pom
16.06.06, 21:12
Witam. Odzywam sę na forum po raz pierwszy, choć czytuję.
Jako absolutny lajkonik giełdowy chcę Was zapytać, jak myślicie, jak długo ta
zajawka bessy albo ona sama może potrwać?
Dlaczego pytam: mam dość spore pieniądze ulokowane w funduszach: akcji i
zrównoważonym - jednoski muszę wykupić z początkiem października. I teraz
dylemat: dać sobie spokój teraz czy uzbroić się w cierpliwość i stalowe nerwy
i poczekać do października? Kasa mi jest niezbęda, więc ryzyko trzymania jej
przy takich spadkach, jeśli okażą się obliczone na miesiące, muszę wyeliminować.
I jeszcze pytanie: czy po wakacjach mozna się spodziewać jakiejś górki?