Gość: X
IP: 82.139.11.*
31.01.07, 18:36
W Echu dyr. Miernik z MZB umywa ręce od odpowiedzialności za stan chodników.
Czekają na interwencje!!!Wynajęli firmę, a reszta... to już nie ich sprawa.
Jak "działała" poprzednia firma na niektórych chodnikach miesiącami zalegały
stosy śmieci. Druga firma wygrała przetarg na sprzątanie i jest to samo! Na
chodnikach "sprzątanych" przez miasto albo można połamać nogi (lód), albo się
utopić jak słoneczko przygrzeje, albo się ubrudzić. Pan Miernik mówi, "że się
roztopiło, a potem zamarzło" A gdzie jest napisane, że sprzątanie ma się
odbywać w godzinach od-do? Porządny właściciel nie czeka aż mu zamarznie,
tylko bierze łopatę i do roboty! Na marginesie: w tym samym dzienniku opisano
kiedyś jak to miasto żąda opłat za ustawienie np. rusztowań na ich terenie
(trawniku), przylegającym do prywatnego. To może teraz wszyscy "prywatni"
zażądają zwrotu podatków z PIT-ów wpływających do kasy miasta, skoro miasto
nie wykonuje swych obowiązków. CO WY NA TO?