Dodaj do ulubionych

Kompromitacja Tuska i jego sztabu

IP: *.udn.pl 14.10.05, 22:47
Nikt nie uwierzy by historyk piszacy, ze brat dziadka był w Wermachcie nie
wiedział, ze dziadek też był. Sztab Tuska skompromitowł sie doszczetnie a pan
Protasiewicz w szczególności
Obserwuj wątek
    • Gość: EURODEPUTOWANY Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.10.05, 23:10
      Pan Protasiewicz jest członkiem Parlamentu Europejskiegho. Co robi w Warszawie?
      Powinien pracować w Brukseli.
      • Gość: rozsądny Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 07:44
        Ludzie, troche rozsadku! Dziadek Tuska byl obywatelem wolnego miasta Gdanska,
        gdzie mial zostac wcielony? Do armii amerykanskiej? Mial tyle w tej sprawie do
        gadania jak Zyd na gestapo (sorki za skojarzenie). Byl wcielony na 2 miesiace i
        zwial do armii Andersa. Jest wiec bohaterem! I to wszystko. Dajcie sobie spokoj
        z takimi bzdetami, bo naprawde pojde i zaglosuje na Tuska. Lepiej pobuszujcie
        sobie troche po archiwach wlasnej rodziny. Tam tez mozecie znalezc rozne
        rzeczy:). I bedzie wstyd!
        Naprawde nie interesuje mnie dziadek Tuska, interesuje mnie "TU i TERAZ".
        Zamiast zajmowac sie tym, co wazne, PiS proponuje prowadzenie sledztw
        rodzinnych, ktore niczego nie wnosza. Kubelek zimnej wody bardzo by sie
        niektorym przydal.
        • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:06
          Masz 100% racji. Co nas może obchodzić dziadek? Papież w młodości należał do
          hitlerjugen (nie wiem czy dobrze napisalem) i nikt mu tego nie wypomina.
          Donalda jeszcze na świecie nie było, kiedy dziadkowie przeżywali wojenne
          perypetie. To jest tylko bicie piany. Trzeba zająć się programem gospodarczym.
          W życiorysie każdego z nas mozna chyba znaleźć jakiegoś nieprawomyślnego
          dziadka czy prababcię. Czysty idiotyzm tych co to wyciągaja na światło dzienne.
          • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:13
            Przepraszam bardzo, ja nie mam w życiorysie żadnego nieprawomyślnego (który nie
            czuł się Polakiem) dziadka, a wręcz przeciwnie.
            • Gość: rozsądny Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:18
              Chcesz powiedziec, ze Twoja babka byla nieprawomyslna? Hmmm... to nie wiesz
              nawet, Babetko, kim byl Twoj dziadek:)))...prawdziwy dziadek.
              • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:29
                Nie wiem kolego Rozsądny, jakimi drogami krążą kolegi myśli.
                Odezwałam się do Wiesia, którego lubię i z którym już kilka razy rozmawiałam.

                Czy tę „inteligentną” wypowiedź kolegi mam traktować, jako (prostacką) próbę
                nawiązania znajomości?
                • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:05
                  Witam Cie babetko. Z tymi rodowodami to dajmy sobie spokój. Jeden z profesorów
                  na uczelni tak tłumaczyl pochodzenie. Skąd wy mozecie wiedziec jaki jest wasz
                  rodowód. Rózni najeżdzali nasz kraj. Jakis Turek chcial sobie poturczyc dogonil
                  czyjąś prapra... ktora nie bardzo uciekała i stało się. Nasi prapra też mieli
                  swoje sympatie i tajemnice. A więc powinniśmy te sprawy zostawic. Trudno jest
                  powiedziec który system był gorszy. Jedno jest pewne, totalitaryzm zarówno w
                  jednym jak i drugim wydaniy był zbrodniczy. Co do tego nie ma wątpliwości.
                  Myślę, że poruszanie sprawy dziadka Tuska jest nie na miejscu. Czyzby nie było
                  ważniejszych problemów? Mnie bardziej interesuja programy, niz dziadkowie.
                  Chciałbym, żeby młodym, wykształconym ludziom zapewniono pracę, godne warunki
                  życia we własnym kraju, a nie wegetację i emigrację. Chciałbym żeby polskie
                  dziewczyny tu pracowały, a ich dzieci miały zapenione przedszkola i szkoły,
                  żeby nie były wywożone do burdeli. To jest upokarzające. Trzeba ludziom
                  zapewnic podstawową opiekę zdrowotną. Władza ma tęgie głowy, więc niech nad tym
                  myśli. Z dziadkiem Tuska to jest tylko bicie piany. A iluz działaczy
                  dzisiejszej PO czy PiS jako podchorązowie po studiach odbywali słuzbę w wojsku
                  PRL ? Czy im tez postawimy idiotyczne zarzuty?
                  • Gość: rozsądny Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:12
                    I wlasnie to jest wazne. By w tym kraju wreszcie dalo sie zyc i pracowac.
                    Sprawy dziadkow mnie naprawde nie interesuja. Ale jak tak sobie o tych Turkach
                    mysle....:)))), to chyba calkiem duzo maja potomkow, ten temperament, ten
                    wyglad. Kesim kesim!:))) Pozdrawiam Cie, Wiesku, serdecznie:).
                  • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:26
                    Co do rodowodów, to się już wypowiedziałam.

                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=30459507&a=30459861

                    Do oceny systemu są pewne kryteria. Np. ilość ofiar. Poziom życia ludzi itp.

                    A jaki program ma pan Tusk?

                    Bo ja tego programu w Jego wypowiedziach nie dostrzegam. Dostrzegam natomiast,
                    że pan Tusk atakuje. Coś źle o Nim lub Jego rodzinie powiedzą, to atakuje. Coś
                    nie po Jego myśli zrobił pan Kaczyński, to atakuje.
                    Poza tym ma jeszcze taki argument – wy zrobicie źle, a my dobrze, bo u nas jest
                    Religa, który się zna. A Rekiga zna się na przeszczepach. Chyba nie wszystkim
                    są potrzebne przeszczepy.

                    Pan Tusk niczego w życiu nie dokonał oprócz tego, że był i prawdopodobnie jest
                    marionetką.
                    To jest wg mnie pusty człowiek, który ma żadnego pojęcia i żadnej recepty na
                    nasze problemy. Nawet ten „program” PO został opublikowany na stronie Rokity.

                    Tak, odbywali służbę w LWP, ale nie walczyli z Polską i nie dokonywali zbrodni.
                    A dziadziuś i brat dziadziusia chyba o zbrodniach wiedzieli skoro pono nawet w
                    obozach ich zamykali.
                    Poza tym nikt z tego powodu nie robił panu Tuskowi zarzutu. Odsyłam do wywiadu
                    z panem Kurskim. To po prostu pan Tusk pomyślał, a w zasadzie nie pan Tusk
                    tylko Jego sztab, bo pan Tusk to raczej nie myśli, że trzeba to wygrać i
                    wygrywają.
                    A jak się okazuje, że pan Kurski ma racje, to pan Tusk mówi, ze to i tak jest
                    łajdactwo.
                    A jakie to było łajdactwo? Czytałeś ten wywiad, czy nie?
                  • Gość: polak Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.10.05, 11:24
                    Dziadek Tuska się nie chwalił bo nie miał czym. Z obozu nie wychodził w 42r
                    pewnie
                    bez podpisania volkslisty. To tłumaczyłoby powołanie do Wehrmachtu.Ale zostawmy
                    ta sprawę losy ludzkie są różne. To sprawy sumień.
                    Ty wierzysz,że Tusk nie wiedział o dziadku ja myslę, że wiedział.Nie mogę
                    uwierzyć, że nawet mająć jak sam mówi już od 5 tygodni informację o ataku
                    Kurskiego nie sprawdził tego. Jeśli tego nie zrobił nawet jego sztab a to on
                    rozpoczął sprawę to znaczy, że się skompromitował.
          • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 09:22
            A w Polsce Wiesiu są tacy, którzy za komunizmu należeli do np. ZMS, a nawet
            ZHP. A chyba nie zaprzeczysz, że komunizm jest systemem bardziej zbrodniczym od
            faszyzmu?

            Np. „prezydent wszystkich Polaków” był bardzo aktywnym i ideowym działaczem :)
        • Gość: faraon Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.udn.pl 15.10.05, 12:04
          Zostawmy dziadka w spokoju. Tak samo mógł być wcielony jak i sam się zgłosić.
          Tego nie wiemy. W sprawie nie jest istotne jak było. Ważne jestże Tusk kłamał
          mówiąc, że nie był. Naiwny tylko uwerzy, że nie wiedział. Musiał wiedzieć
          opracowując tą historyczną ksiązkę w której sam pisał,że brat dziadka należał
          do Wehrmachtu. O bracie dziadka wiedział a o dziadku nie wiedział? Nawet jeżeli
          w domu się nie mówiło o tym to zbierająć materiały o bracie dziadka musiał
          dotrzec także do materiałów o dziadku.
          Protasiewicz się skompromitował dodatkowo bo nie sprawdził informacji którą
          dostał z Niemic stażysta FAKTów w ciągu 4 godzin. Reasumując dla mnie obaj są
          niewiarygodni. Upewnia mnie w tym to co Tusk opowiadał w sprawie w programie
          Skowrońskiego.
    • Gość: Gargamel Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: 81.6.130.* 15.10.05, 10:18
      Purpurowa Eminencja Kardynał Józef Glemp też był Członkiem "Związku Młodzieży
      Polskiej" - a Marszałek Dziadunio nawet bardzo długo "Socjakistą". Jeśli dobrze
      "poszukać" to i jego Kasztanka mogła mieć poglądy Lewicowe. A sam Jezus Chrystus
      był Komuchem "całą gębą".
      • Gość: kukaracza Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.gazeta.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:34
        A Gargamel jest czerwonym chu.jem na podobieństwo swoich towarzyszy z lewicy.
        • Gość: Ptyś Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:54
          Nie znasz innych słów, cwoku?
          • Gość: czytacz Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:00
            On nie zna innych słów, bo sympatyzuje z bojówką LPR-u:))).
      • Gość: Wiesiek. Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:58
        Babetka się nie odzywa, pewnie gotuje obiad. Smacznego. Należałem do ZHP, byłem
        ministrantem. Należałem do partii z której z hukiem mnie wyrzucili. Mam poglądy
        liberalno-socjalne. (nie mylic z komunizmem) Kim jestem? Colera, sam nie wiem.
        Wiem jedno, liczy sie teraz i przyszłość młodego pokolenia. Nie akceptuję by
        ludzie szukali pokarmu na śmietnikach, nie akceptuję, by bezdomni spali na
        dworcach, nie akceptuje, by emeryci wegetowali za 600 zł po 30 latach pracy.
        Nie akceptuje zlodziejstwa, cwaniactwa, nagminnego łamania prawa, koleżeńskich
        układów i partyjniactwa. Może doczekam czasów kiedy spotkam dyrektora złodzieja
        zbierającego puszki po piwie. Jako przeciętny obywatel mam prawo byc dobrze
        rządzonym. Żyć w kraju, gdzie wszyscy są równi wobec prawa. Chcę życ w kraju,
        gdzie każdy zdolny, młody i pracowity będzie zyl lepiej niż przeciętny cwaniak
        podpinający sie pod polityczną opcję, która akurat ma najwyzsze notowania. I
        tego mam prawo się domagać. A to jakie sympatie ktos prezentował w młodości, to
        mnie nie obchodzi. Każdy ma prawo do zmiany poglądów. Nie pałam sympatia do p.
        Gronkiewicz-Waltz, ale fachowości w sprawach finansów trudno jej odmówic. Wole
        ją na stanowisku, niz przecietnego debila. Czy nie sądzicie, że nasi politycy
        wiecej energii traca na zwalczanie przeciwników politycznych, niz na tworzenie
        dobrego prawa? Społeczna sympatie zyskuje się nie położeniem kogos na łopatki,
        lecz stworzeniem godnych warunków życia.
        • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:21
          A co to Wiesiu oznacza „Mam poglądy liberalno-socjalne”?

          To mnie bardzo zaciekawiło. Oświeć mnie proszę.

          A ja Wiesiu kwestionuję fachowość pani Gronkiewicz w dziedzinie finansów. Pani
          Gronkiewicz w dziedzinie finansów jest nogą. Zresztą dała tego przykład na
          przesłuchaniu przed Komisją ds. PZU.

          Ale może ja nie znam wybitnych dokonań pani Gronkiewicz w dziedzinie finansów.
          Czy byłbyś łaskaw te osiągnięcia przypomnieć?
          Może to byłe te sławetne zakupy złota? :)))
          • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:36
            Wole p. Gronkiewicz w finansach niż Miodowicza w kontrwywiadzie.
            • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:40
              Chyba wyraziłem się dość jasno, czego oczekuję od władzy. Nazwa jest tu malo
              istotna.
              • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:13
                Czyli Wiesiu rozumiem, że Twoje poglądy „liberalno – socjalne” zawierają się w
                następujących przykazaniach:

                - nie akceptuję by ludzie szukali pokarmu na śmietnikach,
                - nie akceptuję, by bezdomni spali na dworcach,
                - liczy się teraz i przyszłość młodego pokolenia,
                - nie akceptuje, by emeryci wegetowali za 600 zł po 30 latach pracy,
                - nie akceptuje złodziejstwa, cwaniactwa, nagminnego łamania prawa,
                koleżeńskich układów i partyjniactwa,
                - może doczekam czasów kiedy spotkam dyrektora złodzieja zbierającego puszki po
                piwie,
                - jako przeciętny obywatel mam prawo być dobrze rządzonym,
                - żyć w kraju, gdzie wszyscy są równi wobec prawa,
                - każdy zdolny, młody i pracowity będzie żył lepiej niż przeciętny cwaniak
                podpinający się pod polityczną opcję, która akurat ma najwyższe notowania,
                - każdy ma prawo do zmiany poglądów.

                A teraz wskaż mi Wiesiu, które z Twoich powyższych poglądów są liberalne, a
                które socjalne?
                A nazwa jest bardzo istotna. Bo za niektóre poglądy można zyskać np. miano
                faszysty, antysemity, ksenofoba itp.
                • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:26
                  zaczynasz dzielic włosa na czworo. Podyskutujmy raczej nad tym, co należałoby
                  zrobic, abysmy zyli w normalnym kraju.
                  • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:36
                    Wiesiu to Ty napisałeś o swoich „liberalno-socjalnych” poglądach. A ja chcę je
                    poznać. Więc mi je racz objaśnić
                    Może to jest recepta na normalny kraj.

                    Ja swoją receptę mam. Na samym początku radziłabym zacząć przestrzegać
                    dziesięciorga przykazań.

                    Już widzę, jak ta wypowiedź wzburzy jednostki walczące o sprawiedliwość dla
                    ludu pracującego miast i wsi :)))
                    • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:15
                      Hurrraa ! nareszcie mamy wspólny pogląd. Nie jestem bigotem, ale przestrzeganie
                      dekalogu uwoliloby nas od plagi złodziejstwa, kretactwa i wszelkiego zła. Mam
                      tylko pewne ale do 6 przykazania, ponieważ lubie kobiety ładne i inteligentne.
                      Ale to na marginesie. Porządkowanie RP trzeba zacząć od porządkowania prawa.
                      czytałem dziś, że w roznych miastach obowiązują rozne interpretacje prawa
                      podatkowego. Wystarczy zmienic dzielnicę i juz nie płacisz podatku. Czy to nie
                      idiotyzm? Naczelnik urzędu w Kielcach może interpretować przepisy inaczej niż w
                      Poznaniu i to jest obowiązujace. Prawo powinno byc tworzone dla potrzeb całego
                      społeczeństwa, a nie poszczególnych grup interesu. Słyszałaś pewnie o tym, że
                      któregos roku ustawa była poprawiana 23 razy. Więc kto tworzy prawo? sami
                      dyletanci. Niespójne przepisy. Zawiłe prawo podatkowe utrudniające zycie
                      przedsiębiorcom. Niedouczony, a nawet skorumpowany aparat sprawiedliwosci.
                      Może się zdarzyc czarna owca wszędzie. Istotne jest ich eliminowanie, bo to
                      grozi zara żeniem całego stada. Sędzia feruje wyroki z którymi nie zgadzją sie
                      prawnicze autorytety. Popełnia takie błędy notorycznie i nie ma żadnych
                      konsekwencji. Ale nawet najlepsze prawo, kiedy nie jest jego konsekwentne
                      egzekwowanie staje się martwym zapisem. wydaje mi się, że tu tkwi istota
                      naprawy RP. Dac przedsiębiorcom więcej swobody, nie niszczyc ich tylko dlatego,
                      że pomylil się urzędnik (vide "Nina" i inne) oni stworzą miejsca pracy, będą
                      placic podatki i zmniejszy się bezrobocie. Przypomnę tu stara socjalistyczną
                      zasadę zaczerpnięta z podręczników; "od każdego według jego zdolności, każdemu
                      według jego pracy" Ale nie dyskutujmy nad samym cytatem, poniewaz nie znam jego
                      pierwotnego pochodzenia. Może to nie wymysł komunistów? Samo straszenie piekłem
                      nic nie pomoże. Trzeba konsekwentnie stosowac przepisy prawa. Czy znasz takiego
                      łajdaka którego pozbawiono mienia zdobytego nielegalnie? Czy nie znasz takich
                      ludzi co potrfią publicznie liczyć paciorki rózańca, pielgrzymowac do
                      Częstochowy, a na co dzień dekalog jest dla nich czystą abstrakcją. Tak zgadzam
                      sie , przestrzeganie dekalogu byłoby remedium na wszelkie zło, tylko kto tego
                      dokona?
                      • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:29
                        Właśnie niektórym to „nieuporządkowane” prawo przyniosło i przynosi fortuny.
                        A Twoje pozostałe dywagacje o prawie i urzędnikach, to nic innego, jak
                        opowiedzenie się za lustracją, której jesteś przeciwnikiem. Bo to tak się
                        przekłada na język przyziemnej praktyki.

                        A prawo właśnie w dużej mierze powinno opierać się na zasadach dekalogu. Boć to
                        w dekalogu napisano „nie kradnij”, „nie zabijaj”, „nie pożądaj...”
                        • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:55
                          Nie wiem czy lustracja cos pomoże. Zostanie zwekslowana na polityczny tor, czy
                          ktos nalezał do partii czy tez byl sekretarzem POP. Nie można pozbawiac majatku
                          na podstawie orzeczenia sądu kapturowego powołanego przez opcję polityczna. Tu
                          musi byc wyrok sadu, oparty na dowodach, że majątek pochodzi z nielegalnego
                          źródła. Jeśli był zdobyty w majestacie prawa tylko za przyzwolenie liberalnych
                          przepisów to nam nic do tego. Wrócilibyśmy do metod socjalistycznych. Przeciez
                          słyszeliśmy juz kiedyś, że kazdy hrabia to krwiopijca, zdobył majątek
                          wyzyskując innych. Trzeba go znacjonalizować. Odrzucam lepperowskie i inne
                          metody dochodzenia sprawiedliwości. I pytanie. Za jaką lustracją się
                          opowiadasz?
                          • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 14:29
                            Przecież weryfikacja sędziów i innych urzędników to właśnie lustracja. Sam
                            chcesz żeby ich weryfikować.
                            To, czy ktoś należał do partii istotne nie jest. Był po prostu albo szubrawcem,
                            albo biednym, łatwowiernym człowiekiem. Tym niemniej i jedno i drugie wydaje
                            się taką osobę dyskwalifikować. I nikt sądu kapturowego w stosunku do tych osób
                            nie proponuje. Coś Ci się Wiesiu pomerdało :)

                            A co oznacza Twoje stwierdzenie „był zdobyty w majestacie prawa tylko za
                            przyzwolenie liberalnych
                            przepisów”?

                            Opowiadam się na początek za lustracją pracowników i współpracowników służb
                            specjalnych PRL. I to lustracja pełna z nieskrępowanym dostępem do akt każdego.
                            Lustracja także służb wojskowych. Wg mojego i nie tylko zdana to w wyniku
                            operacji i działań ludzi z tych służb występują w Polsce największe patologie.
                            Środowisko pracowników wymiaru sprawiedliwości powinno być zlustrowane w
                            pierwszej kolejności. Bo dotychczasowa lustracja w tym środowisku było
                            operetkowa.
                            A ostatnie dwie nominacje na stanowiska prokuratorów krajowych pozwalają
                            postawić tezę, że im większym i bardziej dyspozycyjnym jest się szubrawcem, tym
                            szybciej obejmie się eksponowany stołek, z którego trudno jest być zrzuconym.

                            Lustracja pod kątem działalności i powiązań ze służbami specjalnymi ujawni
                            pochodzenie wielu fortun i źródła wielu afer. I wtedy będzie można w majestacie
                            prawa pomyśleć, co z tym fantem zrobić.
                            • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:20
                              Tak, weryfikowac pod względem przydatności do zawodu. Prokuratorzy zawsze byli
                              dyspozycyjni. Chyba nie trzeba Ci tłumaczyć, że wiele majątku narodowego
                              zostało przejęte z przyzwoleniem nieprecyzyjnych przepisów. Młoda
                              rewolucjonistko, nie nazywaj każdego szubrawcem. Ty widzisz tylko swiat
                              dwubarwny. Życie jest bardziej skomplikowane. Znam ludzi uczciwych, którzy byli
                              w partii. Ale jesli Twoje kryterium odpowiada prawdzie, od dziś podpisuję się
                              szubrawiec. Jestem z jednej paki co Kuroń, Michnik, Modzelewski, Geremek i
                              inni, których nie znam. Gdyby Piłsudski chciał lustrowac swoich generałów
                              według takich kryteriów, to II Rzeczpospolita nie miałaby ani jednego generała.
                              Wszyscy zaczynali kariere w armiach zaborców.
                              • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:39
                                Wiesiu, nie nazywam każdego szubrawcem.
                                A na jakiej podstawie uznałeś, że jestem „rewolucjonistką”?

                                Wiesiu, ja też znam ludzi uczciwych, którzy byli w PZPR. Ale ich walory
                                umysłowe są niewielkie. Bo kto z minimum inteligencji wierzył w te PZPR-owskie
                                bredzenia?

                                A ja Wiesiu nie jestem z paki osób, które wymieniłeś. Ja tych osób nie cenię.
                                Przykład o Piłsudskim wcale tu nie pasuje. Jeżeli sobie Wiesiu przypominasz, to
                                był całkiem inny czas i całkiem inne uwarunkowania.

                                A co sadzisz o tej pani sędzinie z Gdańska, nie pomnę w tej chwili nazwiska,
                                która szła łapka w łapkę z mafią, a teraz zeznała, że wielu sędziów w Gdańsku
                                to czyni?
                                • Gość: Wiesiek. Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 17:08
                                  Jeśli tak oceniasz przynależnośc do PZPR, to ja mam IQ parę punktów wyzszy od
                                  pawiana. Po wojnie tez były inne czasy. Hasła nowego ustroju wielu ludziom
                                  odpowiadały. II RP to nie byla kraina mlekiem i miodem płynąca. Niewielu bylo
                                  takich co znali prawdziwe oblicze systemu totalitarnego. Ci co znali zginęli w
                                  Katyniu, zostali na zachodzie, lub uciekli przed terrorem. Zostali nieliczni.
                                  Dobrze, że wyrosło nowe pokolenie, zdolne do podjęcia walki z minionym
                                  systemem. Pewnie nie sięgasz pamięcią tak daleko. Wiesz kto nam pisał historię?
                                  Jefimow, Jegorow, Missalowa. Nazwiska mówia same za siebie. Jeśli idzie o panią
                                  sędzinę, to moje zdanie jest jednoznaczne. Won z zawodu. Sędzia musi byc jak
                                  żona cezara. Tak powinno postępować ich srodowisko. Bo sędzia musi cieszyć się
                                  społecznym zaufaniem. Czy notujemy upadek norm moralnych w środowiskach
                                  spolecznego zaufania, czy tez media pozwalają nam ostrzej to widzieć? Nie wiem.
                                  Wiem jedno, trzeba umiec się oczyszczać. Szubrawiec.
                                  • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 17:29
                                    Wiesiu, wiem, że nie była miodem płynąca. Ale PRL od samego początku nie tylko
                                    miodem nie płynęła, ale płynęła krwią mordowanych. Sam stwierdziłeś, że Twoi
                                    rodzice wiedzieli i Tobie nie mówili bo był terror UB.
                                    Dlaczego więc zakładasz, że inni nie wiedzieli? Na pewno wiedziało całe
                                    kierownictwo państwowe, bo oni byli z NKWD.
                                    I właśnie oni z NKWD poszukali sobie w kraju funkcjonariuszy. Wyszukali ich
                                    spośród najgorszego elementu. Kryminalistów, zdegenerowanych
                                    lumpenproletariuszy, ludzi bez charakteru, którzy za jakąś korzyść gotowi byli
                                    każdego zdradzić itp.
                                    Ale nie pozostali nieliczni. Pozostały miliony. Tylko co miały te miliony
                                    zrobić? Mogły żyć uczciwie i żyły. Ale głupców i szumowin łasych na partyjne
                                    awanse nie brakowało. I tak się żyło – szubrawcy, a przy nich garstka głupców u
                                    żłobu i miliony uczciwych wegetujących.
                                    A teraz ci szubrawcy i dzieci tych szubrawców, posiadający zasady wpojone im
                                    przez szubrawców, pretendują do miana „elity”.
                                    Są sędziami, prokuratorami, wojskowymi, politykami, finansistami,
                                    przedsiębiorcami itd. Nie ma wiele przesady w stwierdzeniu, że trzymają naród w
                                    łapce i naciskają, kiedy im za mało łupów, aby wycisnąć więcej.
                                    I Ty chcesz żeby ci ludzie sami się oczyścili?

                                    Wiesiu, Ty lepiej na parę chwil oderwij się od tych dziewczyn :)))
                                    • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 17:43
                                      W twoich ocenach ludzi jest uproszczenie. Prof. Modzelewski o ile sie nie myle,
                                      to syn członka Biura Politycznego. Wyrósł na czołowego działacza "S" Miodowicz
                                      działacz PO syn jakiegos tam komunisty. Nie oceniajmy ludzi według ich rodowodu
                                      bo dojdziemy do absurdalnych wniosków. Oceniajmy według ich postępowania.
                                      Pamiętaj, pecunia non olet. Kazdy, niezależnie z jakiego środowiska pochodzi,
                                      może się ześwinić. A na tych wymienionych przez Ciebie stanowiskach to nie ma
                                      ludzi o poglądach prawicowych? Nie patrz tak na świat, bo odnosze wrażenie, że
                                      za kazdym rogiem widzisz czjacego sie komucha w czerwonym kapturze. Szubrawiec
                                      • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 18:04
                                        Wiesiu, nie cenię ani pana Modzelewskiego, ani pana Miodowicza. Nie ukrywam, że
                                        chciałam oddać swój głos na pana Miodowicza, ale zdanie zmieniłam, bo doszłam
                                        do wniosku, że jest szubrawcem. To jednak nie oznacza, że nie mogę reagować,
                                        gdy ktoś pisze o panu Miodowiczu nieprawdę.

                                        A więc oceniajmy Wiesiu według postępowania. Za niczym innym się nie opowiadam.

                                        A więc twierdzisz Wiesiu, że nie istnieją zasady, przyzwoitość, uczciwość,
                                        honor, miłość, tylko za pieniądze każdy może się ześwinić?

                                        Ja Wiesiu twierdzę, że nie każdy. Ja znam bardzo dużo osób, które zrezygnowały
                                        z pieniędzy, aby zachować swoje dobre imię.

                                        A wymień mi Wiesiu jakiegoś człowieka o poglądach prawicowych, który jest na
                                        stanowisku?
                                        A co to są poglądy prawicowe? Bo myślę, że bez uzgodnienia tego się nie
                                        obejdzie.
                                        Tak Wiesiu, za każdym rogiem czai się komuch. Bo i Kwaśniewski i Tusk i
                                        Kaczyński to są właśnie komuchy. A ktoś, kto uważa Tuska i Kaczyńskiego za
                                        prawicę, to chyba jest bardzo nieświadomy.
                                        Przykro mi, że myślisz o sobie, jak o szubrawcu. Przecież ja tak Cię nie
                                        nazwałam.
                                    • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 18:15
                                      Dlaczego mam drywac swoje mysli od dziewczyn? Takie piekne wspomnienia.
                                      Oderwijmy się na chwile od polityki. Chwila relaksu. Lubie Sztaudyngera. Cyt. W
                                      sercu starem, młody harem. Gdybym był mlodszy dziewczyno, szalałbym za stara
                                      babina, ale że jestem juz stary,neca mnie dziewczęce czary. Tak wszyscy gania
                                      poróbstwo i ruje, Nazwa okropna, ale jak smakuje... I autentyczne. Przysięgam.
                                      Usiadlem kiedyś na ławce obok starszego pana, chyba był na rauszu. Szła piekna,
                                      młoda dziewczyna. Panu zebralo sie na zaczepki. Dziewczyna jadła loda. Mała,
                                      daj polizać - powiada. Dziewczę przystanęło, przechyliło figlarnie główkę i
                                      powiada, oj dziadku, dziadku, nie chce mi sie majtek zdejmować. Dziewczyna
                                      odeszła. Zatkało mnie. Ale tupet. Dopiero po chwili wybuchnąłem śmiechem. Na
                                      tym proponuję skonczyc dzisiejszą dyskusję. Do następnego pisania. Z głebokim
                                      szacunkiem nie tylko szubrawiec, ale i świńtuch.
                                      • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 18:25
                                        Co do Sztaudygera, to napisał także tak:

                                        Stuknęła mi lat kopa –
                                        Nadal udaję chłopa...


                                        a i to Mu się wymknęło:

                                        Dziadku!
                                        Statku
                                        Na ostatku.

                                        Świadomość Wiesiu, świadomość :)))
            • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:01
              Więc wymień te genialne dokonania w finansach pani Gronkiewicz.
              Chyba nie będziesz miał kłoptu, bo pewnie było tych dokonań mnóstwo.
              • Gość: Wiesiek. Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:18
                Nie znam "genialnych dokonań" tej pani. Ale wiadomo, że jest merytorycznie
                przygotowana do takiej funkcji. Ma praktyke w tej dziedzinie. Zgadzam sie z
                Tobą, że Religa nie jest autorytetem w dziedzinie naprawy słuzby zdrowia. Niech
                każdy robi to co najlepiej umie. jestem przeciwnikiem stawiania ludzi na
                stanowiska (wysokie) tylko dlatego, że pochodzą z jednej partii. Powinni sie
                legitymomac odpowiednim wykształceniem i praktyką. I jesccze jedno. Politycy
                nie kłamią, oni przemilczają niewygodną prawdę, co podobno nazywa się
                dyplomatycznym talentem. Kłamia tylko ludzie prości.
                • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:32
                  Nie znasz dokonań, ale wiesz :)

                  Do jakiej funkcji jest merytorycznie przygotowana?

                  Czyli Tusk nie jest politykiem tylko człowiekiem prostym :)))
    • Gość: Ygor Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.orange.pl 15.10.05, 10:27
      Ja również nie wierzę, żebyś nie wiedziała, że informacja o tym, że dziadek
      Tuska był (może był tylko na papierze, a fizycznie w tym samym czasie był gdzie
      inndziej) istnieje tylko w jednym, i tylko w jednym miejscu. Nie dziwię się, że
      Tusk o tym nie wiedział. Do tego Anka, gdybyś trochę znała historię i
      PolskiGdańska przedwojennego, to byś pewno nie miała wątpliwości. Jeszcze jedna
      uwaga, ktora umknęła twojej wyobraźni... dziadek Tuska wcielony pod koniec
      wojny, wtedy, kiedy Niemcy wojnę już przegrywali. Dlaczego, jak on (dziadek)
      taki niemiecki, to nie poszedł do Wermahtu już w 1938, 1939, 1940, no może
      nawet w 1941????
      • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:42
        A co to wszystko ma do rzeczy? Był. I nikt Tuskowi z tego zarzutu nie czyni.
        To Tusk wmawia wszystkim dokoła, że to był na Niego brutalny atak.

        Ale to jest Tuska strategia, bo ten pusty człowieczek innym sposobem nie ma
        szansy na wygranie wyborów.
    • Gość: maniek.siekiera tu nie chodzi o dziadka ale o Tuska i jego sztab IP: *.athome235.wau.nl 15.10.05, 10:42
      Dziadek Tuska mógłby być nawet i SS-manem i to nie byłby jeszcze powód do tego,
      żeby potępiać wnuka za coś, co 60 lat temu robił jego przodek..

      Nie widzicie, że tu chodzi o coś innego?? O Tuska i kundelki z jego sztabu,
      które tak obszczekały ten PiS i Kaczyńskiego, że masakra... Protasiewicz
      mieszając Kaczyńskiego i jego sztab przed kamerami zaklinał się, że żaden z
      dziadków Tuska NIGDY NIE BYŁ W WERMACHCIE!! Przypomniała tą jego wypowiedź
      wczoraj telewizja TVN.
      Tymczasem okazało się, że Kurski powiedział częsciowo prawdę - dziadek Tuska był
      w Wermachcie!! Nie ma wyjaśnień czy się sam zgłosił czy go wcielono (co prawda
      prawdopodobniejsze o wiele jest to drugie). I pewnie się już tego po 61 latach
      nie dowiemy... I co teraz??

      Teraz Tuski i jego kundelki powinni odskamlać swoje wściekłe ataki.

      Poza tym uważam, że Gronkiewicz zachowała się o wiele bardziej cynicznie
      atakując Kaczyńskiego z hospicjum.
      I właśnie przez tą babę będę głosował na Kaczora, choć Tusk mi też odpowiada.
      • Gość: rozsądny Re: tu nie chodzi o dziadka ale o Tuska i jego sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 10:56
        Dlaczego Kaczynscy stosuja chwyty ponizej pasa? Nie moga wyzej siegnac?
        • Gość: kukaracza Re: tu nie chodzi o dziadka ale o Tuska i jego sz IP: *.gazeta.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:30
          Gość portalu: rozsądny napisał(a):

          > Dlaczego Kaczynscy stosuja chwyty ponizej pasa? Nie moga wyzej siegnac?


          Bo jak się ma do czynienia z chu.jem to prędzej czy później może nadejść
          potrzeba skierowania uwagi poniżej pasa.
          Chyba na Ciebie też trzeba będzie skierować uwagę.
          • Gość: rozsądny Re: tu nie chodzi o dziadka ale o Tuska i jego sz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:40
            Czyzby to byl przedsmak tego, co nas czeka w przyszlosci? Zamiast
            konstruktywnego dzialania? Sprawdzanie co kto ma ponizej pasa? Zycze powodzenia.
            • Gość: babetka A ja mam do kolegi pytanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 11:59
              Jaki to "chwyt poniżej pasa" zaprezentował pan Kaczyński?

              A co kolega w swoich wypowiedziach zawarł "konstruktywnego"?
    • Gość: Radomer Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 12:57
      Słabo drodzy forumowicze znacie historię, tzn. w najlepszym razie znacie
      historię podręcznikową, a nie tą prawdziwą. Nie ma żadnego znaczenia, czy ktoś,
      w tym przypadku dziadek Donalda Tuska, był w Wehrmachcie; na Śląsku czy na
      Kaszubach w takiej sytuacji jest wiele rodzin. Każda wojna to nie bohaterowie,
      bitwy, pola chwały, męstwo, medale, ale to zorganizowany na niewyobrażalną
      skalę mord i rabunek, wojna to ekspanansja zła, to zło podniesione do
      nieskończonej potęgi. W tych bynajmniej nie bohaterskich, lecz arcyzłych i
      ponurych czasach, ludzie ratowali się jak mogli. Normalni ludzie walczyli wtedy
      nie "za Rzeszę", nie "o Polskę" czy "w obronie ZSRR", ale po prostu o własne
      przeżycie.
      • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:06
        Byli tacy, którzy walczyli "o Polskę". Nie znajduję w nich nic nienormalnego, a
        wręcz przeciwnie. Niektórzy twierdzą, że oni byli narodu elitą. A teraz wydaje
        się, że dzisiejsze "elity" mają zasadę, że nie jest ważna walka o Polskę tylko
        o własne "przeżycie". I wielu to kupuje.

        A tak nawiasem, to co to ma do rzeczy?
      • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:18
        Masz rację radomer. Wojna to nie walka o ideały, to walka o przetrwanie.
        • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:23
          Do radomira. Tak. Pod Monte Cassino na drodze byl napis: "nie bądź glupi, nie
          daj się zabic" A z bohaterami to bywa różnie. Na polu chwały pozostają równiez
          ci co umarli ze strachu.
          • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:35
            Widzisz Wiesiu, strachu pozbawiony jest tylko idiota. Sztuką jest strach
            przezwyciężyć i czegoś dokonać.
            Bo nie jest bohaterem człowiek, który jest strachu pozbawiony. Bo on nic w
            sobie przezwyciężyć nie musiał, aby zrobić coś dla innych. To tak, jakby
            kretyn, nieświadomy skutków, skoczył „na głowę” do basenu bez wody.
            • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:44
              Zgoda. Ale obawiam sie,że niezbyt uwaznie przeczytałac cytowana sentencję.
              Można przezwycięzyc strach w ekstremalnej sytuacji i mozna się od tego zes...ć
              • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:49
                Tak. I właśnie ten, który przezwycięża jest bohaterem. Tym bardziej, jeżeli
                przedtem się zes...
                • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 13:58
                  Mozna ruszyc z okopów na bagnety z pełnymi spodniami. Wazne, że się ruszyło.
                  Gacie mozna zmienic.
                  • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 14:31
                    Można też wybrać – wstępuję do organizacji, bo dostanę awans, ale będę musiał
                    donosić na przyjaciół, albo pozostaję wierny zasadom przyzwoitości i
                    przyjaciołom chociaż mogę mieć nieprzyjemności.
                    • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:08
                      Jesteś szczęśliwa, albo udajesz, że miał Cie ktoś juz w dzieciństwie uświadomić
                      czym jest ustrój totalitarny. Ja takiej mozliwosci nie miałem. Do harcerstwa
                      wstąpiłem, bo mi się podobały zbiórki, mundury, ogniska i dziewczęta. Do
                      partii, bo wkoło wstępowali. O tym co sie naprawdę za tym kryje, nie mialem
                      pojęcia. Kto miał mnie uświadomic? Może nauczyciel, który drżał ze strachu
                      przed UB? Do obecnego stanu swiadomości dochodziłem sam. Nawet wtedy, gdy
                      należalem do partii, bardziej interesowały mnie dziewczyny i sport niz
                      polityka. Nie każdy startował z jednakowego poziomu świadomości spolecznej. I
                      nie należy potępiać wszystkich.
                      • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:32
                        Cóż, nie da się ukryć, że byłam świadoma już od dzieciństwa. Pamiętam te gwizdy
                        i świsty dobiegające z radia. To akurat ktoś z rodziny słuchał RWE, BBC lub
                        Głosu Ameryki.
                        Mnie się także mundurki i osoby płci przeciwnej podobały, ale to nie
                        przysłaniało mi świata.
                        Co do wstępowania masowego do partii, to tego nie pamiętam. Może było to
                        zjawisko przynależne jakimś specyficznym środowiskom. Np. Ty jak rozumiem
                        wstąpiłeś, bo jak piszesz byłeś nieświadomy, podobały Ci się zbiórki, mundury,
                        dziewczyny i miałeś tzw. instynkt stadny (bo wkoło wstępowali).

                        Rzeczywiście Wiesiu, nie każdy startuje z podobnego poziomu. Dlatego ważna jest
                        rodzina. Bo w rodzinie wiele rzeczy można uświadomić już na poziomie dziecięcym.
                        Natomiast, jeżeli ktoś nie jest uświadomiony to może się stać szmatą.
                        Niektórzy, a jest to mam nadzieję Twój przypadek, zyskują później świadomość
                        i „wychodzą na prostą”, a niektórzy pozostaną szmatami do końca życia i jeszcze
                        zeszmacą swoje dzieci.
                        • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:49
                          Nie powiesz mi chyba, że już od przedszkola walczyłas z czerwoną zarazą. A jak
                          było z Czerwonym Kapturkiem. Z tego co piszesz, wynika, że urodziłas się dość
                          późno, kiedy rodzice mogli sobie pozwolić na polityczne dyskusje przy dziecku,
                          kiedy juz wszechwładz UB należała do przeszłości. Przede mna to skrzętnie
                          ukrywano. Dopiero jako człowiek dorosły dowiedziałem się,że ojciec był
                          członkiem ZWZ i AK. I to przypadkowo. W rodzinnych resztkach archiwalnych
                          znalazłem dokumenty. Proszę Cię, nie mierz wszystkich jedna miara, bo to
                          niesprawiedliwe. RWE nie słuchałem, miałem lepsze zajęcie. Tyle ładnych
                          dziewczyn wokolo. A najgorsze jest to, że niektórzy ludzie postawieni na
                          stanowisku wydają sie sobie nieomylni. Nie przyjmuja zadnych uwag krytycznych.
                          Trzeba umiec sluchać, bo czasem prosty chlop ma więcej racji niz wykształcony
                          minister. Z wyrazami szacunku. Szubrawiec.
                          • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 17:15
                            Cóż, Wiesiu, skoro imponował Ci mundur i jak rozumiem czerwone harcerstwo, a w
                            centrum Twoich zainteresowań pozostawały dziewczyny, to może rodzice mieli
                            rację, że nic Ci nie mówili. Bo to w czerwonym harcerstwie chyba śp. Kuroń
                            uczył, że donos na wrogów, w tym rodziców, jest rzeczą szlachetną.

                            I nie mierzę Wiesiu wszystkich jedną miarą. Nie wiem, czy zauważyłeś, że
                            doceniłam Twój powrót na łono jednostek świadomych.

                            Kolejny już raz wspominasz Wiesiu o swoim zainteresowaniu dziewczętami. Mam
                            nadzieję, że to nie moja piękna płeć stanęła na przeszkodzie Twojemu
                            uświadomieniu.
                            Bo gdyby tak było, to nie wiem, czy nie słuszne byłoby to sławne stwierdzenie
                            myśliciela ze świętokrzyskiej wioski, Henia, o tym przyrodzeniu, z tym, że
                            należałoby płci i przyrodzenia odmienić :)))
                            • Gość: posel nowak było tak...? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 23:01
                              Tusk powinien powiedziec - nie wykluczam, sprawdze, to odpowiem. On jednak
                              poszedł w zaparte, jakby wszystko wiedzial, jednoczesnie twierdzac, ze na pewno
                              Jozef TUSK nie byl arami niemieckiej.

                              To jakas bzdura.

                              Jest inna kwestia- kto tu klamie lub nie mowi całej prawdy.

                              Tuskowi ciezko uwiezyc, ale Kurskiemu tez. Zeby z czym takim wyparowac, trzeba
                              było sprawdzic. Czy Kurski sprawdzal w Berlinie. Kto podpowiedzial
                              dziennikazom, zeby napisali do Berlna? Sami tego nie wymyslili!

                              Ja uwazam, ze byla to gra obliczona na szum medialny. Gdyby PiS podał za
                              pierwszym razem wszystko nie bylo by tej całej gry "piskalków".

                              Ta zagrywka doprowadziła do:

                              ujwnienia całej histori bez pokazywania, ze PiS zagrał nieczysto i buszował po
                              archiwach WASt,u.

                              Wywalenia Kurskiego, z jednoczesnym pokazaniem - widzicie my dzialamy szybko.
                              Teraz wy gonicie Waltzowa. PO tego nie robi, PiS mowi widzicze - my moglismy,
                              jestesmy uczciwi, a wy co robicie.

                              Teraz Kurski wraca w "glori" pomowiony przez PO a sad partyjny przywraca go w
                              prawach czlonka PiS

                              Dalej nie wiemy, czy PiS lub ktos inny zwracało sie do Berlina z zapytaniem,
                              kto i kiedy pytał o dziadka Tuska. Gdyby sie to potwierdziło, to była by granda
                              poniewaz wyszłoby, ze PiS wszystko wiedzial od poczatku i grał nieczysto pod
                              emocje wyborców

                              Czy rodzina Tuska kiedykolwiek zwradcała sie do WASt,u z putaniami o
                              przynaleznosc do armii?
                              Nie wiemy tez, czy Tusk podpisal Volksliste, jezeli tak, to jaka była to grupa.

                              Jezeli go zmuszono to jedynie wg mnie do podpisania listy ale nie do
                              wstapienia do armii.

                              Z tymi pytaniami zwrociłem sie osobnym pismem do WAStu w Berlinie. Odpowiedz
                              bedzie zapewne za kilka dni.

                              Zabaczy wtedy jak wyglada tlo tych zagrywek
                              • Gość: gap Re: było tak...? IP: *.udn.pl 21.10.05, 12:16
                                Niestety odpowiedzi na te wątpliwości nie będą dla Tuska radosne
                    • Gość: saga Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 16:22
                      Tusk najpierw zaczął od Zyty Gilowskiej. która zagrażała mu, bo była
                      kompetentna, potem czepił się Cimoszewicza, suchej nitki nie zostawił na obu
                      Kaczyńskich, opluł Kurskiego, obraził się na społeczeństwo, które nie
                      zagłosowało po jego myśli.
                      Kazał się przepraszać, błagać, domagał się pokory a teraz nakazuje Kaczyńskiemu
                      przepraszać społeczeństwo. A niech no tylko Tusk zostanie prezydentem to każe
                      nam leżeć przed sobą krzyżem, modlić się do niego i bezwzględnie słuchać.
                      Proszę siegnąć pamięcią wstecz i przypomnieć sobie, jak dosyć mieliśmy rządów
                      pani "Gronkowiec" jej pewności siebie i arogancji, proszę sobie przypomnieć
                      jakie sukcesy może przypisać sobie Tusk - chyba otwartość w pubie przy kufelku
                      piwa / powtarzam po artykule w gazecie wyborczej/.
                      A najgorsza jest amnezja samego Guru i jego sztabowców. Przecież szybko zapomni,
                      co obiecywał społeczeństwu, bo liczą się tylko stołki.
                      Ludzie, sam pan dziadek jest mało istotny. Najistotniejsze jest zachowanie pana
                      Tuska i jego otoczenia. Kto zaczął " czarną" kampanię jak nie Tusk, kto
                      wygwizdał Kurskiego w sejmie jak nie ludzie Tuska,kto wyciąnął Jarucką, kto
                      dalej udaje głupa i każe przepraszać społeczeństwo? Panie Tusk i jego
                      elektoracie zastanówcie się,co wy robicie!Plujecie we własne gniazdo, tracicie
                      autorytet, ośmieszacie swoich wyborców! A tak mocni byliście w krytyce
                      czerwonych, zielonych i obiecywaliście,że jak dojdziecie do władzy to będzie
                      sama kultura!
                      No i jest kultura pełna klamstwa i obłudy ze strony lidera i jego popleczników
                      choć już nie patrzą tak pewnie w oczy. Wstydzę się za pana a nie za pana dziadka!
                      • Gość: ja nie kocham Tusk Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.10.05, 20:19
                        Zobaczyłam i zwątpiłam - Pan Tusk podczas obrad senatu ogląda bezczelnie mecz na
                        laptopie. Pan Tusk prowadzi obrady i śledzi przebieg meczu - 3 porażające zdjęcia.
                        Tak też będzie lekceważył społeczeństwo, kiedy zasiądzie na fotelu prezydenta.
                        Narodzie otrząśnij się!
                        Polecam Głos Wybrzeża - sierpień
    • Gość: Gargamel Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: 81.6.130.* 15.10.05, 22:27
      Czy nie lepiej więc mając w ..... i Tuska i Kaczora pozostać w dniu wyborów w
      domciu ? Zawsze to jedna z tych MIERNOT zostanie wybrana - przy niskiej frekwe-
      ncji uzyskując nie więcej niż 15% głosów elektoratu. Taki SUKCES WYBORCZY szybko
      może .............. . I o to właśnie chodzi.
      • Gość: kukaracza Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.gazeta.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 15.10.05, 23:23
        Ty Gargamel zostań w domu i się poonanizuj.

        I możesz też dać dupy Jaskierni o ile nie jesteś za stary.
        • psychiatra_ck Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu 15.10.05, 23:39
          Zalecam wszystkim wpisującym się do tego wątku wyjazd poza miasto. Wszystkim odpisującym babetce niestety jestem zmuszony wskazać na konieczność wizyty u mnie. Wdawanie się w dyskusję z osobą cierpiącą na manię prześladowczą może mieć katastrofalne skutki dla Waszego zdrowia o ile już nie ma. Psychoza reaktywna, to choroba uleczalna, chociaż to też wymaga nakładu pracy całego teamu leczących.
          • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 10:58
            Cześć Babetko ! Witam Cię w niedzielny dżdżysty poranek. Pomimo wrodzonego
            lenistwa zmobilizowalem się do pisania po powtórnym przeczytaniu Twoich
            wypowiedzi. Muszę przyznać, że kazda praca mnie męczy za wyjatkiem pisania.
            Pewnie urodziłem się jako zadatek na literackiego geniusza, ale lenistwo nie
            pozwoliło mi rozwinąć skrzydeł. I pani od jęz. polskiego miała ustawiczne ze
            mną kłopoty, ja z niż również. Najbardziej kocham odpoczywać po całym dniu
            nicnierobienia. Z teorii wiem, że praca uszlachetnia, lecz z przktyki, że
            lenistwo uszczęśliwia.
            Przeglądając listę Wildsteina z rozczarowaniem stwierdziłem, że nie ma tam
            mojego nazwiska i imienia. Pewnie mój niewyparzony jęzor i niefrasobliwy sposób
            bycia, w oczach funkcjonariuszy UB dyskwalifikował mnie jako potencjalnego
            agenta. Pomimo, że pyskowałem i krytycznie odnosiłem sie do niektórych zjawisk
            zachodzących w PRL, co było dość powszechne w moim środowisku, nie zasłużyłem
            sobie na inwigilację. Pewnie uznali, że szkoda się taką płotką zajmowac i
            zakładać mu teczkę. Pozwalałem sobie w obecności sekretarza POP opowiadać
            niewybredne kawały o władzach. I co? I nic. Niktt mnie nie chciał prześladowac,
            a nawet załozyc malutkiej teczki. A szkoda. Chodziłbym dziś w aureoli
            męczennika i wypinał pierś po ordery. Oto skutki lenistwa. Nawet z pzrtii mnie
            wywalili, uznając, że bezideowy leń to zakała awangardy klasy robotniczej.
            Wychodząc z takiego założenia, kiedy jest jakaś praca do wykonania,
            wspaniałomyślnie pozwalam to zrobic innym. Do władz sie nie pcham, bo uważam,
            że tak posłowie jak i radni potrafia spieprzyć robotę lepiej ode mnie.
            Z niedowierzaniem przeczytałem Twoją wypowiedź, że Miodowicz to szubrawiec.
            A jescze tak niedawno broniłaś go jak lwica. Cóż, kobieta zmienna jest. Ja
            tylko twierdziłem na podstawie tego co o nim wiem, że jako etnograf był
            niekompetentny na stanowisku szefa kontrwywiwadu. Daleki byłem od uzycia
            takiego słowa, jakim go obdarowałas. Gdyby skończył West Point, lub chociażby
            tygodniowy kurs, pewnie nieomieszkałby sie tym pochwalić.
            Twierdzisz, że Tusk, Kaczyński to komuchy. Sędziowie, prokuratorzy,
            wojskowi, finansiści to komunistyczna mafia. Nie dodałas jeszcze, że pewnie
            Putin nasyła nam tu całe tabuny chłopców ze specnazu i KGB za kazdym rogiem
            komuch lub ubek. Kraj oplata czerwona pajeczyna. Na stanowiskach nie ma ludzi
            prawicy. A gdzie są? jeszcze w podziemiu? To jest czarnowidztwo, a raczej
            czerwonowidztwo. Popadasz dziewczyno w obsesję. Byl pewien pan, który patrząc
            na ucho od filiżanki, czy dziure w desce po wypadniętym sęku miał skojarzenia z
            pewną częścią damskiego ciała. Obsesja jest niebezpieczna i wymaga interwencji
            wysokiej klasy specjalistów. Stalin i jego otoczenie widziało wszędzie wrogów
            ludu. Skutek był makabryczny. 20 mlnofiar. Nie twoerdzę, że Ty masz zbrodnicze
            tendencje, ale patrz na świat bardziej realnie.Nie przez wyimaginowaną czerwoną
            pajęczynę, bo wtedy wszystko wydaje się czerwone.
            Jestem aniołem strzegacym niebieskich bram.Leżę na miekkiej chmurce i patrzę
            naświat. Ale mam misję do spełnienia na ziemi. Przysłał mnie ty Wielki Manitu
            by wyleczyć Babetkę z obsesji i grzechu nienawiści otwierajac jej tym samym
            droge do Krainy Wiecznych Łowów.
            Biały Anioł z czerwoną opaską.
            • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 11:10
              Co do pana Miodowicza, to zdanie zmieniłam już jakiś czas temu.

              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=29429050&a=29429050

              Natomiast Ty nadal wypisujesz o Nim bzdurki. Bo to jest bzdurką bez pokrycia:

              „Ja tylko twierdziłem na podstawie tego co o nim wiem, że jako etnograf był
              niekompetentny na stanowisku szefa kontrwywiwadu. Daleki byłem od uzycia
              takiego słowa, jakim go obdarowałas. Gdyby skończył West Point, lub chociażby
              tygodniowy kurs, pewnie nieomieszkałby sie tym pochwalić”.

              I świadczy o tym, że proces odzyskiwania przez Ciebie świadomości musi jeszcze
              jakiś czas potrwać.

              To wymień tego jednego człowieka prawicy. Proszę bardzo!
              Daj wreszcie Wiesiu chociaż raz przykład.

              Wiesiu, Ty nawet nie znasz liczby ofiar Stalina.
              I może przestań Wiesiu pisać te długie epistoły tylko skup się na konkrecie i
              podaj przykład tego „człowieka prawicy”. Śmiało Wiesiu, nie bój się.
              • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 11:36
                Nie wiem jakie to bzdury wypisuje o Miodowiczu. To, że jest etnografem? To, że
                nie miał merytorycznego przygotowania do pełnionej funkcji? Chyba lepszy byłby
                ktos z prawniczym wykształceniem i doświadczeniem. Nie sądzę, żebym się pomylił
                co do liczby ofiar. dane zaczerpnięte z biuletynu Polski Podziemnej, a dotycza
                tylko Rosjan z okresu walki z kontrrewolucja i tzw. wrogami ludu. Jeśli mas z
                inne dane, to sprostuj. Trudno jest mi wymieniac ludzi, bo w/g Ciebie to każdy
                komuch. Tusk, Kaczynski, Geremek, Balcerowicz, Gronkiewicz-Waltz. I teraz
                władzę obejmuja komuchy. Rokita też? To gdzie jest ta zdrowa część narodu?
                Wymień kogoś.
                • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 11:46
                  Wiesiu przeczytaj, co napisałeś. Nie bądź dziecinnie nieświadomy.
                  A skąd wiesz, że nie miał przygotowania merytorycznego?
                  Wiesz, czy tylko tak Ci się wydaje?
                  Chyba byłby lepszy ktoś z wykształceniem prawniczym? Dlaczego Wiesiu byłby
                  lepszy?

                  A o ofiarach napisałeś tak:
                  „Stalin i jego otoczenie widziało wszędzie wrogów ludu. Skutek był makabryczny.
                  20 mlnofiar”.

                  Teraz piszesz, że to dotyczyło „okresu walki z kontrrewolucją”. To powiedz mi
                  proszę, jakie lata obejmował „okres walki z kontrrewolucją”. Bo może nic nie
                  muszę prostować :)

                  Człowiekiem prawicy jest niewątpliwie pan Janusz Korwin-Mikke.
                  Ale to Ty pisałeś o człowieku prawicy na stanowisku. Więc wymień Wiesiu jednego
                  takiego człowieka i o nim porozmawiamy. Śmiało Wiesiu, nie bój się.
                  • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 12:09
                    Okres 1917-22 20-25 mln Biuletyn Wielka czystka 37-38 brak dokładnych danych.
                    Szacunkowo 2 mln. Nowa encyklopedia... Ale nie prowadzimy sporu naukowego co do
                    liczby ofiar. To co przytoczylem miało byc tylko ilustracją skutków widzenia
                    wszędzie wroga. Cenię p. Janusza za oryginalnośc jego wypowiedzi. Szkoda, że
                    nie ma go w sejmie. Lubiłem słuchac jego wystąpień. A Twoim zdaniem kto teraz
                    szykuje sie do objęcia władzy? czyżby postkomuna?
                    • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 12:22
                      No widzisz Wiesiu, coś Ci się w zeznaniach miesza.
                      W okresie 1917-1922 bardzo trudno obciążyć J. Stalina za zbrodnie. On nie był
                      wtedy najważniejszy.

                      „W czasie wojny domowej był nadzwyczajnym pełnomocnikiem WCKW
                      (Wszechrosyjskiego Centralnego Komitetu Wykonawczego) ds. zaopatrzenia w ziarno
                      z północnego Kaukazu, działał w różnych rolach w kluczowych rejonach walk – pod
                      Carycynem (obecnie Wołgograd), Permem oraz Warszawą”.


                      Dopiero w czerwcu 1922 roku w związku z chorobą Lenina został wybrany na
                      stanowisko sekretarza generalnego partii komunistycznej.

                      Czyli w odniesieniu do J. Stalina jako, jak to określiłeś „okres walki z
                      kontrrewolucją”, odnosimy lata 1937-1938?
                      I piszesz, że wtedy było 2 mln. ofiar. To jak to się ma do Twoich 20 milionów?

                      To jak to wreszcie Wiesiu jest? Wiesz, czy nie wiesz?

                      Wiesiu, a na podstawie jakich moich wypowiedzi twierdzisz, że wszędzie widzę
                      wroga i moje widzenie może doprowadzić do 20.000.000 ofiar?

                      Moim zdaniem władzę obejmie postkomuna.
                      Ale powróćmy do wyjaśnienia jednej sprawy, a później zajmiemy się innymi.

                      Wymień Wiesiu tego „człowieka prawicy” na stanowisku i rozpatrzmy na jego
                      przykładzie prawicowość i lewicowość. Śmiało Wiesiu, nie bój się.
          • Gość: biały personel Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 00:24
            Panie doktorze, najsmutniejsze jest to, że babetka najprawdopodobniej pracuje w
            szpitalu psychiatrycznym lub ma z lecznictwem psychiatrzycznym silny związek,
            dlatego liczę na reformę służby zdrowia i oczyszczenie jej z elementów
            jatropatogennych
      • Gość: gburek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 08:47
        Przypominam Ci, ze Ty juz pare razy w domu zostales i mamy teraz wstyd na cala
        Polske (w postaci Pardy i Leppera).
    • Gość: kupisia Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.gazeta.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 00:37
      "Do jednostek zapasowych mógł trafić, i z reguły trafiał każdy Polak, który
      znalazł się na liście tzw. III grupy niemieckiej listy narodowościowej (DVL).
      Na liście tej znalazła się większość Polaków pochodzących z Pomorza
      Gdańskiego".

      Ale trzeba było najpierw złożyć podpis. Trzeba było zostać świnią. Chyba, że
      było to polecenie organizacji podziemnej.
      A jak później rodzina Tuska spier.dalała do Niemiec to oznacza, że walczyli
      niezłomnie z sowietami?
    • framberg Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu 16.10.05, 18:35
      A dziadek Kurskiego był Grenlandczykiem i zaciągnął się do załogi polującej na
      wieloryby. Straszne, pewnie jest dziedzicznie obciążony i śmierdzi tranem.
      • psychiatra_ck Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu 16.10.05, 18:51
        Wiesiu! Na Boga! Babetce mogą tylko pomoc silne leki, chociaż choroba niestety będzie nawracać. Czemu Ty z nim dyskutujesz? Czy chcesz wylądować na łożku obok?
        • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.10.05, 19:13
          Szanowny panie doktorze. Dziękuję za poradę. Chyba skorzystam. Niech pan pomoże
          i przedstawi Bab. ludzi prawicy na stanowiskach. Nie znam wojewodów, dyrektorów
          banków i prezesów spólek. Pamiętam tylko że prezes NIK to człowiek prawicy. I
          co pan na to? W/g Bab. i Kacz. to lewica. I znów będzie rządzić lewica tylko
          inny garnitur. Pewnie rząd będzie sterowany w ukryty sposób przez Millera. Ale
          mają farta.
          • Gość: babetka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.10.05, 19:21
            Wojewodowie, to sa chyba ludzie lewicy, bo mianowani przez lewicowy rząd. Chyba
            nie sądzisz, że pan Włodzimierz Wójcik jest człowiekiem prawicy?
            Wprawdzie pożegnał pana Suchańskiego słowem sp...dalaj, ale nadal jest w SLD :)

            To teraz Wiesiu opowiedz mi o prawicowych poglądach pana Mirosława Sekuły.
            Bo ja nie znam Jego poglądów, więc nie mogę stwierdzić, czy jest
            rzeczywiście „człowiekiem prawicy”.
            Bardzo proszę Wiesiu.
        • Gość: Wiesiek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.05, 17:08
          Jeżeli Babetka to młoda i ładna kobieta, to mogę nawet w jednym. Wtedy poglądy
          ida na bok, podobnie jak nogi. Piłsudski nie gardził Werą Kostrzewą, chociaż to
          była komunistka. Dlaczego mam byc gorszy od niego?
    • Gość: Wyborca Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.mironet.pl / *.mironet.pl 16.10.05, 19:20
      --------------------------------------------------------------------------------
      W ankiecie na temat polskości opublikowanej w miesięczniku ZNAK w nr 11-12 z
      1987
      roku - str. 190 Donald Tusk tak mówi o sobie: "Jak wyzwolić się od tych
      stereotypów, które towarzyszą nam niemal od narodzenia, wzmacniane literaturą,
      historią, powszechnymi resentymentami? Co pozostanie z polskości, gdy
      odejmiemy od
      niej cały ten wzniosło-ponuro-śmieszny teatr niespełnionych marzeń i
      nieuzasadnionych urojeń? Polskość to nienormalność - takie skojarzenie nasuwa
      mi się
      z bolesną uporczywością, kiedy tylko dotykam tego niechcianego tematu.
      Polskość
      wywołuje u mnie odruch buntu: historia, geografia, pech dziejowy i Bóg wie co
      jeszcze, wrzuciły na moje barki brzemię, którego nie mam specjalnie ochoty
      dźwigać... Piękniejsza od Polski jest ucieczka od Polski - tej ziemi
      konkretnej,
      przegranej, brudnej i biednej. I dlatego tak często nas ogłupia, zaślepia,
      prowadzi
      w krainę mitu. Sama jest mitem". W dniach 12-14 czerwca 1992 roku, jako
      wiceprzewodniczący Zarządu Głównego ZK-P, tuż po upadku rządu Bieleckiego,
      Donald
      Tusk uczestniczył w II Kongresie Kaszubskim, który odbywał się w Domu
      Technika w
      Gdańsku przy ul. Rajskiej 6. 13 czerwca do uczestników Kongresu wygłosił
      programowe
      przemówienie zatytułowane: "Pomorska idea regionalna jako zadanie polityczne".
      Przedstawił w nim program pełnej autonomii Pomorza (Kaszub), które winno
      posiadać
      nie tylko własny rząd, ale i własne wojsko i własny pieniądz. Na takie dictum
      siedzący przy mnie goście (ks. prof. Pasierb, posłowie z WAK Alojzy
      Szablewski i
      Feliks Pieczka, jeden senator, szefowie Wielkopolan i Górnoślązaków oraz inni)
      wyrażali swe oburzenie, gdyż oni nie widzieli Kaszub poza Polską. Siedzący w
      pierwszym rzędzie poseł Feliks Pieczka nie wytrzymał i wskoczył na estradę,
      podszedł
      do mikrofonu i wygłosił pozaprogramowe, piękne, patriotyczne kontprzemówienie
      podkreślając, iż oddzielenie Kaszub od Polski byłoby nie tylko przestępstwem
      wobec
      polskiej racji stanu, ale i wobec interesu Kaszubów. Przypomniał też zebranym
      fragment hymnu kaszubskiego, który w języku polskim brzmi: "nie ma Kaszub bez
      Polonii, a bez Polski Kaszub".

    • Gość: stan Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.10.05, 09:27
      Z obozu jak pisze Wyborcza dziadek wypuszczony w 1942. Za dobre sprawowanie ?
      Nie. Musiał podpisać Volkslistę i póżniej dlatego wylądował w Werhmachcie. Do
      chluby powodów nie miał i dlatego o tym nie mówił
    • Gość: ferdek Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.10.05, 13:00
      Nie dla propagandy WYBORCZEJ, ONETU i TVN przypominająćej okres PRL
      • Gość: piotr Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.05, 13:14
        Jak się tak przejmujecie dziadkiem Tuska (jedynego rozsądnego kandydata na
        prezydenta)i wam się nie podoba jego biografia to sobie głosujcie na Leppera!
        W świętokrzyskim to mnie już nic nie zdziwi. Wy komucho -wieśniaki!!!!
        A w niemieckim mundurze to przynajmniej żołnierz wyglądał jak człowiek w
        przeciwieństwie do tych rusko-mongolskich ord w onucach zamiast butów:)
        • Gość: palnick Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 17.10.05, 16:27
          Mac Donald Tusk - charakterystyka

          Kandydat na prezydenta RP. Nijaki, mdły, bez krzty charyzmy. Choć sądzi, że
          wygląda atrakcyjnie, upichcony jest z marnych składników. Bojaźliwy, pasywny.
          Wieczne chłopię utrzymujące się od 10 lat z jałowego politycznie piastowania
          i zasiadania. Leń nie uczestniczący w życiu sejmu i senatu. Jest kulturalny w
          obejściu, uprzejmy ale brak mu ikry i cech niezbędnych liderowi. Cierpi na
          uwiąd kreatywności. Ożywia się jedynie wówczas kiedy może komentować cudzą
          aktywność. Własnej, zwieńczonej zamierzonym rezultatem jeszcze nie
          doświadczył.
          Człowiek, którego można wybrać na sąsiada ale nie na prezydenta.
          Myśli głównie o utrzymaniu rodziny. Kandyduje więc jednocześnie do sejmu, bo
          sam nie wierzy w swoją prezydenturę. Daje tym jasny sygnał potencjalnym
          wyborcom.
          Mówi o sobie "człowiek z zasadami". Daje się jednak kupić producentowi
          gorzały za wydanie książki. W nagrodę wpisuje go na pierwsze miejsce listy PO
          w Lublinie, gdzie Zytę zastępuje Palikot. W swoim spocie zamieszcza nie swoje
          zdjęcie na kominie. Dostarcza do parlamentu nieprawdziwe oświadczenia
          majątkowe a potem twierdzi, że dla niego 1 = 10. Ma dom w Gdańsku, który
          wycenia jak dobry rower :). Załozył Dar Gdańska Fundację Pomocy Dzieciom
          Skrzywdzonym, która wydaje jego książki a dzieciom nie pomaga. Jego Fundacja
          Liberałów wchłania publiczne dotacje na wydawanie kwartalnego piśmidła
          liberalnego :) Nie umiał (nie chciał) podać leków wyciszających oszalałemu w
          paranoi Miodowiczowi, a potem powiedział, że Jarucka i jej kłamstwa to
          problem Cimoszewicza. Proponuje nadać polonii białoruskiej drugie -Polskie
          obywatelstwo, nie wiedząc, że tam to nielegalne. Podaje w swoim spocie, że PO
          jako jedyna partia nie bierze pieniędzy z budżetu. Kłamie. PO nie weszła do
          parlamentu jako partia a tylko one zgodnie z prawem dostają dotacje. Mówi, że
          to on wywalczył taką regulację a stanowi o tym ustawa z poprzedniej kadencji.
          Próbował rozgrywać na swoją korzyść genealogię własnej rodziny a kiedy został
          znokautowany dziadkiem volksdojczem stwierdził, że używanie rodziny w
          kampanii wyborczej jest ohydne. Jak każdy zdeklarowany liberał wziął ślub
          koscielny po 27 latach, ponoć wcale nie ze wzgledu na kampanie wyborczą:)
          Podobno nie orientował się w machinacjach Jacka Merkla(4Media) i Pawła
          Piskorskiego (ex. prezydent Warszawy). Tego ostatniego srogo ukarał zsyłając
          do Brukseli na Europosła.
          Jedną z jego zasad jest przechodzenie z partii do partii. Przypomina lizusa,
          ulubieńca pani wychowawczyni, który w zamian za dobrą ocene doniesie na
          kolegów. Bardzo źle znosi trudne pytania, zaczyna być zacietrzewiony i
          agresywny. Miezeria ten Kaczor Donald.

          Jest trochę jak dzieciak we mgle i obawiam się, że jak zacznie "walczyć" na
          arenie międzynarodowej o polskie sprawy to mu konkurenci "gacie przez głowę"
          zdejmą a On się nawet nie zorientuje, że z gołą doopą lata...

          Prezydent z IQ przedszkolaka :(

          Tusk - Tandetnie Upozorowany Skan Kwaśniewskiego :)
        • Gość: niestety polak Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.10.05, 00:29
          mój dziadek był w niewoli i niemieckiej i sowieckiej i prlowskiej. az do smierci
          załowal ze w 39 polacy nie poszli w szpicy wojsk niemieckich na moskwe. dziadek
          tuska dokonał wlasciwego wyboru, a ci co mu zarzucaja takie korzenie sami
          zazdroszcza ze ich ród tapla sie w każdej przydrożnej kałuży. ja mam nadzieje ze
          jak bedzie kolejna wojna to sie wieksza częsc polski znajdzie w niemieckiej
          strefie, bo reszta bedzie nalezala do leppera i jemu podobnych
    • Gość: Placek brat Jacka Na trybunie siedai leń IP: 212.244.153.* 18.10.05, 14:52
      www.orzelpocztowy.pl/tusk_len/index.htm
    • Gość: sebastian Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.udn.pl 18.10.05, 15:48
      Prof. Zybertowicz twierdzi, że układ władzy, w tym służby specjalne, postawił na
      Tuska, bo w zapleczu Platformy jest wystarczająco dużo osób, na które są jakieś
      haki. To daje im poczucie bezpieczeństwa, że faktyczne zmiany wprowa-dzane przez
      PO nie zagrożą ich interesom. Py-tanie, czy Donald Tusk dojrzał już na tyle, że
      będzie umiał wydostać siebie i swoją formację z nici zależności często rodem z
      lat 90.? Jego nieśpieszne rozwiązywanie problemów zwią-zanych z warszawską PO
      każe być sceptykiem. Ale z drugiej strony układ mostowy i dawna warszawska PO
      została rozbita. Zatem?
    • Gość: anka Re: Kompromitacja Tuska i jego sztabu IP: *.udn.pl 20.10.05, 10:29
      wejdź tutaj:
      dl8.rapidshare.de/files/6469770/98047387/tusk_nie_wiedzial...avi
      NA DOLE NACIŚNIJ klawisz FREE,
      poczekaj 20 sekund
      i pojawi sie nazwa pliku TUSK_nie_wiedział

      Klikasz i ściągasz.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka