08bak
09.08.08, 14:55
Co się dzieje, nikt tego nie kontroluje ! U fryzjerów może być
epidemia !!
1.nie dezynfekują nożyc, grzebieni i szczotek plastikowych, nastepny
klient siada na fotelu i wszystkie narzędzia pracy sa oblepione
włosami poprzednika !!
2. nie dezynfekuja po kliencie nasadek do maszynek strzyżących !
3.pelerynki ciemne, niekiedy prawie czarne - to kolory ochronne , by
nie widac było brudu !!! - zdejmuja z klienta, na zapleczu strzepują
i zakładają nowemu klientowi !! plerynki osłaniaja tylko klienta, a
nie fotel, na którym zbiera sie pełno włosów !
4.nie zmiatają włosów z podłogi !czekaja ,az się zbierze więcej !!
5.nie myja rak po obsłuzeniu klienta !! po co maja umywalki ???
6. temi brudnymi łapami, które obsłuzyly np. 10 klientów, smarują
klienta kremem !!!
Może Redaktory z "Echa Dnia" ruszą tyłki i przejdą sie po tzw.
salonach, do brudaśnych zakładów tasmowego golenia z wlosów i
forsy .
Może Inspektory "Sanepidu" odwiedzą fryzjerów, damskich także.Ale
nie z wizytą, tylko zając miejsce w kolejce i obejrzeć system
obsługi klientów.
Dla młodszych redaktorów i inspektorów uwaga : za PRL-u były
białe !!!pelerynki, narzuty, prasowane i poskładane w szufladach,
wymieniane po każdym kliencie. Były słoiki, pojemniki, z płynami
dezynfekujacymi do nozyczek, grzebieni, nasadek do maszynek,
oddzielne były pojemniczki do dezynfekcji brzytew !
A dlaczego wzorem krajów zachodnich nie stosuję sie papierowych
jednorazowych osłon - pelerynek osłaniających klienta i fotel, a na
dodatek mających fikusnie zrobione kieszenie , w które wpadaja
obciete włosy !!! Wystarczy zdjąc, złozyć i wrzucić do kosza.
Czytość jest ?