Gość: Obserwator
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
02.12.05, 23:12
Od 2 dni obserwwuje obrazek z naszej motoryzacyjnej rzeczywistosci: miejsce
skrzyzowanie ulicy Wapiennikowej i Tarnowskiej. Samochody jadace ul.
Wapiennikowa wjezdzaja na rondo i skrecaja w lewo w strone centrum. Jade do
pracy przedwczoraj i widze w lusterku, ze cos sie dziwnego dzieje. Brodaty
gosciu z Mazdy 626 TKI 34WY cos tam gestykuluje i pokazuje srodkowy palec
jakiemus starszemu jegomosciowi z duzego nowego auta (marki nie pamietam).
Zrownalismy sie z brodatym na swiatlach i przyjrzalem sie 'kulturalnemu'
kierowcy. Dzis jade do pracy, znow zjazd z ronda, ja na prawym i wjezdzam na
prawy na Tarnowska, po mojej lewej stronie wspaniala zagazowana Mazda 626
wrypuje sie na chama na moj pas zmuszajac mnie do hamowania. Teraz juz wiem,
o co wtedy chodzilo i po co byl srodkowypalec. Wiesniaczysko z Mazdy mysli,
ze wszystko powinno pierzchac, bo ón jedzie. Wyrwał do przodu jakby mu moszne
do pedalu gazu przywiazali i znow sie spotkalismy na swiatlach... Uwazajcie
na tego dziada, bo wg mnie powinien najpierw pocwiczyc fura na polu,
oczywiscie tak, zeby zadnych zabudowan nie bylo w okolicy.