Gość: Morris
IP: 195.116.245.*
15.06.02, 17:31
Nie wiem jak Wy, ale ja mam cichą nadzieję że p.Malinowski nie będzie już
zanieczyszczał środowiska i powietrza swoją osobą nad kieleckim Zalewem. Mało
tego, więcej już nie będzie miał szansy organizowania jakiegokolwiek
przedsięwzięcia w naszym mieście. Nie chcę, bo smrodu tylko narobił, a poza tym
nie dba o bezpieczeństwo ludzi bawiących się w jego lokalu, pomijając fakt że
nie płaci bo to jakoby nie moja sprawa.
Szkoda, że kielecki Irish nie miał nic wspólnego z innymi lokalani o tej
nazwie. Zwykła tancbuda jakich pełno niestety w różnych mieścinach, której
daleko do innych lokali, a zwłaszcza lokali jakimi może poszczycić się miasto.
Osobiście wolę Camelot, choć to już poza tematem.
Pozdrawiam
Morris