Dodaj do ulubionych

Przedłuży się śledztwo w sprawie Constaru

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.05, 19:42
Nigdy wiecej nie kupie produktów tej firmy. NIGDY.
Obserwuj wątek
    • Gość: Robert F. Kennedy Polacy brońcie swoich świń, brońcie swojego kraju! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.06, 14:53
      Polacy brońcie swoich świń, brońcie swojego kraju!`

      Robert F. Kennedy Junior, Gazeta Wyborcza, paździenik 2003

      Jestem przewodniczącym organizacji ekologicznej Waterkeeper Alliance (Związek
      Obrońców Wody) oraz liderem amerykańskiej koalicji gospodarstw rodzinnych,
      rybaków, organizacji ekologicznych i ochrony zwierząt, stowarzyszeń religijnych
      i obywatelskich, a także organizacji broniących zdrowej żywności. Organizacje
      te połączyła walka z koncernem Smithfield Foods w Stanach Zjednoczonych. W
      przeciągu ostatnich osiemanstu miesięcy byłem w Polsce dwukrotnie aby ostrzec
      Polaków przed niebezpieczństwem wpuszczenia Smithfield Foods do Polski.

      Smithfield to jedna z grupy z ponadnarodowych korporacji, które przekształcają
      tradycyjny chów zwierząt w przemysłową działalność produkcji mięsa na skalę
      globalną. Firma ta hoduje największą na świecie ilość świń i posiada 30% rynku
      wieprzowiny w Stanach Zjednoczonych. Jej uprzemysłowiona produkcja wieprzowiny
      stała się głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza w Stanach Zjednoczonych i
      prawdopodobnie największym trucicielem wód mojej ojczyzny. Smithfield wraz ze
      swymi kompanami wyrugowali dziesiątki tysięcy małych rolników z ich własnej
      ziemi, rozbili społeczności lokalne, zatruli tysiące mil amerykańskich dróg
      wodnych, zatruli miliardy ryb, pozbawili pracy tysiące rybaków, pozbawili
      zdrowia mieszkańców wsi, a także traktują miliony zwierząt hodowlanych w
      zwyczajnie niewyobrażalnie okrutny sposób.

      Cztery lata temu, w roku 1999 Smithfield Foods rozpoczął w Polsce przejmowanie
      zakładów mięsnych i byłych PGRów. 22 lipca bieżącego roku miałem okazję
      wysłuchać w zapełnionej po brzegi sali konferencyjnej Senatu RP wice prezesa
      Smithfielda – Gregg’a Schmidta, który obiecywał Komisji Rolnictwa Senatu iż
      jego firma „zmodernizuje” polskie rolnictwo, przyniesie dobrobyt i prace
      społecznościom wiejskim.

      Dwadzieścia lat temu, Smithfield Foods przedstawił identyczne obietnice
      mieszkańcom Północnej Karoliny, stanu należącego do najbiedniejszych w USA.
      Słysząc obietnice tej firmy senat stanowy uchwlił regulacje prawne znacznie
      ułatwiające temu inwestorowi działalność. Dzięki takiej pomocy Smithfield
      wybudował największą rzeźnię na świecie w hrabstwie Duplin Północnej Karoliny,
      gdzie ubija się 30 tysięcy świń każdego dnia. Dla tej firmy było to rozpoczęcie
      nowego rozdziału w historii produkcji trzody chlewnej.

      Farmy przemysłowego chowu

      Początkowo niewielka firma z Wirginii – Smithfield Foods zajmowała się
      wyłącznie przetwórstwem mięsa, jednak w pewnym momencie jej szef Joe Luter
      zaczął kupować również hodowle świń aby jego firma mogła kontrolować wszystkie
      etapy produkcji: „od prosięcia do schabowego”. Luter, który mówi o
      sobie: „twardy czlowiek w twardym biznesie” mieszka w nowojorskim pałacyku za
      17 milionów dolarów przy Park Avenue. Jest on znany z bezwzgldnego stylu
      działania, który maksymalizuje zyski, uprzemysławiając rolnictwo jednocześnie
      eliminując tradycyjną hodowlę oraz gospodarstwa rodzinne.

      Smithfield buduje chlewnie o powierzchni boiska do piłki nożnej, gdzie tysiące
      manipulowanych genetycznie świń jest wtłoczonych w małe metalowe kojce bez
      światła dziennego, możliwości ruchu, ściółki, możliwości rycia w ziemi czy
      kontaktu z innymi zwierzętami. Świnia jest równie wrażliwa i inteligentna jak
      pies. W takim stłoczeniu i stresie zwierzęta podtrzymywane są przy życiu przez
      ciągłe podawanie antybiotyków, hormonów i ciężkich metali. W oczywisty sposób
      pozostałości takich substancji lądują w odchodach zwierząt z takich hodowli.

      Zanieczyszczenie w stylu przemysłowym

      Ponieważ przeciętna świnia wytwarza dziesięciokrotnie więcej odchodów od
      przeciętnego człowieka, pojedyncza farma świń może wytwarzać więcej ścieków niż
      cała Warszawa. W jednym z obiektów Smithfielda w stanie Utah znajduje się 850
      tysięcy świń, które wytwarzają więcej ścieków niż Nowy Jork z 8,5 milinona
      mieszkańców. Odchody zweirząt spływają poprzez otwory w podłodze do podziemnego
      zbiornika, z którego są one wypompowywane co jakiś czas do olbrzymich szamb
      eufemistycznie nazywanych lagunami. Podczas gdy miasta zobowiązane są do
      utylizacji ścieków, „fabryki mięsa” Smithfielda wylewają nieprzerobioną
      gnojowicę wprost na pola, które szybko nią się nasycają, spływając głębiej
      odchody docierają do wody gruntowej lub wraz z wodą deszczową dociera do
      pobliskich strumieni i jezior. Takie ścieki z chlewni przemysłowych są
      diabelską miksturą prawie 400 substancji toksycznych w tym ciężkich metali,
      antybiotyków, hormonów, pestycydów, dziesiątków rodzajów deobnoustrojów
      chorobotwórczych i wirusów. Obecne w tej „trującej zupie” antybiotyki pomagają
      w rozwoju śmiertelnie groźnych „super bakterii” – organizmów odpornych na
      antybiotyki stosowane w leczeniu ludzi.

      Zanieczyszczona woda


      Miliony ton odchodów wytwarzanych przez „fabryki mięsa” zatruło wody gruntowe
      34 stanów amerykańskich. Chodzi tu o śmirtelnie niebezpieczne związki azotu,
      które powodują zgony noworodków i niedorozwój umysłowy u dzieci. Choroby o
      charakterze epidemii z tego źródła dotychczas spowodowały choroby i śmierć
      tysięcy Amerykanów. Na przykład w 1993 roku połowa ludności miasta Milwaukee o
      wielkości 800 tysięcy mieszkańców zachorowała na skutek skażenia wody pitnej
      przez pobliską hodowlę przemysłową, a dla 114 osób choroba zakończyła się
      zgonem.

      Chore rzeki

      Piętnaście lat temu Północna Karolina miała jedne z najczystszych wód w całych
      Stanach Zjednoczonych. Dzisiaj te wody należą do najbardziej zanieczyszczonych.
      W 1995 roku wyciek ze zbiornika płynnych odchodów zwierzęcych spowodował śmierć
      miliarda ryb w rzece Neuse, władze stanowe musiały użyć buldożerów do usunięcia
      zwałów martwych ryb z plaż Pamlico i Albermarle. Również obecnie na skutek
      inwazji Smithfielda w tym stanie rzeka Neuse jest tak znieczyszczona przez
      chlewnie przemysłowe, iż rokrocznie w tej rzece ginie 100 milionów ryb z tego
      powodu.

      Pfisteria – mikrob z piekła

      Ścieki pochodzące z „fabryk świń” stały się niezwykłą pożywka dla rozwoju
      wcześniej nieznanego mikroorganizmu – Pfisteria piscicida w amerykańskich
      wodach przybrzeżnych. Pfisteria zabija co roku setki miliardów ryb, a u tych,
      które jeszcze żyją powoduje niegojące się otwarte rany. Ludzie łowiący ryby lub
      kąpiący się w tych wodach są narażeni na ciężkie uszkodzenie mózgu i poważne
      problemy oddechowe. Rybacy z nad rzeki Neuse maja wrzodziejące rany na skórze,
      niektórzy z nich cierpią na uszkodzenie mózgu powodujące zaniki pamięci – mają
      problemy z najprostszymi sprawami – na przykład ze znalezieniem drogi do domu.
      Pfisteria pojawiła się także w stanie Maryland, gdzie do niedawna asystentką
      gubernatora była moja siostra – tam władze stanowe wyłączyły z użytkowania
      popularne rzeki wpadające do Zatoki Chespeake, czego powodem była troska o
      zdrowie publiczne.
      Szkodliwe odory

      Smród z chlewni przemysłowych przekracza wselkie wyobrażenia. Ich sąsiedzi z
      tego powodu duszą się, wymiotują i mdleją uprawiąc pola traktorem w ich
      pobliżu. Jest to fetor, którego nie daje się usunąć ze skóry czy odzieży nawet
      najsilniejszymi środkami higienicznymi. Jedzenie, które będziemy konsumować w
      odległości kilku kilometrów od takiej farmy, będzie miało zapach i smak
      świńskich odchodów. Okoliczni mieszkańcy nie mogą już korzystać z odpoczynku na
      tarasach swych domów w lecie, otorzyć okna, wywiesić pranie czy cieszyć się z
      posiłku. Fetor chlewni może być tak silny, że na mdłości będą cierpieć osoby
      lecące w samolocie nawet 1000 metrów nad tymi obiektami!

      Niebezpieczne gazy

      Wyziewy wewnątrz chlewni są tak silne, że w sytuacji defektu wentylacji
      wszystkie świnie wewnątrz budynku padają z powodu uduszenia. Siarkowodór,
      metan i a

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka