Dodaj do ulubionych

Zatwierdzono unijne dotacje

IP: 82.160.68.* 15.10.04, 08:05
Podajecie na okraglo przyklad ulicy Sienkiewicza, co jest juz oklepane
wszystkim, a co z Rynkiem, a co z innymi tak waznymi inwestycjami na ktore
tez zostaly wyslane projekty dofinansowania
Obserwuj wątek
    • Gość: Kielczanin Dokładnie - co z Rynkiem halą drogą na lublin kadz IP: *.globit / 217.98.57.* 15.10.04, 10:18
      ielnią itd jedna jaskółka wiosny nie czyni
    • Gość: Keraj Re: Zatwierdzono unijne dotacje IP: 82.160.68.* 15.10.04, 10:18
      ..co z projektem dofinansowania przebudowy wiaduktu na Krakowskiej, co z
      dofinansowaniem stadionu przy Sciegiennego?.........????
    • kobylybbb Nie ubiegamy się o środki unijne 15.10.04, 10:55
      Ubiegamy się o zwrot naszych własnych pieniędzy, które zostały nam w różnoraki
      sposób zabrane.
      • Gość: behemot aaaa... więc to tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 11:20
        No, właśnie miałem o to pytać.
        Jak to jest, kiedy nam kasa z nieba leci, jak żydom manna? Tzw. eurosceptycy
        głosowali przeciwko temu deszczowi gotówki. Namawiali, żeby absolutnie nie
        wstępować, bo to się nie opłaca. No więc, teraz chciałem się spytać czy
        zmienili zdanie, czyli czy beton skruszał?
        Ale widzę Misiek, że się domyśliłeś i demaskujesz prawdę - oddają, co zabrali.

        Jeszcze chciałem się spytać czy ten zwrot zabranych pieniędzy ma jakiś związek
        z wstąpieniem do Unii? Czy wcześniej nie ubiegaliśmy się o zwrot? Czy stało się
        to możliwe dopiero po wstąpieniu?
        Dlaczego właściwie Maciek (adwokat) albo młodzieńcy wszechpolscy siedzieli
        cicho taki kawał czasu i nie upominali się o zwrot tej kasy? Chyba siedzieli
        wtedy pod parasolem na Placu Obrońców Stalingradu (obecnie Wolności) i
        troszczyli się o pijaków i dziwkarzy. Zapłacą chociaż odsetki za zaniechanie?

        Może myślisz, że sobie jaja robię. Nie. Jestem autentycznie ciekaw, jak to
        komentują betony eurosceptyczne, którzy zawsze są przeciw.
        • kobylybbb Re: aaaa... więc to tak? 15.10.04, 11:28
          Jeżeli tego nie wiesz Misiaczku, to chyba pozostaniesz ze swoją niewiedzą. Na
          to chyba nie pomogą Ci nawet kolejne studia. Po prostu do niektórych,
          szczególnie pseudoprawników, wiedza dociera trudno.
          Tym niemniej możesz spróbować wysilić swój organ ukryty pod czaszką tylko zważ
          co byś przepukliny nie dostał.
          • Gość: behemot Re: aaaa... więc to tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:01
            > wysilić swój organ ukryty pod czaszką

            rzecz w tym, że to nic nie daje - nie przychodzą mi do głowy takie pomysły jak
            ten o zwrocie zabranej kasy
            ...i dlatego w Tobie upatruję ostatniej deski ratunku
            • kobylybbb Re: aaaa... więc to tak? 15.10.04, 12:08
              Czyli Misiaczku, jest tak, jak się spodziewałem.
              Zwróć się do Towarzysza Pułkownika Miodowicza. Powinien rozjaśnić Ci pod
              czaszką. Być może nawet zastosuje wyuczone łagodne środki perswazji fizycznej :)
              • Gość: behemot Re: aaaa... więc to tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:18
                Widzę jednak jakąś ewolucję, jakieś rysy na betonie. Nie składasz już
                wojowniczych deklaracji przeciw Unii, a pytany wprost - zmieniasz temat i
                wyskakujesz z Miodowiczem.
                No cóż, dobre i tyle - zawsze w ciebie wierzyłem, a ostatnio nawet mówiłem, że
                jesteś z lepszego betonu niż Gondol Jerzy z nad Wisły.
                • kobylybbb Re: aaaa... więc to tak? 15.10.04, 12:32
                  Misiaczku nie chce mi się tłumaczyć takiemu Tytanowi Intelektu, jakim wydajesz
                  się być, zasad finansowania i źródeł pochodzenia środków unijnych.
                  Abstrahując od powyższego, to jeżeli nie pokusiłeś się o kłamstwo, to być może
                  zapłacisz niedługo podwyższoną składkę na ZUS. Wbrew pozorom jest to także w
                  części bezpośredni skutek procesu przedakcesyjnego i naszego przystąpienia do
                  UE.
                  Bo te związki są proste i liczne. Nawet, jeżeli się nie pamięta o naszej
                  składce.
                  Nie zmieniam tematu. Nadal uważam, że najlepiej wytłumaczyliby Ci to Twoi
                  ideowi przyjaciele – potencjalny SB-k Lubawski i prawie pewny SB-k Miodowicz.
                  • Gość: behemot Re: aaaa... więc to tak? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 12:39
                    > nie chce mi się tłumaczyć

                    no to powiedz tylko, czy dostaniemy więcej niż wpłacimy
                    i czy nadal jesteś dumny z głosowania przeciw wstąpieniu
                    • kobylybbb Re: aaaa... więc to tak? 15.10.04, 12:45
                      Jestem dumny ze swojego głosowania. Na pewno dostaniemy mniej. Nawet jeżeli
                      formalnie będziemy dysponowali nadwyżką, to trzeba wziąć pod uwagę koszty,
                      które ponosimy w kraju chociażby na utrzymanie ogromnej rzeszy urzędników.
                      Trzeba także wziąć pod uwagę utracone wpływy.
                      • ck_behemot Re: aaaa... więc to tak? 15.10.04, 14:29
                        > dostaniemy mniej.

                        Brawo! Najważniejszy jest kościec ideologiczny.

                        > Nawet jeżeli
                        > formalnie będziemy dysponowali nadwyżką

                        Wy się Misiek najwyraźniej prosicie o kłopoty. A Jurek wszystko czyta. Chyba
                        was musi jakiś młodzieniec wszechpolski przelecieć kijem po grzbiecie. Jaką,
                        kurwa, nadwyżką? To jest żydowska propaganda! Zrozumiano?!
                        • kobylybbb Re: aaaa... więc to tak? 15.10.04, 14:44
                          Misiaczku!
                          Jeżeli to rzeczywiście Ty, to bardzo mnie zawiodłeś. Gdzie się podziały Twoje
                          nienaganne maniery?! :)
                          A kto to jest Jurek?! :))) Czy może to Ten, delikatnie członkiem męskim
                          zwany? :)
        • kobylybbb Czy w czasie studiów 15.10.04, 11:32
          miałeś kontakt z SB-kiem Miodowiczem? :)))
        • Gość: Jakub Przecież to jest debil behemot IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.10.04, 12:54
          jakimże on jest debilnym debilem, to niesłychane
          jak można być aż tak głupim, że aż bezrozumnym
          to możliwe tylko u dzieci esbeckich
          • ck_behemot no i co, że debil? ...wielkie rzeczy, phi 15.10.04, 14:22
            No nareszcie! Stary dobry Jakub. Pierwszy raz dzisiaj parsknąłem smiechem.
            Dzięki.
            A na deser - proszę, jaka celna uwaga - debil. No tak, skoro pytam, to nie
            wiem, a skoro nie wiem, to głupi ...a stąd już blisko do debilnego
            debila ...mniejsza o szczegóły.

            Jakubie , a jaki jest Twój pogląd na sprawę kasy z Unii? Chyba nie jest trudno
            odpowiedzieć na pytanie debila?
            • Gość: Jakub Re: no i co, że debil? ...wielkie rzeczy, phi IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.10.04, 20:35
              Nie dość, że debil, to jeszcze pamięci nie ma. Nie umiesz posługiwać się
              wyszukiwarką?
              A jak ma umieć, skoro to debil?
      • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 15.10.04, 12:25
        kobylybbb napisał:

        > Ubiegamy się o zwrot naszych własnych pieniędzy, które zostały nam w
        różnoraki
        > sposób zabrane.

        Ale niekoniecznie muszą je zwrócić w Kielcach, nieprawdaż?;) Więc, skoro
        zwracają, niech jak najwięcej zwrócą w naszym miasteczku:)

        I w ogóle dzieki temu zwracaniu co poniektóre gminy zaczęły coś robić - zajęły
        sie paroma sprawami, ktore leżały odlogiem. Nikomu nie chcialo sie
        przygotowywać żadnych projektów - same z siebie po prostu by wielu z inwestycji
        owe gminy nie zrobiły.
        • kobylybbb Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 15.10.04, 12:40
          Nie, szanowny RZ. Niekoniecznie w naszym miasteczku. Może się okazać, że
          zainwestowane np. w Radomiu przyniosą Kielcom większe korzyści niż
          zainwestowane w Kielcach.
          Stalin twierdził, że trudno jest zbudować socjalizm w jednym państwie.
          Nie patrzmy na wszystko z perspektywy Kielc. Żyjemy także, a może przede
          wszystkim, w Polsce.
          Przy czym, nie spodziewajmy się, że jakiekolwiek inwestycje określone przez
          wszy urzędnicze będą optymalne. Wszy urzędnicze z reguły nie podejmują
          optymalnych decyzji. Wszy urzędnicze realizują swoje chciejstwa, które nader
          często wynikają z chorego wyobrażenia, nieuctwa, a czasem prostego kretynizmu.

          Pozdrawiam :)
          • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 15.10.04, 16:05
            kobylybbb napisał:

            > Nie, szanowny RZ. Niekoniecznie w naszym miasteczku. Może się okazać, że
            > zainwestowane np. w Radomiu przyniosą Kielcom większe korzyści niż
            > zainwestowane w Kielcach
            > Stalin twierdził, że trudno jest zbudować socjalizm w jednym państwie.
            > Nie patrzmy na wszystko z perspektywy Kielc. Żyjemy także, a może przede
            > wszystkim, w Polsce.
            > Przy czym, nie spodziewajmy się, że jakiekolwiek inwestycje określone przez
            > wszy urzędnicze będą optymalne. Wszy urzędnicze z reguły nie podejmują
            > optymalnych decyzji. Wszy urzędnicze realizują swoje chciejstwa, które nader
            > często wynikają z chorego wyobrażenia, nieuctwa, a czasem prostego kretynizmu.
            >
            > Pozdrawiam :)

            Wygląda na to, ze jesteś zwolennikiem centralnego sterowania:) To co piszesz o
            Radomiu może mieć sens jedynie w przypadku dużych strategicznych projektów
            (autostrady, lotniska itp), a ja piszę o poziomie gminy. Rola panstwa powinna
            być taka, żeby pilnować spójnego rozwoju całości czyli wlaśnie strategicznych
            projektow, a nie żeby narzucać, która gmina powinna zrobić kanalizację. Nie mam
            nic przeciwko temu, żeby w Radomiu wyremontowano ul. Żeromskiego, ale gdyby
            trzeba było wybierać do jednej puli pieniędzy jeden projekt to jako kielczanin
            wolałbym remont ul. Sienkiewicza. I w żaden sposób nie pojmę, jak remont
            Żeromskiego w Radomiu może być korzystniejszy dla Kielc niz remont Sienkiewicza
            w Kielcach. Albo remont amfiteatru w Częstochowie od remontu Kadzielni:)
            Głównie te pieniadze ida na drogi, kanalizację itp - im sensowniejsza gmina tym
            wiecej robi u siebie i tym samym ściąga wiecej od innych gmin tych zwracanych
            przez UE pieniedzy. Ja chcę, żeby Kielce były dobrą gminą i żeby ściągały na
            gminne inwestycje jak najwięcej - i tyle. Dlaczego na takie sprawy mam nie
            patrzeć z perspektywy Kielc? Skoro np. interesuje sie promocją kielecczyzny, a
            ktoś w Warszawie zdecydowałby, że korzystniej dla kraju byłoby promować
            radomszczyznę tzn, że mam dla dobra kraju od tego momentu promować Radom?
            Cieszę się, że jesteśmy wojewodztwem i że o rozdziale wśród projektodawców
            odzyskanych pieniedzy decyduje kielecki komitet sterujący a nie krakowski. Są
            tacy, co twierdzą, że lepiej byłoby dla kraju gdyby Kielce podupadly (bo tak by
            sie stało- nie mam wątpliwosci- gdybyśmy byli w Malopolskim)
            Faktem niezaprzeczalnym jest to, że dzięki wracajacym z UE pieniądzom wiele
            gmin sie zmobilizowało, żeby WRESZCIE przygotować DOBRZE projekty remontow
            dróg, inwestycji w kanalizacje, turystyke itp. Były też te trochę ambitniejsze
            gminy zmuszone zatrudnić do przygotowywania unijnych projektów trochę lepszych
            fachowców niż tylko siostrzeniec szwagra, jak do tej pory.

            A tak ogólnie - będę Ci bardzo wdzieczny za konkretne nakreślenie rozwoju
            Polski poza UE. Ja nie mam wątpliwości, że lepiej być uzależnionym od UE będąc
            w UE, niz być uzależnionym od UE bedąc poza UE. Nie widzę możliwosci, by w
            dzisiejszym globalistycznym świecie Polska mogła być od UE ekonomicznie
            niezależna. To bajki. Jakby była niezależna to musiałaby być zależna od Rosji.
            Autarkia nie jest możliwa, USA nas olewają. Ja od Rosji chcę być jak najdalej,
            a uważając sie za polskiego patriotę czuję sie tez europejczykiem (w sensie
            kulturowej wspólnoty z krajami "zachodu"). Ważne jest tez dla mnie jak na to
            patrzy papież - nie ulega dla mnie watpliwosci, ze dążył do tego, zeby Polska
            do UE przystąpiła. Problemem bowiem nie jest UE ale nasz (Polakow) system
            wartości - np. uczciwość w małych rzeczach, od czego zależy uczciwość w dużych.
            A np. Jakubowi LPR-owcy sa tak samo nieuczciwi jak inni politycy. Np Giertych
            poddany prowokacji przez Fakt zaliczył brzydką wpadkę. Gdy jeden dziennikarz
            telefonicznie podał sie za pracownika LOT-u Romek ostro dopominał się
            naliczenia punktów za poselskie przeloty, a gdy parę minut później inny
            dziennikarz pytał o "afere punktową" Romuś grzmiał na tych, którzy te punkty
            zbierają. To taki drobny przykład, który mi sie zapamietał, ale jakże wymowny.
            Polską mogliby będąc uczciwymi nieźle rządzić i konserwatyści i liberałowie i
            socjaliści, (co do tych ostatnich - oczywiscie jesli byłyby to osoby pokroju
            Stefana Bratkowskiego - nie mylić z postkomunistyczną strukturą mafijną).
            Howgh:)
            • kobylybbb Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 15.10.04, 16:57
              Ale się napisałeś :)))
              A jakżeś to na to wpadł, że jestem zwolennikiem centralnego sterowania?!
              Toż cały Twój późniejszy wywód świadczy, że to ty tęsknisz do wspólnoty
              centralnie sterowanej :)
              Nie mówię o projektach typu stadion, czy remont Sienkiewicza. Zresztą sam
              widzisz jak urzędnicy chcą uszczęśliwić Kielce. Największy projekt – stadion.
              Pomnik głupoty ratusza. Tymczasem spójrz na Kielce. Co widzisz? Pogłębiająca
              się bieda. Miasto z perspektywą podrzędnego ośrodka administracyjnego i centrum
              regionu agroturystycznego. Ucieczka ludzi. Zatrważające prognozy. Biorąc pod
              uwagę chociażby widoczne tendencje i prognozy, poczynania władz są kretyńskie.
              TEORETYCZNY spadek bezrobocia. Teoretyczny dlatego, że jednocześnie spada
              zatrudnienie. A „spadek bezrobocia” wynika z całkiem innych przyczyn.
              Spójrz zresztą na rosnącą w sposób zatrważający liczbę osób oczekujących
              pomocy. A tu debil funduje nam stadion.
              Przykład – jest Kielcom niewątpliwie potrzebne wygodne połączenie z krajem.
              Wiem, że w tych programach są określone cele. Ale abstrahujmy na chwilę od
              tego. Czy nie uważasz, że korzystniejsze od stadionu byłoby, dla Kielc,
              wybudowanie np. obwodnic na trasie do Warszawy i do Krakowa? Albo
              bezkolizyjnych skrzyżowań itd.
              Owszem zgadzam się z tym, że jeżeli jest wybór miedzy remontem np. Żeromskiego
              w Radomiu i Sienkiewicza w Kielcach, to lepiej w Kielcach.
              Pamiętaj jednak o tym, że to za nasze własne pieniądze budujemy ten stadion. Za
              nasze pieniądze, które mogłyby posłużyć Kielcom o wiele lepiej. Nawet w ten
              sposób, ze pozostałyby w kieszeni Kielczan i każdy osobiście zadecydowałby, na
              co te pieniądze wydać.
              Czy to jest centralne sterowanie???
              Co ty właściwie rozumiesz pod pojęciem „centralnego sterowania???

              A jak nie byłeś w UE to co??? Polski nie było???? Nie funkcjonowaliśmy???

              Drogi RZ!
              Nie żartuj, bo pomyślę, że jesteś kolejnym oszołomkiem. A znasz skutki procesu
              przystosowawczego??? A znasz skutki limitów produkcyjnych???
              Przykład – trzeba było ograniczyć górnictwo i hutnictwo. Teraz okazuje się, że
              są to światowe hity. A górnictwo w dobie prawdopodobnego kryzysu na rynku ropy
              (zasoby także nie są niewyczerpane) stało się superhitem. Wiesz o ile zdrożał
              węgiel? Jak przewidujesz ile więcej zapłacimy niedługo za energię???
              Skoro tak dobrze wiesz, jak patrzy Papież, to gratuluję. Ja cenię Papieża, ale
              wybacz...
              Z tą zależnością od Rosji to Cię tak nauczyli na tej przesławnej AŚ???
              Ilu SB-ków Cię tam uczyło??? I ta zależność miałaby być polityczna, czy
              gospodarcza, czy całkowita, czy jaka?
              A teraz jak jest? Cała górka jest u Rosjan w kieszeni? Cała górka jest umoczona
              kontaktami z sowieckimi służbami.
              Nie byłem przeciwko wysyłaniu wojska do Iraku. Wystarczyło w zamian uzyskać
              kilka baz amerykańskich w Polsce i mielibyśmy niezależność polityczną od Rosji
              z bańki.

              Drogi RZ!
              Zdecydowana większość świata jest poza UE. Zdecydowana większość świata rozwija
              się dynamiczniej niż UE. My nie jesteśmy krajem postindustrialnym, jak niektóre
              kraje z UE. To UE odgradza się od świata.
              Czy jakbyś nie był w UE, to nie czułbyś się Europejczykiem?
              A co Ty mi tu wyjeżdżasz z jakimś Giertychem? Co to ma do rzeczy?

              Na koniec tego nieskładnego tekstu mam prośbę abyś był łaskaw pomyśleć, a nie
              powtarzać wyświechtanych sloganów.
              I jak chcesz się zapytać o mój pogląd na jakąś sprawę to zadaj proste pytanie.
              Nie za dużo. Bo na za dużo trudno się odpowiada.
              Pozdrawiam :)
              • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 15.10.04, 19:49
                kobylybbb napisał:

                > Ale się napisałeś :)))

                dawno nie miałem takiego natchnienia;)

                postaram się odpowiedzieć punktowo:

                to przykład Radomia kojarzy mi się z centralnym sterowaniem po prostu

                nigdy nie byłem fanem stadionu - to typowa inwestycja pod publiczkę. Kadzielnia
                tak, hala sportowa owszem ale stadion przy tylu innych możliwych znacznie
                bardziej potrzebnych projektach?... Ale widzę, jak wielu kielczan go chce, więc
                niech mają...

                władze miasta praktycznie nie walczą z bezrobociem - wolą stadion, to fakt.

                rozwój górnictwa jest katastrofalny ekologicznie i od zawsze cieszyłem się z
                zanikania polskiego górnictwa więc nie jest to dla mnie dobry przykład.
                Nie znam konkretnych kwot, limitów - możesz podać przykłady, ale podaj dla
                równowagi przykłady dziedzin, w których eksport do UE znacznie się rozwinął bo
                takich jest zdaje sie niemało

                Nie mówię o tym, że wiem co Papież myśli, tylko śledziłem, co w tej sprawie
                mówi.
                Jego opinia jest dla mnie bardzo ważna, bo on widzi znacznie dalej i głębiej, a
                piszę o tym, bo przeciwnicy członkostwa Polski w UE łatwo szermują argumentami
                nieekonomicznymi mówiąc o "antypolskiej Unii" itp. Mnie jest dośc bliskie
                spojrzenie PiS-owskie i sprzeciwiam się endeckim manipulacjom pokazującym UE i
                wszystkich, którzy się członkostwu w niej nie sprzeciwiają (ale widzą jego
                dobre strony) jako "komunoliberałów" albo "zdrajców"

                Historii Doktryn Politycznych uczył mnie dr Andrzej Bednarz. Na jego zajęciach
                nie było nawet słowa o socjaliźmie :) (co zreszta miałem mu za złe:)) Pracę
                magisterską pisałem u ś.p. prof. Andrzeja Wiercińskiego. Sb-ków już w
                większości nie pamiętam:)
                Do niemozności "samodzielnego" funkcjonowania Polski w epoce globalizacji
                zostałem przekonany akurat na znacznie późniejszych studiach podyplomowych na
                szacownym UJ.
                Polska leży w Europie i nie jest to bez znaczenia, jeśli chodzi o wzajemne
                zalezności gospodarcze:D Trudno ją porównywać z Azją.
                Porównaj zresztą konkretnie, jesli mozesz, jakiś dynamicznie rozwijąjacy się
                pozaunijny kraj z Polską (biorąc pod uwagę sieć współzależności, gospodarczy
                układ naczyń połączonych). Jestem przeciwnikiem globalizacji, ale ona jest czy
                tego chcę czy nie. Dlatego ja osobiście chcę być w jednym klubie z zachodnimi
                krajami europejskimi.

                Owszem trudno mi sobie wyobrazić leżącą w tym, a nie innym miejscu na mapie
                Polskę bez UE (trudno nas bowiem porównywać z Norwegią i Szwajcarią). Ale
                załóżmy, że tak mogłoby być lepiej. Trzeba wtedy zacząć od tego, że powinno się
                odbyć referendum na pocz. lat 90-tych z pytaniem "Czy chcemy rozpoczęcia
                procesu PRZYSTOSOWYWANIA do UE". To byłoby uczciwe i sensowne. A tak Polska
                przed przystąpieniem była juz od UE uzależniona tak samo, jak po i twierdzę, że
                w takim układzie bycie wewnątrz i było nie było jednak WSPÓŁDECYDOWANIE jest
                odrobinę lepsze. Pod warunkiem, że nie traktuje się UE jako ideologicznego
                wroga, ale pragmatycznie.

                No z tym Giertychem to było bardziej adresowane do Jakuba:) Chciałem
                powiedzieć, że do środowiska antyunijnego (LPR, UPR) nie mam za grosz zaufania.
                Ale akurat w jednym sie z nimi zgadzam:) - uważam wojnę w Iraku za bezprawną i
                zbrodniczą, a nasz udział w niej jest dla mnie powodem bardziej wstydu niz
                dumy - to nie ONZ-owka misja pokojowa, ale włażenie w pewne miejce Amerykanom.
                I efekty w Iraku juz widać - złe drzewo wydaje złe owoce... straszne owoce...

                Nie udało się chyba "nie za duzo":)...

                Pozdrawiam!
                • kobylybbb Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 15.10.04, 20:23
                  A dlaczego hala, a nie np., jak to już ktoś na tym forum napisał, kryte
                  lodowisko? Co byłoby korzystniejsze dla młodzieży i sportu w Kielcach?
                  Bardzo wiele rzeczy jest i przedsięwzięć jest nieekologicznych. Otaczają Cię ze
                  wszystkich stron.
                  Przy okazji sprawdzę, czy te limity są gdzieś w internecie. Są na pewno. Kiedyś
                  widziałem. Od energii i stali, przez cukier aż do..., bo UE to jest centralnie,
                  prymitywnie sterowany twór.
                  Wybacz, ale Papież raczej mało wypowiadał się o ekonomicznym aspekcie UE. Mam
                  nadzieję, że masz na myśli inną wypowiedź Papieża niż tę sławną, którą
                  zmanipulowano.
                  Już o tym pisałem. UE z ekonomią i przedsiębiorczością ma niewiele wspólnego. W
                  UE roi się od norm i przepisów hamujących przedsiębiorczość. W dodatku
                  instytucjonalnie protegowane są pewne przedsięwzięcia bez zwracania uwagi na
                  rachunek ekonomiczny.
                  Weź np. ryż, na który wprowadzono horrendalne cło i zdrożał w granicach 80%. Ja
                  lubię ryż. Wolę niż ziemniaki. Dlaczego wprowadzono takie cło? A banany?
                  Przecież to wszystko, niby drobne rzeczy, zwiększyły bardzo koszty naszego
                  utrzymania. A jednocześnie ten ryż, który tak zdrożał przysyła się nam jako
                  pomoc (bodajże do Ostrowca) dla ubogich w ramach programów UE.
                  Rozejrzyj się, to takich przykładów znajdziesz setki.
                  Wybacz, ale to o globalizacji i „klubie”, „współdecydowaniu” itp. to jest
                  czystej wody IDEOLOGICZNY bełkot.
                  Jesteś pewny, że Twoi nauczyciele nie byli TW SB?! Na AŚ było ich sporo :)
                  Uczelnie były pod specjalnym nadzorem :)
                  Czy naprawdę uważasz, że Polska miałaby mniejsze szanse niż Norwegia? Fakt,
                  Norwegia ma ropę. Ale my mamy mnóstwo innych rzeczy.
                  A pod względem ideologicznym sobie zaprzeczasz tą Szwajcaria i Norwegią. Oprócz
                  tego jest jeszcze kilka państw w Europie :)
                  Trudno się nie zgodzić, że Irak wydaje nie najlepsze. Ale jak się wchodziło, to
                  po coś. Ja miałem m.in. nadzieję na bazę amerykańską w Polsce.
                  Zwróć jeszcze na jedno uwagę – chcąc, nie chcąc uciekając Rosji rzuciłeś się w
                  ramiona Niemców. Chyba nie sadzisz, że Niemcy nagle stali charytatywnymi
                  barankami chcącymi nam zrobić dobrze? :) Ekspansja może przybierać różne imiona.

                  Pozdrawiam
                  • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 16.10.04, 11:31
                    kobylybbb napisał:

                    > A dlaczego hala, a nie np., jak to już ktoś na tym forum napisał, kryte
                    > lodowisko?

                    no, to już moje prywatne zdanie, jako wyborcy:)

                    > Bardzo wiele rzeczy jest i przedsięwzięć jest nieekologicznych. Otaczają Cię
                    ze
                    >
                    > wszystkich stron.

                    tak, ale różne jest ich natężenie - na Śląsku doszło juz ponad 10 lat temu do
                    zmian genetycznych. Kopalnie, huty + ogromna ilość samochodów. Koszty są o
                    wiele większe (leczenie itd) niż zyski z węgla. Ujmując to syntetycznie: to
                    ekonomia jest częścią ekologii, a nie odwrotnie. Ale ekonomisci tego nie
                    przyjmują do wiadomości - skutki już widać... To co pisałem na temat kryzysu
                    ekologicznego w pracy magisterskiej wg źródeł sprzed 10 lat, niestety sie
                    sprawdza. Skutki globalnych zmian klimatycznych, pierwsze konflikty o wodę...
                    To odrębny temat... Upraszczając: światem rządzą coraz mniej państwa, coraz
                    bardziej gigantyczne ponadnarodowe koncerny, które mają większe budżety od
                    wielu państw, silne finansowe lobby. Jednym z najważniejszych jest dewastujące
                    świat w sposób niewyobrażalny lobby naftowe, które nie dopuściło dotąd do
                    powstania realnej alternatywy jeśli chodzi np. o paliwo do samochodów.

                    > Przy okazji sprawdzę, czy te limity są gdzieś w internecie. Są na pewno.
                    Kiedyś widziałem. Od energii i stali, przez cukier aż do..., bo UE to jest
                    centralnie, prymitywnie sterowany twór.

                    Ale i tak te limity są większe, niż te które były przed przystapieniem do UE.
                    Zgoda, jest to w znacznej mierze nieciekawy twór biurokratyczny, ale kurcze
                    zgadzam się z tymi, którzy twierdzą, że nasza własna biurokracja to twór sam z
                    siebie o wiele gorzej działający, nieprzejrzysty i mimo wszystko bardziej niż w
                    UE złodziejski. Właściwie - szczególnie na poziomie gminy - jest to
                    burokracja ;-)

                    > Wybacz, ale Papież raczej mało wypowiadał się o ekonomicznym aspekcie UE. Mam
                    > nadzieję, że masz na myśli inną wypowiedź Papieża niż tę sławną, którą
                    > zmanipulowano.

                    To nie była jedna wypowiedź. Papież przede wszystkim patrzy z zupełnie innej
                    perspektywy - ani euroentuzjastycznej, ani eurosceptycznej. Nie da się jego
                    wypowiedzi uczciwie przykroić do wizji euroentuzjastów, bo wychodzą z
                    kompletnie innego założenia - wiary, szansy do wykorzystania, europejskiej
                    jedności kulturowej. Ale jeszcze bardziej nie da się ich przykroić do linii
                    przeciwników UE - papież z innego powodu niż euroentuzjaści, ale chciał, żeby
                    Polska do Unii przystapiła.

                    > Już o tym pisałem. UE z ekonomią i przedsiębiorczością ma niewiele wspólnego.
                    W UE roi się od norm i przepisów hamujących przedsiębiorczość. W dodatku
                    > instytucjonalnie protegowane są pewne przedsięwzięcia bez zwracania uwagi na
                    > rachunek ekonomiczny.
                    > Weź np. ryż, na który wprowadzono horrendalne cło i zdrożał w granicach 80%.
                    Ja
                    >
                    > lubię ryż. Wolę niż ziemniaki. Dlaczego wprowadzono takie cło? A banany?
                    > Przecież to wszystko, niby drobne rzeczy, zwiększyły bardzo koszty naszego
                    > utrzymania. A jednocześnie ten ryż, który tak zdrożał przysyła się nam jako
                    > pomoc (bodajże do Ostrowca) dla ubogich w ramach programów UE.
                    > Rozejrzyj się, to takich przykładów znajdziesz setki.

                    Owszem, nie przeczę, ale mimo to uważam, że przeważają plusy. Francuzi i Niemcy
                    walczą o podwyższenie przez nas podatków, bo ich firmy zaczynają przenosić się
                    do Polski i jest to dla nich spory problem, francuscy rolnicy pewnie tez
                    niedługo wyjdę na ulice, żeby protestować przez zalewem naszej żywności, która
                    mimo znacznie mniejszych dopłat w wielu przypadkach stała się hitem w krajach
                    UE. Z pracą dla Polaków w UE tez mimo wszystkich ograniczeń jest znacznie
                    lepiej. Dla mnie ważne był też aspekt przywrócenia prawdy historycznej i
                    świadomości jedności kulturowej z Polską w świadomości społeczeństw zachodnich.
                    To powoli się zmienia, zaczynamy istnieć w tejże swiadomości inaczej niż część
                    Rosji, granica Europy w unijnych podręcznikach nie będzie sie juz kończyć na
                    Łabie czy Odrze (tak było), możemy dzięki temu coraz lepiej wykorzystywać takie
                    szanse jak obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. Tylko potrzeba z naszej
                    strony mądrych, uczciwych, patriotycznych polityków (niekoniecznie czystej krwi
                    aryjskiej;) ). Wiem, że z tymi politykami to nie bardzo przystaje do
                    rzeczywistosci (delikatnie to ujmując), ale to juz nie wina UE ale nasza.

                    > Wybacz, ale to o globalizacji i „klubie”, „współdecydowaniu&#
                    > 8221; itp. to jest
                    > czystej wody IDEOLOGICZNY bełkot.

                    jak stryjenka uważa:)

                    > Jesteś pewny, że Twoi nauczyciele nie byli TW SB?! Na AŚ było ich sporo :)
                    > Uczelnie były pod specjalnym nadzorem :)

                    Podałem nazwiska, które mozesz sobie sprawdzić:) Oczywiście było tez wielu
                    nieciekawych osobników, bo to rzeczywiście siedlisko ANS PZPR, ale ja pamietam
                    tych wartościowych. A studia zacząłem w 1990

                    > Czy naprawdę uważasz, że Polska miałaby mniejsze szanse niż Norwegia? Fakt,
                    > Norwegia ma ropę. Ale my mamy mnóstwo innych rzeczy.

                    o tym trzeba było ewentualnie mysleć 12-15 lat temu, jak się wszystko zaczynało.

                    > A pod względem ideologicznym sobie zaprzeczasz tą Szwajcaria i Norwegią.
                    Oprócz tego jest jeszcze kilka państw w Europie :)

                    Szwajcaria to w ogóle odrębny byt mogący sobie na to pozwolić. Zreszta oba
                    kraje sa małe (Norwegia ludnościowo) i baardzo:) bogate

                    > Trudno się nie zgodzić, że Irak wydaje nie najlepsze. Ale jak się wchodziło,
                    to po coś. Ja miałem m.in. nadzieję na bazę amerykańską w Polsce.

                    No cóż - ja mam nadzieję, ze takich baz nie będzie. Mam nadzieję
                    zarówno "ideologicznie", jak i pragmatycznie - uważam, że takie bazy sa
                    wiekszym dla nas zagrożeniem (jako cel ataków) niż ochroną.
                    Ja zresztą po prostu USA nie lubię:)
                    polecam z ostatnich rzeczy taki tekścik, spodoba Ci się:
                    www.przekroj.pl/archiwum/40_04/text6.html
                    > Zwróć jeszcze na jedno uwagę – chcąc, nie chcąc uciekając Rosji rzuciłeś
                    > się w ramiona Niemców. Chyba nie sadzisz, że Niemcy nagle stali
                    charytatywnymi
                    > barankami chcącymi nam zrobić dobrze? :) Ekspansja może przybierać różne
                    imiona .
                    >
                    Wiesz, trudno być w próżni - wolę Niemcy w kontekście UE niz Rosję

                    > Pozdrawiam

                    ja też:)
                    • kobylybbb Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 16.10.04, 11:59
                      Drogi RZ!

                      1. Naiwne powtarzanie sloganów o ekologii i rządzeniu światem – żaden argument.

                      2. Nie. Nie są większe. Przed przystąpieniem do UE był to okres dochodzenia do
                      limitów. Nie wiem tylko dokładnie jak to z mlekiem było.

                      3. Widzę, że znacz myśli Papieża bardziej niż On sam. Gratuluję!

                      4. Znasz statystyki ile to ich firm przeniosło się do Polski? Podaj proszę.
                      Francuzi i Niemcy nie walczą. Oni stawiają zdecydowany warunek. I możliwe, że
                      dopną swego. Zreszta w sferze podatków mamy już niewiele do gadania. O sprawach
                      najważniejszych decyduje UE. Francuscy rolnicy wychodzą na ulice co roku.
                      Tymczasem masz taki skutek, że żywność zdrożała i jest coraz gorszej jakości.
                      Bo zajadasz tę z zachodu wyprodukowaną wg norm unijnych. Dziwne, że nasi
                      rolnicy nie podskakują z radości. Wręcz przeciwnie. Złorzeczą. Bo np. zboże
                      staniało w skupie w stosunku do roku ubiegłego o 100 (słownie: sto) PLN na
                      tonie. Doszedł VAT na środki produkcji, drożeje (i nie stanieje paliwo),
                      podwyższona zostanie składka na KRUS, itd. Kosztów tych zjawisk nie pokryją
                      dopłaty, które i tak my sami finansujemy.

                      5. A z pracą jest rzeczywiście lepiej. Przeczytaj:
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=6276235&a=16666965
                      Ja znam wiele osób, które wyjeżdżały i wyjeżdżają do pracy za granicę.
                      Zadowoleni najczęściej wracają z USA, chociaż ostatnio jakby rzadziej. Poza tym
                      to jest rzeczywiście bardzo dobre – najlepsi niech sobie wyjadą. Reszta to
                      IDEOLOGICZNY BEŁKOT.

                      6. No tak, teraz już nie musisz myśleć, zrobi to za Ciebie UE. Zresztą z Twojej
                      wypowiedzi wynika, że Ty nigdy nie widziałeś potrzeby myślenia w tym kierunku :)

                      7. Rzeczywiście Niemcy, Turcja, Anglia, itp. są zajebiście zagrożone, dlatego
                      że mają amerykańskie bazy. Co chwila tam słychać o jakimś ataku :))) Nie
                      kompromituj siebie i swojej szkółki. Do tego jeszcze politolog!!! Gdybysmy
                      mieli bazę, to jakikolwiek konflikt militarny z nami oznacza konflikt militarny
                      z USA. To chyba nie jest skomplikowane.

                      I jeszcze raz apel – nie za wiele na raz.
                      Pozdrawiam
                      • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 16.10.04, 15:24
                        kobylybbb napisał:

                        > Drogi RZ!
                        >
                        > 1. Naiwne powtarzanie sloganów o ekologii i rządzeniu światem – żaden arg
                        > ument.

                        dla mnie to argument koronny, bo mocno się tym interesowałem i trochę w temat
                        pownikałem. Ale spodziewam się takich reakcji jak Twoja, więc nie widziałem do
                        tej pory większego sensu pisania o tym na forum (a szczególnie na forum
                        regionalnym - na inne zreszta nie mam czasu). Światem rządzą w znacznej mierze
                        pieniądze, potężne grupy interesów - po prostu tak jest i to faktycznie banał,
                        ale banał prawdziwy.

                        > 3. Widzę, że znacz myśli Papieża bardziej niż On sam. Gratuluję!

                        po prostu wyciągnąłem wnioski z kilku jednoznacznych wypowiedzi, pisząc, że
                        chciał opieram się nie na swoich domysłach, ale wypowiedział, z których to
                        wynikało. A przysłuchiwałem się, bo było to dla mnie ważne.

                        > 4. Znasz statystyki ile to ich firm przeniosło się do Polski? Podaj proszę.
                        > Francuzi i Niemcy nie walczą. Oni stawiają zdecydowany warunek. I możliwe, że
                        > dopną swego. Zreszta w sferze podatków mamy już niewiele do gadania. O
                        sprawach najważniejszych decyduje UE. Francuscy rolnicy wychodzą na ulice co
                        roku.

                        opieram się np. na informacjach "Rzeczpospolitej". Nie jestem omnibusem,
                        doświadczenie 15 lat nauczyło mnie komu najbardziej mogę zaufać (oczywiście nie
                        do konca)

                        > Tymczasem masz taki skutek, że żywność zdrożała i jest coraz gorszej jakości.
                        > Bo zajadasz tę z zachodu wyprodukowaną wg norm unijnych. Dziwne, że nasi
                        > rolnicy nie podskakują z radości. Wręcz przeciwnie. Złorzeczą. Bo np. zboże
                        > staniało w skupie w stosunku do roku ubiegłego o 100 (słownie: sto) PLN na
                        > tonie. Doszedł VAT na środki produkcji, drożeje (i nie stanieje paliwo),
                        > podwyższona zostanie składka na KRUS, itd. Kosztów tych zjawisk nie pokryją
                        > dopłaty, które i tak my sami finansujemy.

                        Ja tam nie widzę, żeby złorzeczyli, a paliwo podrozało w związku z Irakiem, a
                        nie przystapieniem do UE

                        > 5. A z pracą jest rzeczywiście lepiej. Przeczytaj:
                        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=6276235&a=16666965
                        > Ja znam wiele osób, które wyjeżdżały i wyjeżdżają do pracy za granicę.
                        > Zadowoleni najczęściej wracają z USA, chociaż ostatnio jakby rzadziej. Poza
                        tym
                        >
                        > to jest rzeczywiście bardzo dobre – najlepsi niech sobie wyjadą. Reszta t
                        > o
                        > IDEOLOGICZNY BEŁKOT.

                        ja - może w odróżnieniu od Ciebie - jestem za tym, żeby również najlepsi mogli
                        wyjeżdżać do pracy tam gdzie chcą - chcesz uczyć patriotyzmu na siłę? A Twoja
                        ideologia jest dla mnie po prostu nieprzekonująca:)

                        > 6. No tak, teraz już nie musisz myśleć, zrobi to za Ciebie UE. Zresztą z
                        Twojej wypowiedzi wynika, że Ty nigdy nie widziałeś potrzeby myślenia w tym
                        kierunku :)

                        cóż:) wg mnie trzeba myśleć jak być w UE, jak ją zmieniać, jak walczyć w jej
                        ramach o swoje interesy , a nie jak z niej wyjść:)

                        > 7. Rzeczywiście Niemcy, Turcja, Anglia, itp. są zajebiście zagrożone, dlatego
                        > że mają amerykańskie bazy. Co chwila tam słychać o jakimś ataku :)))

                        to sie teraz moze zmienić. A Turcja jest rzeczywiście super bezpieczna...

                        a ja nie chcę byc wasalem Ameryki i tyle, wolę UE

                        Nie
                        > kompromituj siebie i swojej szkółki.

                        nie przeceniaj mojej szkółki :)) największy wpływ ideologiczny miał na mnie
                        ś.p. Wierciński (który był zresztą bardzo antyunijny:) ), inni mieli niewielki

                        Do tego jeszcze politolog!!! Gdybysmy
                        > mieli bazę, to jakikolwiek konflikt militarny z nami oznacza konflikt
                        militarny z USA. To chyba nie jest skomplikowane.

                        konflikt jest mniej prawdopodobny niż terroryzm


                        > I jeszcze raz apel – nie za wiele na raz.

                        powoli kończymy, ok?;)

                        > Pozdrawiam

                        pozdrawiam też
                        • kobylybbb Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 16.10.04, 15:47
                          Początek pomijam, bo to dziam, dziam.
                          Papież
                          Przytocz jakąś wypowiedź Papieża z podaniem źródła. Proszę!
                          O firmach z Francji i Niemiec
                          To nie opieraj się na „Rzeczpospolitej”. Spójrz po prostu w tabelki. Przenoszą
                          się, a zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw spada :)))
                          O rolnikach
                          Jak nie widzisz, to może zobaczysz. Pojedź na wieś i porozmawiaj :)
                          Widzisz drogi RZ także w związku z Irakiem. Jednak obciążenie paliwa podatkami
                          wzrasta od kilkunastu lat. A u nas paliwo powinno być względnie stabilne, bo
                          mamy długoterminowe umowy z Rosją.
                          O wyjazdach za pracą i bełkocie
                          „IDEOLOGICZNY BEŁKOT” odnosił się do tej części Twojej wypowiedzi:
                          „Dla mnie ważne był też aspekt przywrócenia prawdy historycznej i świadomości
                          jedności kulturowej z Polską w świadomości społeczeństw zachodnich. To powoli
                          się zmienia, zaczynamy istnieć w tejże swiadomości inaczej niż część Rosji,
                          granica Europy w unijnych podręcznikach nie będzie sie juz kończyć na Łabie czy
                          Odrze (tak było), możemy dzięki temu coraz lepiej wykorzystywać takie szanse
                          jak obchody rocznicy Powstania Warszawskiego. Tylko potrzeba z naszej strony
                          mądrych, uczciwych, patriotycznych polityków (niekoniecznie czystej krwi
                          aryjskiej;) ). Wiem, że z tymi politykami to nie bardzo przystaje do
                          rzeczywistosci (delikatnie to ujmując), ale to juz nie wina UE ale nasza”.
                          Widzę, że studiowałeś także psychologię, jak wielu innych, i wiesz, co mam w
                          głowie i co myślę :) Nie spodziewałem się po Tobie tej nikczemnej metody :)

                          „cóż:) wg mnie trzeba myśleć jak być w UE, jak ją zmieniać, jak walczyć w jej
                          ramach o swoje interesy , a nie jak z niej wyjść:)”.

                          To co UE nie jest taka doskonała??? To dalej do dzieła, zmieniaj !!!! :)))))

                          „A Turcja jest rzeczywiście super bezpieczna...” Dlaczego ta nikczemna
                          ironia??? Wszak odpowiadałem na Twoje stwierdzenie:
                          „uważam, że takie bazy sa wiekszym dla nas zagrożeniem (jako cel ataków) niż
                          ochroną”.

                          Napisałeś „konflikt jest mniej prawdopodobny niż terroryzm”
                          Czy mam rozumieć, że bazy sprowadzają terroryzm???

                          Przykro mi stwierdzić, że trzeba by Ci nabyte chyba z gazet fałsze korygować
                          zdanie po zdaniu :)

                          Pozdrawiam :)
                          • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 16.10.04, 17:39
                            kobylybbb napisał:
                            > Przytocz jakąś wypowiedź Papieża z podaniem źródła. Proszę!

                            poszukam

                            > Widzę, że studiowałeś także psychologię, jak wielu innych, i wiesz, co mam w
                            > głowie i co myślę :) Nie spodziewałem się po Tobie tej nikczemnej metody :)

                            e no bez przesady:) to ogólna myśl (trochę mi wyszła drętwo, to fakt:)) - dla
                            mnie takie rzeczy są ważne. Gdzie tam jest coś do Ciebie?? Może z tą "krwia
                            aryjską" trochę, ale moje zdanie juz na te tematy znasz, więc nie będę sie
                            powtarzał

                            > Czy mam rozumieć, że bazy sprowadzają terroryzm???

                            tego własnie sie po Iraku obawiam...

                            poza tym nie lubię USA i wolę UE :))

                            I na koniec - jakoś nie słyszę ze strony tych, którzy twierdzą, że bycie w UE
                            przynosi nam straty konkretnych argumentów popatrych kompleksowymi danymi -
                            przekonaj mnie w takim razie wiarygodnymi źródłami!
                            pozdrawiam
                            • kobylybbb Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 16.10.04, 18:01
                              Nikczemna mtoda odnosiła m.in. do tego:

                              „ja - może w odróżnieniu od Ciebie - jestem za tym, żeby również najlepsi mogli
                              wyjeżdżać do pracy tam gdzie chcą - chcesz uczyć patriotyzmu na siłę? A Twoja
                              ideologia jest dla mnie po prostu nieprzekonująca:)”.

                              Natomiast Twoją wypowiedź zacytowałem, aby wyjaśnić, co uznałem za ideologiczny
                              bełkot.

                              Mam tylko ograniczony dostęp do danych oficjalnych. A z tych trudno to
                              jednoznacznie wyprowadzić ze znanego powodu.
                              Np. koszty związane z UE ukryte są w różnych pozycjach budżetu. A niektórych
                              tam nie ma. Bo weź np. stanowiska ds. unijnych w gminach. Oblicz np. utracone
                              dochody z ceł. Policz wzrost kosztów w firmach związany z dostosowaniem do
                              unijnych norm itd.
                              Jednak najprostszym argumentem jest to, abyś udał się do sklepu i po prostu
                              porównał ceny z początku roku i obecne. To jest najbardziej
                              odczuwalna „korzyść” dla każdego. A tych „korzyści” zapowiada się coraz więcej.
                              Zważ wreszcie na ogólne tendencje. Z tego bardzo ważna – spadek zatrudnienia w
                              sektorze przedsiębiorstw. To stąd m.in. wynikają te pomysły typu zwiększenie
                              składek ZUS, podwyższenie podatków itp.
                              • Gość: behemot A trzęsienie ziemi na Mazurach? IP: *.fortes.com.pl / *.fortes.pl 16.10.04, 19:23
                                > Zważ wreszcie na ogólne tendencje. Z tego bardzo ważna – spadek zatrudnie

                                Albo trzęsienie ziemi na Mazurach. Widziałeś kiedyś trzęsienie ziemi za Gierka?
                                A widzisz! Wstąpiliśmy do Unii i się zaczęło!

                                > Jednak najprostszym argumentem jest to, abyś udał się do sklepu i po prostu
                                > porównał ceny z początku roku i obecne.

                                Misiek, jak zwykle czujny i okrutny - nie pozwoli prywaciarzom zarobić tych
                                kilku groszy. Na słowo 'zysk' reaguje jak pierwszy sekretarz - wzywa inspekcję
                                robotniczo chłopską.
                                Najwyraźniej wisi mu też poziom wpływów do budżetu z vatu ...albo mu się
                                zasiłek skończył albo odkrył duże źródło makulatury.

                                > utracone
                                > dochody z ceł

                                Ah, marzy mi się taki kraj szczęśliwy ukryty za ogromnymi barierami celnymi,
                                gdzie ceny nie rosną, gdzie rządzi genialny mąż stanu, a prasa podaje tylko
                                szczęśliwe wiadomości ...albo jest znajdowana w przeręblach. Nie, nie chodzi mi
                                o Białoruś czy Ukrainę. Mogłaby byc Kuba - klimat ciepły (bez przerębli).
                                • djablu Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? 16.10.04, 19:32
                                  A co za genialny europejski urzędnik zakazał sprzedaży wódki w moich ulubionych
                                  opakowaniach 0,25 l i 0,75 l. Jakaż to wielka idea każe likwidować z dnia na
                                  dzień moje ulubione naczynia?
                                  Przy okazji sklepikarze biorą za 0,2 l prawie tyle samo co dawniej za 0,25 l
                                  wódki.
                                  UE to ZSRE.
                                  • Gość: behemot Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 20:59
                                    > zakazał sprzedaży wódki w moich ulubionych
                                    > opakowaniach 0,25 l i 0,75 l

                                    to prawda, jest to bolesny temat
                                    • djablu Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? 16.10.04, 22:09
                                      jeszcze jak bolesny
                                      ile szkła sie zmarnowało
                                • kobylybbb Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? 16.10.04, 19:57
                                  Widzisz Behemocie, Tobie także należałoby wykazywać zdanie po zdaniu kretynizm.
                                  Mnie naprawdę sprawia trudność tłumaczenie wszystkiego od podstaw, od
                                  elementarza.
                                  Czy naprawdę uważasz, że Twoje przycinki, nie wnoszące żadnych treści są
                                  dowcipne? Mam wrażenie, że Ty żadnych treści nie możesz wnieść, bo Ty po prostu
                                  masz poglądy zaczrpniete od innych.
                                  Ale zaryzykuję ostatni raz. Zadam Ci proste pytanie. RZ-owi nie zdałbym tego
                                  pytania.
                                  Jak Twoim zdaniem „pomoc unijna” determinuje procesy inwestycyjne i rozwojowe w
                                  kraju?
                                  Bo chyba nie zaprzeczysz, że nieprzeparta chęć do wykorzystania tzw. funduszy
                                  unijnych” kanalizuje wydatkowanie środków na określone cele.
                                  Nie zaprzeczysz chyba także temu, że aby hodować rybki trzeba mieć najpierw
                                  akwarium, a przynajmniej słoik lub szklankę?

                                  P.S.
                                  A dlaczego budżet tak nagle zaczął pożądać wpływów z VAT-u? :)))
                                  Te utracone dochody z ceł zasilają budżet UE. Polska przed wstąpieniem do UE
                                  była mniej zabezpieczona cłami niż UE.
                                  • Gość: behemot Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 20:56
                                    > Widzisz Behemocie
                                    To nie ja. Ktoś mi zrobił kawał. Ale zgadzam się z tym, co napisał.

                                    > Jak Twoim zdaniem „pomoc unijna” determinuje procesy inwestycyjne i
                                    > rozwojowe w kraju?

                                    Każdy, kto był w Hiszpani przed i po wejściu tego kraju do Unii widzi wyraźną
                                    różnicę. Nie ma praktycznie wszechobecnych dawniej żebrzących dzieci. Skok
                                    infrastrukturalny w Grecji jest też bardzo wyraźny. Na tyle, że nikt się nie
                                    bał dać temu krajowi olimpiady.
                                    Kraje, które pozostały poza Unią (np. Czechy i Węgry) dopiero teraz dostosowują
                                    się do standatrów białego człowieka. Czas pokaże, czy zniesienie barier (cła,
                                    podróżowanie) jest korzystne czy nie. Czas pokaże czy finansowanie przez Unię
                                    budowy dróg czy ochrony srodowiska jest korzystne czy nie.
                                    Te sprawy widać gołymi oczami i nie trzeba żadnego myslenia ani "poglądów
                                    zaczerpniętych od innych".

                                    > Czy naprawdę uważasz, że Twoje przycinki, nie wnoszące żadnych treści są
                                    > dowcipne?

                                    Who cares? Twoje - są. Łączenie większości negatywnych zjawisk w gospodarce z
                                    wejściem do Unii jest śmieszne. To tak, jakby wcześniej ich nie było.
                                    • kobylybbb Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? 16.10.04, 21:39
                                      Nie odpowiedziałeś konkretnie. Zresztą jak zwykle. Łączenie negatywnych zjawisk
                                      gospodarczych z wejściem do UE jest jak najbardziej zasadne. Bo te negatywne
                                      zjawiska są pochodną konieczności zapłaty składki członkowskiej oraz
                                      wypełnienia norm unijnych.
                                      Hiszpania, to jest całkiem inna bajka. Bajka nieporównywalna z Polską. O tych
                                      Czechach i Węgrach, to całkiem nie rozumiem. Wytłumacz proszę!
                                      Czy widać gołymi oczami, czy nie widać, to jest inna sprawa. Pytanie było
                                      względnie konkretne dla człowieka posiadającego zdolność myślenia kategoriami
                                      makroekonomicznymi.
                                      Powtarzam więc pytanie:
                                      Jak Twoim zdaniem „pomoc unijna” determinuje procesy inwestycyjne i rozwojowe w
                                      kraju?

                                      Pozdrawiam
                                      • Gość: behemot Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 22:25
                                        > Jak Twoim zdaniem „pomoc unijna” determinuje procesy inwestycyjne i
                                        > rozwojowe w kraju?

                                        Ja, Misiek, chciałem się tylko dowiedzieć, jak teraz czuje się facet, który
                                        agitował przeciw Unii. Jak czuje się w obliczu unijnych wypłat? W poniedziałek
                                        kasiorka zaczyna kapać rolnikom. My za jakiś czas dostaniemy na sienkiewkę.
                                        Jest szansa na uprzątniecie syfu po gierkowskich hutach i kopalniach. Można
                                        sobie jeździć po Europie, itd.
                                        No i już wiem, jak się taki facet czuje.
                                        Ten facet usiłuje nie zauważać plusów. Woli zagadywać dyskusją na inny
                                        temat ...ale tam jest za dużo nieznanych mi słów - pogadaj z Jakubem. Jestem
                                        pewien, że znajdziecie wspólny język.
                                        • kobylybbb Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? 16.10.04, 22:35
                                          Behemocie czuję się parszywie.
                                          Bo te „unijne wypłaty” następują z mojej kieszeni. Ta „sienkiewka” jest z mojej
                                          kieszeni. Ta ”sienkiewka” jest z mojej kieszeni i jest narzuceniem
                                          kierunku „rozwoju” przez UE.
                                          Czuję się parszywie, bo nie lubię gdy parszywa unijna kreatura kreuje za mnie
                                          kierunek mojej aktywności.
                                          Nie zaprzeczam, że nie znajduję za wielu rozmówców. Dlatego już od jakiegoś
                                          czasu wspominam, że chyba się pożegnamy.
                                          Jak rozumiem z zadowoleniem wszystkich stron :D
                                          • Gość: behemot kolejne widowisko? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 00:06
                                            > Bo te „unijne wypłaty” następują z mojej kieszeni

                                            a ja tam jakoś nie mogę sobie wyobrazić, żeby z tej twojej kieszeni starczyło
                                            na coś więcej niż paczka polopiryny

                                            > Nie zaprzeczam, że nie znajduję za wielu rozmówców

                                            I co? Mam Cię pocieszać?

                                            > chyba się pożegnamy.

                                            Na wiosnę i na jesień zawsze ujawnia się najwięcej świrów. Normalny czas na
                                            depresję. Widzę, ze nadchodzi pora na zafundowanie nam kolejnego widowiska w
                                            stylu: "Gdzie jest BBB?"
                                            • kobylybbb Re: kolejne widowisko? 17.10.04, 00:11
                                              Jesteś piękny Behemocie! :)
                                              Mój kot też jest niezły :)

                                              Serdeczne pozdrowienia :)
                                        • djablu Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? 17.10.04, 00:06
                                          Ty kotku chyba straciłeś rozum doszczetnie.
                                          napisales
                                          Jest szansa na uprz±tniecie syfu po gierkowskich hutach i kopalniach
                                          Pan sekretarz Gierek, którego po paru latach zaczela bolec głowa od opinii
                                          doradców ekonomicznych, których sam powołał, a mina mu sie wykrzywiła w krzywy
                                          ryj po poaru nastepnych latach ,
                                          zostawił po sobie ca 3- 5 razy mniejsze zadłuzenie zagraniczne niz ma Polska od
                                          ponad 10 lat. Gierek to pusty slogan liberalnych złodzieji.
                                          Gdyz za Gierka rozwinela sie np fabryka aut, która jeszcze 3 albo 2 lata temu
                                          produkowała ok 200 tys aut/rok a ostatnio 30 tys. ; nie wliczając Tychów.
                                          Weź do głowy, że fachowiec z globalnego koncernu hutniczego mówił mi ponad rok
                                          temu, że oni wiedzą, że cena stali sie podwoji, a polska wydaŁA ZA FRIKO huty,
                                          Górnictwo polskie - zniszczone przez "polskich liberałów" wegiel i kokssa 2x
                                          drozsze, brakuje ludzi,
                                          jeszcze chwila i zacznie się opłacać upłynnianie chemiczne wegla dla produkcji
                                          ropy.
                                          SAME PLUSY! Dla globalnego kapitału
                                          , ja lubie i popieram przedsiebiorczosc,
                                          ale jestem zdania, ze osoby dzialajace przeciwko polakom powinny dostac szybko
                                          kulke w łeb.
                                          Bo to ostatnie pare lat przed wcieleniem orwellowskiego 1984!
                                          blokersi beda zabijani, razem z icj znajomymi.
                                          A ty sam może przeżyjesz.
                                          • Gość: behemot nie jestem psychiatrą IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 17.10.04, 00:11
                                            > A ty sam może przeżyjesz.

                                            oddychaj głeboko, trzy razy
                                            zjedz coś słodkiego
                                            umów się z BBB na randkę
                                            jak to nie pomoże to już trudno, jestem prawnikiem, a nie psychiatrą
                                            • djablu Re: nie jestem psychiatrą , ani prawnik 18.10.04, 21:32
                                              Żaden z ciebie prawnik.
                                              Nie znasz albo nie rozumiesz elementarnych pojęć z prawa spółek,
                                              to i w biznesie bedziesz mały.
                                  • r_z Re: A trzęsienie ziemi na Mazurach? 18.10.04, 20:57
                                    kobylybbb napisał:

                                    Zadam Ci proste pytanie. RZ-owi nie zdałbym tego
                                    > pytania.
                                    > Jak Twoim zdaniem „pomoc unijna” determinuje procesy inwestycyjne i
                                    > rozwojowe w
                                    > kraju?
                                    > Bo chyba nie zaprzeczysz, że nieprzeparta chęć do wykorzystania tzw. funduszy
                                    > unijnych” kanalizuje wydatkowanie środków na określone cele.
                                    > Nie zaprzeczysz chyba także temu, że aby hodować rybki trzeba mieć najpierw
                                    > akwarium, a przynajmniej słoik lub szklankę?

                                    i jeszcze tylko to:) - co prawda nie jestem własciwym adresatem, ale dla mnie,
                                    jeśli chodzi o poziom gminy oczywiście, to kanalizowanie i determinowanie jest
                                    bardzo pożądane i pozytywne. Na poziomie gminy podobaja mi się priorytety
                                    unijne i sądze, że dzieki temu prowincjonalna Polska może się podźwignąć
                                    cywilizacyjnie. Sadzę też, że jesli chodzo o drogi, kanalizację itp te
                                    pieniądze będą wykorzystane gospodarniej niż bez UE, bo trzeba sie z nich
                                    precyzyjnie rozliczyć.
                              • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 18.10.04, 20:18
                                Trochę nie miałem czasu zasiąść przed komputerem, ale miałem poszukać:

                                Mimo pewnych trudności proces integracji europejskiej posuwa się naprzód i
                                kolejne państwa pragną przyłączyć się do Unii piętnastu. Jednakże ten
                                umacniający się związek nie może być jedynie kontynentalną strukturą
                                geograficzną i gospodarczą, ale musi stawać się przede wszystkim porozumieniem
                                kulturowym i duchowym, ukształtowanym w drodze owocnego połączenia wielorakich
                                i ważnych wartości i tradycji. W ten doniosły proces integracji Kościół włącza
                                się całym sercem i we właściwy sobie sposób. Popierali go także moi czcigodni
                                poprzednicy, widząc w nim niezawodną drogę do pokoju i zgody między narodami,
                                pozwalającą szybciej osiągnąć «europejskie dobro wspólne».
                                (Przemówienie do uczestników zgromadzenia plenarnego Komisji Episkopatów Unii
                                Europejskiej)

                                W Europie, mimo niepewności utrzymującej się do ostatniej chwili, 1 stycznia
                                1993 rozpoczął się nowy rozdział historii kontynentu. Wejście w życie systemu
                                zjednoczonego rynku głębiej uświadomiło znacznej części Europejczyków, że
                                stanowią jedną rodzinę i wspólnie uznają wartości wywodzące się z ich bliższej
                                i dalszej przeszłości. Ma to duże znaczenie, ponieważ przyszłości nie można
                                budować jedynie na fundamencie rynku i ekonomii. Miejmy nadzieję, że skoro
                                przezwyciężone zostały odwieczne konflikty, w Europie zapanuje ostatecznie duch
                                solidarności i poczucie wspólnoty. Już dziś, dzięki powstaniu wspólnych
                                struktur i trwałych mechanizmów współdziałania, życie dużej części Europy staje
                                się bardziej zgodne. (Przemówienie podczas noworocznego spotkania z korpusem
                                dyplomatycznym, 16.01.1993

                                Europa zbudowana jest na fundamentach chrześcijańskich
                                Ale europejskie chrześcijaństwo to nie nostalgiczne zapatrywanie się w
                                przeszłość, tylko misja do spełnienia! (i to jest moim zdaniem motto - rz)
                                Myśląc o Europie, troszczę się przede wszystkim o to, aby zachowała ona swoje
                                chrześcijańskie dziedzictwo i pozwoliła mu owocować. Nie można bowiem
                                zaprzeczyć, że tradycja kulturowa kontynentu zakorzeniona jest nie tylko w
                                dziedzictwie grecko-rzymskim, lecz także w spuściźnie judeochrześcijańskiej,
                                która przez wieki stanowiła jej najgłębszą istotę. Wielka część dorobku Europy
                                w dziedzinie prawa, literatury, sztuki i filozofii nosi znamię chrześcijaństwa,
                                i osiągnięć tych nie sposób w pełni zrozumieć i docenić, jeśli nie spojrzy się
                                na nie z perspektywy chrześcijańskiej. Także sposób myślenia i odczuwania,
                                wypowiadania się i zachowania narodów europejskich uległ głębokiemu wpływowi
                                chrześcijaństwa.
                                Niestety, w połowie ubiegłego tysiąclecia rozpoczął się, a od XVIII w. rozwinął
                                na szeroką skalę proces laicyzacji, zmierzający do wykluczenia Boga i
                                chrześcijaństwa z wszystkich dziedzin życia ludzkiego.
                                Wynikiem tego procesu były często agnostyczny lub ateistyczny laicyzm i
                                sekularyzacja, a więc zdecydowane i totalne wykluczenie Boga i naturalnego
                                prawa moralnego z wszystkich dziedzin ludzkiego życia. W ten sposób religia
                                chrześcijańska została zepchnięta do prywatnej sfery życia człowieka. Czyż z
                                tego punktu widzenia nie jest znamienny fakt, że z Karty Europejskiej
                                wykreślono jakiekolwiek bezpośrednie odniesienie do religii, a więc także do
                                chrześcijaństwa? (...) Stary kontynent potrzebuje Jezusa Chrystusa, by nie
                                zagubić swej duszy i nie utracić tego, co w przeszłości uczyniło go wielkim i
                                co jeszcze dziś czyni zeń przedmiot podziwu innych narodów.
                                (Przemówienie do uczestników III Międzynarodowego Forum Fundacji im. Alcide De
                                Gasperiego)

                                Budowa społeczeństwa nie odbywa się tylko w sferze duchowej
                                Jedności nie da się osiągnąć środkami technicznymi i administracyjnymi
                                Jesteśmy winni wdzięczność społeczeństwom i przywódcom, których wiara w
                                człowieka i wytrwałość doprowadziły do tych przemian, nawiązujących
                                bezpośrednio do wielkich tradycji Europy. (...) Wraz z nadejściem tych «nowych
                                czasów» powinnością każdego kraju staje się wykorzystanie szans stworzonych
                                przez ewolucję polityczną: zdecydowane działanie na rzecz demokracji,
                                zapewnienie rzeczywistego poszanowania praw człowieka i podstawowych swobód,
                                dążenie do dobrobytu poprzez wolność gospodarczą i sprawiedliwość społeczną,
                                zapewnienie każdemu narodowi równego bezpieczeństwa. (....) Kraje środkowej i
                                wschodniej Europy zmagają się — na swój sposób — z tymi samymi problemami. Samo
                                odrzucenie monopolu jednej partii nie wystarczy, aby zbudować coś nowego,
                                trzeba jeszcze znaleźć cel życia i pracy. W krajach tych odbyły się wybory,
                                czasem jednak kandydaci może nie dosyć jednoznacznie formułowali swoje
                                priorytety. Tkanka moralna i społeczna tych krajów została poważnie uszkodzona,
                                wobec czego rodzina i szkoła muszą tam znów stać się miejscem kształtowania
                                sumień; trzeba odnowić zamiłowanie do solidnej pracy, ponieważ służy ona
                                wspólnemu dobru.
                                Do podjęcia tych wszystkich zadań potrzebna jest solidarność europejska. Nic
                                bardziej nie zagraża równowadze w Europie — a w istocie także pokojowi na
                                kontynencie — niż nowy podział: przeciwstawienie Europy bogatych Europie
                                ubogich; regionów rozwiniętych — regionom zacofanym. Współpracy technicznej i
                                kulturalnej muszą towarzyszyć wspólne przedsięwzięcia gospodarcze. Wymaga to
                                pewnej wyrozumiałości ze strony krajów europejskich, przywykłych do swobodnego
                                myślenia i produkowania dóbr, wobec tych partnerów, których przez ponad pół
                                wieku, niestety, krępowały więzy systemów uznających twórcze i samodzielne
                                myślenie za działalność wywrotową.
                                Przemówienie podczas noworocznego spotkania z korpusem dyplomatycznym,
                                12.01.1991)

                                Kościół pragnie być obecny również w procesie przygotowania Polski do pełnego
                                zjednoczenia z Unią Europejską. Słuszne jest dążenie do tego, aby Polska miała
                                swe należne miejsce w ramach politycznych i ekonomicznych struktur zjednoczonej
                                Europy. Trzeba jednak, aby zaistniała w nich jako państwo, które ma swoje
                                oblicze duchowe i kulturalne, swoją niezbywalną tradycję historyczną związaną
                                od zarania dziejów z chrześcijaństwem. Tej tradycji, tej narodowej tożsamości
                                Polska nie może się wyzbyć. Stając się członkiem Wspólnoty Europejskiej,
                                Rzeczpospolita Polska nie może tracić niczego ze swych dóbr materialnych i
                                duchowych, których za cenę krwi broniły pokolenia naszych przodków. W obronie
                                tych wartości Kościół pragnie być partnerem i sojusznikiem rządzących naszym
                                krajem. Kościół, jak mówiłem w Parlamencie Rzeczypospolitej podczas mojej
                                ostatniej pielgrzymki do Ojczyzny, «przestrzega przed redukowaniem wizji
                                zjednoczonej Europy wyłącznie do jej aspektów ekonomicznych, politycznych oraz
                                przed bezkrytycznym stosunkiem do konsumpcyjnego stylu życia. Nową jedność
                                Europy, jeżeli chcemy, by ona trwała, winniśmy budować na tych duchowych
                                wartościach, które ją kiedyś ukształtowały, z uwzględnieniem bogactwa i
                                różnorodności kultur i tradycji poszczególnych narodów.(Warszawa, 11 czerwca
                                1999 r.).

                                Dziś, kiedy Polska i inne kraje byłego Bloku Wschodniego wkraczają w struktury
                                Unii Europejskiej, powtarzam te słowa. Nie wypowiadam ich, aby zniechęcać.
                                Przeciwnie, aby wskazać, że te kraje mają do spełnienia ważną misję na Starym
                                Kontynencie. Wiem, że wielu jest przeciwników integracji. Doceniam ich troskę o
                                zachowanie kulturalnej i religijnej tożsamości naszego Narodu. Podzielam ich
                                niepokoje związane z gospodarczym układem sił, w którym Polska - po latach
                                rabunkowej gospodarki minionego systemu - jawi się jako kraj o dużych
                                możliwościach, ale też o niewielkich środkach. Muszę jednak podkreślić raz
                                jeszcze, że Polska zawsze stanowiła ważną część Europy i dziś nie może wyłączać
                                się z tej wspólnoty, z tej wspólnoty, która wprawdzie na różnych płaszczyznach
                                przeżywa kryzysy, ale która stanowi jedną rodzinę narodów, opartą na wspólnej
                                chrześcijańskiej tradycji. Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych
                                • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 18.10.04, 20:21
                                  Wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami,
                                  jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś
                                  dziejowej sprawiedliwości, a z drugiej strony może stanowić ubogacenie Europy.
                                  Europa potrzebuje Polski. Kościół w Europie potrzebuje Świadectwa wiary
                                  Polaków. Polska potrzebuje Europy. Od Unii Lubelskiej do Unii Europejskiej! To
                                  jest wielki skrót, ale bardzo wiele się w tym skrócie mieści wielorakiej
                                  treści. Polska potrzebuje Europy. (Przemówienie do Polaków, 19.05.2003)

                                  Mozna z tego wysnuć wniosek, że Jan Paweł II uważał nasze dążenie do bycia i
                                  bycie w UE (a nie uciekanie przed nią) za wielkie wyzwanie i zadanie do
                                  wypełnienia, . Chwalił to co pozytywne w UE i bardzo stanowczo piętnował to co
                                  złe (na to piętnowanie jest wiele "ostrych" cytatów", ale nie odrzucał! Moim
                                  zdaniem z tych tekstów wynika, ze Papież chciał byśmy byli w UE, co nie znaczy,
                                  ze podoba mu sie taka UE jaka jest, czy też wynegocjowane przez SLD warunki.
                                  Akceptując integrację europejską jednoczesnie wskazuje kierunek
                                  • kobylybbb Wybacz RZ! 18.10.04, 20:30
                                    Ale nie będę już odpowiadał.
                                    • r_z Re: Wybacz RZ! 18.10.04, 20:47
                                      kobylybbb napisał:

                                      > Ale nie będę już odpowiadał.

                                      spoko:)))
                                      chciałem być słowny
                                      było coś jeszcze o "wspieraniu przez Stolicę Apostolską procesu integracji
                                      Polski" czy jakoś tak

                                      kurcze - mam wrażenie,że jesteś w internecie zawsze:) - odpowiadasz
                                      błyskawicznie
                                      pozdrawiam:)
                                      • kobylybbb Re: Wybacz RZ! 18.10.04, 21:04
                                        Nie, nie zawsze.
                                        Ale staram się mieć szacunek dla „rozmówców” :)
                                      • kobylybbb A tak nawiasem RZ?! 18.10.04, 21:21
                                        to nie uważasz, że ciut rozbujaliśmy to forum?! :DDD

                                        Pozdrawiam wszystkich!
                                        Jakuba, Filipa, Behemota, CVS-a i innych :)
                            • kobylybbb Podrzucam 16.10.04, 19:15
                              Podrzucam Ci RZ np. taki cytat z Papieża:
                              „wejście w struktury Unii Europejskiej, na równych prawach z innymi państwami,
                              jest dla naszego Narodu i bratnich Narodów słowiańskich wyrazem jakiejś
                              dziejowej sprawiedliwości”.

                              Teraz możesz interpretować. Wg mnie nie są to równe prawa.
                              • Gość: behemot Re: Podrzucam IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 16.10.04, 21:05
                                > nie są to równe prawa.

                                Jakub, czy ten xxx (brak mi słów) pęka pod naporem antypolskiej, prounujnej
                                agitacji?
                                Nie ma juz dyskusji o tym, czy wstąpić tylko jest pytanie na jakich prawach?
                                No, no, no. Co my robimy ze zdrajcami narodu czyli z nieprawdziwymi Polakami?
                                • kobylybbb Re: Podrzucam 16.10.04, 21:40
                                  Gość portalu: behemot napisał(a):
                                  > > nie są to równe prawa.
                                  >
                                  > Jakub, czy ten xxx (brak mi słów) pęka pod naporem antypolskiej, prounujnej
                                  > agitacji?
                                  > Nie ma juz dyskusji o tym, czy wstąpić tylko jest pytanie na jakich prawach?
                                  > No, no, no. Co my robimy ze zdrajcami narodu czyli z nieprawdziwymi Polakami?

                                  Wybacz, ale nie rozumiem???!!!
            • Gość: Jakub Re: Nie ubiegamy się o środki unijne IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 15.10.04, 20:33
              r_z do kobylybbb:
              > Wygląda na to, ze jesteś zwolennikiem centralnego sterowania:)

              r_z to jest przerażające. Przecież chyba mnie pamięć nie zawodzi, że kiedyś nie
              byłeś tak niemądry, jak to prezentujesz w ostatnich miesiącach. Coś się z tobą
              stało. Dostałeś, o ile pamiętam, w okresie antypolskiej propagandy prounijnej
              przed tzw. akcesja, pracę związaną z UE. Skąd takie beznadziejne pomysły u
              ciebie i jeszcze ich uporczywe bronienie. Skąd takie odwracanie kota ogonem?
              Ktoś cię trzyma na muszce?
              • Gość: behemot Nie biegamy z bejsbolami ...śerodki unijne IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 15.10.04, 23:11
                > r_z to jest przerażające

                Zgadzam się. Każdy wszechpolak ...a już zwłaszcza młodzieniec powinien latac z
                bejsbolem w garści, a nie mędrkować na forum.
              • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 16.10.04, 09:51
                Gość portalu: Jakub napisał(a):

                > r_z do kobylybbb:
                > > Wygląda na to, ze jesteś zwolennikiem centralnego sterowania:)
                >
                > r_z to jest przerażające. Przecież chyba mnie pamięć nie zawodzi, że kiedyś
                nie
                >
                > byłeś tak niemądry, jak to prezentujesz w ostatnich miesiącach. Coś się z
                tobą
                > stało. Dostałeś, o ile pamiętam, w okresie antypolskiej propagandy prounijnej
                > przed tzw. akcesja, pracę związaną z UE. Skąd takie beznadziejne pomysły u
                > ciebie i jeszcze ich uporczywe bronienie. Skąd takie odwracanie kota ogonem?
                > Ktoś cię trzyma na muszce?

                :-)
                no trudno - musisz się z tym pogodzić, ale tak właśnie na pewne sprawy
                patrzyłem i patrzę. Nigdy nie agitowałem zbytnio za UE i nie byłem
                euroentuzjastą, ale generalnie jeszcze od czasów EWG chciałem w niej być. Dla
                mnie ważna była kwestia, nie CZY, ale JAK w niej być. Odpowiadało mi w tej
                sprawie i odpowiada stanowisko PiS-u. I choć zdecydowanie UE jest nie taka jak
                być powinna (jaka się np. marzyła Robertowi Schumannowi) to w moim przekonaniu
                plusy przeważają nad minusami. Bliski jest mi stosunek do tych spraw np. Piotra
                Wierzbickiego z "Gazety Polskiej" czy moich rówieśników ze środowiska Frondy (z
                wyjątkiem kilku najstarszych numerów) www.fronda.pl - polecam. Pasuje mi też
                linia "Rzeczpospolitej" - to dla mnie najbardziej wiarygodna gazeta.
                pozdrawiam!
                • Gość: Jakub Re: Nie ubiegamy się o środki unijne IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 16.10.04, 15:24
                  Piszesz:
                  > ale generalnie jeszcze od czasów EWG chciałem w niej być

                  R_z, na Boga, przecież EWD nie ma nic wspólnego z UE. No może poza tym, że
                  przejęli ją socjaliści, byli zachodni komuniści i Żydzi, i przesterowali w nowy
                  twór socjalistyczny - właśnie w UE. Ale, r_z, EWG i UE to są najzupełniej dwa
                  różne światy, dwie różne koncepcje wolności (także gospodarczej), dwie
                  absolutnie różne organizacje o różnych celach. Pozytywy można mówić wyłącznie o
                  EWG i dlatego żydosocjaliści mącą komu mogą w głowach, żeby o dawnej i
                  nieistniejącej już EWG mówiono i myślano, że to była właśnie obecna UE. A UE
                  nie ma żadnych sukcesów, same klęski, złodziejstwa, zmarnowane lub rozkradzione
                  budżety państw, uzależnienie państw "nowych" od paru starych i Żydów, etc.

                  Doczytałem na razie dotąd i odpowiadam, na twoje szokujące wyznanie. Później
                  przeczytam do końca twoje posty. :)
                  R_z, ty chciałeś być w EWG, a nie w UE. Przecież UE jeszcze nie było za czasów
                  EWG :) A nawet normalni ludzie - zjadacze chleba, nie wiedzieli, że w
                  przyszłości EWG zostanie przekształcona w twór socjalistyczny, czyli bandycki i
                  złodziejski!
              • r_z Re: Nie ubiegamy się o środki unijne 16.10.04, 09:56
                Gość portalu: Jakub napisał(a):

                > Dostałeś, o ile pamiętam, w okresie antypolskiej propagandy prounijnej
                > przed tzw. akcesja, pracę związaną z UE.

                A! to mi umknęło:) Pracę mam tą samą od ponad 8 lat, nie jest związana
                bezpośrednio z UE:) Ale nie mam nic przeciwko takiej pracy - jesli ktos ma
                ciekawe propozycje, to chętnie;)
      • Gość: Jaja kobyly Re: Nie ubiegamy się o środki unijne IP: *.proxy.aol.com 16.10.04, 22:20
        Jak se daliscie zabrac to czyja to wina??? Jest rzecza oczywista, ze unia nic
        wam nie daje co najwazej zwraca wam czesc WASZYCH WLASNYCH SKLADEK bo w unii
        tak jak na calym swiecie nie ma nic za darmo z wyjatkiem zupek dla bezdomnych
        i chleba z PCK dla mniej przebieglych.No to huzia na dotacje i pomyslnosci w
        punktualnym ich splacaniu.Jaja kobyly jeszczew nie ohuziale.
    • Gość: misterxy Re: Zatwierdzono unijne dotacje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.04, 17:40
      I takie informacje powinny być zawsze... pozytywne.
    • Gość: misterxy Lublin wypadł jeszcze gorzej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.10.04, 00:04
      miasta.gazeta.pl/lublin/1,48724,2342281.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka