jarmush
30.10.02, 08:50
Wiem co mowie, spedzilem kwalek zycia w Krakowie i
Warszawie, teraz mieszkam tu i jest cudownie. Tu nie
wygrywa wyborow liga polskich rodzin, a mieszkancy nie
uwazaja siebie za tzw. elyte (zwlaszcza wyborcy lpr tak
uwazaja, he he). Tu nie ma tylu zblazowanych
mlodziencow, ktorym tatus lub mamusia kupili
bajeranckie auto i uwazaja sie za nie wiadomo co.
Tu nie musze jechac 3 godziny do pracy, wystarczy mi
piec minut na przejchanie takiej samej odleglosci jak w
stolycy lub Krakowie. I nie musze sie dusic w smogu.
A co do pracy, to praca jest wszedzie, trzeba ja tylko
umiec znalezc. Ale widze, ze niektorzy chcieliby, zeby
im wszystko podac na tacy. Takie wlasnie nieroby
wyjezdzaja z Kielc, bo im sie nie chce poszukac. A won
do elyty, bo z was nie bedzie tutaj zadngo pozytku.