Gość: alla Ale jakie to składki?? SPOŁECZNE czy ZDROWOTNE?? IP: 195.116.73.* 06.12.05, 15:01 Artykuł jest nastawiony na sensacje a nie podaje zadnych konkretów!!! Osoba zatrudniona na etat i prowadząca działalność płaci tylko comiesieczną składkę z tyt. ubezp. ZDROWOTNEGO (ok 150 zł). O ile tej działalności nie zawiesi to w czasie urlopu macierzyńskiego też tą składkę powinna płacic i w tym nie ma nic dziwnego. Ale artykuł mówi o DODATKOWYCH !!?? składkach, o których te kobiety nie wiedziały??? JAKICH ???? Co za palant pisał ten artykuł że nie można się z niego nic konkretnego dowiedzieć, kobietom które moga za chwilę być w tej sytuaji zależy na konkretnych sensownych informacjach a nie ogólnikach z których nic nie wynika i aferach którymi moze niepotrzebnie sie denerwują. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Do alli Re: Ale jakie to składki?? SPOŁECZNE czy ZDROWOTN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 12:41 ALLA!!! Nie mialas w szkole zajec z czytania ze zrozumieniem?!!!!! W artykule jest dokladnie napisane, ze osoby, które w okresie przebywania na zasilku macierzynskim lub wychowawczym, zatrudnione na pelny etat i jednoczesnie prowadzace dzial.gosp.sa zobowiazane do oplacania skladek w tym czasie na ubezpieczenia spoleczne z tyt. prowadzenia dz.gosp. Zdrowotne to placisz, czy sie stoi czy sie lezy....zawsze sie nalezy. Wszystkie skladki masz oplacac, jak urodzilas dzidziusia w takiej sytuacji....to gratuluje i.........witaj w klubie:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jonek Polityka prprodzinna IP: *.ip.nd.e-wro.net.pl 06.12.05, 15:31 Czy to jest ta obiecywana przez pis polityka prorodzinna? Dać kobiecie 1000 zł becikowego a potem oszwabic na 5000 zł. Gdzie sa frajerzy którzy głosowali na pis? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mike a ja się niedawno dowiedziałem że.... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 15:32 jestem winien fiskusowi 200 tyś zł + odsetki 50 tyś zł hehe , to dobre bo pracowałem wtedy na 1/2 etatu za 420 zł/mc I mówia że musze zapłacic !!!!! bo musze !!! a zarabiam 1500 zł hehe - spadam z tego kraju jak najdalej jak tylko znajdę okazję Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kaczorad A PRZEDAWNIENIE TO CO?? IP: *.adsl.inetia.pl 06.12.05, 15:36 NIE BARDZO ZNAM PRZEPISY DOTYCZĄCE UBEZPIECZEŃ SPOLECZNYCH I TYCH ZUSOWSKICH ABSURDÓW ALE JAK COS MIALO MIEJSCE 6 LAT TEMU TO BIORAC POD UWAGĘ 3 LETNI OKRES PRZEDAWNIENIA SWIADCZEŃ OKRESOWYCH TO MOZNA KAZAC SIE WYPCHAC ZUSOWI- NIE JESTEM PEWNY CZY DOTYCZY TO SKLADEK ALE JUZ ODSETEK NA PEWNO, POMIJAJAC JUZ FAKT IZ SĄD NAJWYZSZSY POWIEDZIAL ZE ZUSOWI SIE NIE NALEZY - NIE ROZUMIEM TEGO HALO- DO SADU I PO SPRAWIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Amis Re: A PRZEDAWNIENIE TO CO?? IP: *.chello.pl 06.12.05, 18:01 Jak nie masz pojęcia to sie nie wypowiadaj zarówno składki jak i odsetki mogą być dochodzone przez okres 10 lat Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Gheera Kochani, spokojnie, wygrałem taką sprawę przed NSA IP: *.zgpila.com.pl / *.winkowski.pl 06.12.05, 15:39 Tak samo ZUS czepiał się mojej koleżanki. Napisałem skargę do NSA w Poznaniu (czy już po reformie - WSA) i koleżanka dostała z powrotem kilka tysięcy złotych. Jeśli ktoś ma pytania, piszcie, postaram się odpowiedzieć: gheera(at) NOSPAMgazeta.pl (wiecie, co wyrzucić z adresu). Odpowiedz Link Zgłoś
ola9664 Re: Kochani, spokojnie, wygrałem taką sprawę prze 25.10.06, 15:43 Proszę podaj swoje dane. Jestem w podobnej sytuacji. w grudniu 2003 urodziłam blizniki. Pracowałam na etacie i prowadziłam DG. Teraz ZUS chce ode mni 11 tys zł z odsetkami. Odwolałam się do Sądu Ubezpieczeń. Wyrok ma zapaść , ale ze sprwy widzę , że będzie on niekorzystny dla mnie. Nie wiem czy płacic, i potem odwoływać sie dalej czy też nie płacic jednak odsetki rosną czego się bardzo boję gdybym sprawę przegrała . Wyrok Sądu najwyzszego z 23 maja 2006 był niekorzystny dla kobiety w podobnej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
gg1968 Na becikowe się muszą kobiety dorzucić 06.12.05, 15:47 ale jak urodzą jeszcze kilkoro dzieci to chyba im wtedy umorzą ten dług, nie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: magdulek co możemy zrobić... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.05, 21:08 Cóż....totalna abstrakcja aż słów brakuje...ZUS okrada nas wszystkich. Zastanawiam się, czy nie zrezygnowac z etatu i nie przejść na DG. Przynajmniej mniejsze składki będe płacić... ZUS postanowił mi nie zapłacić za chorobowe, kiedy zostałam bez pracy ale na samej tylko DG, bo z jakimś kwitem się spóźniłam...nieważne, że składki od wielu lat płacone regularnie...i żeby było smiesznie jakbym w ogóle kwitu nie wysłała to by mi chorobowe wypłacili... Chrzanić to - nie liczyć na nic tylko na siebie...Ale tak zastanawiam się co tu zrobić - może trzeba tej cudnej państwowej machinie jakis inny strajk urządzić...Może jakby tak wszyscy mieszkańcy polskich miast skrzyknęli się na hasło i zaczęli wydzwaniać do urzędów i każdy nabluzgałby do słuchawki przynajmniej jednego urzędasa - każdego naczelnika i dyrektora szacownej instytucji ...każdy coś by na telefon wydał ale przecież i tak okradają, więc to by była przynajmniej nasza suwerenna decyzja...Taka akcja...każdy poniedziałek=skarbówka, każdy wtorek=ZUS, itd...To by było takie małe piekiełko...a niech się odgrażają, niech sobie smażą te pisemka a my - obywatele swoje...Nawet bez obrażania - byle upierdliwie i konsekwentnie...Byłoby glośno w mediach całego świata:)Naiwne, co?... Co można zrobić?...Tylko wyjechać stąd? Odpowiedz Link Zgłoś
wszystkietrzy muszę płacić czy nie 09.12.05, 10:30 jestem w takiej samej sytuacji co inne kobiety,w 2000 i 2001 roku byłam na urlopach macierzyńskich, bedac pracownikiem etatowym i prowadzac dzialalnosc gospodarcza dowiadywalam sie wowczas o placenie skladek jednak ZUS wprowadził mnie w błąd /mam wiele pism wowczas skladanych na to ze nie obowiazuje mnie oplacanie skladek/ po czym w roku 2003 i 2004 ZUS skierowal mnie da sądu,i sprawe na wtedy przegralam.W ubieglym roku podpisano ze mną uklad ratalny na kwote prawie 8.000zł przy czym prawie polowa z tego to odsetki.Niestety z powodów osobistych /jestem matka samotnie wychowujaca dzieci/ nie opłaciłam w tym roku 3 rat i ZUS bez mojego wczesniejszego uprzedzenia skierował mnie na droge windykacyjną co spowodowalo ze w tym miesiacu otrzymałam mniej niz polowe mojej pensji.Wczoraj odebralam od ZUS pismo ze moge sie starac o kolejny uklad ratalny ale musze przedstawic im niesamowicie wnikliwe moje date dot. rodziny i majatku.Sama nie wiem co robic bo termin zlozenia dok. mam wyznaczony na 16 grudnia br. Mam tylko nadzieję ze sledząc bieżącą prase, gł. GW uda sie ten problem jak najszybciej rozstrzygnąć. Tym bardziej mnie to cieszy ze otrzymanych wczesniej informacji ZUS zawsze wiedziałam że ZUS wprowadził mnie w błąd, tylko niestety jest to państwo w państwie i mnie nie udało sie tego wygrac w roku 2003 i 2004 Pozdrawiam mająca nadzieję na korzystne rozstrzygniecie Sądu Najwyższego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sija macierzynski nie dziala IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 09.12.05, 23:11 to niezwykle ciekawe. w ogole bylam zszokowana, kiedy sie dowiedzialam, ze od zasilku macierzynskiego (moj to bylo dwa lata temu 400 pln) musze odprowadzac nie tylko podatek, ale i skladki na zus. nie moge pojac tego absurdu, przeciez zasilek zus ma zabezpieczas na wypadek niemoznosci podjecia pracy. dlaczego wiec trzeba placic skladke na ubezpieczenie od niemoznosci pracy w czasie, kiedy wlasnie nie moze sie pracowac? to tak jakby placic na fundusz strajkowy w czasie strajku itp. a kolejny skandal to to, ze zasilki przychodza na konto z takim opoznieniem! pierwsze pismo od zusu dostalam, kiedy dziecko mialo trzy miesiace! a co robic przez ten czas? jak np. udowodnic, ze sie jest ubezpieczona? umowa o prace a z nia ubezpieczenie skonczylo mi sie jak dziecko mialo dwa tygodnie - musialam chodzic do lekarza prywatnie, na moje zapytanie, jak moge dostac dowod ubezpieczenia zdrowotnego, zus oczywiscie nie odpowiedzial. jednym slowem - dziecko w polsce ma sie na wlasne ryzyko, tak jakby panstwa w ogole nie bylo. kogo stac, ten ma dobrze, a kogo nie stac, to trudno :( szkoda gadac. ja pisze szczerze: odkladam decyzje o drugim dziecku (ktore bym chciala) calkowicie swiadomie dlatego, ze nie stac mnie na kolejna prywatnie prowadzona ciaze i na opiekunke a o zlobku czy przedszkolu to u mnie mozna zapomniec. kolejne dziecko oznaczaloby dla mnie areszt domowy, no i jeszcze powazniejsze ograniczenie mozliwosci zarabiania pieniedzy. Odpowiedz Link Zgłoś