pozwolić, by w środku miasta znajdował się
      taki śmietnik i niebezpieczny teren jakim są Piszczele. Mam nadzieję, że ich
      zmiana wyjdzie dla wszystkich na lepsze i ludzie, żaby i ptaki znajdą tam swoje
      miejsce. Nie widzę tam jednak miejsca dla marginesu społecznego, który powinien
      znaleźć się zupełnie gdzie indziej.... Marzę o imprezach organizowanych w
      zieleni, spokojnej muzyce, teatrze, filmach.... Nadzieja podobno jest
      matką.... :) Patrząc na wyczyny naszych władz moja nadzieja marnieje :(. No,
      ale poczekamy, zobaczymy.
      • wini3 Re: Piszczele 09.03.06, 22:23
        Władze chcą coś zrobić . To marchewa i inni z maniackim uporem bronią tego
        azylu niby to dzikiej, pierwotnej przyrody. To może być piękne miejsce dla
        wszystkich tylko czy przetrwa bez dozoru?
    • atram22 Re: Piszczele 18.03.06, 12:29
      Szczerze mówiąc to nie chciało mi się czytać wszystkich listów.. Ale widzę,że
      wiekszość wypowiadających się tu ludzików spokojnie patrzy na to jak władze
      miasta przeprowadzają eutanazję na naszej sandomierskiej przyrodzie. Jestem
      bardzo zaskoczona projektem utworzenia tam jakiegoś skate parku, i kto sie na
      to zgodził?!?!? Piszczele są częścią historii Sandomierza i bardzo ważnym
      walorem przyrodniczym naszego miasta, choć zaniedbanym... A jeśli chodzi o
      pijaczków i inne towarzystwo... skoro miasto nie potrafiło dopilnować pewnych
      spraw... Ktoś kto sie na to zgodził i zrobił to co zrobił powinien zapłacic
      niezłą kare. Ale cóż "buldożery czekają na rozkaz".. :( WSTYD I CHAŃBA!
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka