Gość: daniel
IP: *.mega / 192.168.1.*
14.10.02, 08:32
Przepraszam że taki wątek ale może ktoś miał już takie doświadczenia i mi
pomoże.
Miałem wypadek w piątek ruszałem na skrzyżowaniu (Warszawska - IX Wieków)na
zielonym gość wpakował
się na czerwonym i skasował mi bok Seata, policja przyjechała gość przyznał
się do winy można powiedzieć po sprawie. Ale teraz tak samochód ma jutro o
15 oglądać rzeczoznawca poradzcie co czynić aby: nie stracić, auto było
dobrze na dobrych częściach (oryginałach?) naprawione, kolega mi podpowiada
że bardziej opłaca mi się naprawa na kosztorys... jestem głupi i szczerze
powiem jeszcze zdenerwowany i boję się że mogę popełnić gdzieś błąd. Bardzo
proszę o jakieś wskazówki auto mam ubezpieczone pełny pakiet w PZU sprawca
też w PZU. Samochód chciałbym naprawić i jeździć nim dalej. Za wszelkie
porady będę bardzo wdzięczny...