Dodaj do ulubionych

To się nadaje do prasy - Cedzyna Bangla Desh

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.05, 22:10
Zagraniczniak do mnie przyjechał. Rozmawialiśmy o tym, jak dużo się w POlsce zmieniło. Drogi dziurawe ale poza tym macie zupełnie dobrze - mówił. Można się wszędzie dodzwonić, zrobić zakupy, jest gdzie pomieszkać i zjeść.
Byłoby miło ale coś mnie niestety, ku.., podkusiło i zabrałem go na Cedzynę. Do lasu od strony Masłowa. Nie podejmuję się opisać tego, co tam się dzieje: sterty śmieci i samochody parkujące nad samą wodą. Każdy stawia namiot gdzie chce, sra, gdzie chce i jeździ samochodem po całym lesie. W dodatku cały czas gra głośna, dyskotekowa muzyka z plaży na drugim brzegu. Chciałem zrobić zdjęcie ale się nie dało - najpierw trzeba było posprzątać - nie dało się wykadrować zdjęcia bo śmieci są wszechobecne.
O dziwo, po drugiej stronie jeziora, gdzie rządzi Samoobrona (Wójt Gminy Górno) jest w miarę czysto ...tylko ta cholerna "muzyka" gra na cały regulator.
Oświadczam, że pierwszy raz w życiu widziałem taki syf ...pomijajac wysypisko śmieci w Promniku ...choć właściwie różnica jest tylko taka, że w Promniku nie ma lasu. Gazeto, jedźcie tam. Ręczę, że widoki są wstrząsające. Zobaczcie tą Rumunię i podziękujcie koniecznie gminie Masłów za promowanie turystyki.
Obserwuj wątek
    • Gość: Michał Re: To się nadaje do prasy - Cedzyna Bangla Desh IP: 193.24.201.* 02.08.05, 22:36
      to Nadleśnictwo, a nie gmina:
      www.echo-dnia.com.pl/?news=22414&mutacja=1&dzial=3
    • Gość: Ian_Curtis Re: a może tak IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 07:05
      Dlaczego piszesz że odpowiada za to gmina, czy jak kolega niżej - Nadleśnictwo. A może należy jasno stwierdzić że jesteśmy syfiarzami i brudasami, te śmieci nie przywozi gmina i rozsypuje tylko ludzie którzy tam są, to ludzie wjeżdzają gdzie chcą robią burdel i syf. Zresztą podobnie jest już w Borkowie.
      • Gość: behemot Nikt nic nie może zrobić? Prasa też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 11:58
        > jesteśmy syfiarzami i brudasami, te śmieci
        > nie przywozi gmina i rozsypuje tylko ludzie

        Ciekawa koncepcja - sprowadza się do tego, że jak wchodzimy do sklepu i zostawiamy ślady butów, to powinniśmy je sprzątnąć własną ściereczką. W sklepie się kupuje za pieniądze, w gminie płaci podatki. Podatki są NA GOSPODARKĘ KOMUNALNĄ czyli właśnie na sprzątanie.
        Ponadto, w myśl tej szczwanej koncepcji, każdy, kto na Cedzynie zechce się "skupić", powinien jechać do domu te 15 km, tam się zesr.. i ewentualnie dopiero wtedy wrócić na plażę. To samo jeśli chodzi o siku.
        Jest to następna koncepcja typu "slumsy w Bangla Desh" godna Nadleśniczego. Nadleśniczy bowiem ma koncepcję, żeby sprowadzić policję ...no bo na h.. mu turyści. Uprzejmie informuję pana Nadleśniczego, że policjant też człowiek i gdzieś sr.. musi.

        Nawiasem mówiąc - niezły koncert pazerności i braku kompetencji.

        Echo Dnia:
        "Nadleśniczy Jerzy Pawlik przyznaje, że są kłopoty z utrzymaniem porządku na plaży, ale jest ona systematycznie sprzątana. - Zatrudniamy człowieka, który raz w tygodniu porządkuje nasze plaże nad akwenem w Cedzynie i wywozi śmieci. Na pewno nie leżą one tam dłużej niż kilka dni - twierdzi. - Nie możemy sobie poradzić z utrzymaniem tam czystości, ludzie rzucają śmieci, gdzie popadnie. Chyba uruchomimy patrole straży leśnej wspólnie z policją i będziemy wypisywać mandaty za zaśmiecanie. Inaczej nie nauczy się porządku.
        Dodaje, że nadleśnictwo chciało wydzierżawić plaże w Cedzynie, bo dla niego jej utrzymywanie to kłopot i wydatki, ale nie było chętnych na jej wzięcie. - W maju ogłosiliśmy przetarg. Zgłosiło się małżeństwo zainteresowane poprowadzeniem plaży i parkingu, ale do pracy nie przystąpiło. Na kolejny przetarg nikt nie odpowiedział - tłumaczy nadleśniczy. - Nie możemy jej przekazać Masłowowi, bo ta gmina podlega już pod inne nadleśnictwo, w Zagnańsku."

        Witryna Masłów Info
        www.maslow.info.pl/aktual/05_06/brudno.htm
        "Czystość lasu przy zbiorniku cedzyńskim to inna rzecz. Na początku 2003r Urząd wydzierżawił tereny leśny przy zalewie od strony Woli Kopcowej. Las został wyczyszczony, powykładano worki na śmiecie, wyznaczono tereny na boiska, posprzątano plażę. Zaczynało być normalnie. W czerwcu 2003r o tereny te upomniały się lasy państwowe, stwierdzając, że teren należy do nich i to one powinny wydzierżawić ten teren. Tak też się stało. Lasy podyktowały jednak tak ciężkie warunki, że dzierżawca wycofał się i teren leśny przy zalewie pozostał bez kontroli. Na konsekwencje nie trzeba było długo czekać. W trakcie majowych weekendów las zasypany został tonami śmieci. Śmiecie te zostały dopiero usunięte po pisemnej interwencji urzędu. Co do dalszego losu lasu przy zalewie , to trwają rozmowy w temacie przejęcia go przez Urząd . Wtedy też można by uzbroić go w media"

        Parę tygodni temu w Radio Kielce Lubawski i Korona rozprawiali co to oni nie zrobią na Cedzynie. Efekty? Rekordowe, nawet jak na Polskę, zaśmiecenie lasu.
        Nikt nic nie może zrobić? Prasa też?
        • Gość: Ian_Curtis Re: Drogi behemocie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 12:09
          >Ciekawa koncepcja - sprowadza się do tego, że jak wchodzimy do sklepu i >zostawiamy ślady butów, to powinniśmy je sprzątnąć własną ściereczką. W sklepie >się kupuje za pieniądze, w gminie płaci podatki. Podatki są NA GOSPODARKĘ >KOMUNALNĄ czyli właśnie na sprzątanie.

          Nie wierzę że nie zrozumiałeś to co napisałem...

          Ale skoro tak uważasz - ja też płacę gminie podatki wobec tego dziś wyrzucę śmieci na chodnik, baaaa mało tego płacę za bilet w autobusie więc posłucham sobie bardzo głośno muzyki (np. Sonic Youth - dawno nie słuchałem), posadziłem krzewy przed domem za własne pieniądze na terenie gminy (krzewy ukradli) co tam ja pójdę pod urzędem wykopię przecież płacę podatki, itp, itd...

          Istnieje coś takiego jak WYCHOWANIE, albo masz to po rodzicach albo się tego uczysz albo idziesz na Cedzyne śmiecisz i czekasz aż gmina łaskawie to posprząta.
          • Gość: Moo Re: Drogi behemocie... IP: 195.116.211.* 03.08.05, 12:21
            Popieram Iana.. Przeciez sprzątający nie będą nurkowali w poszukiwaniu wrzuconych do wody butelek i puszek. Ja nigdy nie pozostawiam po sobie nawet papierka. Tak zostałem wychowany. A bydło? Jest go niestety coraz więcej.
            Przypomina mi się program w TV o gościu co mercedesem przy parkowaniu przepchnął inny samochód - bo się nie mógł zmieścić. Kłócił się potem jak wielkie panisko, że po to płaci ubezpieczenie, żeby się takimi pierdołami nie przejmować i żeby się od niego w ogóle odp... Bydło i tyle. Zero szacunku dla innych. Na początku to w ogóle się upierał, że nic się nie mogło stać bo jego samochód ma automatyczną skrzynie i nawet paprotki by nie złamał :) Żeby mu ... na grobie urosły.

            Moo
            ps. Swoją drogą - jakieś toalety powinni postawić.
            • Gość: Ian_Curtis Re: Drogi behemocie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 12:31
              Słuszmnie prawisz Moo, też bym wolał aby teren był ucywilizowany - kibelki, kosze na śmieci, itp... Ale (!!!) w parku miejskim też są kosze, nie widziałem nigdy aby ktoś posprzątał po swoim pupilu na spacerze (też w parku), nagminne CHAMSKIE zachowanie kierowców wyrzucających niedopałki przez okno samochodu (zobaczcie jak wyglądają pobocza przed światłami na skrzyżowaniach, jak wyglądają przystanki usłane fajkami).

              Stąd też moje stwierdzenie to kwestia WYCHOWANIA.
          • Gość: Ian Cupis [...] IP: 195.130.76.* 03.08.05, 12:30
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: behemot sprzątać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 13:57
            > Nie wierzę że nie zrozumiałeś to co napisałem...

            To zacznij pisać tak, żeby Cię można było zrozumieć.
            Jest jasne, że czystość to kwestia prawie wyłącznie sprawnej administracji. Tak jak w McDonaldzie, gdzie nikt nie liczy na kultrurę tylko cały czas cizia chodzi z miotełką.
            Dobre wychowanie może znacznie pomóc, bo wiadomo, że wszystkiego się nie upilnuje. Konkretny przypadek Cedzyny jest skandaliczny, bo ludziom nie dano szansy. Nawet najbardziej kulturalny człowiek nie narobi do reklamówki i nie zabierze jej do domu.
            Dalszą dyskusję na temat tego, czy za pomocą dobrego wychowania uda się utrzymać czystość uważam za stratę czasu. To tylko dyżurny wykręt bałaganiarskich gmin. A dziennikarzy zapraszam na Cedzynę. To nic, że Echo było pierwsze. Pisaliście o spotkaniu prezydenta z wójtem - rozliczcie ich teraz. Szczególnie tego Nadleśniczego warto "pomacać" gazetą w łeb.
            • Gość: Ian_Curtis Re: sprzątać! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:35
              >To zacznij pisać tak, żeby Cię można było zrozumieć.


              Szkoda, musze się podciągnąć z poprawnej i zrozumiałej pisowni...

              :-(

              Ian
            • Gość: Moo Re: sprzątać! IP: 195.116.211.* 03.08.05, 19:21
              > Jest jasne, że czystość to kwestia prawie wyłącznie sprawnej administracji. Tak
              > jak w McDonaldzie, gdzie nikt nie liczy na kultrurę tylko cały czas cizia chod
              > zi z miotełką.

              "Ładny nam tu przykład dajecie, przed milionami słuchaczy..."
              Jeśli dla ciebie McDonald jest wzorem do nasladowania, to nie pogadamy. Tą "restaurację" stworzono własnie dla bydła, które nie potrafi jeść gdzie indziej.
        • Gość: behemot Re: Nikt nic nie może zrobić? Prasa też? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 14:23
          Spytałbym tego Nadleśniczego po co zabierał teren spod gminnej administracji?
          Jak długo jeszcze będzie się publicznie chwalił niemożnością zrobienia czegokolwiek: nie można przekazać, nie można wydzierżawić, nie można utrzymać porządku... Ale do kasy po pieniądze to pewnie można?
          Może dwa lata syfu wystarczą (od czerwca 2003)? Może czas przestać blokować ten teren?
          Jako czytelnik Wyborczej jestem zainteresowany przeczytaniem odpowiedzi na te pytania.

          Przypominam, ze Cedzyna to jedyne chyba jezioro podmiejskie, gdzie nie ma:
          - czystej wody (szamba opróżnia się wprost do zalewu),
          - ogólnie dostępnego pomostu dla łódek,
          - taniej bazy noclegowej,
          - ratowników na plażach.
          Można zadać pytanie - jak gminy chcą ściągać turystów ...ale nie ma komu zadać tego pytania.
    • korcipola Do Pana Iana Curtisa 03.08.05, 14:56
      Pozwolę sobie nie zgodzić się z Pańskim poglądem - „A może należy jasno
      stwierdzić że jesteśmy syfiarzami i brudasami(...)”.

      Ja „syfiarzem” nie jestem. Mam to zresztą potwierdzone odpowiednim dokumentem
      wystawionym przez renomowaną placówkę.
      Nie jestem także „brudasem”. Powiem więcej jestem „czyściochem”. Dbam o higienę
      osobistą, myję się nawet kilkanaście razy dziennie. I nigdzie nie śmiecę

      Z drugiej strony, może Pan, jako człowiek inteligentny, wypowiadał się w swoim
      imieniu, a ja jestem przewrażliwiona. Jeżeli wypowiadał się Pan w swoim
      imieniu, to muszę pogratulować odwagi, co niniejszym czynię.
      • Gość: Ian_Curtis Re: Do Pana Iana Curtisa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.05, 15:48
        Szanowny Panie (Pani ?) korcipola
        ;
        ;
        ;
        ;
        ;
        ;
        ;
        ;
        ;
        ;
        życzę miłego dnia i jak najlepszego samopoczucia...

        Ian

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka