Dodaj do ulubionych

Kompromis w sprawie Mediateki

04.04.08, 22:20
Nie wiem czy mam się cieszyć czy śmiać jako stała bywalczyni tej i innych
bibliotek? Zbiory najbardziej zachęcające znikną z biblioteki, a później i
komputery zostaną zabrane. Biblioteki miejskiej z tego co widziałam nie stać
na zapełnienie luki po mediatece. Na lokal prezydent rzuci troszkę, ale co ze
zbiorami i komputerami? Biblioteka miejska może zapewnić dwa komputery i kilka
zdartych płyt. Tworzenie w lokalu mediateki magazynu zbiorów wojewódzkiej
biblioteki, jest sprawą niepokojącą i bulwersującą, bo z tego co pamiętam
dyrektor Dąbrowski w kilku wywiadach zapewniał, że nowy budynek jest super i
sprosta wszystkim potrzebom biblioteki i czytelników. Coś chyba jednak jest
nie tak z powierzchnią magazynową, bo doszły mnie słuchy, że chęć tworzenia w
mediatece magazynu książek przez dyrekcję, jest powodowana pomyłkami w
obliczeniach decydentów bibliotecznych. Widziałam nowy budynek biblioteki od
wewnątrz i rzeczywiście wypożyczalnia jest koszmarnie mała a niewiele większe
są magazyny, ale za to jest "galeria" i labirynty korytarzy! Kto to
projektował? To jakiś koszmar architektoniczny i przykład braku kompetencji ze
strony osób odpowiedzialnych za projekt.
Obserwuj wątek
    • Gość: REG Kompromis w sprawie Mediateki IP: *.chello.pl 05.04.08, 09:14
      Jako mieszkaniec Barwinka myślę,że jednak jest wiecej powodów do
      zadowolenia z takiego obrotu sprawy.Istotą kompromisu jest to,że nie
      zadawala w pełni nikogo .Jak widzę, decydenci wykazali jednak dobrą
      wolę,wsłuchują się w "głos ludu" i próbują myśleć
      zdroworozsądkowo.Lepsze dla mieszkańców Barwinka są nawet
      skromniejsze zbiory,niż żadne.
      Co do nowej siedziby Boblioteki Wojewódzkiej,wiadomo,że to dawny
      budynek szkolny.Nie może spełniać wymogów nowoczesnego budynku
      bibliotecznego.Pewnych,np.nośnych ścian nie dało się przesunąć,stąd
      ciasnota niektórych pomieszczeń.Być może z czasem gmach ulegnie
      rozbudowie,bo jest na to miejsce.To i tak lepsze pomieszczenie od
      poprzedniego,w budynku przeznaczonym na plastyczny pawilon
      wystawowy.Tamto,w założeniu tymczasowe rozwiązanie,przetrwało
      przeszło 30 lat,bo prowizorki są ponoć najdłuższe.
      • Gość: bibliofil Re: Kompromis w sprawie Mediateki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.04.08, 19:56
        Wojewódzka Biblioteka Publiczna winna mieć jedną siedzibę, w której znajdują się wszystkie zbiory tak jak chyba wszystkie biblioteki tego typu w kraju. Niepokojące jest to, że mieszkańcy jednego kieleckiego osiedla próbują ingerować w kształt instytucji, która z założenia ma służyć obywatelom całego województwa. Protest wiązała się z tym, że zbiory będą o 1 km dalej. Na Boga co mają powiedzieć mieszkańcy Pińczowa, Ostrowca czy Opatowa? Jaką odległość muszą pokonać do WBP? Na osiedlu Barwinek winna znajdować się biblioteka prowadzona przez samorząd miasta. Wyposażenie tejże biblioteki winno być takie jakie zafundują włodarze miasta. Nie wiem dlaczego w całe zamieszanie została wciągnieta WBP? Przecież o tym, że została przygotowana nowa siedziba WBP wszyscy wiedzieli. Jeżeli samorząd województwa będzie tak dobry by utrzymywać filię na Barwinku to mieszkańcy województwa winni się domagać filii WBP w każdej gminie!!!
        Podzielam poglądy REG co do funkcjonalności obiektu adoptowanego po dawnej szkole. Dobrze, że dyr. Dąbrowski postawił na swoim i biblioteka wreszcie wyprowadzi się z beznadziejnych warunków do nowej siedziby.
        Bellotta z wyjatkowym znawstwem opisuje nowy gmach - zaglądała nawet do magazynów?. Wygląda więc na to, że ona jest pracownikiem WBP. Można nawet sądzić gdzie pracowała dotychczas? Domyślam się, że na Barwinku bo chyba tam tylko warunki pracy bibliotekarzy były dobre. Inni zapewne cieszą się z nowego lokum. Sądzę, że Dyrektor powinien rozważyć czy wszyscy pracownicy biblioteki są na tyle kompetentni by odnaleźć się w labiryncie korytarzy nowego gmachu?
        • bellotta Re: Kompromis w sprawie Mediateki 05.04.08, 21:35
          Niepokojące to jest to, że dokonuje się zamykania biblioteki bez wcześniejszych
          konsultacji społecznych i szukania w porozumieniu z miastem i biblioteką miejską
          dróg zastąpienia luki. Czemu np. rok wcześniej nie podjęto rozmów, które mogłyby
          przynieść plan wypełnienia pustki po mediatece? W obecnej sytuacji będzie trudno
          cokolwiek zaplanować. Karygodne jest to, że w pomieszczeniach mediateki mają się
          znajdować magazyny książek, które w rzeczywistości powinny wypełniać magazyny,
          ale nowej biblioteki. Jak się "adoptuje" to jasne jest, że nie można zbyt wiele
          zmienić. Ale jak się adaptuje budynek dawnej szkoły, to można oczywiście wiele
          przebudować i dobudować. A magazyny były dobudowywane zgodnie z planami i
          szacunkami decydentów bibliotecznych. Choć teraz jestem tylko zwykłą
          czytelniczką,jedno wiem, że jak się tworzy bibliotekę od nawet pewnych podstaw,
          to należy ją budować tak by starczyło powierzchni magazynowej na wiele lat, a
          nie na chwilkę. Demokracja ma to do siebie drogi bibliofilu, że każdy ma prawo
          ingerować i protestować, kiedy dzieją się sprawy złe. To nie czasy zaszłej
          demokracji ludowej, kiedy zazwyczaj kontestowały kiszki. Jesteś na pewno
          przyzwyczajony do tego, że dobrze jest jak nikt nie ma zdania oprócz Twojego
          zdania. Pozwolę sobie jeszcze na jedną wycieczkę osobistą. Wnioskuję, że
          należysz do grona zaufanych ludzi "anioła" lub to głos samego "anioła". Czasem w
          życiu przydaje się odrobina samokrytycyzmu nie tylko partyjnego i oczywiście pokory!
    • Gość: REG Kompromis w sprawie Mediateki IP: *.chello.pl 06.04.08, 11:58
      Szkoda,że dyskusja na temat kultury przybrała formę rodem z naszej
      polskiej polityki,łącznie z wycieczkami osobistymi ,wytykaniem
      błędów, a nawet z odniesieniem się do sił "anielskich". Wierzę,że
      bierze się to z dużego zaangażowania emocjonalnego w sprawę
      likwidacji biblioteki.
      "Bibliofil" nie wie chyba,że obecny lokal biblioteki na Barwinku
      jest właśnością Biblioteki Wojewódzkiej,która pozostałe filie dawnej
      Wojew.i Miejskiej Biblioteki Publicznej oddała po wewnetrznej
      reorganizacji, bibliotece miejskiej,tę jedną pozostawiając sobie.Jak
      życie pokazało,odbiło się to korzystnie na bibliotece,gdyż było
      więcej środków na zakup zbiorów niż w innych osiedlowych
      bibliotekach,a ostatnio zbiory multimedialne,komputery ,dużo nowości
      książkowych oraz nowe meble uczyniły ją znacznie bogatszą od
      pozostałych.Nic wiec dziwnego,że mieszkańcy Barwinka i nie tylko,
      (ok.20 tys.uzytkowników,to także mieszkańcy okolicznych dzielnic
      Kielc)z żalem się z nią rozstają,bo do dobrego człowiek łatwo się
      przyzwyczaja.Nie ingerują oni jednak,jak pisze" bibliofil",w
      kształt instytucji służącej całemu województwu,chcą mieć jedynie
      zapewniony dostęp do prasy,podręcznego księgozbioru informacyjnego i
      książek.
      Przypuszczam,że wzmianki o magazynie książek w tym lokalu nikt nie
      potraktował poważnie,bo nawet nie wiadomo,czy stropy wytrzymałyby
      takie obciążenie,a książek zmieściłoby się niewiele.Raczej dyrekcja
      Biblioteki Wojewódzkiej skłonna byłaby chyba korzystnie wynajmować
      te pomieszczenia.
      Masz rację" belotto",że należało o rozwiązaniu rozmawiać dużo
      wcześniej,tym bardziej,że długa lista mieszkańców broniących
      biblioteki była ogólnie dostępna od wielu miesiecy,także dla władz
      miasta,gdyby były poważnie zainteresowane tematem.
      Nie zapominajmy jednak,ze były wybory.Kto wówczas myśłał o tak
      przyziemnych sprawach jak czytelnictwo,kultura,dostęp do literatury
      dla starszych ludzi i młodzieży?
      Wierzę,że sprawę da się załatwić ku względnemu zadowoleniu
      wszystkich stron.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka