Gość: ekolog
IP: *.pl
03.06.05, 16:21
Prezydent Kielc Wojciech Lubawski
DBA O „POMYŚLNOŚĆ” SWOICH LUDZI.
O tym jak Prezydent „napasł” kasiorą Dyrektorów Wydziałów Urzędu Miasta oraz
Prezesów i Członków Rad Nadzorczych Miejskich Spółek – wszystkim doskonale
wiadomo. Kielczanie wiedzą również o tym jak „powodzi się” dzięki niemu
naszym Przedstawicielom w Radzie Miasta – szczególnie Przewodniczącemu
T.Boguckiemu, Wiceprzewodniczącej H.Olendzkiej, Radnemu G.Banasiowi oraz
zaprzedanym Wojciechowi Lubawskiemu Renegatom z Unii Pracy, doktorom: Janowi
Kubikowi i Stanisławowi Wiatrowskiemu. I nic w tym dziwnego bo wszyscy w/w
Radni to ludzie dzięki którym nasz Prezydent może robić wszystko w Kielcach.
Ale budującym jest to, że Geniusz Łysogór dba również o szeregowych, niewiele
znaczących Radnych, którzy dzięki niemu robią „oszałamiające wręcz” kariery.
Przykładem jest Radny JAN RYK z „Ligi Polskich Rodzin”.
Po wyborach w 2002 roku, posiadając wysokie WYKSZTAŁCENIE ZASADNICZE był
on bezrobotnym Obywatelem Kielc. Posiadał tylko współwłasność domu
mieszkalnego i samochód marki „opel vectra” z 1992 roku. Wypełniając „pit” we
wszystkich pozostałych rubrykach pisał „nie dotyczy”. A teraz, po nie całych
3-ch latach musi pisać w nim o: otrzymywanej 1.360 zł. nie opodatkowanej
diecie Radnego, liczącej 700 zł. nie opodatkowanej diecie Członka
Zgromadzenia Wspólników w „Wodociągach Kieleckich” oraz 1.500 zł. pensji w
Zieleni Miejskiej gdzie „znalazł” pracę jako ogrodnik. Ogółem co miesiąc ma
Chłop skromne 3.560 zł. – w tym nie opodatkowane 2.060 zł. Ponieważ
jako „człowiek dużej wiedzy” zasiada w: Komisji Gospodarki Komunalnej,
Komisji Zdrowia i Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych – ma pewnie
jeszcze po „parę złotych” za udział w ich posiedzeniach. Ciekawe tylko kiedy
ma czas na pracę w Zieleni Miejskiej ?
Nic dziwnego, że przy takiej „pomyślności finansowej” stał się on w 2004 roku
właścicielem 3-ch działek o wartości 113 tys. zł. – o czym napisał w złożonym
oświadczeniu majątkowym. Jak by „nie liczył” musiał żyć wyjątkowo oszczędnie
i „dopożyczyć” jeszcze parę złotych /np. od Wojciecha Lubawskiego, który
dzięki temu nie ma żadnych oszczędności/ na zakup tych działek. No chyba, że
się stał CUD PRAWDZIWY /co w przypadku Członka „LPR” jest normalką/ i przy
osiągniętych w 2004 roku dochodach 17.044 zł. – mógł odłożyć na zakup
działek 113 tys.zł. ?
Wierzymy, że nie jest to „górny pułap” opieki Prezydenta nad swoim Radnym.
Może przecież powołać JANA RYKA np. na stanowisko Wiceprezydenta –
po „zapuszkowaniu” Mariana Parafiniuka. Tak czy inaczej prawdopodobnie do
końca kadencji ten Radny, będący jednym z Ulubieńców Prezydenta Kielc będzie
miał /co najmniej/ stanowisko dyrektorskie w jednej z Miejskich Spółek, nowy
skromny domek o powierzchni 300 m.kw. z piękną parcelą, atrakcyjną działkę
rekreacyjną gdzieś obok kościoła – jeżdżąc nowiutką „toyotą”.
Nasz KLERYKÓW to prawdziwe MIASTO CUDÓW.