ikser
21.10.07, 18:49
Pojawił się na forum ciekawy wątek o propagandzie:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=60&w=70825806. Ja propagandę traktuję
jako swoistą "pornografię"(wynaturzenie) przekonywania, dlatego proponuję
rozmowę o dyskusji. Przyda się to na forum, w życiu codziennym i w
obserwacjach osób publicznych.:)
Według mojej wiedzy starożytni dzielili argumenty w dyskusji na:
1. Nieuczciwe, służące zwycięstwu i niczemu więcej.
2. Uczciwe służące poznaniu Prawdy.
Prezentuję grupę 1 tak jak pamiętam:
- Argumentum ad baculum – odwołanie się do „kija”. W stylu, jeśli nie zgodzisz
się, to pożałujesz np. oberwiesz, stracisz pracę itp.
- Argumentum ad crumenam – odwołanie się do sakiewki (przekupstwo). Technika
wprowadzona przez Fenicjan.:)
- Argumentum ad iudiciam – odwołanie się do zdrowego rozsądku np.” ...ty
wierzysz w takie bzdury?” itp.
- Argumentum ad misericordiam – odwołanie się do litości.
- Argumentum ad hominem lub ex concescis – wykorzystanie faktów zgłaszanych
przez przeciwnika i wtrącenie swojego „ale” na swoją korzyść, np. tłumaczenie
zabobonnemu, że widział kota, „ale” był to kot łaciaty nie czarny. Mocniejsze
przykłady sami znacie.:)
- Argumentum ad ignoranciam – wykorzystywanie niewiedzy przeciwnika (tzw.
wciskanie kitu) np. powoływanie się na zmyślone fakty, zmyślone cytaty itp.
- Argumentum ad (nie pamiętam teraz nazwy)(: – odwoływanie się do rzeczy
wielkich np. wieczności. Zestawianie argumentów przeciwnika z rzeczami
wielkimi aby pomniejszyć ich znaczenie.
- Argumentum ad verecundiam – odwołanie się do szacunku i swojego prestiżu np.
„nie wierzysz mi?”
- Argumentum ad auditores – odwoływanie się do słuchaczy lub ośmieszanie np.
„ludzie, ludzie co on wygaduje”.
- Argumentum ad populum – odwoływanie się do niskich instynktów tłumu, pod
publikę.
- Argumentum ad persona – atak personalny na przeciwnika, a nie na jego tezy.
- Argumentum ad vanitatem – odwołanie się do próżności przeciwnika, głaskanie
jego dumy.
- Argumentum ad udorem – odwołanie się do wstydu.
- Argumentum ad silentio – traktowanie milczenia przeciwnika jako zgodę na
swoje racje.
- Retorsio argumenti – odwrócenie argumentów przeciwnika na jego niekorzyść.
- Insynuacje – fakty prawdziwe, dotyczące przeciwnika, ale interpretowane na
jego niekorzyść.
To mniej więcej wszystko, ale mogłem coś pominąć. Jest to wiedza starożytnych
wykorzystywana przez nich 2000 lat temu. W czasach nowożytnych pojawił się
tylko jeden „argument” z tej grupy (XIX-wieczna Rosja):
- dowod k gorodowot (fonetycznie bo nie mam czcionki) – usunięcie dyskutanta
szybkim donosem, zamknięcie w więzieniu itp.
Są to argumenty służące zwycięstwu w dyskusji (nieuczciwe) nie uzyskaniu
PRAWDY. Tych drugich celowo nie podaję. Zastanówcie się. Jak się rozmawia
uczciwie? Czy potrafimy uczciwie rozmawiać? Ja zaczynam w to wątpić.(: