Dodaj do ulubionych

Słownik gwary kieleckiej?

01.01.03, 19:41
Czy takowy istnieje u nas?
Obserwuj wątek
    • Gość: kielczanka Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 05.01.03, 20:44
      Co żeś nigdy nie słyszou jak sie w Kielcach godo? Skundżeś jes? Słoma Ci z
      butów wystaje a kodiaka udajesz? Tak to jes jak sie ze fsi do miasta przylizie..
      • ckdezerter Re: Słownik gwary kieleckiej? 06.01.03, 07:37
        Gość portalu: kielczanka napisał(a):

        > Co żeś nigdy nie słyszou jak sie w Kielcach godo? Skundżeś jes? Słoma Ci z
        > butów wystaje a kodiaka udajesz? Tak to jes jak sie ze fsi do miasta
        przylizie.
        > .
        Bez przesady.
        Ale podobno charakterystyczne dla kielczan jest powiedzanie "wykąpe"
        zamiast "wykąpie".
        • wicca Re: Słownik gwary kieleckiej? 06.01.03, 13:29

          > Ale podobno charakterystyczne dla kielczan jest powiedzanie "wykąpe"
          > zamiast "wykąpie".

          Nawet na pewno. Jest to jedyny charakterystyczny dla kielczan błąd językowy -
          według mojej polonistki w Sawickiej.
          • maam Re: Słownik gwary kieleckiej? 06.01.03, 16:54
            wicca napisała:

            >
            > > Ale podobno charakterystyczne dla kielczan jest powiedzanie "wykąpe"
            > > zamiast "wykąpie".
            >
            > Nawet na pewno. Jest to jedyny charakterystyczny dla kielczan błąd językowy -
            > według mojej polonistki w Sawickiej.

            A moja polonistka z Sawickiej twierdziła, że pisze się "z pewnością" a nie "na
            pewno".

            pozdrawiam !
            • Gość: wicca Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 11:00
              maam napisał:

              > wicca napisała:
              >
              > >
              > > > Ale podobno charakterystyczne dla kielczan jest powiedzanie "wykąpe"
              > > > zamiast "wykąpie".
              > >
              > > Nawet na pewno. Jest to jedyny charakterystyczny dla kielczan błąd językow
              > y -
              > > według mojej polonistki w Sawickiej.
              >
              > A moja polonistka z Sawickiej twierdziła, że pisze się "z pewnością" a
              nie "na
              > pewno".
              >
              > pozdrawiam !

              Dlaczego?
              • maam Re: Słownik gwary kieleckiej? 07.01.03, 11:28
                Gość portalu: wicca napisał(a):

                > maam napisał:
                >
                > > wicca napisała:
                > >
                > > >
                > > > > Ale podobno charakterystyczne dla kielczan jest powiedzanie "wyk
                > ąpe"
                > > > > zamiast "wykąpie".
                > > >
                > > > Nawet na pewno. Jest to jedyny charakterystyczny dla kielczan błąd ję
                > zykow
                > > y -
                > > > według mojej polonistki w Sawickiej.
                > >
                > > A moja polonistka z Sawickiej twierdziła, że pisze się "z pewnością" a
                > nie "na
                > > pewno".
                > >
                > > pozdrawiam !
                >
                > Dlaczego?

                Nie czepiam sie, to byla dygresja... :-) a dlaczego? bo to jest podobno
                wyrazenie potoczne, uzywane w mowie, a nie w pismie.

                ps. Ale nikt (z polonistów) nie jest nieomylny. Moja pierwsza polonistka z
                Sawickej (juz tam dawno nie pracuje), przy okazji omawiania zwyczajów
                sobótkowych, datę najdłuższego dnia w roku nazywała "Równonocą letnią",
                zamiast "przesileniem", z czym jako zapalony astronom-hobbysta sie nie
                zgadzalem, a za co dostalem obnizoną ocene na półrocze i labelkę "niewiernego
                Tomasza" od polonistki.

                Savi Ceasar! :-)
                • maam Re: Słownik gwary kieleckiej? 07.01.03, 11:36
                  Ale z tym wykąpe to prawda. Moja zona (nie pochodzi z kieleckeigo) mnie czasem
                  lapie na tego typu "kielecczyzmach". To jak to było?...
                  ja łapę
                  ty łapiesz
                  on łapie...
            • Gość: dimin Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.03, 17:15
              czy mowicie moze o paniach Żukowskiej i Pająkowej..? Kij im w oko!! Zmarnowaly
              mi cztery najlepsze lata mojego zycia!! Mam nadzieje, ze moja noga wiecej nie
              postanie w tej szkole (tak na marginesie: slyszalem, ze pajeczyca idzie na
              emeryture... najwyzsza pora, powinna byla to zrobic juz kilka lat temu).
              • Gość: Ivy Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.chello.pl 14.09.03, 21:56
                Żukowska ci życie zmarnowała?
                to pewnie ty jej też dałeś w kość...
                dla mnie to jeden ze wspanialszych pedagogów, których w życiu spotkałam...
              • Gość: gostek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 22:15
                ...juz poszla...i jej tajny segregator tez...:)
            • Gość: janek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.. / *.leczyca.sdi.tpnet.pl 10.10.03, 21:59
              Powiedzenie "wykąpe" nie jest charakterystyczne dla gwary kieleckiej.Pochodzę z łęczyckiego (zupełnie inny region)i u nas również mówi się "wykąpe"
          • Gość: xx Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kom-net.pl 22.08.03, 23:48
            a kto jest twoją polonistką ?
          • Gość: Cycus Zwisus Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 195.116.245.* 23.08.03, 06:45
            > > Ale podobno charakterystyczne dla kielczan jest powiedzanie "wykąpe"
            > > zamiast "wykąpie".
            >
            > Nawet na pewno. Jest to jedyny charakterystyczny dla kielczan błąd językowy -
            > według mojej polonistki w Sawickiej.


            To nie jest jedyny taki bląd. Posłuchajcie siebie, drodzy kielczanie, to
            zauważycie, ze nie mówicie "jaką" ale "jakom", nie "z pewnością" , ale " z
            pewnościom" i tak dalej.
            • Gość: Fabio Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.spine.pl 28.12.04, 23:32
              Cycus, nie wiem z kim gadałeś, ale pewnie sam popełniasz błędy językowe. Jeśli
              twierdzisz, że w Kielcach mówi się "jakom" a nie "jaką" to chyba Twoja wizyta w
              Kielcach ograniczyła się do kontaktów z dresami na kieleckim dworcu PKS. Nikt z
              moich znajomych tak nie mówi. Ja i tak będę mówił "kąpe" się. MNIE TO PO PROSTU
              ZWISUS!!!! :)
          • Gość: jagodaw2@o2pl Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dyn.optonline.net 10.11.03, 00:11
            aktorej polonistki z sawickiej bo ja tez ukonczlam sawickateraz moge miec
            klopoty z poprawna polszczzna bo przebywam w usa ale polonistki nie zapomnialam
      • Gość: winnie Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kiel.gazeta.pl 07.01.03, 19:54
        To, że ktoś godo, nie oznacza, że używa gwary, trzeba sprawdzić u autorytetów z
        dziedziny zwanej dialektologią (tak, tak, są tacy). My poszli, wzieli itp. to
        gwara z południa Polski. Ale temat bardzo fajny, pozdrówka dla tego, kto go
        wymyślił.
      • Gość: PAŚCI Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 195.116.245.* 13.08.03, 12:25
        JA ZNALAZŁEM PEREŁKĘ JĘZYKOWĄ W REGIONIE !!! . w GMINIE KLUCZEWSKO (POWIAT
        WŁOSZCZOWA) NA ROWER MÓWI SIĘ "PAŚCI". dOKŁADNIE OKOLICE RZEWUSZYC. ŁADNIE
        PRAWDA?
      • Gość: PAŚCI ROWER=PAŚCI IP: 195.116.245.* 13.08.03, 12:27
        W gminie Kluczewsko (powiat włoszczowski) na rower mówi się "PAŚCI" Ładnie
        prawda? Mi się podoba !!! Pozdrawiam
      • Gość: xyz Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 13:58
        Oj , po tym co tu przeczytałem to wydaje mi się , że Kielce
        jeszcze miastem nie są .
    • Gość: wiecho Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 11:40
      mam rodzine w Kielcach dziwilo mnie jak mowili my zrobili,my poszli zamiast
      zrobilismy,poszlismy
    • Gość: wiecho Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.radom.sdi.tpnet.pl 07.01.03, 11:41
      mam rodzine w Kielcach dziwilo mnie jak mowili my zrobili,my poszli zamiast
      zrobilismy,poszlismy
      • Gość: Filip Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.look.ca 07.01.03, 20:12
        Gość portalu: wiecho napisał(a):

        > mam rodzine w Kielcach dziwilo mnie jak mowili my zrobili,my poszli zamiast
        > zrobilismy,poszlismy

        .......................
        To jakas ruska.... ta twoja rodzina.

        Tak bo "une zrobili, une poszli". Celowo uzyta forma bezosobowa aby uniknac
        odpowiedzialnosci za to co "zrobili".
        • Gość: kielczanin Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.01.03, 00:00
          W Kielcach mówi się dźwi zamiast drzwi
          Na dworze
          jak sobie więcej przypomne - trudno bo sam nieuświadamiając sobie tak mówie -
          to napisze.
          Fajny temat.
          Ciągnijcie go! Z przykładami!
          • Gość: Tomek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 213.76.149.* 08.01.03, 09:03
            Piszę co prawda z Poznania, ale temat gwar i dialektów troche mnie interesuje.
            Jeśli chodzi o Kielce, to tu raczej nie można mówić o gwarze czy dialekcie.
            Mowa mieszkańców regionu Świętokrzyskiego jest pod tym względem
            bardzo "czysta", na co złożyło się kilka przyczyn. Region ten leżał na granicy
            zaborów austriackiego i rosyjskiego, a więc na peryferiach, zarówno
            geograficznych, jak i ekonomicznych i politycznych obu krajów - a co za tym
            idzie, wpływy językowe rosyjskie czy niemieckie były tu właściwie żadne . W
            zaborze austriackim to właściwie trudno w ogóle mówić o wpływie języka
            niemieckiego(jakie germanizmy można znaleźć u krakusów?). POtem, w latach
            międzywojennych, jeśli w warstwie językowej były jakieś naleciałości gwarowe,
            to skutecznie zostały rozcieńczone przez spore ilości ludności która napłynęła
            tu w okresie budowy COP-u z różnych stron Polski. No i tak już zostało.

            > W Kielcach mówi się dźwi zamiast drzwi

            Wymowa "dźwi" zamiast "drzwi" jest dosyć powszechną cechą spotykaną zwłaszcza w
            regionach centralnych i wschodnich Polski. Nagminnie używa jej np. mój kolega z
            Płocka, podczas gdy w Poznaniu nie jest spotykana prawie w ogóle.

            > Na dworze

            Co "na dworze"? Natomiast przyznaję, że pierwszy raz spotkałem się z
            formą "kąpę się". Może rzeczywiście jest to jakiś element charakterystyczny dla
            kieleckiego?

            > Fajny temat.
            > Ciągnijcie go! Z przykładami!

            Fajny temat - pozdrowienia dla Kielc z Poznania
            • Gość: kazan Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 08:09
              wielokrotnie córka zwracała mi uwagę, że nieprawidłowo "płukam".
              Co do "dworu", to moim zdaniem. niepoprawnym wyrażeniem jest: "na dworzu" - a
              tak najczęściej słyszę to wyrażenie.
              jeszcze jedno słowo: "toczelnik" zamiast słowa: "brus". można to słowo usłyszec
              na zachodnich rubieżach naszego regionu.
              Pozdrawiam wszystkich, a szczególnie purystów i polonistki. Kazan
          • Gość: cvs Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.proxy.aol.com 12.01.03, 16:58
            Swego casu byla tu taka jedna kielcanka co sie Pigwa zwala choc nie wiedziala
            do konca co to. Zmarlo sie jej ze zmartwienia ze se nie moze po kielecku
            pogadac na obcyznie.Wywijala smata cale zycie, cyscila, nie godala i w koncu
            posla wachac kwiatki od spodu.Zawse chciala napisac slownik gwary kieleckiej
            ale jej nie bylo dane.Nie pomogla jej nawet koloratura w Pigwa jazz
            clubie.Kojfnela i tyle.Tera cvs konty...je jej nidokoncone dzielo.Mom juz
            gotowe dwa tomiska. Sukom wydawcy, tylko zeby byl tani i na poziomie, ksionc
            wyklucony.cvs.
          • Gość: Pogodny kielczanin Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 20:25
            w kielcach przeciez mawiaja: zimno jest na polu zamiast zimno jest na dworze!!
            • sisters Re: Słownik gwary kieleckiej? 13.01.03, 10:44
              Gość portalu: Pogodny kielczanin napisał(a):

              > w kielcach przeciez mawiaja: zimno jest na polu zamiast zimno jest na dworze!!

              Pochodzę ze Skarżyska i nigdy nie słyszałam, aby ktoś mówił ma polu zamiast na
              dworze.
              "Na polu" chyba mówi się w Krakowie.
              A z wyrazami "dźwi i wykąpe" zgadzam się, bo sama tak mówię i mąż mnie ciągle
              poprawia.
              Pozdrawiam
              • Gość: chrobot Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dyn.optonline.net 27.05.03, 06:13
                sisters napisała:

                > Gość portalu: Pogodny kielczanin napisał(a):
                >
                > > w kielcach przeciez mawiaja: zimno jest na polu zamiast zimno jest na dwor
                > ze!!
                >
                > Pochodzę ze Skarżyska i nigdy nie słyszałam, aby ktoś mówił ma polu zamiast
                na
                > dworze.
                > "Na polu" chyba mówi się w Krakowie.
                > A z wyrazami "dźwi i wykąpe" zgadzam się, bo sama tak mówię i mąż mnie ciągle
                > poprawia.
                > Pozdrawiam

                mieszkam w USA i gdy slysze, jak ktos mowi, ze idzie na pole to mnie krew
                zalewa!! dla mnie zalatuje to troche wichurą!!! a po 2 jak mozna powiedziec, ze
                idzie sie na pole skoro do cholery tu nei ma zadnego pola!! a na dwor zawsze
                mozna... pozdrawiam
                • Gość: dworek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 194.219.52.* 10.08.03, 23:06
                  Gość portalu: chrobot napisał(a):

                  > sisters napisała:
                  >
                  > > Gość portalu: Pogodny kielczanin napisał(a):
                  > >
                  > > > w kielcach przeciez mawiaja: zimno jest na polu zamiast zimno jest na
                  > dwor
                  > > ze!!
                  > >
                  > > Pochodzę ze Skarżyska i nigdy nie słyszałam, aby ktoś mówił ma polu zamias
                  > t
                  > na
                  > > dworze.
                  > > "Na polu" chyba mówi się w Krakowie.
                  > > A z wyrazami "dźwi i wykąpe" zgadzam się, bo sama tak mówię i mąż mnie cią
                  > gle
                  > > poprawia.
                  > > Pozdrawiam
                  >
                  > mieszkam w USA i gdy slysze, jak ktos mowi, ze idzie na pole to mnie krew
                  > zalewa!! dla mnie zalatuje to troche wichurą!!! a po 2 jak mozna powiedziec,
                  ze
                  >
                  > idzie sie na pole skoro do cholery tu nei ma zadnego pola!! a na dwor zawsze
                  > mozna... pozdrawiam


                  tylko tak
                  • Gość: polek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.lar.sch.gr 10.08.03, 23:08
                    Gość portalu: dworek napisał(a):

                    > Gość portalu: chrobot napisał(a):
                    >
                    > > sisters napisała:
                    > >
                    > > > Gość portalu: Pogodny kielczanin napisał(a):
                    > > >
                    > > > > w kielcach przeciez mawiaja: zimno jest na polu zamiast zimno je
                    > st na
                    > > dwor
                    > > > ze!!
                    > > >
                    > > > Pochodzę ze Skarżyska i nigdy nie słyszałam, aby ktoś mówił ma polu z
                    > amias
                    > > t
                    > > na
                    > > > dworze.
                    > > > "Na polu" chyba mówi się w Krakowie.
                    > > > A z wyrazami "dźwi i wykąpe" zgadzam się, bo sama tak mówię i mąż mni
                    > e cią
                    > > gle
                    > > > poprawia.
                    > > > Pozdrawiam
                    > >
                    > > mieszkam w USA i gdy slysze, jak ktos mowi, ze idzie na pole to mnie krew
                    > > zalewa!! dla mnie zalatuje to troche wichurą!!! a po 2 jak mozna powiedzie
                    > c,
                    > ze
                    > >
                    > > idzie sie na pole skoro do cholery tu nei ma zadnego pola!! a na dwor zaws
                    > ze
                    > > mozna... pozdrawiam
                    >
                    >
                    > tylko tak

                    tylko tak
                • Gość: doctorwho A u Nas w Ameryce... IP: 217.153.44.* 20.08.03, 15:48
                  to sie yeah różnie spika, ale to raczej rizon jest colorowych. no, a tera ide
                  zewnącz, zabrać oddechem chwile lekką swieżością.
                  baaay
              • Gość: Andrzej Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 15.06.04, 00:36
                Koło Skarżyska mówi się : NA DWORZU !!!!! a nie na dworze !!
            • Gość: bambuch Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 212.244.153.* 09.09.03, 20:23
              Gość portalu: Pogodny kielczanin napisał(a):

              > w kielcach przeciez mawiaja: zimno jest na polu zamiast zimno jest na
              dworze!!


              nieprawda, tak mówią na Śląsku
              • Gość: xtrmntr polanie IP: 195.205.185.* 01.11.03, 00:37
                Na żadnym Śląsku tylkow małopolsce i na Podkarpaciu.
            • Gość: maciek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.fbx.proxad.net 13.10.03, 20:17
              Na jakie pole ??? W polu to chlop koniem orze. Oczywistym jest ze w Kielcach
              mowi sie na dwor.
            • Gość: Fabio Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.spine.pl 28.12.04, 23:45
              Krakowianie i podhalanie w Kielcach z pewnością mówią "zimno jest na polu".
              Kielczanie w Kielcach na 100% mówią "zimno jest na dworze". Jaki z Ciebie
              kielczanin skoro tego nie wiesz??? Pewnie przyszywany...
      • Gość: Medalikarz Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.bis.czestochowa.pl 17.07.03, 19:02
        Gość portalu: wiecho napisał(a):

        > mam rodzine w Kielcach dziwilo mnie jak mowili my zrobili,my poszli zamiast
        > zrobilismy,poszlismy

        A brat mojej żony, choć urodził się w Częstochowie i w Kielcach nigdy nie był -
        też tak gada. Ciekawostką może być fakt, że w jego bliskim otoczeniu wszyscy
        mówią czystą polszczyzną

        Pozdrawiam Kielce i Szkieletczyznę
      • Gość: Fabio Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.spine.pl 28.12.04, 23:38
        Twoja rodzina chyba jest z Podpierdziałkowa Górnego w gminie Parzymiechy...
        Rozmawiałeś z nimi o tym????
    • stefan41 Re: Słownik gwary kieleckiej? 08.01.03, 21:39
      A co powiecie na takie formy, ktore slysze u mojego kolegi ze Skarzyska:

      na dworzu - to slysze wielokrotnie, takze od innych

      wychodz (powinno byc chyba przez O kreskowane, ale moj komputer nie ma takiej litery)

      Stefan
      • wacek13 Re: Słownik gwary kieleckiej? 11.01.03, 23:19
        Zgadza się !
        Zwrócił mi uwagę kumpel z Lublina , że my w okolicach Skarżyska mówimy " na
        dworzu " a nie jak inni na " na dworze "
        • Gość: Chlopak z Kamienne Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 02.08.03, 02:22
          wacek13 napisał:

          > Zgadza się !
          > Zwrócił mi uwagę kumpel z Lublina , że my w okolicach Skarżyska mówimy " na
          > dworzu " a nie jak inni na " na dworze "
          Tak! na dworzu !
          Ale też mowiło siE idE na miasto, nie do miasta.

          Pozdrawiam !
          • Gość: gostek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 22:21
            w Kiwlcach mowi sie ide do centrum, a nie do miasta, bo w miescie sie mieszka caly czas...
        • Gość: Niescyzoryk Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.01.04, 19:44
          Jeśli Już to "zgłośnij telewizor" w znaczeniu podgłoś telewizor.

          Pozdrawiam
          • Gość: Kiper Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 17:26
            Mówi się również;

            "włanczam telewizor" zamiast włączam
            w ogole to -ą zamiena sie na -on lub -om w Kielcach ofc:)
    • ckdezerter Re: Słownik gwary kieleckiej? 09.01.03, 07:26
      No to może jeszcze jedno. W Kielcach mówimy "trepki" a podobno nikt w całej
      Polsce tak nie mówi, powinno mówić się ciapki.
      • wacek13 Re: Słownik gwary kieleckiej? 11.01.03, 23:20
        W Poznaniu mówią LACZKI !!!
        • northside Re: Słownik gwary kieleckiej? 29.01.03, 00:47
          wacek13 napisał:

          > W Poznaniu mówią LACZKI !!!

          Tak i nie mają pojęcia jak można chodzić w ciapkach - ciapki to dla poznaniaków
          rodzaj wzorku na spódnicy czy plamy na psie
          • Gość: Zenek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.bct.bellsouth.net 16.01.04, 15:13
            Jak na psie to chyba juz raczej "laty". Przez polskie L z kreseczka, pisze z
            USA, nie mam polskich czczionek. Z gory przepraszam. Pozdrowienia dla
            wszystkich zakochanych w jezyku polskim. To rzeczywiscie najpiekniejszy jezyk
            swiata!!!!!!!!!
      • Gość: Bambuch Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 212.244.153.* 09.09.03, 20:27
        ckdezerter napisał:

        > No to może jeszcze jedno. W Kielcach mówimy "trepki" a podobno nikt w całej
        > Polsce tak nie mówi, powinno mówić się ciapki.


        Bingo! wg mnie to jest najbardziej charakterystyczne dla Kielczan słowo>
    • Gość: afilipinka Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 213.155.167.* 09.01.03, 20:41
      Hej!
      Pozdrowienia z Wroclawia! Tez mam rodzine w Kielcach i znam te
      charakterystyczne "złape i wykąpe". Pamietam tez , ze dawno moj kuzyn uzywal
      slowa "gościu" wtedy, gdy my mowilismy "facet", ewentualnie "typ" co nas, wtedy
      smarkaczy smieszylo teraz zdaje sie tak mowi pol Polski.
      • frog.wita Re: Słownik gwary kieleckiej? 12.01.03, 19:53
        Hi, a czy nasze stwierdzenie ze jedziemy na ostatni przystanek tez nie jest
        jakąś gwarą? Przeciez np w Łodzi mówi sie ze jedziemy na "krańcówkę", nasz
        bilet miesięczny w Łodzi jest np."migawką".
        Dziękulsja:-), pozdrawiam
      • verka.w Vitam z gornego slaska! 05.05.03, 11:21
        Gość portalu: afilipinka napisał(a):

        > Hej!
        > Pozdrowienia z Wroclawia! Tez mam rodzine w Kielcach i znam te
        > charakterystyczne "złape i wykąpe". Pamietam tez , ze dawno moj kuzyn uzywal
        > slowa "gościu" wtedy, gdy my mowilismy "facet", ewentualnie "typ" co nas,
        wtedy
        >
        > smarkaczy smieszylo teraz zdaje sie tak mowi pol Polski.

        Moj chlopak mieszka pochodzi z Kielc i rzeczywiscie czesto uzywa formy wlasnie
        wykape czy zlape, zreszta nie tylko on, gdzyz takich form uzywa rowniez jego
        mama, sasiedzi, znajomi. Nie poprawiam go, poniewaz jest to uzwane przez niego
        wylacznie w mowie, w pismie uzywa poprawnej polszczyzny.
        Pozdrovionka - Verka
    • Gość: Żul Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 12.01.03, 20:27
      no to napijmy się po kielecku: wóda, faja, wóda, faja
      • Gość: lala Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.pu.kielce.pl 13.01.03, 07:56
        U mnie na studiach mamy taki przedmiot jak "Sztuka komunikacji językowej".
        Pytałam się o naszą gwarę, a wykładowca- bardzo fajny facet - powiedział, że
        język świętokrzyski jest jednym z najczystszych języków w Polsce. Bardzo mało
        jest u nas jakiś dziwnych wyrazów. Natomiast podobno bardzo charakterystyczne
        jest właśnie - w niektórych wyrazach - zjadanie w 1 osobie liczby pojedynczej
        końcówek -ę, -ą. Można powiedzieć, że zamiast "ja" mówimy "on, ona, ono". Na
        przykład zamiast "ja wykąpię się" mówimy "ja wykąpie się".
        Super temat. Pozdrawiam.
        A "laczki" są niesamowite . :-)))))))))))
        • Gość: tomabrzy Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.01.03, 10:15
          Mylisz się nie mówimy "ja wykąpie się", mówimy "ja wykąpe sie"

          A słyszeliście takie słowa: żemy, bylimy, widzelimy.
          Albo zamist: podgłoś telewizor - podcisz telewizor
          Pozadrawiam
          • Gość: lala Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.pu.kielce.pl 14.01.03, 07:43
            Gość portalu: tomabrzy napisał(a):

            > Mylisz się nie mówimy "ja wykąpie się", mówimy "ja wykąpe sie"
            >
            > A słyszeliście takie słowa: żemy, bylimy, widzelimy.
            > Albo zamist: podgłoś telewizor - podcisz telewizor
            > Pozadrawiam


            Być może źle to napisałam, ale o wyrazach, które Ty podajesz pierwszy raz
            słyszę. Tak samo nigdy nie słyszałam, żeby ktoś mówił "idę na pole"
            zamiast "idę na dwór".
            • Gość: brda Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.look.ca 14.01.03, 20:37
              Dokladnie; ....ide na dwor !
          • Gość: slepowron Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dwi.uw.edu.pl / 192.168.0.* 01.08.03, 19:02
            i znów błąd. mówimy: "wykompe sie, umyje rence, wyłamie". zupełny brak ą i ę.
            przy okazji, wspaniała kompilacja, często używana "na dworzu" ;). pole jest
            typowo małopolskie. pzdr
          • Gość: maciek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.fbx.proxad.net 13.10.03, 20:25
            Nie podglos (zrob glosniej) a przyglos i odwrotnie przycisz. SUPER TEMAT :-)
          • Gość: Kiper Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.12.04, 17:31
            > A słyszeliście takie słowa: żemy, bylimy, widzelimy.
            > Albo zamist: podgłoś telewizor - podcisz telewizor

            jak wioze samochodem kogos to mowi "przycisz ogrzewanie" eheheheh
            coprawda jestem z Kielc i nie uzywam "przycisz" ale sporo osob tak mowi
    • stefan41 Re: Słownik gwary kieleckiej? 14.01.03, 20:08
      O ile dobrze pamietam pozanskie "laczki" to nie jest to samo co nasze trepki. W ten sposob okreslano cos, na co u
      nas mowi sie klapki, czyli to co sie zazwyczaj nosi na plazy. Kiedy jezdzilem tam na wakacje w latach 70-tych, a
      potem na studia, modne byly klapki zwane "motylki", bo mialy na przodzie motyla. I na to wlasnie mowiono "laczki". W
      radosnych czasch porzedniej epoki mozna bylo kupic tylko zolte "laczki".

      Stefan
      • Gość: noname Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.03, 00:06
        bardzo fajny temat. A teraz do rzeczy.
        Z laczkami spotkałem się po raz pierwszy w wojsku w Poznaniu. Tym słowem
        określano klapki. Służyły mi jeszcze długo po wojsku.
        Z kieleckiego charakterystycznym zwrotem jest że "coś jest prawie". Oznacza,
        że pasuje np buty. Kolejne wyrażenie "bułka chleba", oznaczające bochenek
        chleba. Dalej : "dwie litry mleka". ??? Często też spotykam wyrażenia z
        końcówką -ły w czasownikach, a powinno być -li; np. one zrobiły, a nie oni
        zrobili w sytuacji gdy byli sami mężczyźni lub towarzystwo mieszane.
        Te spostrzeżenia są z Ostrowca, a ja z centralnej Polski.
        Pozdrawiam
        • Gość: lala Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.pu.kielce.pl 15.01.03, 07:56
          Chyba za bardzo chcemy odszukać charakterystyczne wyrazy dla Naszego
          województwa i trochę się zagalopowaliśmy.
          Co to znaczy "bułka chleba" ???
          Tyle lat żyję w Kielcach i o niektórych wyrazach pierwszy raz słyszę na tym
          forum.
          No, ... z drugiej strony skoro psługuję się tą mową na codzień, to rzeczywiście
          na niektóre wyrazy, czy zdania mogę nie zwracać uwagi.
          Ale bez zbytniej przesady .....

          • ckdezerter Re: Słownik gwary kieleckiej? 15.01.03, 08:05
            Gość portalu: lala napisał(a):

            > Chyba za bardzo chcemy odszukać charakterystyczne wyrazy dla Naszego
            > województwa i trochę się zagalopowaliśmy.
            > Co to znaczy "bułka chleba" ???
            > Tyle lat żyję w Kielcach i o niektórych wyrazach pierwszy raz słyszę na tym
            > forum.
            > No, ... z drugiej strony skoro psługuję się tą mową na codzień, to
            rzeczywiście
            >
            > na niektóre wyrazy, czy zdania mogę nie zwracać uwagi.
            > Ale bez zbytniej przesady .....
            >

            Osobiście słyszałem powiedzenie bułka chleba ale na kieleckiej wsi, nigdy w
            samych Kielcach.
            • kosz.marny Re: Słownik gwary kieleckiej? 15.01.03, 08:36
              ckdezerter napisał:

              >
              > Osobiście słyszałem powiedzenie bułka chleba ale na kieleckiej wsi, nigdy w
              > samych Kielcach.

              "BUŁKA CHLEBA"????? ale cyrk :-)))
              Nie spotkałem się z tym wyrażeniem, bardzo interesujące :-)

              Słyszałem natomiast "półtorej litry", "półtorej chleba" - ale to od kolegi z
              południowej Kielecczyzny.
              Charakterystyczne (chyba nie dla samych Kielczan, ale może bardziej dla wsi
              podkieleckich) jest rzeczywiście obcinanie "-śmy": "byli my, robili my,
              przyszli my" lub nawet "my byli, my robili, my przyszli".
              Jak my weszli na to forum, to napisali my co wiemy :-)
              pzdr
          • Gość: elas Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.markom.krakow.pl 17.07.03, 19:00
            Rzeczywiscie w Kielcacm mówi się / a przynajmniej - mówiło/ bułka chleba.
            Miałam z tym śmieszną przygodę na poczatku pobytu w Krakowie. Rozmowa:
            -Jest chleb?
            - Jest
            - Proszę pół bułki ...
            a w sklepie buleczki były maleńkie Pamiętam minę sprzedawczyni, prawie zbierała
            się którąś kroić
        • Gość: maciek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.fbx.proxad.net 13.10.03, 20:29
          DWIE LITRY MLEKA ??? To nie w Kielcach.
      • Gość: seresk Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.skarzysko.sdi.tpnet.pl 15.11.03, 21:15
        trepki są kieleckie?? moich znajomuch z północnej polski do łez rozbawiły
        ciapcie, ciapki, jeszcze kiedy dodałam papucie...
    • Gość: madmax Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 31.01.03, 14:00
      kurna macana!!! co tu pierdylić o gwarze przecie my wszyscy kulturalne
    • Gość: Angie gwara kielecka IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.03, 22:22
      Moja babcia z Bliżyna nieraz potrafi przytekscić !!
      np. Choćwa ! = chodźmy
      Zróbta ! = zróbcie
      Chyli on na grubs czyli Jaki on gruby
      Oraz tradycyjny Kuń - jade na kuniu
      oraz rewelacja : oprzyboś - np. być oprzyboś czyli z gołymi
      nogami, boso, bez skarpet, rajstop
      • Gość: Seba Re: gwara kielecka IP: *.sloneczne.fly.pl 03.04.03, 11:04
        Dosc charakterysyczne dla kieleckiego slownictwa jest dodawanie do
        wyrazow "prze" (szczegolnie wsrod mlodziezy) np. przezajebiste, przeh..we. Moj
        kumpel ktory studiuje w Lublinie mowi ze tamtejsi studenci poznaja kieleckich
        po tym wlasnie. Druga sprawa do slowo "kasa" czyli pieniadze. Rowniez uzywa sie
        go prawie wylacznie w CK>
        • Gość: NIUNIO Re: gwara kielecka IP: *.netia.pl 06.04.03, 11:48
          Najbardziej charakterystyczne:
          wykompę zamiast wykompię
          oni były zamiast byli
          co do słowa "kasa", to jest używane również w innych częściach kraju.
      • Gość: serek Re: gwara kielecka IP: *.skarzysko.sdi.tpnet.pl 15.11.03, 21:09
        Od zawsze mieszkam w naszym świetokszyskim, a wiekszosci dziwolągów słownych
        nie słyszałam, przynajmniej wśród autochtonów. Wierzę, że mamy skłonność do
        kompe, łape i nie lubimy "ę" na końcu. natomiast sama czasem wplatam nasze
        regionalizmy : choćta, zróbta, pójdź - slomą w butach wówczas szeleszcze, ale
        lubie to.
        i zawsze mówię "na dworzu"
        a popros Kunia - mieszkam w Kuńskim
    • Gość: 2mek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 10:14
      nie jestem pewien czy to typowo kieleckie ale wyraz "ino" używany
      zamiast "tylko".

      Pamiętam że kiedyś pytałem kuzyna o jakiś plan
      - czy to jest mapa Inowrocławia?
      - nie, to nie jest mapa Inowrocłwia ino Wrocławia.
      - znaczy Inowrocławia?
      - nie .... itd

      Nie mogliśmy się dogadać dopóki nie wziąłem planu z jego ręki i sam nie
      przeczytałem.

      Co do kąpe to jest on również znakiem rozpoznawczym ludzi z Zagłębia -
      prawdopodobnie przywędrował z kieleckiego (jest na pewno używany tylko w tym
      rejonie Polski).

      A te poznańskie laczki to w końcu ciapki (w znaczeniu wzoru na tkaninie) czy
      może jednak laćki, trepki czy jak ja bym to nazwał klapki (czyli rodzaj obuwia).
      • Gość: BBB Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 06.04.03, 10:31
        W Kielcach nie używa się "ino" i "tylko" lecz "lecz"
        Baj!
        • Gość: Jakub Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 06.04.03, 10:49
          Sam się lecz...!!! :))

          (W Kielcach, na forum GW, rzeczywiście często odsyłają Polaków do lekarza.
          Dziwna choroba, ta Polska.)
        • Gość: 2mek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.acn.waw.pl 06.04.03, 10:50
          Szczerze mówiąc nie pisałem o Kielcach bo bywam tam bardzo żadko. Moja
          znajomość kielecczyzny to tereny na pograniczu z woj. małopolskim, które do
          rozbiorów należały do woj. krakowskiego.

          Przy okazji. w tym kawałku kielecczyzny gdy dziecko zrobi sobie krzywdę mówi
          się ziazia (czasami również ostrzgając przed czymś gorącym lub niebezpiecznym).
          Natomiast w innych regionach polski spotkałem się z kuku.

          Wiecie może coś na ten temat?
          • stefan41 Re: S?ownik gwary kieleckiej? 07.04.03, 01:52
            Ja, przyznam sie szczerze, nie wiem.

            A co powiecie o "se", czyli kup se, zrob se, itp. Czy to jest jakas skrotowa
            forma od "sobie" ? Czy to moze cos lokalnego?

            Stefan
            • Gość: jurek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 00:03
              stefan41 napisał:

              > Ja, przyznam sie szczerze, nie wiem.
              >
              > A co powiecie o "se", czyli kup se, zrob se, itp. Czy to jest jakas skrotowa
              > forma od "sobie" ? Czy to moze cos lokalnego?
              >
              Ja mowie zawsze sobie,poniewaz bardzo dbam o mysli ktore wypowiadam,ale wiem ze
              w wielu przypadkach wypowiadam sie szybko i odbiorca slyszy "se" zamiast sobie.
          • 100kowka Re: Słownik gwary kieleckiej? 13.09.04, 00:00
            Na Śląsku "ziazia"= ała
        • Gość: Mały Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 26.05.03, 23:36
          Ino słyszę bardzo często !! (Skarżysko)
    • Gość: 2mek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.acn.waw.pl 07.04.03, 20:09
      Jeszcze jedno.

      Wydaje mi się że w kieleckim na gałązkę drzewa mówi się czasami "chabinka" (a
      może habinka). W innym częściach kraju słyszałem określenie "witka"
    • Gość: Bosman Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 07.04.03, 22:09
      A czy kieleckie nie jest : Cho-no tu !! w sensie : Chodź tu !!
      • Gość: olo Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 01:46
        A słynne idze idze ?
        • Gość: m Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 193.114.111.* 08.04.03, 16:34
          Dlaczego w Kielcach mowi sie:
          - "w poblizu bazar" a nie (moim zdaniem) w poblizu jesli juz mowimy o liczbie
          mnogiej "bazarow".
          A w ogole to powinno byc: skoro jest bazar to w poblizu "bazaru" a nie jakichs
          bazar.
          dlaczego mowi sie: ide na bazary, anie ide na bazar (jeden a nie na setki)
          co wy na to?
        • Gość: Bosman Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 08.04.03, 23:27
          Idze, idze to typowe krakowskie !! ( centusie !!)
          • asa111 Re: Słownik gwary kieleckiej? 03.05.03, 18:09
            Cześć!Też chwilowo przebywam w Kielcach.Co mnie tu zaskoczyło odnośnie
            słownictwa to na pewno takie określenia jak "trepki", czy "ciapki" na
            określenie tego co u nas-rejon Krakowa-nazywamy "pantoflami". Nie wspomne już o
            wspanialym "wchódź" zamiast "wchodź", "na dworzu" zamiast "na polu"(to przejaw
            naszej gwary). Na razie tyle pamiętam, ale ciągle coś nowego odkrywam w mowie
            kieleckiej:)
            • Gość: ziomek Widzę,że spodobał sie pomysł z forum Cz-wy IP: 212.87.232.* 17.07.03, 08:40
              sprzed 2 lat. Gratulacje!
        • Gość: bredo Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 145.48.176.* 13.01.04, 13:20
          Kiedys ze znajomymi drazylismy temat i:
          w Kielcach: isc pieszo, kredki swiecowe i olowkowe, zjem kislu, rozumiem, ej
          ty, w podworzu, tak, kotlet, lozysko,

          Gdzie indziej: isc na nogach, kredki woskowe i drewniane, zjem kisielu,
          rozumie, w podworcu, jo, sznycel, koszyczek,
    • Gość: Anik Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 17.07.03, 09:32
      A jak to jest z bułką wrocławską? W K-cach chyba to długa bułka, a w Krakowie-
      angielka.Moja koleżanka z Gorlic próbowała ją kupić jako "wekę", nikt nie
      wiedział o co chodzi.
      • maryimary Re: Słownik gwary kieleckiej? 17.07.03, 22:13
        W Krakowie nie sprzedają żadnych angielek tylk weki! Pozdrawiam
        świętokrzyskich górali( i góralki też).
        • Gość: Super DJ Heniu Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.freeway.pl / 172.16.0.* 20.07.03, 10:04
          maryimary napisała:

          > W Krakowie nie sprzedają żadnych angielek tylk weki! Pozdrawiam
          > świętokrzyskich górali( i góralki też).

          Weki to som słoiki z ogórkami a nie bułki. A w Białymstoku mówią "mama dała
          dla mnie kanapki" zamiast "mama dała mnie kanapki"
          • Gość: w_lessie Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.pu.kielce.pl 29.07.03, 19:28
            Chciałbym wrócić do wątku o dworze i dworzu (w Krakowie na polu).
            Myślę że chłopi (na Podhalu hłopi) z kieleckiego a i z innych stron Polski
            chodzili czasem na dwór (szlachecki, z drzewa, lecz podmurowany!) ponieważ byli
            obowiązani odrabiać tam pańszczyznę (odrabiali ją wprawdzie najczęściej w polu,
            nie w budynku). A ponieważ większość życia spędzali poza domem, nie mieli
            pewnie sprecyzowanego wyrażenia na wyjście z domu na zewnątrz, a wyrażenie "na
            dwór" przeszło na czasy, kiedy już odrabiać pańszczyzny nie trzeba. Krakowiacy
            wychodzili na własne pola i po dziś dzień wychodzą na pole. Wychodziło się też
            na podwórko, w wyniku czego było się na podwórku (końcówka u) i przeszło od
            podwórka na dwór (jak się domyślam). Poprawna forma chyba rzeczywiście "na
            dworze". A może to po to, aby odróżnić dwór jako budynek i dwór jako miejsce
            poza budynkiem. Mój dziadek (z kieleckiego) raczej nie wychodził na dwór, a na
            podwórze lub na pole (kiedy szedł rzeczywiście na pole) albo do lasu (a był w
            leśsie (nie mylić z glebą lessową), nie w lesie), albo na wieś itd.
            To tyle moich domysłów, chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej o tym "dworzu"
            od jakiegoś Wielkiego Językoznawcy (no, może na początek po prostu językoznawcy)
          • Gość: koala Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.flow.com.au 01.08.03, 15:32
            "mama dala mnie kanapki" czy "mama dala mi kanapki"? uolaboga!
            • Gość: koala Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.flow.com.au 01.08.03, 15:52
              warszawskie raczej niz kieleckie jest uzywanie "mnie" w miejsce "mi".
              kieleckie "taczki" to w wwie "taczka", a "bliny" to placki ziemniaczane.
              • Gość: chlopak z Kamienne Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 03.08.03, 12:43
                Gość portalu: koala napisał(a):


                > kieleckie "taczki" to w wwie "taczka", a "bliny" to placki ziemniaczane.

                Rzeczywiście, w kielekIM tak mówią. Choć poprawna nazwa to " ta taczka".
                Bliny, tak to placki ziemniaczane, ale i kartoflane, tak jak mąka kartoflana.
                Co do "ino" to częste ale na wsi kieleckiej.Może i w moim Skarzysku, tam też
                często słyszałem ino wezme, ino pójde na miasto.
                Gwara kielecka to nie gwara miasta Kielce. To gwara regionu kieleckiego.
                Mam wrażenie,że miasto Kielce nie jest to reprezentatywne, sporo tam juz nie
                kieleckich, nie rodowitych scyzoryków.
                • claudio1 Re: Słownik gwary kieleckiej? 28.12.04, 09:59
                  rejon piekoszowa rynkoszyna i okolic,jadac pociagiem padslyszalem opowisc dwoch
                  mlodych ,korzy moim zdaniem opowiadali o przebigu wesela.cytje:WSYSCY TAK PIELI
                  A POTEM TAK SIE BIELI I TAK SIE POKRWAWIELI
            • Gość: ;-) Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.08.03, 19:39
              Łolaboga łukradli mnie ino samochłód...!!!
              • Gość: koala Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.flow.com.au 02.08.03, 01:16
                uomatkojedyno! polecis teroz przez samochodu bez wies. a ludzie sie smiejom.
                • Gość: krol Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 05.08.03, 00:58
                  Zauważyłem, że ludzie mieszkający na wsi lub pochądzący ze wsi a mieszkający w
                  mieście używają dla rzeczy odmiany takiej jak dla osób np. "znalazłem sześciu
                  grzybów" zamiast sześć grzybów albo "zjadłem czterech naleśników"
                  • Gość: mc Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.centertel.pl 05.08.03, 10:09
                    a czy zwrociliscie uwage na akcent kielecczyzny?
                    jest stawiany na pierwsza (!) sylabe, a nie na przedostatnia...
                    np.: dla-czego?


                    ps. w Radomiu bulka wroclawska to gryzka (gryska) ....

                    pozdrowka
                    • Gość: 2be Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 10.08.03, 15:38
                      tak, tak z tym akcentem przynajmniej w moim przypadku się zgadza, od paru lat
                      mieszkam w Poznaniu i tu cały czas ludzie zwracają uwagę na mój akcent
                      np. "po'czekajcie"

                      załape się, kopne itd. to też normalka

                      jak byłem mały to pamiętam,że mówiło się "ziach" na gdy się ktoś skaleczył

                      "se" mówi się również np. w wielkopolsce

                      "chono tu" - ja tak mówię (czasami :-)) ale czy to takie nasze?

                      a co powiecie na "ramkę fajek" czy to też jest kieleckie? ja się z tym często
                      spotykam

                      jeszcze jedno, spróbujcie zapytać kogoś spoza kielc co to jest "strugaczka"
                      (dla obcych temperówka) gwarantuję, że nikt nie będzie wiedział!

                      pozdruffka

                      • Gość: BarbaraB Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 217.96.23.* 10.08.03, 22:36
                        ja urodziłam się na Dolnym Śląsku i tam mówiono: KAPCIE=TREPKI,LACZKI ITP.; IDĘ
                        NA DWÓR,STRUGACZKA= TEMPERÓWKA, NATOMIAST W KIELCACH GDZIE MIAŁAM PRZYJEMNOŚĆ
                        MIESZKAĆ PRZEZ 4 LATA, NIE DOSZUKAŁAM SIĘ RAŻĄCYCH NALECIAŁOŚCI. POCZĄTKOWO
                        REAGOWAŁAM NA ; KĄPE, ZŁAPE, KŁAME ALE Z CZASEM PRZYZWYCZAIŁAM SIĘ. A KONIA Z
                        RZĘDEM TEMU KTO WIE CO TO TAKIEGO "PYTKA" W KIELECKIEM POZDRAWIAM
                        • Gość: o_kąpaniu Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.pu.kielce.pl 11.08.03, 10:59
                          Kąpe, łape itd. to moim zdaniem w celu sprecyzowania osoby bez wymieniania jej
                          explicite. Np. w wyrażeniu "wykąpię cię" wszystko jest w porządku jeśli powie
                          się to "ę" na końcu. Ale w kieleckim (kieleckiem, a zresztą nie tylko) się
                          zwykle tak nie mówi. Gdyby więc powiedzieć "wykompie cie", ten do kogo mówimy
                          (np. matka mówi do dziecka) nie wiedziałby, kto go wykąpie. A gdy
                          powie "wykompe cie", przykładowe dziecko wie że to właśnie ona je wykąpie. Co i
                          tak nie zmienia faktu, że w niektórych słowach i tak pierwsza i trzecia osoba
                          pozostaje taka sama, np. w czasie kąpieli dziecko powie tejże mamie "obleje
                          cie" i nie ma sposobu, żeby z postaci słowa "obleje" (bez użycia "ę")
                          wywnioskować, kto mianowicie to zrobi. Można wywnioskować chyba tylko z
                          kontekstu.
                        • Gość: 2be Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 11.08.03, 14:53
                          pytka?
                          kucyk, warkoczyk?
                          • Gość: Aris Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kolporter.com.pl 12.08.03, 10:06
                            pytka to faktycznie w naszym kieleckim słowniku warkoczyk. Może śmiesznie to
                            brzmi, ale tak jest. Chociaż jestem rodowitą kielczanką dopiero ostatnio
                            zaczęłam zwracać uwagę na to, że niektórzy mówią
                            zamiast "trochę", "troszkę" "trochu" bądź "troszku". Podobnie nie dawno dopiero
                            do mnie dotarło, że np. mam dwóch psów, albo wypaliłem dopiero czterech
                            papierosów.

                            Pozdrawiam wszystkich z Kielc
                            • Gość: Wiesiek. Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 12.08.03, 21:07
                              A zzuwali buty? A może codzili na przyboś ?
                              • Gość: Aris Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kolporter.com.pl 13.08.03, 10:06
                                Wydaje mi się, że określenie zzuwali buy nie jest nasze. Chodzili na przyboś
                                już bardziej
                                • Gość: oginiż Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dsl.chcgil.ameritech.net 19.01.04, 23:52
                                  Gość portalu: Aris napisał(a):

                                  > Wydaje mi się, że określenie zzuwali buy nie jest nasze. Chodzili na przyboś
                                  > już bardziej

                                  a jest mozliwe ZzizuLa na pyZy ?

                                  Jakei jest zastosowanie slowa pyZ perz perzowisko,

                                  czy zostaLo coS z pyZenia siE mLo (dopiero teraz zauważyłem że mam tuĄĘŁ:) te
                                  duże litery tomiły byś z kreskami.

                                  Pytam o żizuła czy wlaściwie żiżżuła bo tłumaczę bardzo starą księgę i może
                                  sięgać czasu (a sam nie wiem jak dawnego)
                              • Gość: Andrzej Boso IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 19.08.03, 21:38
                                Moja babcia ( okolice Skarżyska ) mówi : oprzyboś czyli chodzić boso
                                • Gość: Pincz Re: Twoja babci mowi po polsku IP: *.MAN.atcom.net.pl 20.08.03, 14:06
                                  Przybos, na przybos, oprzybos - to najczystsza polszczyzna, a nie gwara. To co
                                  wiekszosc z was za gware uwaza jest czysto polskie. To was oglupiono
                                  zurzedniczalym, topornym jezykiem codziennych gazet i tvp
                                  • Gość: Andrzej Re: Twoja babci mowi po polsku IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 20.08.03, 20:03
                                    Ale na osoby uzywające takich " staromodnych" słów patrzymy jak na dziwaków !
                                • Gość: Wiesiek. Re: Boso IP: *.sandomierz.sdi.tpnet.pl 23.08.03, 22:45
                                  Gość portalu: Andrzej napisał(a):

                                  > Moja babcia ( okolice Skarżyska ) mówi : oprzyboś czyli chodzić boso
                                  Przyboś, tak słyszałam. Nie słyszałem oprzyboś. Ale to zawsze określało
                                  " obucie bez skarpotki, pończochy, czyli goła stopa w bucie. Nie mówiło się
                                  natomiast naprzyboś w sensie na bosaka, boso.
                                  Ja też ze Skarżyska.
                                • Gość: nika Re: Słownik gwary kieleckiej IP: *.complex.com.pl 06.01.04, 10:59
                                  A może ktoś może coś powiedzieć na temat określenia: kiejsiejsy chleb? ( zdaje
                                  mi się, ze chodziło o świeży, dzisiejszy). Slyszałam to bardzo często od ludzi
                                  na wsi pod Chęcinami. Pozdrawiam
                          • asiaskarzysko Co zrobiliśmy na naszym portalu z gwarą kielecką;) 22.12.04, 11:35
                            Otóż na forum pokazał się temat odnośnie gwary skarżyskiej - czyli nazw
                            budynków ,lokali itp. jakie były kiedyś, a jak są nazywane dzisiaj. Tyczy się
                            to także nazw ulic, osiedli, rzek, wszystkiego,
                            Z wypowiedzi na forum i pozostałych info stworzony został "SKARŻYSKI SŁOWNIK
                            REGIOLANLY" <lol>. Można powspominać i się pośmiać - kreatywność internautów ze
                            Skarżyska i okolic zaowocowała !
                            P.s Wszystkie nazwy są prawdziwe :-))

                            www.skarzysko.org/modules.php?name=Encyclopedia&op=list_content&eid=1
                            Polecam się na przyszlość ;) Asia
                    • Gość: Bambuch Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 212.244.153.* 09.09.03, 20:38
                      Jest takie powiedzonko "W cały świat" - typowo kieleckie
                    • Gość: serek Wchódź, pójdź są piękne IP: *.skarzysko.sdi.tpnet.pl 15.11.03, 21:34
                      ja równierz "na dworzu", a "zjadłem dwóch naleśników, dwie litry mleka" - są w
                      pełni zrozumiałe i a pozostawiaja nas z lekko rozkołysanymi zmysłami
          • Gość: Bambuch Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 212.244.153.* 09.09.03, 20:35
            Gość portalu: Super DJ Heniu napisał(a):

            > maryimary napisała:
            >
            > > W Krakowie nie sprzedają żadnych angielek tylk weki! Pozdrawiam
            > > świętokrzyskich górali( i góralki też).
            >
            > Weki to som słoiki z ogórkami a nie bułki. A w Białymstoku mówią "mama dała
            > dla mnie kanapki" zamiast "mama dała mnie kanapki"

            Heniutka, "mama dała mi kanapki" mi, kapewu?
      • Gość: gladiatorek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 80.48.119.* 22.12.04, 23:44
        Ta długa bułka w Kielcach nazywa sie "wrocławską" a we Wrocławiu "kielecką":)
        Bułka kielecka na Dolnym Śląsku jest popularna ,zwłaszcza we
        Wrocławiu ,świdnicy czy Wałbrzychu.
        Zawsze mnie to bawiło,gdy jestem w tamtych stronach.
    • Gość: wpo Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: uroczysko:* / 10.140.18.* 25.08.03, 05:11
      Strasznie fajny watek! Mi, podczas pracy i zycia w Warszawie (a pracowalem i zylem wsrod ludzi z roznych stron Polski) zwracano uwage tylko na brak "ę" w końcówkach czyli klasyczne "wykąpe", "kłame" itd.

      Zgadzam sie z opinią jednego z forumowiczów, że należy zrobić podział między językiem kieleckim a językiem wsi i miasteczek podkieleckich. Sam jestem od 28 lat, czyli od urodzenia Kielczaninem, ale niektóre opinie co do języka bardzo mnie dziwią.

      Patrząc na sprawę podziału z innej strony proponuję zwrócić uwagę na aspekt urbanizacji kraju. Czy ktos wie ile osób mieszkało w Kielcach przed 2. Wojną a ile napłynęło po wojnie (zapewne z okolic)? Ciekawe czy ktos potrafi mi powiedzieć jak wypadają pod tym względem Kielce w porównaniu do innych miast (ja nie wiem)?

      Pozdroofki!

      WPO
      • Gość: chłopok Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 213.208.13.* 03.09.03, 15:39
        Gorąco polecam wizytę w skansenie wsi polskiej w Tokarni: gdy się zobaczy jak
        duże są różnice między architekturą domów czy strojami pomiędzy wsią
        podkielecka, konecką, okolic Jędrzejowa, czy Staszowa (a to przecież czasem
        kilkanaście kilometrów!), to nie dziwi, że po zmieszaniu tego z polszczyzną
        Żeromskiego z Klerykowa wychodzą bardzo indywidualne cechy. Moja babcia spod
        Kielc mówiła charakterystyczną gwarą, która dla niej była normalnym mówionym
        językiem, ale teraz już mało kto tak we wsi mówi, bo telewizja tworzy
        ujednolicony wzorzec. Wiele z wymienionych w tym wątku przykładów jest mi
        kompletnie obcych, ale na pewno babcia chodziła "do lassu" na jagody, "na dwór"
        kiedy wychodziła z domu, kierowała się "od sie" albo "k'sobie" (do dziś nie
        pamiętam, które jest prawo, a które lewo), a na wszystkie moje opowieści
        dziwiła się: "powiados! dopiro!". Podsumowaniem rozmowy było "ło, zastanowinie
        ludzkie na świcie!". Ale najbardziej charakterystycznym słowem na wsi
        był "pociotek" - tak się mówiło o kilku ludziach z dalekiej rodziny, ale nie
        wiem dokładnie, jakie to jest pokrewieństwo (chyba coś bardziej skomplikowanego
        niż "śwagier", jak mówią na mnie). Na pewno moi kuzyni kiedy szli do szkoły
        musieli szybko pozbyć się wymowy bez kropek, bo nauczyciele
        tępili: "dajze", "pudź tu", "łodyjdź" no i wszechobecne "ino" (ale to jest już
        chyba wspólne z wsią polską w innych regionach, co udowodnił Leszek w Daleko od
        szosy - jego rodzice mieszkali gdzieś pod Łodzią).
        • Gość: 2mek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.acn.waw.pl 18.09.03, 22:23
          Trzeba pamiętać że kielecczyzna w obecnych granicach powstała dopiero w połowie
          XIXw.
          Wcześniej Jędrzejów i na południe to było krakowskie. To zresztą widać po
          strojach które są bliższe krakowskim.
          Mam kilka książek Oskara Langego "Lud jego zwyczaje, mowa....". m.in tomiki o
          krakowski i kielecki. Niestety koncentrują się one na okolicach głównych miast a
          brak prawdziwych wygwizdówków.

          Moja babcia ma zabawny zwyczaj wymowy wyrazów kończących się na -cja.
          Policja to policyjo, konstytucja to konstytucyjo itd.
          • 100kowka Re: Słownik gwary kieleckiej? 20.08.04, 21:36
            Powitać,
            Chyba jesteśmy z tej samej parafii. Czy potrafisz bez pomocy babci przełożyć z
            nasego na polski:
            "Stawialimy kole grzomby brodełko. Nafrygołem sie chowiorków jak nie wim co. Na
            kóniec jak ino Tata sie spleźli na zimie, brodełecko obaliło sie za grzombe na
            Franoskowe stajonko".
            Pozdrawiam Babcię i Ciebie.
    • Gość: Geron Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 26.08.03, 19:23
      Super nawijka !!! Można wiele się dowiedzieć o naszych świętokrzyskich
      stronach !! Proszę o więcej !!!
    • dialektolog Re: Słownik gwary kieleckiej? 13.09.03, 16:24
      Właściwie istnieje. Jest to kilkusetstronicowa w sumie publikacja autorstwa
      prof. Karola Dejny (ur. 1911), pracującego na Uniwerytecie Łódzkim.
      Jest to "Słownictwo ludowe z terenu województw kieleckiego i łódzkiego": A-
      B: "Rozprawy Komisji Językowej Łódzkiego Towarzystwa Naukowego" 20, 1974, s.
      189-277; C-D: jw., 21, 1975, s. 135-290; E-J: jw., 22, 1976, s. 135-268; K:
      jw., 23, 1977, s. 147-290; L-M: jw., 24, 1978, s. 149-274; N-Ó: jw., 25, 1979,
      s. 123-276; Pa-Por: jw., 26, 1980, s. 117-257; Pos-R: jw., 27, 1981, s. 129-
      281; Sa-Sy: jw., 28, 1982, s. 119-261; Szu-U: jw., 29, 1983, s. 83-233; W: jw.,
      30, 1984, s. 91-213; Z-Ż: jw., 31, 1985, s. 143-265.
      Bardzo interesujące.
      A z kieleckich uczonych to chyba dr Stanisław Cygan z polonistyki na Akademii
      Świętokrzyskiej na gwarach najlepiej się zna.

      Jestem zbudowany, że się Forumowicze językiem Kielc i Regionu sami z siebie
      zajęli.

      D.
      • wacek13 Re: Słownik gwary kieleckiej? 12.10.03, 19:26
        A czy coś na ten temat znajdziemy w sieci ??
    • Gość: Dalas Bździny !!! IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 14.09.03, 19:54
      Dzisiaj u babci w Bliżynie usłyszałem, że :
      "... ta kiszona kapusta jest niedobra BO ŚMIERDZI BŹDZINAMI " !!!!!
      Super zajawka !!
    • Gość: Kazol Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 18.09.03, 20:10
      NIezłe !!! Popierom !!!
      • Gość: bb Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.man.polbox.pl 19.09.03, 11:16
        ja pochodzę z Koniecpola (kiedyś to było woj. kieleckie, potem częstochowskie a
        teraz śląskie) i u nas mówi się "chapcie" a nie kapcie, a forma "wykąpe się"
        też tu nagminnie jest używana. Wyraz "tylko" zastępowany jest wyrazem "ino". To
        akurat mnie wkurza. Niektórzy starsi mieszkańcy nie wymawiają też "Ł" dzięki
        czemu można usłyszeć opata, okieć itp. Jak sobie coś jeszcze przypomnę to się
        odezwę.
        Pozdrawiam.
    • Gość: Kazek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 09.10.03, 18:27
      Niezłe zajawki !!
      Proszę o więcej !!!
    • Gość: gosciu Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.fbx.proxad.net 13.10.03, 20:38
      Czy w innych czesciach Polski tez uzwywa sie slowa " kipa"
    • Gość: dvd Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.visp.energis.pl 25.10.03, 08:03
      Spotakałem się z uporczywym przypisywaniem różnym przedmiotom rodzaju żeńskiego
      np: beretka, drzwiczka albo parapetka
    • Gość: gostek Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 01.11.03, 22:32
      W Kilecach mowi sie "wyłanczać" zamiast "wyłączać"
      • Gość: Z Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: 212.244.6.* 12.11.03, 19:10
        Ja też tak mówię, bo wydaje mi się, że lepiej to brzmi w kontekście czynności
        niedokonanej. Chciałabym wspomnieć jeszcze o słowie "latoś" (tzn tego roku )
        używanym przez moją babcię pochodzacą z okolic Radomska oraz "taić" ryż, czy
        kaszę (tzn gotować w specjalny sposób). Wprawdzie już od przeszło 20 lat nie
        mieszkam w Kielcach , ale bywam u rodziny niemal w kazdym miesiącu. Irytuje
        mnie nazwa "Sienkiewka" funkcjonujaca chyba od niedawna i nie używana, przez
        większośc moich znajomych
        pozdr. Z
      • Gość: nac Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.hist.uj.edu.pl 20.11.03, 13:46
        tak to sie mowi w calej polsce i mowi sie zle...
    • Gość: dj_masal Re: Słownik gwary kieleckiej? IP: *.sgh.waw.pl / *.sgh.waw.pl 20.11.03, 18:17
      ja kontynuując wątek strugaczek: przeprowadziłem badania w moim warszawskim
      akademiku, bardzo ciekawe. Większość faktycznie nie wie, co to strugaczka -
      zwłaszcza warszawiacy. Ale ludzie z małopolski już tego używają. Za to
      absolutny hit w regionie bydgoskim: tam nie znają żadnych strugaczek, nie
      wiedzą co to temperówka, bo mówią na to OSTRZÓŁKA!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka