Dodaj do ulubionych

bajdy i prawie legendy

14.11.06, 23:41
Z cyklu pierdoły

Miałem kiedyś wielki dom …….zwany był
Piękny gród otaczał go
Co noc słychać było białej damy krzyk,
Jak zapowiedź losu, jak przestroga dnia
Kiedyś rankiem znajdowałem tam jajo,
Wielkie smocze jajo

Nie wiem sam, skąd smok się tam wziął
Nigdy przedtem o tym nie, nie myślałem.
Bo i po co, kiedy miałem wielki kopiec kurzych jaj
I przyjaciół wielu otaczało mnie.
Nie byłem sam, o nie, nie byłem sam.

Pewnej nocy prysnął czar.
Smok nie znosił już jaj.
Trefne karty rozdał los,
Więc przegrałem partię z nim.
A życie, toczyło się dalej.
A życie, toczyło się dalej.
A życie, toczyło się dalej.

Rysiek wybacz

…. Nic bez powodu pytasz się, co stało się? co wielkich władców poróżniło ,
co Dużemu kazało precz mniejszego gonić? szło o jajo! dawne czasy, nie
skarby z niemczówki, zwykłe jajo, poróżniło ich, ten któremu jakoby ich brak
było, znalazł je, skarb, skarb to mój szepnął mu, ssskarbie nasz, ty
odmienisz los mój, wieść ta jak i inne wieści wszelkie do Dużego wszak
dotarła, oddaj skarb …pierwsze NIE!, było tym co rozdzieliło losy ich…Bujda?
a gdzie tam sama prawda! wsłuchaj się w słowa Macieja Giertycha , to ogniwo
co nam umknęło nam, Kraka gród obok, wawelskiego smoka jajo to było…. Wieść
niesie o drugim jale, w zapale szuka go dwóch takich, co jaj im nie brakuje,
ale natura silniejsza od przybytku głowa nie boli wszak, przekopali kupę
pisaku już, świadkowie nawet mówią co i przesiewają dla pewności, SMOCZE
JAJO warte tego jest….

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka