Gość: tutejszy
IP: *.tpnet.pl / *.tpnet.pl
12.08.05, 10:44
Popularny "burok" kojarzy mi się z destrukcją za wszelką cenę. Buroka można poznać po tym, że nic mu się nie podoba, nie opłaca, wszystko jest źle, wszystkich trzeba przed Trybunał Stanu albo do Prokuratora lub Sądu a i tam są przecież, według buroka, same łapówkarze i złodzieje, tak jak w szpitalach, urzędach policji i wszedzie tam, gdzie nie wystarcza zawodówka. Nasuwa się się sama konkluzja: najwięcej krzyczą te buroki, które same będąc na miejscu pomawianych pokalałyby jak to się robi!!! A na razie jeżdżą swoimi autami i nie oszczędzają na żarówkach nie włączając świateł lub kierunkowskazów, na parkingach stają tak, żeby drugi obok się nie zmieścił itp, itd.