Gość: Haik
IP: *.satbit.pl / 10.10.5.*
13.10.03, 21:09
No ludzie nie badzmy śmieszni... To jest właśnie typowy przykład
korupcji w polskim wydaniu i najśmieszniejsze jest to że tak
naprawdę wszyscy o tym wiedzą i nie można tego w żaden sposób
udowodnić z całą pewnością ( w znaczeniu procesowym). To samo
mamy w aferze Rywina, tak naprawdę nikt poza Rywinem nie wie na
pewno (mówię tu o dowodach również w znaczeniu procesowym) kto
jest grupą trzymającą władzę, ale wszyscy wiedzą... A Rywin
oczywiście nie powie bo woli dostać wyrok (do pierdla i tak nie
pójdzie) i żyć sobie z tym mając wdzięczność "potężnych"
przyjaciół którym ochronił tyłki. A w sprawie Jędzrejowskiej
swoją drogą co za asekuranctwo... Nie wiadomo kto
po "Starachowicach" będzie grać pierwsze skrzypce w SLD, więc
dam w żłób obydwu dla pewności... Obłęd... Ludzie gdzie my
żyjemy...........