Gość: behemot
IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl
02.08.05, 22:10
Zagraniczniak do mnie przyjechał. Rozmawialiśmy o tym, jak dużo się w POlsce zmieniło. Drogi dziurawe ale poza tym macie zupełnie dobrze - mówił. Można się wszędzie dodzwonić, zrobić zakupy, jest gdzie pomieszkać i zjeść.
Byłoby miło ale coś mnie niestety, ku.., podkusiło i zabrałem go na Cedzynę. Do lasu od strony Masłowa. Nie podejmuję się opisać tego, co tam się dzieje: sterty śmieci i samochody parkujące nad samą wodą. Każdy stawia namiot gdzie chce, sra, gdzie chce i jeździ samochodem po całym lesie. W dodatku cały czas gra głośna, dyskotekowa muzyka z plaży na drugim brzegu. Chciałem zrobić zdjęcie ale się nie dało - najpierw trzeba było posprzątać - nie dało się wykadrować zdjęcia bo śmieci są wszechobecne.
O dziwo, po drugiej stronie jeziora, gdzie rządzi Samoobrona (Wójt Gminy Górno) jest w miarę czysto ...tylko ta cholerna "muzyka" gra na cały regulator.
Oświadczam, że pierwszy raz w życiu widziałem taki syf ...pomijajac wysypisko śmieci w Promniku ...choć właściwie różnica jest tylko taka, że w Promniku nie ma lasu. Gazeto, jedźcie tam. Ręczę, że widoki są wstrząsające. Zobaczcie tą Rumunię i podziękujcie koniecznie gminie Masłów za promowanie turystyki.