Dodaj do ulubionych

Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradzają

28.04.06, 21:19
A co sądzą Państwo o rosnącej liczbie płotków na naszym osiedlu? Rekord pobił
chyba mieszkaniec parteru bloku nr 2. W ub.r. postawił ohydny ostrokół z
drewnianych bali i patyków do połowy trawnika między swoim blokiem a budynkiem
poczty. A teraz doprowadził swoje eleganckie ogrodzenie aż do poczty. Z kolei
mieszkanka parteru bloku nr 6 zrobiła sobie 'prywatny' ogródeczek kwiatowy,
ogradzając go sznureczkiem. Zeszłej jesieni jakieś dziecko 2, 3-letnie
nieopatrznie naruszyło to terytorium, a wtedy kobita z balkonu okrzyczała jego
rodziców, żeby uważali, bo dziecko jej kwiatki połamie!
Najwyższy czas skończyć z tą samowolą, bo jak tak dalej pójdzie, większość
PUBLICZNYCH trawników pod blokami zostanie zagrodzone prawem kaduka.
admin
Obserwuj wątek
    • mw2006 Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 30.04.06, 22:10
      Płotki na pewno nie upiększają osiedla, ale gorsze są wydeptane ścieżki od
      wejścia do klatki do chodnika "na skróty". Po co chodzic dookoła, skoro można
      sobie drogę skrócić, prawda, drodzy sąsiedzi??? Albo chłopcy grający w piłkę
      pomiędzy bl. 7 a 5. Trawa nie ma szans wyrosnąć, a przecież są place do gry w
      piłkę
      • know1 Może chodnik? 01.05.06, 10:35
        Na temat wydeptanej trawy ja mam swoją teorię. Tak jest na każdym osiedlu -
        ludzie wydeptują sobie ścieżki tam, gdzie im wygodniej. I nic tego nie zmieni -
        ani płotki, ani tabliczki 'Szanuj zieleń'. Moim zdaniem, lepiej to po prostu
        zaakceptować i w tych miejscach położyć chodnik. Na naszym osiedlu tych miejsc
        jest niewiele - właśnie wzdłuż dwóch czy trzech bloków, jakieś 2-3 metry od
        ściany, jest jeszcze taki uroczy wydeptany skrót koło dużego placu zabaw i to
        chyba wszystko.
        Ja wiem, że mieszkający na parterze ludzie nie chcą, aby im ktoś przechodził pod
        oknami i balkonami, ale cóż, takie są prawa osiedla. Niestety, musimy się
        pogodzić z utratą jakiejś części prywatności.
        Gorzej z graczami - tu się zgadzam, też mnie to wkurza. Jedynym wyjściem byłaby
        interwencja strazy miejskiej co jakiś czas. Może po prostu do nichy dzwonic?
        Pozdrawiam,
        admin
        • tehajot a może bramki? 02.05.06, 22:05
          a ja się tam chłopaczkom nie dziwię - mimo że nie są ani zbyt skorzy schodzić z
          jezdni przed nadjeżdżającymi samochodami, ani nie patrzą przyjaźnie gdy się
          obok nich przejeżdża
          ale z drugiej strony gdzie mają pokopać piłkę?
          może warto by uświadomić administrację, żeby zainwestowali w mały płotek i dwie
          bramki wbite w ziemię np. zamiast kolejnego reperowania kosza przy bloku nr 2?
          najwyraźniej amatorów koszykówki starcza na jedno wcześniej zaplanowane boisko
          do tej gry (przy pierwszych postawionych blokach), a to wspomiane jest polem do
          popisu dla wyrośniętych, niespełnionych PSEUDOgwiazd koszykówki (czyt.
          wandalizmu)?
          co o tym myślicie?
          • maje00 Re: a może bramki? 06.05.06, 09:55
            Jeśli chodzi o grę na trawnikach to ja jestem temu przeciwna. Sama mieszkam na
            parterze i wiem co to znaczy. Juz kilka razy miałam piłkę na balkonie... tylko
            jak wybiją okno to ciekawe kto potem za to zapłaci???? Poza tym jak wygląda ta
            trawa? Zrobili juz w kilku miejscach takie "klepiska", że obawiam sie że bez
            interwencji ta trawa nie odrośnie!!!! Za Kacprem maja kawałek trawnika niech
            tam idą grać!!!!
            • bziq76 Re: a może bramki? 20.05.06, 23:00
              Przydaloby się wogóle jakieś boisko do gry w pilkę nożną to dzieci nie
              zadeptywałyby trawników przy blokach. Najbliższe takie boisko jest dopiero na
              Dąbrowie
              • tehajot Re: a może bramki? 21.05.06, 14:30
                witam na osiedlowym forum!
                widzę więc, że sprawa boiska do piłki nożnej jednak istnieje dla większego
                grona.
                ciekawe dlaczego w dalszym ciagu nie ustosunkowała się do tego problemu
                administracja? może jednak lepiej wymyśleć coś zanim stanie się nieszczęście?
                _________
                cogitationis poenam nemo patitur /Nikt nie ponosi odpowiedzialności za swoje
                myśli
                (prawo rzymskie)
          • tehajot Re: a może bramki? - sprostowanie 21.05.06, 14:34
            muszę sprostować swoją wypowiedź - oczywiście chodzi mi o boisko do koszykówki
            przy bloku nr 1 (od strony lasu)
            • wethepeople Re: a może bramki? - sprostowanie 03.06.06, 22:33
              ok jestem mieszkancem 5 i pamietam jeszcze co to dziecinstwo, nie mówie, że te
              dzieci na trawniku mnie wkurzaja, ale wyrastalem tutaj i tez nie mialem gdzie
              grac, graliśmy na trawnikach i wiem z mojego doświadczenia, że jak nas
              przeganiano ostrymi textami to specjalnie kosiłem trawe butami, jedyne co może
              pomóc to interwencja rodziców!! żadna policja, ludzie gadacie pewnie, że
              bandytów nie mają jak ścigać, ale ludzie sami przeszkadzaja wzywając do takich
              pierdół. A co do kosza to nasz na starej części kupowaliśmy sami, a poprzedni
              prezes siejów oddał na za to kase, i to jest porządny kosz. Wieszanie się na
              obręczy jest to w sumie część gry w kosza, bo zamiast upaść byle jak po wsadzie,
              ziomuś się wiesza żeby spaść tak, żeby się nie połamać. Jak kosz ma istniec
              niech kupia cos porządnego na sprężynach najlepiej, a nie jakieś stalowe gówno
              przykręcone do tektury ten kosz to efekt skąpstwa. Qrwa moi starzy 1000 czynszu
              płaca co miecha jakos tych pieniedzy na zewnatrz nie widze
              • know1 Re: a może bramki? - sprostowanie 04.06.06, 11:09
                Witam nowego uczestnika Forum. Fajny wpis. Mała tylko uwaga - rozumiem młodość,
                ale przecież słowa powszechnie uważane za obraźliwe (nawet pisane w 'zabawny'
                sposób) nie są niezbędne do prowadzenia dyskusji na temat. :-))
                admin
    • felcio1 Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 13.06.06, 19:19
      Lepiej żeby były ogrodzone niż żeby te wstrętne psy po nich srały
      • tehajot Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 14.06.06, 08:44
        a psy omijają to ogrodzenie?
        chyba zmądrzały ostatnio... :P
        _________
        cogitationis poenam nemo patitur /Nikt nie ponosi odpowiedzialności za swoje
        myśli
        (prawo rzymskie)
        • felcio1 Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 14.06.06, 10:40
          Nie oto chodzi czy omijaja czy nie ale lepiej patrzeeć na kwiatki niż na psią
          kupę, myslę że trzeba sie najpierw zająć lokatorami którzy wypuszczą psa i po
          nim nie sprzątną niech idą na spacer do lasu, oczywiście nie dotyczy to
          wszystkich bo są tacy co idą za ZEORK, ale mówię o tych co idą rano do sklepu i
          niepatrzą gdzie ich pies sra czy to trawnik czy chodnik czy parking ale
          właściciel pod krawatem-żenujące. Już nie wspomnę o tych co rano wychodzą na
          ławeczkę a piesek sobie biega wokoło i co robi?
          • tehajot Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 15.06.06, 23:09
            to fakt!
            rzeczywiście irytujące jest omijanie tego na chodnikach.
            a jak ktoś z właścicieli czworonogów nie widzi problemu, to niech przywoła
            sobie obraz pośniegowego krajobrazu 'pola minowego' :(
            czy w domu też Wam psy robią przy drzwiach wyjściowych albo na środku pokoju?
            _________
            cogitationis poenam nemo patitur /Nikt nie ponosi odpowiedzialności za swoje
            myśli
            (prawo rzymskie)
            • siejasck Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 27.06.06, 21:28
              Myśle ze teraz jesteście zadowoleni(pisze tu o mieszkańcach bloków 2 i 5).
              Przez wasze pretensje młodzi chłopcy nie mają teraz gdzie grać w piłke.Są
              przeganiani z miejsca na miejsce.Jednak myśle że postawienie tych donic na
              kwiaty nic nie zmieni bo oni i tak będą tam grać w piłke...
              • tehajot Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 28.06.06, 08:55
                czyżby nasza administracja zabrała się za problem piłkarzy od końca i planowała
                ograniczenie im pola gry na naszym osiedlu?
                a co z boiskiem dla nich? chłopcy mają wakacje i coś mi się zdaje, że jak nie
                będą mieli gdzie grać to z nudów mogą zabrać się za inne - o wiele bardziej
                szkodliwe dla osiedla i nas mieszkańców - rzeczy!!!
                warto by więc może od razu pomyśleć o alternatywie dla przyblokowego trawnika
                do gry zanim zaczną to robić sami zainteresowani?
                zapraszam serdecznie do wypowiedzi tutaj administrację!
                _________
                cogitationis poenam nemo patitur /Nikt nie ponosi odpowiedzialności za swoje
                myśli
                (prawo rzymskie)
    • don_1 Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 30.06.06, 22:42
      Cześć wszystkim !!!
      Po raz pierwszy piszę,ale czytam od dawna i jestem rozczarowany waszym
      podejściem do dzieci na NASZYM osiedlu a tym co każą dzieciom grać za renem
      (energetykiem)proponuję samemu spróbować a potem pisać na ten temat,nie
      wspominam ,że to też jest teren czyjś.Biedne dzieciaki są ganiane z jednego
      miejsca na drugie same nie wiedzą gdzie mają grać ,widziałem sam jak chodzą na
      dąbrowe (stadion orląt) .Zabrońcie im grać w piłke,zlikwidujcie place zabaw( i
      tak nie nadają się dla dzieci) i poczekajcie a chciałbym zobaczyć wasze miny za
      dziesięć lat ,wtedy nie trawnik będzie waszym problemem tylko jak wyjść na
      zakupy i nie zostać napadniętym.Ciekawe kto przyznał temu zakątkowi status
      osiedla bo nie znam miejsca zwanego osiedlem bez boiska.
      Pozdrawiam
      patrzmy jak rosną nasze dzieci a nie przejmujmy się trawą !
      ją można zasiać jeszcze raz a im nie powtórzymy dzieciństwa
      • know1 Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 01.07.06, 23:27
        Co racja to racja. Boisko jest potrzebne. Tylko gdzie je zrobić?
        admin
        • bziq76 Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 01.07.06, 23:38
          a co najgorsze to widzę codziennie jak dzieci bawią się na ulicy. Czy musi
          dojść do jakiejś tragedii żeby administracja zagospodarowała trochę placu
          (boisko) na potrzeby dzieci?
          • llamus Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 15.07.06, 21:19
            sam gram w pilke i chce powiedziec ze te doniczki nie zrobily nam zadnej roznicy
            i bedziemy grac na trawie przed blokiem dopoki nie bedzie normalnego boiska.
            i nie wiem dlaczego policja spisuje nas kiedy gramy na boisku do kosza :[
            • tehajot Re: Kochane płotki, czyli wszyscy wszystko ogradz 17.07.06, 09:11
              jeśli dochodzi już do spotkań z policją z powodu gry na boisku do kosza
              [przypuszczam, że wzywają ją lokatorzy z bloku przylegającego do boiska :(]to
              moim zdaniem nadszedł najwyższy czas, aby złożyć jakąś zbiorową petycję
              mieszkańców do administracji w tej sprawie i z całą powagą zająć się tą
              sprawą!!! z mojej strony chłopcy mają całkowite poparcie i obiecuję, że
              osobiście zwrócę się z tą sprawą do administracji!!! a Wy, moi drodzy sąsiedzi?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka