Gość: maro
IP: 82.139.11.*
02.09.06, 15:54
O 8 rano zapukał gość i prosił o cukier, makaron lub parę groszy na leki, idę
na zakupy, na Świętokrzyskiej przy Bocianku siedzi dziecko z kubkiem na
pieniądze, przy przystanku obok Tesco leży kobicina z puszką i skomli,
zrobiłem zakupy przy zapłacie podtykają mi kwestorzy pod nos puszkę na datki,
godz. 13 Sienkiewka koło Placu Artystów pani błaga o 1 zł. na bułkę, koło
Sphinxa siedzi gościu z czapką na datki, idę na przystanek na Waligóry gość
zaczepia ludzi i prosi o grosze na jedzenie dla dzieci, uffffffff, ale
przyszło nam żyć w ciekawych czasach