Dodaj do ulubionych

PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego

IP: 82.139.31.* 18.09.07, 19:50
Boże, jak ja nienawidzę tych wstrętnych pisiaków.Nie mogę znieść ich
bezsensownego mamrotania.
Obserwuj wątek
    • Gość: ala PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 19:54
      Fajne są tłumaczenia pisu: "to był skrót myślowy" - następnym razem,
      jak was nazwą debilami, to nie obrażajcie się, bo to na pewno będzie
      skrót myślowy.

      A białe jest czarne.
      • Gość: don pedro Gosiu nie błaznuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:14
        jeszcze parę dni temu afera bo PO nie podpisało billboardów a to w
        trakcie kampani wyborczej zabronione a teraz dowiadujemy się , że to
        Gosiu decyduje co jest wypowiadane w kampanii a co nie ! Koszmar !
        Ten typek ostatnio powiedział , że to on nadzoruje KNF i to nie było
        przejęzyczenie , niewyobrażalne.
        • cat_1 kolejny kłamca pisowski 18.09.07, 22:20
          mam proste pytanie. ile razy człowiek może dać się okłamać w sposób
          ewidentny i dalej ufać kłamcy ? wytłumaczcie mi ile ???
          Ile jeszcze będziemy słuchać kłamstw Kaczyńskiego , Gosiewskiego i
          innych miernot politycznych i moralnych !!
          Larum grają ! Drodzy Polacy ! LARUM !!!
          • marcowroc Re: kolejny kłamca pisowski 18.09.07, 23:11
            Tak długo jak wyznawcy pisu bedą chcieli słyszec takie kłamstwa.
            Wtedy mogą myśleć, że są jacyś ludzie, którzy sa gorsi od nich.
            • husyta PiSuici zawsze wierni swoim zasadom 18.09.07, 23:18
              W obecnej fazie przedwyborczej kampanii oszczerczo propagandowej,
              PiSuici kierują się jezuicką zasadą:

              · Możesz fałszywie oskarżać innego o przestępstwo, żeby bronić swego
              honoru

              Po wyborach będą się kierować zasadą jezuity Escobara:

              "Nie mamy obowiązku dotrzymywać przyrzeczeń, jeśli nie mieliśmy
              takiej intencji od samego początku", o. Escobar


              Więcej jezuickich zasad: Mariusz Agnosiewicz;
              www.racjonalista.pl/kk.php/s,1236
              • dzikowy Gosiu wygra przed każdym sądem! 18.09.07, 23:53
                Niech się tłumaczy, że bełkotał coś zupełnie przeciwnego, tylko wskutek
                rozszczepienia (ten ostatni wyraz niech zastąpi łatwiejszym) podniebienia ma
                nieznaczne problemy z dykcją.
                • Gość: Z pijanego gangu eSBek Ryszard Grabski atrakcją Euro 2012 IP: 62.233.214.* 19.09.07, 04:45
                  ]]] Komenda ukryła wypadek pijanego policjanta Piotr Żytnicki
                  2007-09-07, ostatnia aktualizacja 2007-09-07 19:12:07.0 4 promile
                  alkoholu we krwi miał policjant, który wjechał w dom. Komenda
                  ujawniła sprawę po tygodniu.Samochodem po pijanemu kierował 37-
                  letni starszy aspirant, zatrudniony w jednym z wydziałów
                  operacyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie (ze względu na
                  charakter pracy ani policja, ani prokuratura nie chcą ujawnić
                  inicjałów funkcjonariusza). W policji pracował od 13 lat.Wpadł w
                  sobotę 1 września, krótko po godz. 23, kiedy po służbie prywatnym
                  samochodem wjechał w budynek mieszkalny w Sulechowie. Nikomu na
                  szczęście nic poważnego się nie stało. Badanie krwi wykazało, że
                  funkcjonariusz miał 3,6 promila alkoholu. Policjant tłumaczył, że
                  odebrał telefon i musiał jechać do domu w ważnych sprawach
                  rodzinnych. Zwykle w takich wypadkach karę wymierza sąd 24-
                  godzinny. Ale tym razem prokuratura odstąpiła od trybu
                  przyspieszonego. - Funkcjonariusz został zatrzymany dla potrzeb
                  policji, która prowadziła swoje postępowanie. Ponadto trzeba było
                  dokonać oględzin samochodu i zabezpieczyć go - w taki sposób
                  tłumaczy tę decyzję Kazimierz Rubaszewski, rzecznik Prokuratury
                  Okręgowej w Zielonej Górze, która sprawę prowadzi.W czwartek
                  informację o wszczęciu postępowania prokuratura opublikowała na
                  swojej stronie internetowej. Do tego czasu policja na temat
                  pijanego funkcjonariusza milczała. - Informacja o zatrzymaniu
                  dotarła do nas z opóźnieniem. Uznaliśmy, że dzień rozpoczęcia
                  śledztwa przez prokuraturę będzie najlepszym dniem na przekazanie
                  tej informacji środkom masowego przekazu - tak pięciodniową zwłokę
                  tłumaczy rzecznik lubuskiej policji Agata Sałatka.Pijanego
                  policjanta zawieszono w wykonywaniu obowiązków służbowych. W
                  przyszłym tygodniu, jeszcze przed zakończeniem prokuratorskiego
                  postępowania, policjant zostanie wyrzucony ze służby.Piotr Żytnicki

