IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 09:28
Co myślicie o realu ??
Dla mnie to najgorszy hipermarker (jesli to tak można nazwać) w którym
kiedykolwiek byłem. Po pierwsze oczywiście dzikie tłumu, po drugie duchota
niesamowita, i.. rozkładają jak najwięcej towaru,choć miejsca już nie
mają,brzydkie, brudne, przeterminowane... a fe !
Do tego samo to centrum -brzydkie architektonicznie, mała ilość sklepików ,
patrząc na inne takie cenra w innych miastach - to Real jest jak bazary. Gdzie
indziej się przyjemnie wchodzi. A tu ?

Przydałaby sięsię Realowi konkurencja. Choć z jeden , dwa sklepy (nie.więcej )
najlepiej Carrefour
Obserwuj wątek
    • Gość: MSZ Re: Real IP: 10.40.18.* / *.exbud.com.pl 01.08.01, 09:36
      Przeterminowane towary w Realu nie są rzadkością (kiedyś kupiłem
      przeterminowane Malibu), a sprzedawane tam mięso pochodzi chyba ze zdechłych
      krów.
      • Gość: kacha Re: Real IP: 10.0.0.* / *.ctk.com.pl 01.08.01, 09:48
        Gość portalu: MSZ napisał(a):

        > Przeterminowane towary w Realu nie są rzadkością (kiedyś kupiłem
        > przeterminowane Malibu), a sprzedawane tam mięso pochodzi chyba ze zdechłych
        > krów.
        naprawdę,mięso w Realu jest okropne, zresztą jak i wędliny, mięso które już
        śmierdzi to sprzedają w osypce na grila lub już upieczone,
        • Gość: jjarm Re: Real IP: 195.117.92.* 01.08.01, 10:15
          nie przesadzajcie....zgadza sie ze mieso i wyroby tam sprzedawane jest podlej
          jakosci. Nie kupujemy wiec w/w artykulow w realu. Obsluga? nie jest zla, ceny
          na niektore towary sa nizsze niz na miescie, swego czasu kupowalismy regularnie
          pampersy-roznica dosc znaczna, platki sniadaniowe ktore kupujemy
          dzieciakom....w sklepie obok nas drozsze o ponad zlotowke na opakowaniu!
          Real ma plusy i minusy, z pewnoscia przydalaby sie mu konkurencja jak
          wszystkim ktorzy sa na pozycji dominujacej. Denerwuje mnie tylko zachowanie
          ochroniarzy....generalnie czlowiek/klient jest tam postrzegany jak bandyta do
          ktorego zaraz ktos wymierzy spluwe i go kropnie-jesli to bedzie pomylkowy
          postrzal to ofiara/rodzina ;-) nie uslyszy nawet przeprosin.
          Ja moze z innej strony i nie o relau a.....
          otoz ostatnio kupowalismy pare drobiazgow w praktikerze, w jednej z kas
          obsluguje Pani ( w starszym wieku, wlosy siwe,
          lekko krecone, wiek ok. 50, wzrost sredni, wchodzac glownym wejsciem jest to
          kasa po lewej stronie) i jak to bywa chcielismy zaplacic karta. Cala przygoda z
          Pania w kasie zaczela sie od incydentu ze Ona ma uszkodzony terminal, sposob w
          jaki nam to powiedziala i ton glosu juz sugerowal czego sie mozemy spodziewac;-)
          (ale co tam myslimy sobie jakos to bedzie)Tak wiec karta nasza powedrowala do
          kolezanki z innej kasy obok, my oczywiscie stoimy przy "swojej kasie"
          za chwile kolezanka sie denerwuje bo terminal nie moze sie polaczyc z
          polcardem, za nami ustawia sie mala kolejka....kolezanka oddaje ( karta wedruje
          z rak do rak pomiedzy kasami) karte Pani z "naszej kasy" ta na nas patrzy
          i.....czekamy cisza, jakos zimno sie zrobilo, goraco, spojrzenia wedruja....
          Pani z "naszej kasy" podejmuje jeszcze jedna heroiczna probe, puszcza nasza
          karte w podroz przez kasy do swj kolezanki ktorej wczesniej nie terminal nie
          polaczyl sie z polcardem....czekamy.....Pani z naszej kasy, dosc glosnym
          gardlowym glosem z wyrzutem i dramatem zaczyna glosno przemawiac (czyt.
          krzyczec) do klientow ktorzy za nami stoja: prosze przejsc do innej kasy, placa
          mi karta! no karta mi placa!, czekamy dalej...karta wedruja z powrotem do Pani
          z "naszej kasy", terminal nie mogl sie polaczyc czy byl brak autoryzacji? ona
          sama juz nie wie.....i zaraz bedzie plakac, rwac wlosy z glowy (naszych glow!
          bo to my placimy karta i tyle ma z nami problemow). Podejmujemy dycyzje ze
          pobierzemy pieniazki w bakomacie i zplacimy gotowka, wczesniej pobieralismy juz
          i nie bylo problemow z lacznoscia lub terminalami....zostawiamy towar i
          odchodzimy na uginajacych sie nogach z powodu spojrzen ludzi z praktikera...
          Tak sie zakonczyla przyjemniosc zakupow w realu, wiele razy kupowlaismy tam,
          wiele razy placilismy karta ( nie tylko tam) i nie bylo takiego przedstawienia
          jakie zafundowla nam i calej Szanownej publicznosci w praktikerze starsza Pani
          z " naszej kasy" ;-)))
          Powiedzialem sobie zaraz po tym wystepie, ze w tym sklpeie juz nas nie zobacza!
          Pani pewnieei i by sie ucieszyla ;-) ale ja jej zrobie jeszcze przyjemnosc z
          obslugi klienta ;-)
          a zapomnialbym, gotowke pobralismy w bankomacie a towaru nie odebralismy-niech
          sie Pani z "naszej kasy" martwi co z tym teraz zrobic! , balem sie tych
          spojrzen ;-)

          • Gość: Nowy Re: Real IP: *.*.*.* 01.08.01, 10:39
            To nastepnym razem proponuję wybrać się do NOMI lub (w ostateczności) do OBI
            • Gość: DM Re: Real IP: 195.117.92.* 01.08.01, 11:10
              Gość portalu: Nowy napisał(a):

              > To nastepnym razem proponuję wybrać się do NOMI lub (w ostateczności) do OBI

              tam jest nawet estetyczniej, czysciej, Praktiker wyglada jak zapuszczony hangar
              • Gość: jjarm Re: Real IP: 195.117.92.* 01.08.01, 12:50
                Gość portalu: DM napisał(a):
                > tam jest nawet estetyczniej, czysciej, Praktiker wyglada jak zapuszczony hangar

                to moze dobry pomysl dla GW, powolajmy spoleczne forum konsumentow!
                ja ze swej strony odradzam wszystkim zakupy w praktikerze ;-)))
                niby dlaczego mam byc traktowany zle z powodu placenia karta? lub dlatego ze zle
                mi z oczu patrzy;-) do jasnej anielki, ja Ty przychodzimy do nich i zostawiamy
                tam pieniazki....wiec wymagajmy takze!

                • Gość: MSZ Re: Real IP: 10.40.18.* / *.exbud.com.pl 01.08.01, 14:55
                  Myślę że ta pani przy kasie nie była na Ciebie zła, tylko po prostu była
                  wystraszona, że coś idzie nie tak.
                  No, może się mylę.
          • Gość: Hamster Re: Makro IP: 195.117.18.* 30.08.01, 11:55
            Moze mieli jakies problemy z laczami ale przynajmniej mozesz placic karta. A co
            powiesz o Makro w którym nie honoruja kart platniczych ani kredytowych. Tylko
            jakies specjalne karty BPH-makro !!! To dopiero jest wstyd,wies i dno. Juz
            nigdy tam nie pójde na zadne zakupy. Taki sklep na zachód od Odry nie mialby
            prawa istniec albo padl by po paru tygodniach. Rozumiem ze to ukladziki
            pomiedzy bankem BPH a Makro (przed marketem tez wisi tylko bankomat BPH) ale
            baz przesady, bo np. ja nie mam zamiaru specjalnie zakladac specjalnego konta w
            BPH zeby móc placic w Makro karta.
        • Gość: mtb Re: Real IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 02.08.01, 08:52
          A zauwazyliście jakie ulotki przyklejają do wędlin ? Załozyli Sobie organizacje
          (oni) , która im sprawdza higienę i ocenia ją znakomicie ;-O
          ;-))))))))))))))))))))))))))))))))))
    • Gość: T-sa Re: Real IP: 212.244.139.* 30.08.01, 11:35
      Może i towary są tańsze,ale produkowane specjalnie dla nich kosztem jakości nie
      marży, a tak naprawdę ile tam kupuje się niepotrzebnych rzeczy bo tanie. Wielu
      już nie przyznaje się że robią tam zakupy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka