Gość: billy
IP: *.chello.pl
08.05.07, 21:32
Witam,
Chcę podzielić się spostrzeżeniami dotyczącymi „ludzi” w robiących zakupy w
Kielcach.
Rozumiem, że bywają awarie w tesco, rozumiem, że można niepoinformować
klienta o niemożności płacenia kartą, ale nie rozumiem ludzi, u których słowo
tolerancja zostało tylko zlepkiem liter w słowniku.
Czy większość ludzi uważa, że płacenie kartą w tym kraju jest objawem złego
zachowania? Tudzież objawem wręcz chamskości w stosunku do innych klientów?
Ludzi stojących za mną nie zdenerwował fakt, że nie ma np. informacji o
niemożliwości płacenia kartą, tylko To że ktoś śmiał nie mieć przy sobie
gotówki i był zmuszony przejść parę kroków do bankomatu. Czy w tej sytuacji
istnieje potrzeba stawania się wilkiem dla drugiego człowieka w tej samej
kolejce? O kartę?! O te 5 minut? Jak to jest!, nie umiecie być miłym dla
siebie nawzajem? Lepiej być wrednym, bo co dobro nie wraca?
Duża dawka absurdu. Istny inny świat tescolandia…