Gość: blues
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
13.03.07, 13:48
"Artysta występujący przed publicznością jest tu zarówno twórcą jak i materią
sztuki. Czasami przedmiotem performance staje się też publiczność i jej
interakcja z performerem, elementem performance może być właściwie każdy
przedmiot, pojęcie, obiekt, lub temat wskazany czy zasugerowany przez artystę
w trakcie wystąpienia"
Młody przeczesuje swój siwy lok strojąc przy tym zatroskane miny. Innym nie
przerywa, słucha. I wreszcie mówi. Bardzo ogólnie jak bochater z filmu
"Poszukiwany, Poszukiwana" konkretów nie przedstawi bowiem jest z zawodu
Dyrektorem.
Stale konsultuje swoje wystąpienia. W bilingu telefonicznym są przede
wszystkim połączenia z Posłem, Tadziem, Jurkiem, Marcinem. Dlatego bilingi mu
oddajemy.
Chce więcęj, nie umie więcej. Bardzo się boi. Sam stara się nie podejmować
decyzji - zobaczcie jego ilość zarządzeń.
Próbuje zrozumieć wszystko co się dzieje, jednak tak wiele dzieje się poza
nim, że strach ogarnął jego oczy.
Nie podpisze dokumentu, dopóki nie przeczyta go przynajmniej Tadek i
przynajmniej kiwnie głową.
Przedstawiłem wąziutki zakres jego okoliczności pracy. On jest prawdziwym
performerem.