IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:43
A co tak ostatnio ucichło o Agencji?
Czyżby jakies zmiany...na lepsze?
Obserwuj wątek
    • Gość: zuzia Re: ARiMR IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.05.06, 16:50
      Nadchodzi Gosiewska !
    • Gość: rolnik Re: ARiMR IP: 82.139.30.* 24.05.06, 19:34
      Czy Beata Gosiewska będzie kierować oddziałem rządowej agencji?
      Posada dla żony

      KIELCE. WARSZAWA. Żona świętokrzyskiego posła PiS Przemysława Gosiewskiego
      właśnie dostała posadę w Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Choć
      ona kategorycznie temu zaprzecza, chodzą słuchy, że szykowana jest na szefa
      świętokrzyskiego oddziału agencji.

      Beata Gosiewska została przyjęta do centrali ARiMR w tym miesiącu. Właśnie
      skończył jej się urlop wychowawczy, ale do Agencji Rynku Rolnego - gdzie przed
      odejściem na urlop przepracowała niecały rok - już nie wróciła.

      Jej pojawienie się w siedzibie ARiMR wzbudziło wśród pracowników prawdziwą
      sensację. - W końcu to żona najważniejszego obecnie posła! Chodzą słuchy, że jak
      się trochę zorientuje w pracy to dostanie nominację na szefa oddziału agencji w
      Kielcach - poinformował nas jeden z pracowników ARiMR, prosząc o nie ujawnianie
      jego nazwiska.

      Rzecznik prasowy ARiMR w Warszawie Iwona Musiał stanowczo jednak zaprzecza tym
      informacjom. Podaje, że przyjęcie na specjalistę w Departamencie Płatności
      Bezpośrednich żonę posła Gosiewskiego odbyło się na jawnych zasadach, a o posadę
      starało się pięć osób. - W wyniku rozmów kwalifikacyjnych sprawdzających wiedzę
      merytoryczną Komisja Rekrutacyjna rekomendowała Prezesowi ARiMR do zatrudnienia
      Beatę Gosiewską, jako kandydatkę spełniającą wszystkie wymogi formalne określone
      w ogłoszeniu o naborze oraz posiadającą najlepszą wiedzę w tym zakresie -
      informuje Iwona Musiał.

      Beata Gosiewska denerwuje się zamieszaniem wokół swojej osoby. - Ja się nie
      ubiegałam o kierowanie oddziałem agencji i nie mam takiego zamiaru. Dostałam
      pracę w agencji, bo mam wykształcenie rolnicze i wygrałam konkurs. A kim
      mogłabym być, sprzątaczką? - pyta Gosiewska.

      Poseł Gosiewski broni zaś prawa swojej żony do stanowiska w agencji państwowej.
      - To, że jest moją żoną, nie przekreśla jej szans na normalną pracę. To jest
      zupełnie niepotrzebna sensacja, bo ona absolutnie nie jest przymierzana do
      żadnych kierowniczych stanowisk! - zapewnia poseł.

      Posady z "łupu"

      Paweł Kamiński, wiceprezes Transparency International Polska: - Niestety, skala
      zjawiska obejmowania stanowisk w agencjach rządowych, instytucjach i urzędach
      samorządowych przez najbliższą i dalszą rodzinę polityków jest coraz większa i
      to wśród polityków o różnych opcjach. Co z tego, że przeprowadzane są konkursy
      na stanowiska? Gdyby się im dobrze przyjrzeć, to okazałoby się, że są one
      specjalnie ustawione pod konkretną osobę. Niestety nadal w naszym życiu
      politycznym decyduje zasada "łupu": partia rządząca obsadza urzędy swoimi ludźmi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka