Gość: Niedziela
IP: *.hsd1.co.comcast.net
17.12.07, 23:35
Do pracy w sadzie wojewodzkim zostal przyjety pan M.Nikt o tej
pozycji nie wiedzial.Zalatwil ja dziadzius pana M.I praca jak
znalazl.Po co komu potrzebny posredniak,trzeba miec znajomosci jak
za komuny.Smiechu warte a mialo sie zmienic.