                  Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA


                  www.pl.indymedia.org/pl/2007/09/31660.shtml
                  Z pijanego gangu :

                  www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
                  • Gość: Z pijanego gangu eSBek Ryszard Grabski pieszczoch IV RP IP: 62.233.214.* 19.09.07, 04:46
                    []][ Komenda ukryła wypadek pijanego policjanta Piotr Żytnicki
                    2007-09-07, ostatnia aktualizacja 2007-09-07 19:12:07.0 4 promile
                    alkoholu we krwi miał policjant, który wjechał w dom. Komenda
                    ujawniła sprawę po tygodniu.Samochodem po pijanemu kierował 37-
                    letni starszy aspirant, zatrudniony w jednym z wydziałów
                    operacyjnych Komendy Wojewódzkiej Policji w Gorzowie (ze względu na
                    charakter pracy ani policja, ani prokuratura nie chcą ujawnić
                    inicjałów funkcjonariusza). W policji pracował od 13 lat.Wpadł w
                    sobotę 1 września, krótko po godz. 23, kiedy po służbie prywatnym
                    samochodem wjechał w budynek mieszkalny w Sulechowie. Nikomu na
                    szczęście nic poważnego się nie stało. Badanie krwi wykazało, że
                    funkcjonariusz miał 3,6 promila alkoholu. Policjant tłumaczył, że
                    odebrał telefon i musiał jechać do domu w ważnych sprawach
                    rodzinnych. Zwykle w takich wypadkach karę wymierza sąd 24-
                    godzinny. Ale tym razem prokuratura odstąpiła od trybu
                    przyspieszonego. - Funkcjonariusz został zatrzymany dla potrzeb
                    policji, która prowadziła swoje postępowanie. Ponadto trzeba było
                    dokonać oględzin samochodu i zabezpieczyć go - w taki sposób
                    tłumaczy tę decyzję Kazimierz Rubaszewski, rzecznik Prokuratury
                    Okręgowej w Zielonej Górze, która sprawę prowadzi.W czwartek
                    informację o wszczęciu postępowania prokuratura opublikowała na
                    swojej stronie internetowej. Do tego czasu policja na temat
                    pijanego funkcjonariusza milczała. - Informacja o zatrzymaniu
                    dotarła do nas z opóźnieniem. Uznaliśmy, że dzień rozpoczęcia
                    śledztwa przez prokuraturę będzie najlepszym dniem na przekazanie
                    tej informacji środkom masowego przekazu - tak pięciodniową zwłokę
                    tłumaczy rzecznik lubuskiej policji Agata Sałatka.Pijanego
                    policjanta zawieszono w wykonywaniu obowiązków służbowych. W
                    przyszłym tygodniu, jeszcze przed zakończeniem prokuratorskiego
                    postępowania, policjant zostanie wyrzucony ze służby.Piotr Żytnicki

                    Tekst pochodzi z portalu Gazeta.pl - www.gazeta.pl © Agora SA


                    www.pl.indymedia.org/pl/2007/09/31660.shtml
                    Z pijanego gangu :

                    www.policyjnyserwisinformacyjny.fora.pl/viewforum.php?f=3
              • a.k.traper Każda gnida pewna ochrony tak działa 19.09.07, 06:41
                Gdyby wiedział ze dostanie w pysk, nawet by nie kandydował. Tak
                prawde mówiąc, dwa ruchy i głuchy.
          • k3stan Larum grają! 18.09.07, 23:31
            Larum grają, ale naród w chocholim tańcu nie słyszy tego! I znów zostanie nam
            tylko sznur!
        • Gość: Gulon z Krakowa Kraków ma smoka, a Kielce quasimodo IP: *.tpnet.pl 18.09.07, 23:26
          Ale smok wawelski nigdy nie kłamał i nie pomawiał nikogo, nie mając dowodów.
          Cóż, Kielce nadal wolą pozostawać prowincją, skoro wybierają takich ludzi.
          Prości ludzie - prości politycy.
    • Gość: ... Typowa strategia PiS-u IP: 64.124.166.* 18.09.07, 19:58
      obrzucić błotem i udawać, że nic się nie stało.
      • Gość: Poloo Re: Typowa strategia PiS-u IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 20:17
        Gdybyś mieszkał od dziecka w Skarżysku i miał oczy otwarte na to co
        się tam dzieje to nie wypisywałbyś tych infantylnych opinii. Czasami
        ludzie nie zdają sobie sprawy, jak głęboko przestępcze "ukłądy
        towarzyskie" wnikają w struktury lokalnej władzy. A to, co działo
        się w Skarżysku i dzieje się w dużej mierze do dzisiaj powoduje, że
        włosy się na głowie jeżą. Przytoczę tylko jeden epizod, szeroko
        opisywany w mediach, kiedy to dzisiejsi parlamentarzyści świetnie
        bawili się na przyjęciu u braciszków na Rejowie. I to nie tak
        całkiem dawno...
        • Gość: Moskit Re: Typowa strategia PiS-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 20:25
          I po lapkach karakana.
          • Gość: durnowaty Re: Typowa strategia PiS-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 20:47
            Fajna impra była:
            www.skarzysko.org/modules.php?name=News&file=article&sid=359
      • Gość: goj E, to chyba retoryka POmazańców IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:10
        obrzucić błotem i udawać, że nic się nie stało.
        • powiedz_to_koniowi Wszyscy politycy kłamią - nie ma co się łudzić... 18.09.07, 23:23
          Wszyscy politycy kłamią - nie ma co się łudzić...

          ...ale ludzie z PiSu kłamią najbezczelniej, do tego patrząc ci prosto w oczy...

      • Gość: NiePis Re: Typowa strategia PiS-u IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:10
        > obrzucić błotem i udawać, że nic się nie stało.

        To by niewiele dało: pisiory obrzucają błotem (szczególnie sfabrykowanym w
        archiwach IPN) a potem każą się tłumaczyć, ze brudny.
    • Gość: ciekawydo bólu A Tusk? Jego alkoholizm? Jego bita żona? Jego pat? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:06
      Trudno tolerować sugestie, że członkowie naszej partii mają związki z, łagodnie
      mówiąc, ludźmi marnej reputacji.
      • Gość: rzygam pisem A jarecek bije kota mamę czy konia? IP: *.chello.pl 18.09.07, 22:06
        myślę że wszystkie odpowiedzi są prawdziwe
      • gacekemdk Re: A Tusk? Jego alkoholizm? Jego bita żona? Jego 19.09.07, 02:54
        A Kaczor podobno jest ciotą? Zero zresztą też.
    • Gość: &tr56 po Jakże puste tłumaczenie. Patologia jest w PO. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:08
      Zacznijcie POmazańcy czyszczenie Polski od swoich szeregów.
      • Gość: y.y Gosiewski łże... o pardon, skrót myślowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:12
        oczywiście, nie chodziło o Gosiewskiego, ale o Gosiewskiego, a
        jeżeli chodzi o konkrety, to są czynione pewne ustalenia, a pewne
        dowody się pojawią w pewnym czasie a propos pewnych ludzi, których
        łączą zbrodnie i przestępstwa, ale nie powiem jakie, wszystko się
        okaże.

        Przeproście i Spierd...jcie, bo już niedobrze się dori od tych
        łgarstw
      • Gość: ala Re: Jakże puste tłumaczenie. Patologia jest w PO. IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 21:16
        Jest nadzieja, że jeszcze kilka osób by się ostało po tej czystce;
        dla pisu nie mam tak pogodnej perspektywy - ale to oczywiście ocena
        subiektywna, nazwijmy ją na wszelki wypadek skrótem myślowym, gdybym
        musiała się w sądzie bronić.

        I niech mi nikt nie mówi, że białe jest białe.
    • Gość: ... Znowu skrót myślowy IP: 64.124.166.* 18.09.07, 21:09
      coś w tym PiS-ie krótko myślą
      • Gość: NiePis Re: Znowu skrót myślowy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:12
        > coś w tym PiS-ie krótko myślą

        Nie myślą. Za nich myślą Kaczyński i Rydzyk.
      • Gość: przekopiowałem [przedruk z portalu skarżyskiego] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:18
        [przedruk z portalu skarżyskiego]

        Do Skarżyska poseł Długosz zabierał broń
        Wysłany przez: rav30pl dnia - 04-11-2003 o godz. 10:28:09


        Skarżysko-Kamienna to miasto, w którym – jak powiedział premier
        Miller – miejscowa władza skumplowała się z mafią. Poseł Henryk
        Długosz odwiedzając Skarżysko dla własnego bezpieczeństwa zabierał
        ze sobą broń - pisze "Gazeta Polska".
        Minął rok od rozwiązania tamtejszych struktur SLD, a układ rządzący
        Skarżyskiem ma się tak samo dobrze. Członkowie byłych władz miasta,
        zasiadający na ławie oskarżonych za wyrządzenie strat w wysokości
        minimum 1,5 mln zł, wciąż pełnią wysokie funkcje w samorządzie i
        miejskich spółkach.

        50-tysięczne Skarżysko-Kamienna to zlepek kilku osiedli, powstałych
        w okresie świetności takich zakładów przemysłowych, jak Mesko i
        Fosko.

        Od paru lat większość interesów w mieście nie może się obyć bez
        udziału firm dwóch braci – Arkadiusza i Waldemara Pawliszaków






        Pawliszakowie zaczynali rozkręcać biznes w latach 80. Autokary z
        wycieczkami z Polski zatrzymywały się na jednym z parkingów na
        obwodnicy lwowskiej, gdzie – jak wspominają "turyści" – w przyczepie
        kempingowej Arka i Waldka ze Skarżyska można było wymienić walutę.
        Na początku kolejnej dekady prowadzili w Skarżysku kawiarnię z
        dyskoteką – ulubione miejsce spotkań półświatka z Radomia i Kielc.

        Po wyborach samorządowych w 1994 roku, wygranych przez SLD,
        Pawliszakowie zaczęli się bratać z miejscową władzą. A do władzy w
        Skarżysku wrócili dawni PZPR-owscy notable.

        Jak pisaliśmy w lutym 1996 (w artykule Ewy Zarzyckiej pt. „Powrót
        sekretarzy”), sekretarz propagandy KW PZPR w Kielcach Eugeniusz
        Cichoń został wiceprzewodniczącym rady miejskiej, sekretarz komitetu
        miejskiego Czesław Kusztal – wiceprezydentem, a jeden z I sekretarzy
        PZPR w Skarżysku Władysław Jelonek – przewodniczącym komisji
        rewizyjnej w radzie miasta. Były działacz PZPR, mający na koncie
        prawomocny wyrok sądu i komornika na głowie, Jacek Nowak – objął
        funkcję przewodniczącego rady.

        Ostatni I sekretarz komitetu miejskiego PZPR w Skarżysku, 00, dostał
        fuchę dyrektora Miejskich Zakładów Komunikacyjnych.

        Jako pierwszy w interesy z Waldemarem Pawliszakiem wszedł Jacek
        Nowak, który był prezesem zakładu przemysłu skórzanego Fosko. Nowak
        wydzierżawił zakład spółce Jano, należącej do swej żony. Jano
        produkowała tam buty na zamówienie firmy Pawliszaka – Expol.

        "Dyrektorem zakładu był Andrzej Sadłowski, ale, jak mówili
        pracownicy, rządził Pawliszak – pisała "Gazeta w Kielcach".
        Sadłowski to zięć ówczesnego wiceprezydenta miasta, Czesława
        Kusztala. – Po dwóch latach opuścili Fosko, pozostawiając je w
        stanie niemal zupełnej ruiny".

        Szkody wyrządzone przez dzierżawców oszacowano na 1,1 mln zł. Fosko
        wystąpiło przeciwko nim do sądu o odszkodowanie.

        Pod koniec 1998 roku Prokuratura Wojewódzka oskarżyła prezydenta
        Skarżyska oraz zastępcę skarbnika gminy o działania na szkodę gminy
        i fałszowanie dokumentów. Oboje, bez zgody radnych, pożyczali szefom
        Fosko pieniądze z kasy miasta”. Chodziło o 125 tys. zł.

        Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Skarżysku. W 2000 roku Miernik
        został skazany na rok więzienia w zawieszeniu.

        W 1998 roku, niedługo przed wyborami samorządowymi, miasto powołało
        do życia spółkę "Targowiska Miejskie". Jak głosił prezydent
        Sylwester Miernik – miasto potrzebowało pieniędzy, ich źródłem miały
        być dwie duże komunalne działki, na których funkcjonowały bazary,
        oraz leżące na nich obiekty. Dzierżawcom targowisk, wpłacającym
        regularnie opłaty do kasy miasta, bezprawnie wypowiedziano umowy,
        nie rekompensując nawet kosztów nowo wybudowanych hal kupieckich.

        Głosami radnych Sojuszu 51 proc. udziałów w spółce oddano
        Arkadiuszowi Pawliszakowi, choć biznesmen miał wnieść do spółki
        jedynie 600 tys. zł, zaś miasto – swoje wartościowe grunty.

        Prezesem spółki został zięć prezydenta Kusztala, Andrzej Sadłowski.

        Wkrótce okazało się, że zamiast 600 tysięcy Pawliszak wniósł
        do "Targowisk" weksel niepieniężny, zdeponowany w banku. Miasto
        zdążyło jednak utracić dwa przynoszące dochody place targowe. Byli
        dzierżawcy wywalczyli w sądzie wysokie odszkodowanie.

        Na początku sierpnia 1998 firma Expol Waldemara Pawliszaka kupiła za
        pół darmo Ośrodek Sportów Wodnych w Rejowie, położony w atrakcyjnym
        miejscu nad zalewem.

        Wartość ośrodka wypoczynkowego wyceniono parę miesięcy wcześniej,
        przed pierwszym przetargiem, na 887 tys. zł. Expol zapłacił za niego
        500 tys. złotych.

        Decyzję o pozbyciu się ośrodka podjął Zarząd Miasta. Prezydent
        Skarżyska Sylwester Miernik, uzasadniając potrzebę sprzedaży,
        zapewniał publicznie, że jego kupnem zainteresowanych jest wielu
        poważnych inwestorów. Jednak na pierwsze i kolejne ogłoszenia o
        przetargu nikt nie odpowiadał. Za każdym razem był to dla Miernika
        sygnał, by obniżyć cenę wywoławczą nieruchomości.

        Kruczek całej operacji krył się w prostym fakcie – do 2007 roku
        Expol był dzierżawcą terenu. Władze wiedziały, że to skutecznie
        odstraszy inwestorów – nikt nie ryzykowałby nabycia nieruchomości
        wraz z dzierżawcą.

        W sierpniu 1998 roku zarząd miasta oddał Waldemarowi Pawliszakowi w
        dzierżawę na 10 lat ponad 2 hektary atrakcyjnie położonej działki
        (przy jednej z przelotówek) i budynek po Centrum Doskonalenia
        Zawodowego Nauczycieli.

        Półtora roku wcześniej nieruchomość wyceniono na ponad 400 tysięcy
        zł. Czesław Kusztal, wiceprezydent Skarżyska, twierdził, że gmina
        bez skutku szukała nabywcy terenu, a Pawliszak złożył
        najkorzystniejszą ofertę dzierżawy. W przypadku decyzji o sprzedaży
        ośrodka, dzierżawca będzie miał prawo pierwokupu – tak jak w
        przypadku Rejowa.

        W 1998 roku, po przejęciu władzy w mieście przez ugrupowania
        centroprawicowe, decyzje poprzedniej ekipy zostały wzięte pod lupę
        przez komisję, badającą nieprawidłowości w gospodarowaniu mieniem
        komunalnym. Na jej czele stanął radny UW Jan Maćkowiak.

        Komisja Maćkowiaka z przerażeniem odkrywała coraz to nowe fakty
        dowodzące, jak władza faworyzowała interesy kilku przedsiębiorców,
        zwłaszcza braci Pawliszaków. Bracia znaleźli się w grupie wybrańców,
        którym w ostatnich dniach urzędowania prezydent Sylwester Miernik
        umorzył zaległe podatki oraz zwalniał z czynu dzierżawnego od
        nieruchomości na ponad 50 tys. zł.

        Komisja ustaliła, że na interesie z Pawliszakiem w
        spółce "Targowiska Miejskie" miasto systematycznie traciło spore
        sumy (prokuratura szacowała je w 2000 r. na co najmniej 1,5 mln zł).

        Maćkowiak i patronujący komisji członkowie nowych władz Skarżyska
        byli straszeni i szantażowani.

        Nie podobasz się moim mocodawcom, rekinom finansowym tego miasta.
        Wydali już na ciebie zlecenie. Jak się nie wycofasz z komisji, to
        może cię tir przejechać albo oberwiesz kulkę – tymi słowy zwrócił
        się do Maćkowiaka działacz SLD Stanisław Turznik, radca prawny.

        Ponieważ byli świadkowie tego zdarzenia, Turznik został skazany za
        grożenie funkcjonariuszowi publicznemu – dostał rok w zawieszeniu na
        dwa lata.

        Spółką "Targowiska Miejskie" zajęła się prokuratura. W 2000 roku
        sprawa trafiła w końcu do sądu – na ławie oskarżonych zasiedli były
        prezydent Miernik oraz pięciu członków zarządu – w tym Czesław
        Kusztal, Cezary Ciosk, Ireneusz Wijas i Bronisław Pisarek.

        Na początku 2002 roku wokół skarżyskich działaczy SLD śmierdziało na
        tyle, że zaczęło być o nich głośno w Warszawie. O sytuacji pisała
        systematycznie lokalna "Gazeta Wyborcza", w lutym "Super Express" na
        pierwszej stronie opublikował artykuł "Jak mafia sprzedała miasto".

        W efekcie kierownictwo Sojuszu postanowiło rozwiązać powiatową i
        miejską strukturę partii. „W Skarżysku mieliśmy powody, by
        przypuszczać, że miejscowa władza skumplowała się z miejscową
        mafią”
        • powiedz_to_koniowi Re: [przedruk z portalu skarżyskiego] 18.09.07, 23:35
          No dobra, ale co to ma wspólnego z PO?
          Ktoś korzysta ze wsparcia polityków dla swoich celów - karygodne. Trzeba karać.

          Ale nie można dowolnie przypisywać ich przestępstw innym ludziom. Wydawało mi się że to oczywiste ?!?
          • Gość: misiek Re: [przedruk z portalu skarżyskiego] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 08:07
            To ma wspólnego, że Grzegorek i Okła startują z list PO.
          • Gość: IrenkazeSkarzyska Re: [przedruk z portalu skarżyskiego] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 10:10
            A poseł Grzegorek z PO należy do grona posłow o najwyższej absencji
            ale coż gdy jest się w układach to nie ma czasu na posłowanie.A jak
            działa poseł Grzegorek i senator Okła(obaj dyrektoprzy ze
            Skarżyskiego szpitala) to efekty są takie:,,11 września 2007r. odbył
            się kolejny przetarg na budowę bloku operacyjnego przy Szpitalu w
            Skarżysku. Wpłynęła jedna oferta Warszawskiej firmy "GRUPA 3J" na
            realizację w/w przedsięwzięcia .


            Wykonawca przeznaczył kwotę ponad 9 700 000zł. jedyna oferta
            opiewała na kwotę ponad 13 500 000zł. W związku z powyższym przetarg
            unieważniono. Szanse na budowę bloku operacyjnego zmalały do zera.
            Na kolejny przetarg nie ma w tym roku już szans a pieniądze
            przeznaczone w budżecie państwa mogą wrócić z powrotem do Warszawy.
            Ale Was ta Po tumani w tych Kielcach.Obudźcie się!!!!!!!!!!!!!




    • Gość: abstynent Pijaczyna Tusk chce ustanawiać normy moralne. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:11
      • Gość: ... Powtarzasz wymysły Wprost i Hojarskiej IP: 64.124.166.* 18.09.07, 21:16
        sam sobie wystawiasz świdectwo. Hojarska zresztą przepraszała Tuska
        za te bzdety.
        • Gość: podejrzliwy Re: Powtarzasz wymysły Wprost i Hojarskiej IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:18
          Wystarczyły przeprosiny? Coś mi się zdaje, że coś za tym jest.

          Hojarska zresztą przepraszała Tuska
          > za te bzdety.
    • Gość: MarcinWolski Co ty piszesz? Tusk bije żonę, to niemożliwe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:13
      wiedziałbym coś o tym.
    • Gość: PolakKielczanin PO - prawie Polskie IP: *.kolornet.pl 18.09.07, 21:18
      Witam ciepło Polaków oraz naszych cudzoziemców

      Bardzo proszę o dokładniejsze informacje, gdyż nie wiem czy PO chcę dochodzić
      się przed sądem naszym Polskim, czy przed swoim ??????

      bardzo proszę o odpowiedz

      Polak Kielczanin
      • Gość: TS Re: PO - prawie Polskie IP: *.dag.pl 18.09.07, 21:46
        Polak, może przetłumaczysz na polski swoje "czy PO chcę dochodzić
        się ..."
        • Gość: Ben Re: PO - prawie Polskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 01:32
          a jak myslisz przed jakim sądem Kaczmarek wlasnie wygrywa... ale czesc osob
          zaslepiona nienawiscia do PiSu nie zuwazyla nawet za na oczach milionow Polakow
          Kaczmarek nie wahal sie skorumpowac sąd !!!!!!!!!!
          • Gość: Ben Re: PO - prawie Polskie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 01:41
            ... a sąd nie waha sie wydawac absurdalnych wyrokow!!! No ale mysle ze jednak
            czesc osob przejrzala po tym na oczy!! Korupcja niszczy to panstwo... Niezawisle
            sądy BUHAHAH Ale na szczescie w wazniejszych sprawach sa kolejne instancje,
            wiec nawet Kaczmarej z Krauzem ich nie skorumpuja, chociaz...?!
    • Gość: kama PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:23
      po co pozywać Gosia przecież wiadomo że to glupek
    • Gość: arahat coz wymagac gdy belkot wydobywa sie z jamy ustnej. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:28
      nic wiecej nie ma sie do powiedzenia....tylko ten usmieszk ach ten usmieszek
      zniewalajacy...
    • Gość: adam PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:32
      Można polemizować z normalnym człowiekiem. Z pisiorem nie ma sensu. Oni pochodzą
      z kukułczego gniazda.
      • qtastusk Re: PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego 18.09.07, 21:37
        Ale nie są alkoholikami jak wasz pryncypał i nie pobijają kobiet

        Gość portalu: adam napisał(a):

        > Można polemizować z normalnym człowiekiem. Z pisiorem nie ma sensu. Oni pochodz
        > ą
        > z kukułczego gniazda.
        • Gość: ala Ludzie PiSu IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 22:10
          Źródło:
          tutej.pl/forum/viewtopic.php?p=97908
          Jarek, Marek i... Zbyszek
          Przygodę z wymiarem sprawiedliwości Zbigniew Ziobro zaczął już na
          studiach, prowadząc śledztwo przeciwko swoim kolegom
          Na Wydziale Prawa i Administracji Uniwersytetu Jagiellońskiego
          trudno znaleźć profesorów, którzy zapamiętali studenta Zbigniewa
          Ziobrę.


          Nie wyróżniał się ani wynikami w nauce, bo na koniec miał średnią
          3,84, ani też działalnością w kołach naukowych czy organizacjach
          studenckich. Bardziej zapamiętali go księża z podyplomowych studiów
          homiletyki przy krakowskiej Papieskiej Akademii Teologicznej, gdzie
          uczył się sztuki kaznodziejstwa. Wraz z księżmi z całej Polski
          poznawał sztukę komunikowania się z ludźmi, przekonywania ich do
          wartości chrześcijańskich, pośredniczenia między człowiekiem a
          Bogiem. Uczył się tam tłumaczenia wiernym bożych wartości, a może
          bardziej przekonywania ich do własnych poglądów. Ks. dr hab. Wiesław
          Przyczyna, twórca tych studiów uczących księży wygłaszania kazań,
          zapamiętał Ziobrę jako zdolnego absolwenta.


          Dlaczego obecnemu ministrowi sprawiedliwości nie wystarczały na
          studiach prawniczych zajęcia z retoryki? Być może już wtedy
          przygotowywał się do wystąpień na forum publicznym, chociaż kolegom
          ze studiów mówił tylko, że chce być prokuratorem.

          Prokuratorem jednak Zbigniew Ziobro nie został, choć odbył aplikację
          w Prokuraturze Okręgowej w Katowicach i w 1997 r. zdał egzamin
          prokuratorski. Podobno miał z tym kłopoty i dlatego nie objął
          stanowiska asesora prokuratorskiego, ale jak było naprawdę, trudno
          stwierdzić. W swoim życiu przeprowadził osobiście tylko jedno
          śledztwo, które trwało 10 lat i skończyło się jego porażką. A
          śledztwo dotyczyło dwóch najbliższych kolegów ze studiów – Jarka i
          Marka. Trudno dzisiaj zrozumieć postępowanie ministra Ziobry bez
          poznania metod śledczych studenta Ziobry.

          Donos prewencyjny

          Do czasu studiów w Krakowie Zbigniew Ziobro przebywał w Krynicy,
          gdzie jego ojciec, dr Jerzy Ziobro, pełnił w latach 1961-1997
          kolejno funkcje ordynatora i dyrektora Szpitala Uzdrowiskowego,
          zastępcy lekarza naczelnego, a potem dyrektora ds. lecznictwa
          Uzdrowiska Krynica-Żegiestów. W liceum w jednej ławce siedział z
          Jarosławem G. Ich rodzice również się przyjaźnili i dlatego gdy
          Zbigniew dostał się na prawo, a Jarosław na rolnictwo, padła
          propozycja, aby zamieszkali we wspólnie wynajętym mieszkaniu.

          Na swoim roku studiów Jarosław G. poznał pochodzącego z Radoczy koło
          Wadowic Marka K. i przedstawił go Zbigniewowi Ziobrze. Odtąd
          dwaj "rolnicy” i prawnik stanowili trójkę przyjaciół. Aż tu pewnego
          dnia Zbigniew oznajmił Jarkowi, że ma on się wyprowadzić. Jako
          oficjalny powód podał, że przyjeżdża do niego ojciec i musi mieć
          wolne łóżko. Jarek nie mógł zrozumieć tej nagłej decyzji kolegi, z
          którym przyjaźnił się od dzieciństwa. Pytali też o to sędziowie w
          czasie rozpraw.

          – Celowo go okłamałem, że nie będzie mógł u mnie mieszkać z powodu
          przyjazdu ojca, a taką decyzję powziąłem, gdyż nie odpowiadała mi
          jego postawa wobec życia, jego poglądy – powiedział w sądzie.

          Jak wyjaśnił Zbigniew Ziobro na następnych rozprawach, te niesłuszne
          poglądy Jarka to jego stosunek do życia, chęć zabawienia się kosztem
          innych. To samo zarzucił Markowi. Zupełnie jednak stracił zaufanie
          do Jarka, gdy ten wyprowadził się do akademika i oddał mu klucze.
          Zbyszek popatrzył na przekazane dwa klucze, do bramy na dole oraz do
          mieszkania, i zarzucił Jarkowi, że nie są to te same klucze, które
          razem dorabiali. Jarek zaprzeczał, ale Zbyszek był pewien, że Jarek
          wyprowadzając się, musiał dorobić sobie zapasowy komplet.

          Zaraz po wyprowadzeniu się kolegi Ziobro złożył na policji
          doniesienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez swoich
          kolegów, Jarka i Marka, którzy najprawdopodobniej dorobili klucze do
          jego mieszkania. Gdyby więc doszło do kradzieży, to policja ma
          informacje, gdzie szukać sprawców. Takie profilaktyczne wskazanie
          ewentualnych przestępców. Kto inny, zamiast angażować policję,
          zapewne wymieniłby po prostu wkładkę w zamku po wyprowadzce
          współlokatora. Tylko że w takim przypadku nie byłoby ścigania
          przestępców.
          Metody śledztwa

          Po wytknięciu kolegom niesłusznych poglądów i przedstawieniu
          zarzutów, że Jarek dorobił dodatkowy komplet kluczy, logiczne byłoby
          zerwanie wzajemnych kontaktów. Tak się jednak nie stało. Zbigniew
          Ziobro zataił przed nimi informację, że był na policji, incydent
          uznał za niebyły i jakby nigdy nic spotykał się z Jarkiem i Markiem.
          Obydwaj nie wiedzieli, że są w kręgu podejrzenia ich kolegi, który
          prowadzi przeciwko nim swoje śledztwo.

          Cała trójka spotkała się na imprezie w akademiku u Jarka, gdzie
          Zbyszek obydwu kolegom pożyczył sporą kwotę. Oddali mu w terminie,
          po dwóch miesiącach, i jeszcze trochę dołożyli. Następna impreza
          odbyła się w mieszkaniu Zbyszka, gdzie koledzy przynieśli butelkę,
          aby odwdzięczyć mu się za pożyczkę. Wypili alkohol, pogadali i wtedy
          Zbigniew Ziobro po raz kolejny doszedł do wniosku, że mają
          niesłuszne poglądy i nie jest to dla niego towarzystwo. Nic im
          jednak nie powiedział i kontaktów nie zerwał.

          Niedługo po tej ostatniej imprezie Zbigniew Ziobro zaczął odbierać
          najpierw głuche telefony, potem z wyzwiskami pod jego adresem.
          Przypuszczał, że to telefonował Marek, ale nie był pewien, więc nie
          zgłaszał niczego na policję. Potem nadchodziły anonimy z wyzwiskami.
          Gdy ktoś 12 razy zatelefonował do rodziców Ziobry w Krynicy i mówił
          o Zbigniewie jako "synu czerwonej krynickiej świni", miarka się
          przebrała. Dr Jerzy Ziobro przyjechał do Krakowa i nakłonił syna do
          zgłoszenia sprawy na policję. Zbigniew Ziobro stwierdził, że
          najpierw musi złapać sprawców.

          W kręgu podejrzenia znaleźli się jego dwaj niedawni przyjaciele,
          Jarek i Marek, z którymi postanowił nadal się spotykać, tym razem w
          celach śledczych. Na wszystkie spotkania przychodził z ukrytym
          magnetofonem i rejestrował ich przebieg. Wracał do domu i porównywał
          głosy biesiadników z głosami z telefonu. Nadal podejrzewał, że
          anonimowym dzwoniącym jest Marek, ale nie był pewien i dlatego
          postanowił zrobić prowokację. W jednym z pubów pokazał Markowi
          wyciąg ze swojego konta w biurze maklerskim, z którego wynikało, że
          zarobił 100 mln, oczywiście w starych złotych. Tak rzeczywiście
          było, gdyż szczęście mu wtedy na giełdzie dopisywało.

          Prowokację uznał za udaną, bo wkrótce w anonimach znalazło się
          żądanie okupu, najpierw 5 mln, potem 30 mln starych złotych. Nadawca
          znał dokładnie jego adres wraz z kodem pocztowym, wiedział, że nie
          należy do biednych, ale co do charakteru pisma Zbigniew Ziobro
          ciągle nie był pewien.

          Następną prowokacją była próba kupienia od obydwu kolegów
          narkotyków. Też zjawił się na spotkaniu z włączonym magnetofonem,
          ale Jarek i Marek stwierdzili, że nie mają nic z tych rzeczy do
          sprzedania.

          Potem Ziobro zauważył, że anonimy przychodzą zawsze tydzień przed
          wizytą Jarka u niego w domu, a następnie tydzień później. Pokazywał
          je Jarkowi, ale on nie reagował. W czasie jednej z wizyt Zbyszek
          wyraził zdziwienie, że ktoś pisze ręcznie, bo przecież łatwo poznać
          charakter pisma. Trudniej byłoby rozszyfrować nadawcę, gdyby je
          pisał literami drukowanymi. Kolejny anonim był już tak napisany.

          Zbigniew Ziobro po zgromadzeniu materiału dowodowego, w którym za
          autora telefonów i anonimów uznał Marka K., złożył formalne
          doniesienie o przestępstwie. Wcześnie rano po Marka K. przyjechali
          policjanci, skuli go i przewieźli na komisariat. Do niczego się nie
          przyznał i wypowiedział kilka uwag na temat stanu głowy swojego
          kolegi. Również Jarek był przesłuchiwany i też nie przyznał się do
          pomagania w pisaniu anonimów.

          Sądy różnych instancji pytały Ziobrę, dlaczego sam prowadził
          śledztwo, zamiast pow
        • Gość: 249587230459 Re: PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 15:14
          Jestes taki sam błazen jak ten którego tak nieudolnie chcesz bronić
    • Gość: Marek Kutas gosiewski. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:37
      Łgarz. To od łgania tak go powykręcało.
    • Gość: tommen Gosiewski - czyli jak głowa taka mowa IP: *.aster.pl 18.09.07, 21:39
    • Gość: Ziggi Niniejszym informuję, że z pewnych źródeł wiem... IP: *.tpnet.pl 18.09.07, 21:41
      że wysoko postawiony poseł P.E.G. z PiS, kandydujący w województwie
      Świętokrzyskim zamieszany jest w poważną aferę kryminalną i pranie brudnych
      pieniędzy. Nie mogę w tej chwili ujawnić źródeł mojej wiedzy, lecz nie ulega
      wątpliwości, że posła tego często widywano w Kilecach w towarzystwie osób z
      miejscowej elity finansowej, co do których istnieją uzasadnione podejrzenia, iż
      swoich majątków dorobili się nielegalnie. Żona posła P.E.G. przyjaźni się z
      bliską koleżanką właściciela posesji, która była ostatnio pod obserwacją CBA.
      Dla dobra śledztwa nie mogę rzecz jasna ujawnić, o którą posesję chodzi.
      Konkluzja jest jednak oczywista - świętokrzyscy działacze PiS zamieszani są w
      obrone układu, który od lat zajmuje się malwersacjami i żeruje na dobru
      publicznym. Jednak kiedy my dojdziemy do władzy obiecujemy, że rozprawimy sie z
      tym układem i przywrócimy w Kielcach praworządność! Pamiętaj wyborco - PiS
      wspiera układ kryminalny a działalność posła P.E.G. jest tego najlepszym dowodem!
      • Gość: Pstryku Serdecznie elita finansowa IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:52
        Tutaj w Kielcach jest jakaś elita finansowa ? to ci co zarabiają
        powyżej 1200 brutto złotych :D:D:D



        ale bzdety wypisujecie
    • Gość: pantoflarz PO jest pełne meneli, pijaków i damskich bokserów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:43
      • Gość: yaya pis jest pełne pedałów i kretynów IP: *.chello.pl 18.09.07, 22:07
      • Gość: japa Re: PO jest pełne meneli, pijaków i damskich boks IP: *.53.jawnet.pl 18.09.07, 22:35
        Posraniec.
      • japa2 Re: PO jest pełne meneli, pijaków i damskich boks 18.09.07, 22:37
        PISraniec
    • Gość: PolakKielczanin [...] IP: *.kolornet.pl 18.09.07, 21:44
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: aletyjestesglupi O twoich rodzicow (n/t) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.07, 06:20
    • zdechly_krolik PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego 18.09.07, 21:50
      Proszę Państwa, Państwo zdziwieni są?
      Ten dramat zakończy sie tangiem Edgar i Jarosława. Edgar to właśnie taki
      współczesny Edek z "Tanga". Typ prostaka nie ograniczonego zasadami i chama,
      kmiot po prostu. Jak cały PiS zresztą.

    • Gość: Fentrofycz PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.centertel.pl 18.09.07, 21:50
      A kto opowie za Jarucką p. Miodowicz?
      • Gość: ala Re: PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.205.udn.pl 18.09.07, 22:02
        Takich aferek było mnóstwo: ostatnio raczej mówi się o Kaczmarku,
        ale to też przycichnie. Natomiast zastanawia mnie, jak taka szuja,
        która donosi na swoich kolegów, że mogą (w przyszłości) mu coś
        ukraść z domu i fabrykuje dowody przeciw przyjaciołom piastuje tak
        wysokie stanowisko.
    • Gość: wuetend Dbajmy o standardy w polskiej polityce IP: 212.75.100.* 18.09.07, 21:57
      www.chcemyrokity.pl
    • Gość: Kirkosz Re: PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:58
      Nie opowiadaj takich głupstw,wlasnie podsłuch mi się podłaczył,.PiS
      jest wspaniałą partia Zjednoczona i Jedyna,która zbawi nasz Kraj!
      Amen!
    • Gość: kmicic Re: PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.09.07, 21:58
      Kończ waść, wstydu oszczędź
    • monster1972 zaczyna sie pisdziackie opluwanie 18.09.07, 22:01
      maja w łapach prokuratury i niektore sądy.. bedą rzucac oskarżeniami

      a po wyborach powiedzą, sorry chlopaki, fałszywy alarm

      rzeczywiscie, nie bylo dowodów


      tylko, że moherowa biomasa wyborcza zagłosuje za "jedynymi obrońcami
      sprawiedliwosci i 'prawdziwej' Polski"


      co za dno!

      Polak-ateista
    • Gość: POpisowiec PO pozywa wicepremiera Gosiewskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.07, 22:02
      widzialem ten protokół zaczyna się od:
      NIK negatywnie ocenia działalność szpitala w całym kontrolowanym
      zakresie...
      pow600 Gosiu
    • elfhelm Hau. Hau. Usłyszymy za kilka dni 18.09.07, 22:09
      Jak sąd każe Gosiu odszczekiwać.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka