stach85
06.11.06, 21:23
Jak w Chęcinach przybyło wyborców
Janusz Kędracki2006-11-06, ostatnia aktualizacja 2006-11-06 16:02
W 40-metrowym mieszkaniu miało stale zamieszkiwać aż 13 osób. W październiku
w gminnym rejestrze wyborców przybyły aż 153 osoby, kolejne 90 wniosków było
przygotowanych do wpisania.
O wpis do takiego rejestru może ubiegać się osoba, która nie jest
zameldowana, ale faktycznie zamieszkuje na terenie danej gminy.
Decyzję o tym wydaje wójt, burmistrz lub prezydent miasta po sprawdzeniu, czy
tak jest w rzeczywistości.
W Chęcinach odbywało się to bez żadnej kontroli i nie odmawiano nikomu. Pod
koniec października o znacznym przyroście wyborców poinformowało
wojewódzkiego komisarza wyborczego pięć komitetów wyborczych. Henryk
Kwiecień, dyrektor Delegatury Krajowego Biura Wyborczego w Kielcach,
powiedział,że przeprowadzona kontrola potwierdziła nieprawidłowości. - W
ciągu dwóch tygodni wydane zostały 153 decyzje o wpisie do rejestru, 90
kolejnych było przygotowywanych - stwierdził. Dodaje, że ci dodatkowi
wyborcy, to w większości mieszkańcy Kielc, a także sąsiednich gmin. -
Dopisywano zwykle po sześć, siedem osób na mieszkanie, ale w jednych
przypadku było 13 - wylicza dyrektor Kwiecień. I dodaje, że na polecenie
komisarza wyborczego kolejne wpisy wyborców zostały zablokowane, a
zdecydowana większość z wydanych już 153 decyzji - anulowana.
Niewykluczone, że po zakończenia całej procedury kontroli, wojewódzki
komisarz wyborczy wystąpi do prokuratury z zawiadomieniem o podejrzeniu
popełnienia przestępstwa. Już wczoraj zapowiedział to wojewoda świętokrzyski
Grzegorz Banaś. Na konferencji prasowej stwierdził, że przestępstwa dopuścił
się "jeden z kandydatów na burmistrza Chęcin". Nie wymienił nazwiska, ale
jego partię - PSL.
Kandydatem PSL jest obecnie urzędujący burmistrz Witold Pobocha. Przyznaje,
że on i jego zastępca nie sprawdzali, czy wnioskujący o wpis do rejestru
rzeczywiście zamieszkują na terenie gminy. - Ja miałem prawo wierzyć. Nie
wiedziałem, że ktoś wnioskuje z naruszeniem prawa - tłumaczy się burmistrz. I
zapewnia, że nie chciał sobie w ten sposób powiększyć elektoratu.
- To byli zwolennicy nie tylko burmistrza, ale także innych kandydatów.
Przeważnie ich rodziny z Kielc - twierdzi przedstawiciel jednego z komitetów
wyborczych, które poskarżyły się wojewódzkiemu komisarzowi.
O stanowisko burmistrza Chęcin - prócz Witolda Pobochy - ubiega się jeszcze
pięciu kandydatów