Dodaj do ulubionych

Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 09:30
brakuje w tym cyrku zeby dzieci zastrajkowały
Obserwuj wątek
    • Gość: . Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 14:37
      Coś się komuś pomyliło. Lekarze nie strajkują - lekarze zwalniają się z pracy...
    • Gość: Rodzic Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 16:30
      Sytuacja jest paranoidalna. Coś komuś pomieszało się w główce.
      Ludzie odpowiedzialni za negocjacje z lekarzami szykują plany
      ewakuacji szpitali. Wygląda to na istny cyrk.
    • Gość: ala Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 16:44
      Pracownik, który złożył wypowiedzenie powinien liczyć się z tym, że
      dyrektor nie musi wyrazić zgody na cofnięcie tego pisma. Lekarze
      szafowali naszym zdrowiem i zasłaniali się "dobrem pacjenta"
      szantażując pacjentów właśnie swoim odejściem z pracy. Może czas już
      dać szansę innym, którzy nie mają koneksji, ale za to chęć do pracy.
      • Gość: Re: Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:29
        Do Pani Ali:
        Innych nie ma. Tak, proszę Pani, tych lekarzy nie ma kto zastąpić.
        Nie zrobią też tego Ci, którzy szafują posądzeniami ( jak Pani ), a
        nigdy nie zamieniliby się z nimi na czas spędzony nad książką, ilość
        i rodzaj wykonywanej pracy oraz odpowiedzialność, która się z nią
        wiąże, a już zwłaszcza na pobory.
        Lekarzy w Polsce, nie tylko specjalistów już coraz mniej, młodzi nie
        mogą otwierać specjalizacji, a wiele oddziałów w kraju zionie
        pustkami jeśli idzie o wykwalifikowaną kadrę medyczną. Czy pisząc
        innych miała Pani na myśli cudzoziemców?
        A skąd, jeśli można wiedzieć? Ukraińcy i Białorusini zarabiają
        wielokrotność pensji polskich lekarzy. Czy uważa Pani, że można od
        ludzi tylko wymagać i pluć na nich bezkarnie, wyzyskiwać niewolniczo
        w nieskończoność? Nawet lekarze kiedyś się zbunują i powiedzą dość.
        A szczekacze, którym ciągle dużo, dobrze i za darmo "się należy" ich
        nie zastąpią. Co Pani pisze nie ma odzwierciedlenia w wiedzy,
        rzeczywistości i logice, niestety ociera się o jad. A tego
        ostatniego Polakom nie brakje. Boję się, że się naród ocknie za
        późno.
        P.S. Nie jestem lekarzem, mam takiego w domu, niebawem zapomnę jak
        wygląda. Gratuluję Pani samopoczucia co do własnej osoby, zapewne
        jest Pani wyłącznie wolontariuszką.
        • Gość: MiMi Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.chello.pl 18.09.07, 17:40
          Pani ala pisząc o innych zapewne myślała o kierowcach MPK, których poczynania
          tak POPIERAŁA na forum.
          • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 18:18
            Droga MiMi, spróbuj może jeszcze raz; popierałam działania MPK,
            dlatego, że walka o wywiązywanie się z prezydenckich zobowiązań była
            słuszna; a strajku lekarzy nie popieram, bo zamiast powiedzieć
            wprost: strajkujemy, bo chcemy pieniędzy, mówią : strajkujemy dla
            dobra pacjenta - i to jest hipokryzja.
        • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 18:23
          Młodzi nie mogą otwierać specjalizacji, albo mają narzucone w czym
          mogą się specjalizować przez starszych lekarzy; w tym starciu są bez
          szans, jesli nie mają znajomości/krewnych w odpowiednich kręgach.
          Nie pisałam nic o domach lekarzy, czy ich dochodach - zauważyłam
          tylko, jaka jest sytuacja prawna lekarzy, którzy zmieniają zdanie,
          jak chorągiewki na wietrze (być może uzmysłowiwszy sobie, że nagle
          stracą nie tylko stanowisko, po własnym wypowiedzeniu, ale również
          wpływy z praktyk prywatnych) - to nie jest wyraz troski o dobro
          pacjenta; to zwykły szantaż, w którym elementem przetargowym
          jesteśmy my wszyscy.
          • Gość: do ali Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 18:31
            kobitko nie pisz na tematy o których swoją wiedzę czerpiesz w maglu
            i autobusie MPK... jesteś żałośnie głupia
            • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 19:00
              To opinia żałośnie mądrej, jak rozumiem. Gratuluję polotu.
          • Gość: ! Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 19:37
            Narzucane mają nie przez starszych lekarzy, tylko przez MZ!
            • Gość: !! Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 19:47
              Religa to nie lekarz?

              I jeszcze jedno, mojej koleżance nie wasz minister mówił, że
              specjalizację to owszem może robić, ale nie z tego co chce, bo tam
              już mają swoich. Wyjechała do Kanady, bo tu nie mogła się przebić
              przez ten beton.
      • Gość: ola Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:45
        Też do Pani Ali.
        Każdy strajk jest formą szantażu. Żyjemy w ( podobno )
        demokratycznym kraju, gdzie ludzie mają prawo walczyć o swoje,
        strajkować, a nawet zwolnić się z pracy, jeśli nie odpowiadają im
        warunki.
        Dalszym odwoływaniem się do powołania, czy posługiwaniem się
        sloganem ( o szafowaniu cudzym życiem i zdrowiem ), jakiego Pani też
        użyła już nie da się ludzi w nieskończoność wyzyskiwać. Mniemam, że
        Pani nie czuję się "powołana do służby innym " i chciałaby Pani
        zarabiać za pracę, a innym ( lekarze ) Pani tego prawa odmawia.
        Czuje się Pani leksza od nich?
        Droga Pani-medycynę kończy się za wiedzę, również za nią robi się
        kolejne specjalizacje ( nie koneksje!), głąby tam nie idą. Jak Pani
        myśli ( a myśli Pani? ), czemu tak mało lekarzy w Polsce? Gdzie Pani
        widzi tych "innych"? Ciekawość pali.
        Odpowiem Pani, Polacy nie lubią pracować charytatywnie, chyba tylko
        lekarzy jeszcze można tu do tego zmusić, nauka to też największa
        praca, więc i na medycynę się nie garną, bo tam ona jest
        nieporównywalna z czymkolwiek innym.
        W cywilizowanym świecie to najlepiej opłacana i szanowana grupa
        zawodowa, bo tam nagradza się za wiedzę i odpowiedzialność, u nas
        się tylko zazdrości i wymaga-coraz więcej, oczywiście niekoniecznie
        od siebie.
        Do rozważenia.
        • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 19:12
          Jedna kwestia: zamiast "też do Pani Ali" napisz na przyszłość "i
          jeszcze" a nie udawaj, że pisze ktoś inny - i nie po domenie można
          to stwierdzić.

          Oczywiście lekarzom wolno się zwolnić z pracy - przecież złożyli
          wypowiedzenia - nikt im tego prawa nie odbiera. Natomiast powinni
          się liczyć z tym, że nikt im tego wypowiedzenia nie musi cofnąć.

          Wypowiedzenia składali dla dobra pacjenta (takiego wirtualnego, bo
          prawdziwy w czasie strajku miał odwołane zabiegi, na które czekał
          miesiącami) - jasne. Teraz wreszcie ty "olu" przyznajesz, w bardzo
          zawoalowany sposób, że chodzi tylko o kasę.
          Jeśli lekarze będą na tyle uczciwi, że powiedzą wprost: zarabiamy za
          mało, chodzi nam o siebie, chcę mieć godziwą płacę za uczciwą i
          solidną pracę (czyli w czasie pracy nie przyjmuję jednocześnie w
          prywatnym gabinecie, nie śpię na dyżurze, nie spóźniam się do
          przychodni 2 godziny itp), to wtedy będę gotowa ponownie rozważyć
          swoje stanowisko.

          I jeszcze jedno - w cywilizowanym świecie lekarze "nie biorą pod
          stołem", jak to jeden z lekarzy przyznał w czasie dyskusji na forum.
      • Gość: / Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 20:54
        o tak - tłumy przyjda pracowac zeby cie alu za darmo leczyc - o nie za darmo od
        czasu do czasu rzucisz jakas madra radą
        tylko ze wuiekszasc doktorów poprostu zwalnia sie z parcy - maja takie wyobraz
        sobie prawo
        a administracja robi nerwowe ruchy - i taki mały szantazyk - postrasza troche
        czytelnikow - głosno sie zrobi wyzej - i tyle


        • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 21:57
          Ginekolog: 80 zł za wizytę (ok. kwadransa)
          Okulista: 60 (j.w.)
          Endokrynolog: 70 (j.w)
          Dentysta - do 500 (do godziny)

          Ubezpieczenie zdrowotne: ok. 190 zł razy 2 = 380 zł miesięcznie.

          Faktycznie, jestem leczona ZA DARMO.
          • Gość: / Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 22:38
            co ty opowiadasz - to sa pieniadze 380 zł - tania jestes ja te tanie państwo -
            za 380 złoty to mozesz sobie 9 metrów wykafelkowac
            zycze zdrowia - tylko tam masz nadzieje
            • Gość: ala Lekarska arogancja IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 22:49
              Dorzucę też chorobowe.

              Średnio: ponad 4000 zł rocznie samej składki zdrowotnej; dolicz
              sobie chorobową, wizyty w prywatnych gabinetach i wyjdzie ok. 7000 -
              8000 netto - niektórzy z nas tyle mają na utrzymanie rodziny przez
              cały rok.

              Ja tobie niczego nie życzę.
              • Gość: / Re: Lekarska arogancja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 09:49
                na jednego pacjenta w szpitalu rocznie przypada 3,12 zł /dzień
                prosze isc do sklepu cos sobie za to kupic
                a potem przeliczac
                jezeli nie pomaga = koniecznie trzeba isc do specjalisty - wiadomo którego
                • Gość: ala Re: Lekarska arogancja IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 11:42
                  Wystarczy, że ty już przeliczyłeś ludzkie zdrowie na kafelki.
    • Gość: MAXI Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 17:56
      Szanowni Państwo-roszczeniowi!
      Za zdrowie obywateli ( i dobro pacjenta, jak zauważyła P. ala )
      ponosi u nas odpowiedzialność konstytucyjną Władza, w tym lokalna.
      Proszę więc nie przerzucać tej odpowiedzialności na lekarzy.
      To, że ochrona zdrowia w Polsce ciągle jeszcze istnieje zawdzięczamy
      ich poświęceniu i niezarabianiu. Ich nie będzie ( a Oni sobie
      poradzą, mają wysoko cenione gdzie indziej kwalifikacje ), kto wtedy
      będzie leczył? Władza? Niewykwalifikowana, bez wiedzy i zupełnie bez
      odpowiezialności.
      Dla tych, co nie wiedzą i kierują swoje żale i naszą narodową zawiść
      w niewłaściwym kierunku.
      • Gość: student medycyny Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 18:40
        prawda. ja jeszcze dodam, że polscy lekarze chcieliby pracować w Polsce i
        zarabiać uczciwe pieniądze w Polsce. niestety lekarze stąd uciekają, zwłaszcza
        młodzi, i strach pomyśleć co się będzie działo w polskiej służbie zdrowia za
        parę lat
      • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 19:21
        Słońce, ja czegoś takiego chyba jednak tu nie pisałam,
        jak "konstytucyjna odpowiedzialność Władzy" - jedyne o czym
        wspomniałam, to konsekwencje złożenia wypowiedzeń, do czego (jak
        podano oficjalnie) lekarze byli często zmuszani.
        Formę protestu wybraliście, wg mnie, niezbyt fortunną - teraz
        oczekujecie, że ominą was konsekwencje waszych własnych decyzji. Jak
        znam życie, to pewnie ominą, nie martwcie się, ale irytuje mnie to,
        że w walce o dobro pacjenta, akurat pacjent was nie obchodzi.

        Na przyszłość proszę o konsekwencję w podpisie.
        • Gość: MiMi Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.chello.pl 18.09.07, 20:30
          Całe szczęście, że nie mam neostrady bo było by na mnie.
          Ciekawe tylko, że w wątku o MPK gość 134 219 81 static...itd.nie irytował Cię
          jak trzy razy pod rząd wpisywał się pod innym nickiem?
          Może dlatego, że był po Twojej stronie?
          Dla Ciebie forma protestu niezbyt fortunna. A jaką mieli wybrać?
          Okupację szpitali?
          I chyba przyznasz, że nie każdy lekarz ma duży dom, samochód z górnej półki.
          Wśród tych biedniejszych też są dobrzy, uczciwi specjaliści.
          Dlaczego większość wrzuca wszystkich do jednego worka?
          Co do Langiewicza to miałam styczność tylko chirurgią i na lekarzy nie mogę
          narzekać, ale pielęgniarkom to bym już mogła nawtykać.
          Było minęło, mogłam wtedy dochodzić swoich racji, może miały logiczne wytłumaczenie?
          Faktem jest, że polska służba zdrowia jest w opłakanym stanie.
          Dobre płace mogłyby trochę porządku.
          • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 21:10
            A o czym ty właściwie piszesz? Strajk mpk już się skończył, w
            dalszym ciągu piszesz o kimś mi obcym, biedaczko, jeszcze nie możesz
            dojść do siebie po poprzedniej dyskusji? Długo będziesz się użalała?

            Obawiam się, że nasza dyskusja za chwilę się skończy, bo nie staram
            się unikać ludzi, którzy opisując innych twierdzą: im "to bym
            nawtykała" - a wiesz ile taka pielęgniarka zarabia? I jakie
            procedury odwala za lekarza? Zapytaj położych komu rozliczają
            wkłucie wenflonu: położnym, które je faktycznie wykonują czy
            lekarzom. Pielęgniarki nie mają też praktyk prywatnych, żeby dorobić
            te kilkaset złotych codziennie po pracy.
            • Gość: ja Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:31
              Nikt nikomu nie zabraniał studiować na Wydziałach Lekarskich
              Akedemii (Uniwersytetów) Medycznych i przez następne kilka,
              kilkanaście lat uczyć się za swoje pieniądze. Czy wiecie drodzy
              forumowicze ile kosztuje lekarza "zrobienie" specjalizacji, ile
              kasztuje "zrobienie" (nie kupienie) doktoratu? Wszyscy w
              dzieciństwie mieli równe szanse. Jeśli komuś nie chciało się uczyć
              przez kilkanaście lat, niech teraz nie narzeka.
              • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 21:52
                Myślę, że ta kwestia została już omówiona w poprzedniej dyskusji na
                temat lekarzy; można też dodać: czemu inteligentni (bo przecież tacy
                jesteście) ludzie wybrali tak ciężki kierunek studiów, jeżeli
                zdawali sobie sprawę, że zarobki są później tak marne? Czemu
                studenci płacą po 18 000 rocznie za prywatne studia medyczne? Może
                jednak późniejsze wpływy finansowe rekompensują im ten początkowy
                wkład.
              • Gość: kacperek Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 09:30
                Masz racje reszta hołoty ma wszystko za darmo.
                Przestańcie wreszcie pisać te głupoty. Rozumiem, że według Was lekarz to osoba
                lepszej kategorii.
                Poza tym co to za pomysł żeby każdy lekarz zarabiał tyle samo?
            • Gość: MiMi Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.chello.pl 19.09.07, 07:59
              O czym piszę ??? O Twojej wybiórczym stosunku do różnych spraw.
              Mnie osobiście Twój patetyczny styl, też drażni.
              Co do pielęgniarek to zdaję sobie sprawę z warunków pracy i płacy, ale nie widzę
              usprawiedliwienia jak przed 15 miesięcznym dzieckiem przywiązanym do łóżeczka
              stawia się jedzenie, a za 15 min zabiera.
              I jeszcze jedno jak dziecku kupuje się pampersy (1995 r. więc i cena była dużo
              większa) to nie po to, żeby jednej nocy zużyć na wszystkie dzieci na oddziale. W
              tej sytuacji Twoje argumenty do mnie zupełnie nie docierają.
              A co do poprzedniej dyskusji, to nurtuje mnie jedna kwestia, ale skoro temat
              zakończony to zakończony.
              • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 11:46
                Ja też nie widzę usprawiedliwienia - to makabryczny opis - i jeżeli
                wtedy (jak napisałaś) nie walczyłaś o swoje dziecko, to co z ciebie
                za matka?
                • Gość: MiMi Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.chello.pl 19.09.07, 12:23
                  No nie do końca tak było, że nie walczyłam.
                  O sposobie karmienia, a raczej nie karmienia powiedziała mi znajoma, która tam
                  kiedyś pracowała. Byliśmy bardzo zdziwieni, że dziecko podczas odwiedzin
                  "wchłania" wszystko co mu się przyniesie. Po uświadomieniu przez znajomą
                  poprosiliśmy starszą dziewczynkę z sali, żeby karmiła małego.
                  A co do pieluch to na koniec odwiedzin przebieraliśmy dziecko i zostawiali 2
                  pampersy.
                  Na szczęście pobyt nie był długi, a na następny wykupiłam boks, żeby być z
                  dzieckiem.
                  Nie należę do osób przewrażliwionych i roszczeniowych, ale w pewnych przypadkach
                  widzę duże "przegięcia", dlatego jestem za podwyżkami dla pracowników służby
                  zdrowia, ale wg."zasług".
                  Poza tym większe środki na S.Z. pozwoliłyby na zatrudnienie większej ilości
                  pielęgniarek i położnych i na pewno pewne problemy zniknęłyby.
                  Co do lekarzy to nie potrafię powiedzieć czy jest ich za dużo, czy za mało, ale
                  płacenie ciężkich pieniędzy za przespane dyżury to WIELKIE NIEPOROZUMIENIE !
                  • Gość: pas Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.zse-kielce.edu.pl 19.09.07, 14:02
                    No widze, że dziewczyny dochodzą do porozumienia:-))
                    Dobrze, że przestałyście się kłócić.
                  • Gość: soft_breezeg Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 14:28
                    Żołnierzom też będziesz płacić TYLKO wtedy gdy będzie wojna? :-/
                    • Gość: MiMi Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.chello.pl 19.09.07, 15:07
                      Nie wiem dokładnie, ale żołnierz na misji nie zarabia chyba tyle co ten w kraju?
                      Niech lekarzom płacą inaczej za gotowość, a inaczej za konkretne procedury. Od
                      razu zmniejszyłyby się kolejki na zabiegi bo każdy chciałby zarobić, a teraz to
                      istna spychologia.
                      A i średni personel miałby czas na to czego najbardziej brakuje pacjentom- na
                      opiekę. Jak na razie to lekarze lubią się wysługiwać innymi (oczywiście nie
                      chodzi mi o wszystko).
                      I oczywiście flagowy problem- czemu znikają jak kamfora po dyżurach????? skoro
                      dyżury to nadgodziny?????
                      • Gość: / Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 15:29
                        prac w Unii to jest 7,45 dziennie - reszta jest kiczona zupełnie inaczej
                        a wy chcecie zeby lekarpracował ile dziennie
                        nawet kierowca nie moze pracowac dłuzej bo i on i pracodawca moga miec
                        przedstawione zarzuty a w razie wypadku - to jest kryminał
                        a lekarze maja pracowac - tylko dlatego ze sa lekarzami
                        wasze głosy uświadamiajjedno - lekarze beda dalej strjkowac - tylko lepiej to
                        przygotuja - a wy bedziecie płacic płacic i jeszcze ra zpłacic - tak jak
                        wszedzie na świcei - wykształcenie i zdrowie kosztuje bardzo wiele - lepiej sie
                        starajcie juz teraz - po prostu więcej pracujcie - moze weżscie nadgodziny - poł
                        etat jakis dodatkowy - bedzie was to niewdługo bardzo drogo kosztowac
                        • jurek_inv Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym 19.09.07, 16:03
                          to ile będziemy płacić? Możesz od razu podać w kafelkach.
                          • Gość: soft_breeze Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 16:28
                            Zarzucasz komuś to, że Ci pokazał jak marnie w Polsce ceni się ludzkie zdrowie,
                            wiedzę i umiejętności?
                            • jurek_inv Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym 19.09.07, 16:51
                              Nie chłopie: zarzucam mu wprost, że on marnie ceni życie ludzkie.
                              Lekarzyna od siedmiu boleści.
                              • Gość: soft_breeze Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 17:04
                                Nie wiem, może się mylę, ale słowo "kafelki" padło w kontekście jak mało wydaje
                                się na opiekę medyczną. Czyli jak nisko ceni się ludzkie życie.
                                • jurek_inv Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym 19.09.07, 17:27
                                  Sprawdziłem, mylisz się, dziewczyna pisała ile ona płaci za opieką
                                  medyczną i kwoty szły w grube tysiące.
                                • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 17:29
                                  Ten niby lekarz, z którym rozmawiałam, przeliczył moje zdrowie na
                                  kafelki - więc nie dorabiaj mu teraz ideologii do głupiego
                                  komentarza.
                                  • Gość: soft_breeze Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 19:45
                                    Skoro jest Pani tak wrażliwa na przeliczanie ludzkiego zdrowia na kafelki i
                                    wszelkiego rodzaju dobra to ja wolę nie wiedzieć co Pani myśli na temat NFZtu i
                                    polityków, którzy przeliczają na złotówki zdrowie społeczeństwa, i to dosyć
                                    często. Wiem, że to okropne, ale niestety lekarz musi umieć liczyć koszty.
                                    Płaci Pani 380 złotych miesięcznie. Ile z tych pieniędzy idzie na Pani leczenie
                                    a ile na leczenie i opatrywanie pijaków? Jak to 380 złotych miesięcznie ma się
                                    do kosztów leczenia, które potrafią łatwo przekroczyć 5 cyfrowe liczby? Nijak.
                                    • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 21:33
                                      Powtórzę:
                                      Ginekolog: 80 zł za wizytę (ok. kwadransa)
                                      Okulista: 60 (j.w.)
                                      Endokrynolog: 70 (j.w)
                                      Dentysta - do 500 (do godziny)

                                      Ubezpieczenie zdrowotne: ok. 190 zł razy 2 = 380 zł miesięcznie.

                                      Faktycznie, jestem leczona ZA DARMO.

                                      (...)

                                      Dorzucę też chorobowe.

                                      Średnio: ponad 4000 zł rocznie samej składki zdrowotnej; dolicz
                                      sobie chorobową, wizyty w prywatnych gabinetach i wyjdzie ok. 7000 -
                                      8000 netto - niektórzy z nas tyle mają na utrzymanie rodziny przez
                                      cały rok.

                                      Nie rozmawiamy tu o pijakach, tylko o małych dzieciach, które stały
                                      się elementem waszej gry.
                                • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 17:30
                                  Może akurat sobie dom wykańcza za swoją głodową pensję i stąd tak
                                  dobrze zna ceny.
                                  • Gość: / Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 18:32
                                    ja dom juz mam od dawna . teraz buduje nastepne - ale oczywiście nie z pensji
                                    • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 20:15
                                      Gratuluję prosperity.
                      • Gość: soft_breeze Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 15:36
                        > Niech lekarzom płacą inaczej za gotowość, a inaczej za konkretne procedury. Od
                        > razu zmniejszyłyby się kolejki na zabiegi bo każdy chciałby zarobić, a teraz to
                        > istna spychologia.
                        Kolejki są raczej wynikiem braku lekarzy, a reszta to bezpośrednia wina systemu.

                        > I oczywiście flagowy problem- czemu znikają jak kamfora po dyżurach????? skoro
                        > dyżury to nadgodziny?????
                        Nie rozumię. Mają zostawać jeszcze po dyżurach? Z jakiej racji?
                        • Gość: MiMi Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.chello.pl 19.09.07, 18:16
                          To kim Ty jesteś, że prostej zasady nie znasz.
                          Jak ktoś ma etat, to pracuje 5 dni w tygodniu po 7 czy 8 godz.( nie wiem
                          dokładnie ile maja lekarze). Kończąc pracę etatową,zostaje na dyżurze-i to są
                          już godziny nadliczbowe, płatne ileś % więcej. Jak dyżur się kończy to dla tego
                          dyżuranta zaczyna się praca etatowa, więc powinien być w pracy jeszcze 7 czy 8
                          godz.( po dyżurze jest rano następnego dnia).Zakładając, że lekarz ma w miesiącu
                          5 dyżurów (powiedzmy, że jeden z nich kończy się w sobotę czy niedzielę i wtedy
                          faktycznie, może iść do domu) to cztery razy nie ma go w pracy.
                          Faktyczny czas pracy to powiedzmy nie 20 dni roboczych tylko 16.
                          Niech każdy z lekarzy oszwabi tak szpital-to ile wychodzi w skali roku, miasta,
                          kraju????????
                          • Gość: soft_breeze Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 20:06
                            No patrz. A ja myślałem, że po dyżurze należy się wolne :) Pewnie nie wszędzie
                            tak jest, ale wtedy to nie lekarz oszwabia szpital, a szpital lekarza...
                            Ale masz rację, jestem głupi i dużo rzeczy nie rozumiem - jak mogłem nie
                            pomyśleć, że lekarz, od którego decyzji zależy ludzkie życie może pracować 32
                            godziny bez przerwy.
                            Może dlatego, że jest to kompletnie poronione? :)
                            • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 21:36
                              A jak ocenisz taką sytuację: wizyta prywatna u kardiologa w
                              gabinecie za prawie 100 zł; następnego dnia dokończenie wizyty (bez
                              żadnego skierowania i zapisu w dokumentacji) na państwowym sprzęcie
                              w szpitalu?
                              • Gość: soft_breeze Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 21:50
                                Źle. A gdzie leży przyczyna?

                                Co ciekawe problem jest trochę skomplikowany. Ma Pani prawo pójść prywatnie
                                skonsultować się z lekarzem. Jeśli uznał on, że powinna Pani iść do szpitala i
                                wypisze skierowanie na dokładniejsze badania to jest to zgodne z prawem i
                                moralnie też nie można się do tego przyczepić. Problem w tym, gdy lekarz pracuje
                                w kilku miejscach naraz, bo zaczyna to wyglądać nieetycznie. Z drugiej strony
                                nieetyczne jest, by np. pensja profesora wynosiła 3000 złotych.

                                A to, co Pani opisała, według mojej wiedzy jest prawnie dozwolone np. we
                                Francji, gdzie lekarz zatrudniony na etacie ma prawo (jest to oczywiście
                                uregulowane) używać sprzętu szpitala prywatnie. W Polsce nie słyszałem o takich
                                regulacjach, a pewnie by się przydały...

                                • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 22:15
                                  Według mnie przyjmowanie prywatnych pacjentów w czasie państwowego
                                  dyżuru i wykonywanie im badań na państwowym sprzęcie jest
                                  nieetyczne. I sądzę, że jest przykładem "oszwabiania" właśnie.
                                • Gość: \ Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.09.07, 22:16
                                  takie praktyki sa juz dawno uregulowane i przejrzyste - mozna wykupic sale
                                  operacyjna i po południu operowac - szpital jest takim samym przedsiebiorstwem
                                  jak kazdy inny
                                  ale problem nie tylko w Polsce polega na tym ze z jednej strony wiedza i
                                  świadomosc ludzi rosnie , możliwosci medycyny jeszcze bardziej ale zdolnosc do
                                  finansowania tego postępu nie nadąrza - rozwierają sie stale nozyce miedzy tym
                                  co mozna a co jest mozliwe
                                  w biednym społeczeństwei polskim propozycje podniesienia podatków i solidarnego
                                  ich płacenia napotkaja ogromne opory - i to jest zrozumiałe
                                  same podwyżki dla personelu w oderwaniu od całości świadczenia sa niebezpieczne
                                  w takiej sytuacji podwyżki sa grożne dla całego systemu/ który juz dawno upadł/
                                  - dla pacjenta nic nie oznaczaja - nie będzie lepiej leczony, szybciej - nic sie
                                  nie zmieni
                                  jedynymi rozwiązaniami jest wprowadzenie mechanizmów rynkowych tak w zakresie
                                  ochrony zdrwoia jak i ubezpieczeń - na początek - ale to tez się spotka z oporem
                                  tak środowiska jak i politycznych mocodawców - z gruntu wszystkich przerosłych
                                  socjalistycznymi i populistycznymi sloganami
                                  prawda jest raczej smutna - wszędzie na świecie - wykształcenie i zdrowie po
                                  prostu bardzo kosztują - i wszyscy płacą i plączą
                                  ale nikt nie dyskutuje dlaczego kardiochirurg zarabia wielokrotnie więcej niż
                                  nawet najlepszy okładający płytki
                                  ostatnio Pani w Moherze - mi powiedziała: "Panie a widział pan ile ten
                                  aresztowany doktor miał zegarków - 3 TRZY Zegarki miał - i 3 wieczne pióra! -
                                  przecież nie można jednocześnie pisać 3 piórami" - no rzeczywiście nie
                                  można!!!!!!!-
                                  przypomina sie modlitwa Polaka z Dnia Swira
                                  • karolwoolf Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym 19.09.07, 22:17
                                    Daj se spokój Grzesiek.
                                  • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 22:23
                                    Jak to lekarz lekarza świetnie potrafi bronić. Nawet usprawiedliwić
                                    prywatnych pacjentów w czasie jakże państwowych dyżurów. Gratuluję
                                    determinacji.
                                    • Gość: soft_breeze Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 22:38
                                      Nie jestem lekarzem, choć wiele mam z medycyną wspólnego :)

                                      Problem z wynajmem sprzętu jest taki, że w państwowym szpitalu zawsze ktoś się
                                      przyczepi, bo przepisy nie są jasne, lub też ktoś nie wyrazi zgody i szara
                                      strefa kwitnie "aż miło". Przydałoby się sprywatyzować szpitale - nie dość, że
                                      większość środków administracyjnych diabli wezmą, to i jeszcze zmniejszy się
                                      ilość osób które coś w sprawie szpitala mają do powiedzenia. Wtedy decyzje,
                                      również te o wynajmowaniu bądź nie sprzętu będą miały jakiekolwiek znaczenie.
                                      Jak się gdzieś mylę, to proszę mnie poprawić - nie jestem prawnikiem.
                                      • Gość: ala Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.205.udn.pl 19.09.07, 23:12
                                        Nie chodzi o wynajem sprzętu, nie odwracaj kota ogonem; a
                                        prywatyzacja szpitali była już omawiana przy wcześniejszej okazji -
                                        nie będę powtarzać, delikatny wietrzyku.

                                        Osobiście jeśli chodzi o breeze, to lubię też bacardi breezer.
                                        Dobranoc.
                        • Gość: MiMi Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.chello.pl 19.09.07, 18:20
                          Właśnie dotarło do mnie, że Ty w ogóle niewiele rozumiesz.
    • Gość: iwo Re: Ograniczone przyjęcia w szpitalu dziecięcym IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 22:08
      Co można zarzucić tym ,co studiowali za własne pieniądze?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka