Dodaj do ulubionych

Dobry dowcip

IP: *.netia.pl 07.11.01, 12:50
Zakładam nowy wątek, żeby się otwierał w sensownym czasie, piszta ludziska!
Obserwuj wątek
    • Gość: maam przepis na sałatkę z buraków IP: *.netia.pl 07.11.01, 12:50
      Przepis na salatke z buraków:
      - wrzucic granat na posiedzenie Samoobrony ...
      • Gość: Haha Re: przepis na sa?atke˛ z buraków IP: 207.129.53.* 07.11.01, 15:43

        Przepis na salatke z CZERWONYCH buraków:
        - wrzucic granat na posiedzenie PSL..
    • Gość: maam o Szkotach IP: *.netia.pl 08.11.01, 16:16
      Pewnego dnia Anglik, Irlandczyk i Szkot wybrali sie razem na piwo.
      Nieoczekiwanie kazdemu z nich do kufla z ledwie napoczetym napojem
      wpadla mucha. Anglik odsunal piwo z obrzydzeniem i zamowil drugie.
      Irlandczyk wyciagnal muche palcem i spokojnie pil dalej. Szkot równiez
      wyciagnal muche...

      i zaczal ja dusic, krzyczac:
      - Wypluj to, wypluj to suko!
    • exploited Re: Dobry dowcip 09.11.01, 15:29
      Przychodzi nastoletni syn do ojca
      s: tato musimy porozmawiać
      o:synku przyjź później jestem zmęczony po pracy
      s:ale tato ,temat naprawdę jest ważny,
      o:daj mi chociaż gazetę przeczytać
      s:tato nalegam, miałem pierwszy stosunek
      o: nooooooooo synku !!!!! siadaj pogadamy
      s: nie mogę tyłek mnie boli
    • dm_ humor z zeszytow 09.11.01, 16:31
      -Nastrojowość w sonetach Kasprowicza przejawia się w ryczących krowach.
      -Człowiek humanizmu powinien być aktywny nie tylko podczas jedzenia
      -Po ceremonii ślubnej odbyły się odczepiny.
      -W dawnych czasach, jeśli kobieta ubrała się w spodnie, to popełniała
      morderstwo.
      - W sieni wisiały rogi Horeszków.
      - Pingwiny nie chodzą do latryny.
      - Papież zostawił sobie parę hektarów ziemi wokół Rzymu i tak powstał Watykan.
      -Przed napisaniem tej recenzji prze­czytałem tę książkę 6 razy, a za jej
      ciekawością przemawia fakt, że znu­dziła mi się dopiero za czwartym razem.
      - Zimą dni są bardzo zimne.
      - Jak dostanę dwóję, to mama mnie zabije, zawsze mnie zabija.
      - Pierwszym człowiekiem w kosmosie był Jurij Gargamel.
      - Kiedy dzięcioł znajdzie komika, to stuka nim o drzewo.
      - W średniowieczu drogi były tak wąskie, że mogły się na nich minąć najwyżej
      dwa samochody.
      - Była pora śniadania. Krowy jadły trawę, a ja razem z nimi.
      - Robinson miał na swojej wyspie kozy, papugi, Piętaszka i inne zwierzęta.
      - Góral nosi na głowie kapelusz, spodnie i kierpce.
      - Duży wpływ na Mickiewicza miała Maryla Rodowicz.
      - Podróżujący zobaczyli Juranda z laską bez oczu.
      - Kangurzyca nosi dziecko w torebce.
      - Ludwika XIV powieszono na gilotynie.
    • granacik zaczerpniety z forum z innego miasta :) 10.11.01, 17:39
      Do ksiedza zglosila sie kobieta, która chce wyjsc za maz ale miala juz trzech
      mezów...
      - No coz, prosze pani, w tej sytuacji, w swietle prawa kanonicznego, sama pani
      rozumie, nie moge udzielic pani slubu...
      - Alez, prosze ksiedza - kobieta na to - mimo to caly czas jestem...
      hm... niewinna.
      - Jak to?
      - To dluga historia. Opowiem ksiedzu.
      Mój pierwszy maz... No cóz, wyszlam za niego na zadanie mego ojca.
      Antoni byl uroczym czlowiekiem, bardzo dobrym i poczciwym. Tylko, cóz, mial juz
      82 lata, juz nie byl w stanie uszczesliwic mnie inaczej jak tylko swa dobrocia.
      Dalam biedakowi tylko piec miesiecy szczescia...
      - Hm, tak, rozumiem. Niezbadane sa wyroki Boskie...

      - Drugi maz z kolei byl mlodym, zabójczo przystojnym oficerem policji.
      Wyksztalcony, wysportowany, znal jezyki, swietnie sie zapowiadal, awans mial w
      kieszeni. Ale mial pecha. Jako prezent slubny dostal od kolegów motor. Chcial
      sie przejechac. Mokre liscie na drodze, drzewo, zlamana podstawa czaszki,
      rozlegle obrazenia wewnetrzne. Mój kochany Artur, przynajmniej nie cierpial.

      - Tak, rozumiem. Serdecznie pani wspólczuje. A trzeci maz? Jak dlugo trwalo
      pozycie?

      - Och, czternascie lat.

      - Czternascie lat?! I mówi pani, ze przez caly ten czas...?

      - Ani razu. Wie ksiadz, on byl z SLD.
      Co wtorek wieczorem przychodzil do mego lózka, siadal na brzegu i przez dlugie
      godziny opowiadal, jak bedzie fantastycznie, kiedy sie wezmie do rzeczy...
      • Gość: wredny Re: zaczerpniety z forum z innego miasta :) IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 10.11.01, 19:57
        kolejny dowcip z jakiegoś forum

        powiedzmy że jest rok 1968

        płaci facet w salonie za samochód i pyta kiedy ma się zgłosić po odbiór
        - za 10 lat mówi sprzedawca
        - dobrze ale kiedy rano czy popołudniu
        - panie przecież to jest za 10 lat jakie to ma znaczenie
        - dla mnie ma
        - no dobra niech będzie że popołudniu
        - to świetnie bo rano mi zakładają telefon
        • granacik Re: zaczerpniety z forum z innego miasta :) 11.11.01, 14:00
          Pewnego Bożego Narodzenia, bardzo dawno temu, Święty Mikołaj przygotowywał się
          do swojej corocznej podroży. Jednak wszędzie piętrzyły się problemy...
          Czterech z jego elfów zachorowało, a zastępcy nie produkowali zabawek tak
          szybko jak elfy, więc Mikołaj zaczął podejrzewać, ze może nie zdążyć...
          Następnie pani Mikołajowa oświadczyła mu, ze jej Mama ma zamiar wkrótce ich
          odwiedzić, co bardzo zdenerwowało Mikołaja. Na domiar złego, kiedy poszedł
          zaprzęgać renifery, okazało się, że trzy z nich są w zaawansowanej ciąży, a dwa
          inne przeskoczyły przez płot i zwiały Bóg jeden wie dokąd.
          Mikołaj zdenerwował się jeszcze bardziej ...
          Kiedy zaczął pakować sanie, jedna z płóz złamała się. Worek runął na ziemię, a
          zabawki rozsypały się dookoła. Wkurzony Mikołaj postanowił wrócić do domu na
          kawę i szklaneczkę whisky. Kiedy jednak otworzył barek, okazało się, ze elfy
          ukryły cały alkohol i nic nie było do wypicia...
          Roztrzęsiony Mikołaj upuścił dzbanek do kawy, który roztrzaskał się na
          kawałeczki na podłodze w kuchni. Poszedł wiec po szczotkę, ale okazało się, ze
          myszy zjadły włosie, z którego była zrobiona... I właśnie wtedy zadzwonił
          dzwonek do drzwi...
          Mikołaj poszedł otworzyć. Za drzwiami stał mały aniołek z piękną, wielką
          choinką.
          Aniołek radośnie zawołał:
          - Wesołych Świąt, Mikołaju! Czyż nie piękny mamy dziś dzień? Przyniosłem dla
          Ciebie choinkę. Prawda, że jest wspaniała? Gdzie chciałbyś, żebym ją wsadził?

          ....
          I stąd wzięła się tradycja aniołka na czubku choinki....
          • granacik Re: zaczerpniety z forum z innego miasta :) 11.11.01, 14:07
            Idzie facet przez bagna.

            Skacze z jednej kepy trawy na druga az w pewnym momencie poslizgnal sie, wpadl
            w bagno i zaczyna tonac.
            Kiedy juz tylko glowa wystawala mu na powierzchni zobaczyl zabe siedzaca na
            sasiedniej kepie i wybaluszajaca na niego galy.

            Krzyknal:
            - Czego sie kurwa gapisz ?!!! - i utonal...

            A zaba dalej siedzi i mowi:
            - Gapisz sie? Gapisz! - Przeciez ja tu kurwa mieszkam!
            • granacik Re: zaczerpniety z forum z innego miasta :) 11.11.01, 14:16
              Ojciec po dlugiej i dosc jednostronnej dyskusji z tesciowa kieruje prosbe do
              syna:

              - Jasiu przynies, prosze, babci krem do ust.
              - Tato - pyta syn - a ktory to jest?
              - Ten z napisem "Kropelka" - odpowiada poirytowany ojciec.
    • dm_ kompy 13.11.01, 09:45
      10 dowodów na to, że komputer jest mężczyzną:

      -Komputer nigdy nie robi sobie sam niczego do jedzenia.
      -Pod efektowną, wielką obudową jest głównie pustka i gorące powietrze.
      -Nie robi nic, dopóki nie pokażesz mu jak.
      --Im bardziej szczegółowo mu wyjaśniasz, jak ma coś zrobić, tym wolniej to
      robi.
      -Gdy tylko na chwilę się oddalisz, przechodzi w stan bezczynności lub zasypia.
      -Jest zawsze chętny do pomocy, ale gdy rzeczywiście jej potrzebujesz...
      -Gdy rzeczy idą źle, on jest z siebie zadowolony jak zawsze.
      -Nigdy nie możesz za nim nadążyć. Zawsze kończy pierwszy.
      -Potrafi genialnie udawać idiotę.
      -Najważniejsza dla niego jest jak najwyższa liczba na procesorze i
      wielkość „twardziela”.
      • Gość: Hamster Re: zgred IP: 195.117.18.* 13.11.01, 12:00
        Przychodzi maly Zydek do taty i prosi
        - Tato daj 5 dych.
        a ojciec:
        - Co? cztery? Na co ci trzy? Za dwie nic nie kupisz. Masz dyche i splywaj...

        • Gość: aussie Re: zgred IP: *.kielce.sdi.tpnet.pl 13.11.01, 20:05
          przychodzi facet do sklepu i pyta:
          -jest cukier w kostach?
          sprzedawca odpowiada:
          - nie, nie ma
          facet na to:
          -w takim razie poproszę jakos tańszą bombonierke
          • gaptosia Kapitalizm w praktyce 21.11.01, 17:20
            Kapitalizm w praktyce :-)))

            1. Cnota ? kapitał
            2. Pierwszy pocałunek ? otwarcie linii kredytowej
            3. List miłosny ? list intencyjny w sprawie zawarcia kontraktu okresowego
            4. Pierwszy mężczyzna w życiu kobiety ? bilans otwarcia
            5. Pierwsza kobieta w życiu mężczyzny ? miejsce powstania kosztów
            6. Romans z przyjaciółką ? udział w innym przedsiębiorstwie
            7. Zaręczyny ? zobowiązania krótkoterminowe
            8. Seks przedmałżeński ? zapobieganie poczynaniom konkurencji
            9. Klauzula przedmałżeńska ? przelew wierzytelności
            10. Małżeństwo ? zobowiązanie długoterminowe
            11. Mąż, żona ? środki trwałe
            12. Noc poślubna ? przelew kapitału na inwestycje
            13. Posag ? dochody planowane
            14. Kalendarzyk małżeński ? aktywa
            15. Seks bez antykoncepcji ? planowanie produktu
            16. Środki antykoncepcyjne - wzmacnianie posiadanej pozycji rynkowej
            17. Dzieci ? wyroby własnej produkcji
            18. Dzieci pozamałżeńskie ? dostawy niefakturowane
            19. Żona na wczasach ? materiał w obróbce
            20. Mąż na wczasach ? pozyskiwanie nowych technik, testowanie
            21. Przyjaciółka ? obiekt dzierżawiony
            22. Prezent dla przyjaciółki ? wydatki w obiekt dzierżawiony
            23. Utrzymanie przyjaciółki ? czynsz za dzierżawę
            24. Rozwód ? czysty zysk
            25. Seks pozamałżeński ? segmentacja rynku
            26. Noc z przyjacielem ? pozyskiwanie obcego kapitału
            27. Noc z przyjaciółką ? rozpoznanie potrzeb rynku
            28. Przyjaciel żony ? świadczenia dobrowolne
            29. Niechciana ciąża ? błąd w systemie dystrybucji towarów
            30. Ciąża ? materiały w drodze
            31. Przyjaciółka w ciąży ? inwestycja rozpoczęta w innym przedsiębiorstwie
            32. Alimenty ? nakłady pozaplanowe
            33. Separacja ? zysk przed opodatkowaniem
            34. Prezent dla żony ? ulga podatkowa
            35. Pieniądze przeznaczone na życie - amortyzacja środków trwałych
            36. Edukacja dzieci ? wprowadzanie programu rozwojowego i systemu szkoleń
            37. Trumna ? opakowanie bezzwrotne
    • granacik Re: Dobry dowcip 21.11.01, 17:54
      Kłótnia.
      Mąż mówi do żony: -Kiedy cię poślubiłem byłem największym idiotą!!!
      - na to żona: - Oczywiście, tylko ja byłam tak zakochana wtedy, że nie
      zwróciłam na to uwagi...
    • gaptosia Re: Dobry dowcip 22.11.01, 13:38
      Maz wychodzi z domu; zona zaraz dzwoni do kochanka, ten przychodzi. Okazuje sie
      nagle, ze maz musial wrócic po cos do domu. Zona przerazona chowa kochanka do
      szafy i prosi Boga:
      - Panie Boze, spraw zeby maz nie znalazl kochanka.
      Bóg:
      - Dobrze nie znajdzie go, ale utopisz sie za miesiac.
      Zona wyraza zgode. Maz wychodzi z domu, wzial tylko portfel. Po miesiacu ona
      wygrywa wycieczke po morzu statkiem, zwierza sie kolezance z tego, co mówil
      Bóg. Kolezanka:
      - Jedz - chyba nie sadzisz, ze Bóg bedzie narazal 2 tys. ludzi zeby ciebie
      jedna utopic?
      Zona jest na statku, sztorm zerwal sie straszny.
      - Panie Boze, co robisz? Chcesz utopic 2 tys. ludzi, aby mnie jedna grzesznice
      ukarac?
      Na to Bóg:
      - Ja Was .... przez trzy lata zbieralem na ten rejs!
    • gaptosia Re: Dobry dowcip 26.11.01, 19:11
      Przychodzi martwa baba do lekarza a ten do niej:
      - Co mi się tu rozkłada na kozetce!
      A ona na to:
      _ A co, mam gnić w przedpokoju?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka