widzieliście Awanture o Kielce???

25.10.05, 18:12
    • krzys23-1986 Re: widzieliście Awanture o Kielce??? 25.10.05, 18:15
      Jak mówił gość z urzędu pracy o tym jak to młodzi ludzie nieumiejętnie i mało
      aktywnie szukaj pracy..nikomu nie zycze tego losu ale po studiach przez
      pierwsze 15 lat będe zarabiał mniej niż ktoś po zawodówce i to jest przykre:/
      • Gość: d Re: widzieliście Awanture o Kielce??? IP: *.217-149-114.enivest.net 25.10.05, 19:25
        krzys23-1986 napisał:

        > Jak mówił gość z urzędu pracy o tym jak to młodzi ludzie nieumiejętnie i mało
        > aktywnie szukaj pracy..nikomu nie zycze tego losu ale po studiach przez
        > pierwsze 15 lat będe zarabiał mniej niż ktoś po zawodówce i to jest przykre:/

        W Kielcach na pewno,

        • Gość: pan Re: widzieliście Awanture o Kielce??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.05, 19:28
          widzisz bo bywa tak ze lepiej miec fach w rekach niz papiery na magistra, ktore
          sa tylko papierami..
      • Gość: meg Re: widzieliście Awanture o Kielce??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.10.05, 23:42
        Krzysiu, nie sluchaj bajdurzen tych, ktorzy sa po zawodowce:). I przypadkowo
        zostali "zawiadujacymi" nieudolnymi urzedami pracy. Pamietaj, ze zawsze trzeba
        zrobic cos dla siebie, czyli nalezy skonczyc studia... a potem trzeba walczyc.
        Zawsze. Bo warto.
      • Gość: Wiesiek Re: widzieliście Awanture o Kielce??? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 10:16
        Współczuję młodym absolwentom wyższych uczelni. Ale nasze państwo jest chore.
        Stać nas na wyrzucanie setek tysięcy na kształcenie, ale nie potrafimy stworzyc
        stanowisk pracy dla najwartościowszej części społeczeństwa. Kształcenie jest
        inwestycją, ale władza nie potrafi, lub nie chce wykorzystać tej inwestycji
        marnując intelektualny materiał ludzki. Ale kiedy będą rządzic korporacje,
        tworząć zamknięte kręgi zawodowe, to tak będzie. Przykład z dopuszczaniem
        młodych ludzi do adwokatury. Idiotyczny argument prezesa izby adwokackiej, że
        dopuszczenie szerszego kręgu osób obnizy jakość usług. Odkąd to konkurencja
        obniża wartość. Przeczy to kapitaliztycznej zasadzie konkurencji. I adwokat
        prawi takie głupoty. Podobnie jest z komornikami i innymi zawodami. Na
        sekretarki przyjmuje się panienki, a kryterium, to długie nigi, ładna buzia i
        nic więcej. Dlaczego sekretarzem nie może byc mężczyzna po studiach? Niech
        nabiera praktyki. Może to przyszły wojewoda lub minister? Pieprzenie o
        tworzeniu stanowisk pracy to mit i utopia. Po co usługowe stanowisko pracy,
        kiedy nikt z tego nie skorzysta? Siłą napędową rozwoju gospodarczego jest
        popyt. Nie sztuka wyprodukować, sztuką jest sprzedać. Ale przy dzisiejszym
        podziale dochodu narodowego jest to bariera nie do przebycia. Jakie ma
        zapotrzebowanie na usługi robotnik zarabiający 1500 zł, kiedy mu zaledwie
        wystarcza na zycie i to nie zawsze? Trzeba znieść nieuzasadnione kominy
        płatnicze. Dlaczego komornik zajmujący się szpitalnymi długami może zarobic
        900.000 a za ściąganie alimentów 45 zł? Prezes Orlenu taki geniusz, że zarabia
        300 tyś? Takich przykładów można mnozyć. Czy dziwicie się, że dla zdolnych,
        mlodych nie ma miejsca? Giertych ztrudnił teściową, szefowa Instytutu Medycyny
        Pracy, mamusie emerytke. Przykładów nepotyzmu jest bez liku. Więc gdzie miejsce
        dla mlodych? Pozostaje im emigracja zarobkowa. Ojczyzna -matka staje się macochą
        Ale walczcie młodzi o godne zycie w tym kraju absurdów.
        • Gość: babetka Czytam Cię Wiesiu z wypiekami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 10:45
          Piszesz dość długie teksty. Nie bardzo wiadomo, co masz na myśli. Przy czym w
          jednym tekście potrafisz zawrzeć wiele sprzeczności.

          I tak, z jednej strony piszesz: „Ale nasze państwo jest chore. Stać nas na
          wyrzucanie setek tysięcy na kształcenie, ale nie potrafimy stworzyc stanowisk
          pracy dla najwartościowszej części społeczeństwa. Kształcenie jest inwestycją,
          ale władza nie potrafi, lub nie chce wykorzystać tej inwestycji”, co sugeruje,
          że państwo powinno tworzyć miejsca pracy.

          Z drugiej strony opowiadasz się chyba za kapitalistyczną konkurencją i
          tworzeniem miejsc pracy w wyniku działań przedsiębiorców, bo piszesz: „Przeczy
          to kapitaliztycznej zasadzie konkurencji. (...)Siłą napędową rozwoju
          gospodarczego jest popyt”.

          A to wszystko okraszasz zdumiewającą myślą, że to budżet państwa jest źródłem
          popytu i powinien tworzyć popyt i zapewnić wzrost sprzedaży produkcji – „Ale
          przy dzisiejszym podziale dochodu narodowego jest to bariera nie do przebycia”.

          A te Twoje rozważania o sekretarkach wywołały u mnie łzy wzruszenia.
          I oczywiście to o tych młodych, zdolnych, którzy są najwartościowszą częścią
          społeczeństwa. Bo jak ja sobie np. oglądam tych młodych, zdolnych politologów,
          typu Kopyciński, Siejka itp., będących „najwartościowszą częścią
          społeczeństwa”, to sobie myślę, czy stanowisko sekretarki, to czasem nie
          przerasta znacznie ich możliwości intelektualnych.
          • Gość: gosia Re: Czytam Cię Wiesiu z wypiekami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 10:54
            Czepiasz sie, Babetko. U niebezpiecznie generalizujesz:).
            • Gość: babetka Re: Czytam Cię Wiesiu z wypiekami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 10:57
              Ja generalizuję? I to niebezpiecznie?
              A w czym dostrzegasz moją generalizację?
              • Gość: babetka Generalizacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 10:59
                Może w tym generalizuję, że np. generałów Kiszczaka i Jaruzelskiego mam za
                prostych bandytów? :)
          • Gość: Wiesiek Re: Czytam Cię Wiesiu z wypiekami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 12:53
            To zależy od poziomu intelektualnego czytelnika.
          • Gość: Wiesiek Re: Czytam Cię Wiesiu z wypiekami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:06
            Ty zawsze dopatrujesz się sprzeczności, niekonsekwencji i czego tam jeszcze. O
            budżecie nie było mowy. Dlaczego nie chcesz dyskutować o sytuacji młodziezy. Tu
            ujawnia się twoja dewiacja. skłonność do kłótni i zbaczanie z tematu. To nie
            jest dokument podlegający skrupulatnej analizie tekstu, lecz głos w dyskusji.
            Nie znam tych ludzi, piszę o młodzieży, a ty zaraz personifikujesz. I tak
            sprawa mlodzieży zostanie na boku, bo masz talent do wekslowania tematu.
            • Gość: Wiesiek Re: Czytam Cię Wiesiu z wypiekami IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.10.05, 13:12
              Przepraszam, użyłem w pośpiechu niewłasciwego określenia. Personifikacja oznacz
              co innego.
            • Gość: babetka Re: Czytam Cię Wiesiu z wypiekami IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 14:19
              Rzeczywiście nie użyłeś słowa budżet.
              Ale wytłumacz mi co miałeś na myśli pisząc:

              „Ale przy dzisiejszym podziale dochodu narodowego jest to bariera nie do
              przebycia”?

              Wiesiu to Ty poruszyłeś w jednej wypowiedzi tyle tematów, przy czym poruszyłeś
              te tematy w sposób infantylny, że nie wiem czym mam dyskutowć?

              Czy o tym, że część absolwentów nigdy studiów nie powinna ukończyć, bo są i
              będą na to zbyt głupi? I ta część to nie jest ta "przyszłość intelektualna
              narodu"?
              Czy o Twoim pomyśle zatrudnienia absolwentów jako sekretarki?

              Przecież Ty dałeś tyle znakomitych tematów do dyskusji, że nie wiem za który
              się chwycić :)))
        • Gość: babetka O młodych zdolnych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 10:51
          A tu masz przykład, co potrafią młodzi zdolni.

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=30946153&v=2&s=0

          Młody zdolny uczestnik forum wyjechał za granicę i jak rozumiem pracuje po
          nocach fizycznie.
          Ja nie mam do czynienia z tak wieloma młodymi i zdolnymi, ale z mojego
          najbliższego kręgu kilka osób wyjechało także za granicę. Z tym, że pracują w
          swoim zawodzie. Są zatrudnieni na stanowiskach pracowników umysłowych.
          Ale oni nie kończyli politologii na AŚ :)
          • Gość: babetka I jestem bardzo zdziwiona IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.10.05, 10:54
            że młodego, zdolnego i wielce inteligentnego "Wyrwa" nikt za granicą nie
            zatrudnił jako sekretarki. A tam jest przecież zdrowy kapitalizm bez nepotyzmu.
        • krzys23-1986 Re: widzieliście Awanture o Kielce??? 26.10.05, 10:51
          ale najsmutniejsze jest jak słysze że młodzi ludzie są za bardzo ambitni-a co
          po to spędze 17 lat życia na nauce żeby zarobić 500 zł??W polsce dobrze jest
          tylko urzędnikczynom bo skończy taki wieczorówke i dostaje 2100 na czysto za
          nic nierobienie.Kto nie wierzy polecam wybranie sie do urzędu pracy zero
          kompetencji i chęci do sumienngo wykonywania pracy:/
Pełna wersja