Dodaj do ulubionych

Nasz PAPA -odleciał.Kochany Papo wróć!!

IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 28.05.06, 21:41
Zapraszamy!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: kielczok Re: Nasz PAPA -odleciał.Kochany Papo wróć!! IP: 81.6.130.* 28.05.06, 22:03
      BIS, BIS, BIS - prosimy o kolejne WYSTĘPY.
      • Gość: megadeth Re: Nasz PAPA -odleciał.Kochany Papo wróć!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.05.06, 22:53
        jak był poprzednik w Kielcach to np. naprawiono Marchlewskiego i Gagarina, ale
        tylko na trasie przejazdu... a na reszcie tych ulic jedynie pomalowano linie -
        ale tylko na odległość wzroku...
    • Gość: kielczok Re: Nasz PAPA -odleciał.Kochany Papo wróć!! IP: 81.6.130.* 29.05.06, 00:17
      PAPCIO wróci - jak nie ten to jakiś następny jego Watykański KLON. Bo tak fakty-
      cznie za każdym razem do Polski WPADA z wizytą /bardziej z WIZYTACJĄ/ nie tyle
      Duchowy Ojciec, ale PAN do swoich PODDANYCH - na inspekcję własnych OGROMNYCH
      DÓBR. Pan PAPIEŻ jest bowiem NAJWIĘKSZYM WŁAŚCICIELEM i OBSZARNIKIEM polskim,
      żeby nie rzec - NAJBOGATSZYM spośród Polaków. Bowiem KOŚCIÓŁ POLSKI nigdy nie
      był tak BOGA-TY /wielokrotnie bogatszy od zadłużonego Państwa Polskiego/ jak ob-
      ecnie - za sprawą zmarłego Karola z Wadowic i kolejnych NADWYCZAJ UDANYCH Rzą-
      dów Rzeczypospolitej. Trzeba go więc SZANOWAĆ i POCHLEBIAĆ mu - pielęgnując CZA-
      RNYCH funkcjonariuszy wATYKAŃSKICH niczym stado tłustych BARANÓW.
      • Gość: tacnik kielczok- hojny IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.05.06, 00:26
        zawszańcu dałeś kiedykolwiek na tacę??? ale do kościółka do chrzestku potworka
        zaniosłeś,na komunijkę też posłałeś itd itp. a i jeszcze będą prosić w twej
        sprawie aby ksiądz sie fatygował. Takich to wiernych współbraci ma sie!!oj
        kielczok kielczok -wstyd przynosisz
        • Gość: kielczok Re: kielczok- hojny IP: 81.6.130.* 29.05.06, 00:45
          I tu się bardzo MYLISZ. Choć jestem ateistą i zdecydowanym antyklerykałem nie
          raz zwiedzając zabytkowe światynie /nie tylko kościoła Watykańskiego/ "wysupła-
          łem" niezłe "parę groszy" na ich renowację - nie dając ich na tzw. "tacę" lecz
          umieszczając w wystawionych "na ten cel" skarbonkach. Tak uczyniłem np. w miej-
          scowości Żelisławice gdzie /w nowym co prawda obiekcie/ znalazła się historyczna
          drewniana tablica ze spalonego kościółka w Czarncy upamietniająca śmierć hetmana
          Czarnieckiego. W połowie lat 80-tych postąpiłem tak samo w jedynym istniejącym w
          Leningradzie /taką nazwę nosił wtedy Sankt Petersburg/ kościele Polskim. W Sie-
          miatyczach "zasiliłem" śliczną zabytkową Cerkiew Prawosławną, a w Bieszczadach
          jeden z nielicznych Meczetów. Nie zapomniałem też o kościółku w Białogonie - mi-
          mo, że tamtejszy proboszcz chciał go potem ZGOLIĆ. Nie mam natomiast zwyczaju
          PASAĆ biednych CZARNYCH - od 14-go roku życia nie daję więc "na tacę", nie przy-
          jmuję nazywanych "wizytami duszpasterskimi" ŁUPIEŻCZYCH odwiedzin księży, nie
          daję się nabrać na "charytatywne zbiórki" Caritasu itd.
          • Gość: znowuja Re: kielczok- hojny IP: *.tkdami.net / *.tkdami.net 29.05.06, 01:25
            a w tym Leningradku to rozumiem ,że na jakieś szkoły was POP/czyt.,podstawowa
            onanizacja partyjna/ wysyłała? rozumiem że magistra tam w tydzień zrobiłeś lub
            doktora w dwa miesiące jak niejaki fatalski-również czerwony kmer.
            • Gość: kielczok Re: kielczok- hojny IP: 81.6.130.* 29.05.06, 02:00
              Nic podobnego - byłem na wycieczce z "Juwenturem" jak dobrze pamiętam. Trasa:
              Smoleńsk - Nawra nad Bałtykiem - Leningrad. Razem 12 dni. W czasie pobytu
              w Smoleńsku wymusiliśmy na tzw. "opiekunie" wycieczki ze strony "radzieckiego
              organizatora" wyjazd do Katynia - był tam wtedy tylko jeden duży krzyż drewniany
              oraz kilka wydzielony grobów i tablica ze słynnym "pomyłkowym napisem" co do da-
              ty śmierci zamordowanych Polskich Oficerów. O rok później, ze "wskazaniem" hit-
              lerowskich najeźdźców - napisana po polsku z błędami. Wszystko to na małym ka-
              wałku ogrodzonego wysoką siatką lesistego terenu. Złożyliśmy kwiaty i odśpie-
              waliśmy Hymn Polski. W Smoleńsku zwiedziliśmy również jeden z największych w
              ówczas w ZSSR Monastyr Prawosławny - "darując" sobie odwiedziny w istniejącym w
              tym mieście Muzeum Feldmarszałka Dybicza. W samym Leningradzie wymusiliśmy
              natomiast zwiedzanie polskiego koscioła, który przez kilkanaście lat był zam-
              knięty oraz wycieczkę do Carskiego Sioła i Prawosławnej Ławry - odmawiając
              zwiedzania Muzeum Rewolucji i zakotwiczonej w porcie "Aurory". Chętnie zwie-
              dziliśmy też Muzeum Wojny Ojczyźnianej. I w co nie uwierzysz uczestnikami tej
              wycieczki było wielu Członków ZSMP oraz PZPR - a wszystko to miało miejsce
              daleko przed tzw. "transformacją ustrojową" w Polsce.
            • Gość: kielczok Re: kielczok- hojny IP: 81.6.130.* 29.05.06, 02:30
              Nie miałem "szczęścia" pobierania nauk w jakiejkolwiek uczelni na terenie ZSRR -
              ani też przy Komitecie Centralnym PZPR w Warszawie. Mój dyplom posiada pieczęć
              Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie, gdzie tzw. "polityczne wykłady" mogły
              co najwyżej dotyczyć jednego semestru z "ekonomii Socjalizmu". Jednak jak mnie
              pamięć nie myli nawet do Międzywojewódzkiej Szkoły Partyjnej w Katowicach /nie
              mówiąc już studiach w Moskwie, Mińsku czy Leningradzie/ kandydaci kwalifikowani
              byli przez Egzekutywy Komitetów Wojewódzkich PZPR, a nie przez Podstawowe Orga-
              nizacje Partyjne. Te co najwyżej mogły kogoś /często "na siłę"/ wysłać na WUML.
              Natomiast sam Tadeusz Fatalski /późniejszy Kierownik jednego z Wydziałów w Komi-
              tecie Wojewódzkim PZPR w Kielcach/ na stacjonarnych studiach doktoranckich w
              ZSRR był ponad 2 lata. Nie musiały być one najgorsze skoro nawet obecnie jest
              jednym z najbardziej popularnym wśród studentów wykładowców. Pisząc o tym wszy-
              stkim dziękuję jednak, że ŁASKAWY LOS oszczędził mi "pobierania" nauk na Lubel-
              skim KULu jak to czynili niektórzy znani w Kielcach działacze Prawicy.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka